piątek, 5 lutego 2016

177.Złe dziewczyny nie umierają-Katie Alender

Złe dziewczyny nie umierają, Katie Alender, Feeria young, s.356
Ocena:4/10

Złe dziewczyny nie umierają zaciekawiły mnie opisem i ładną, pastelową okładką. Myślałam, że to będzie ciekawa książka, której jeszcze nie czytałam. Od zawsze lubiłam nawiedzone domy, więc sądziłam, że książka, w której dzieją się dziwne i niewytłumaczalne rzeczy w wielkim domu będzie interesująca, ale rzeczywistość okazała się inna...

Siedemnastoletnia Alexic nie należy do popularnych osób w liceum, ale wcale jej to nie przeszkadza. Nie jest towarzyską osobą, więc całkowicie oddaje się swojemu hobby, jakim jest fotografowanie. Natomiast jej młodsza siostra jest jej całkowitym przeciwieństwem. Kaesy również nie słynie z bycia towarzyską, a za swoje przyjaciółki traktuje swoje lalki. Dziewczynka kolekcjonuje je od najmłodszych lat i są one dla niej najważniejsze. Siostry mieszkają w wielkim domu, w którym od pewnego momentu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Do domu przenika jasna poświata, Alexic słyszy hałasy w piwnicy, a jej siostra miewa ataki złości i czasami traci pamięć. Na początku bohaterka nie bierze tego na poważnie i bierze to jako złudzenie, jednak po czasie zastanawia się, czy czasem jej młodszą siostrę, której oczy świecą się nienaturalnym blaskiem, opętał zły duch. Czy Alexic może jeszcze urarować swoją młodszą siostrę?

Na początku byłam do tej książki pozytywne nastawiona. Przez pierwsze strony nie mogłam się wczuć w akcję, natomiast tłumaczyłam to sobie wolnym rozwinięciem. Jednak, gdy książka była taka przez cały czas, mogło oznaczać to tylko jedno- słabą książkę, która mi się nie spodobała. Niestety od początku nie mogłam wczuć się w klimat i historię i dodatkowo wcale nie polubiłam bohaterów. Tak na prawdę nie znalazłam tu nic ciekawego i interesującego. oprócz nudy. Niby to horror, ale szczerze mówiąc wcale się przy tej książce nie bałam. Dodatkowo niektóre "straszne" sytuacje wydawały mi się abstrakcyjne. Niestety to jeszcze bardziej przyczyniło się do tego, że książka mi się nie spodobała. Miałam co do niej duże oczekiwania, gdyż teraz rzadko sięgam po takie lektury i chciałam się przy niej dobrze bawić. Wyszło, jak wyszło, wynudziłam się i po kolejny tom na pewno nie sięgnę, ale może takie książki już nie są dla mnie.

Złe dziewczyny nie umierają to książka, która nie spodobała mi się, ale nie mówię, że jest zła. Może jesteście zainteresowani tą historią? Myślę, że możecie dać jej szansę, gdy będziecie mieli okazję się z nią zapoznać. Jednak dla mnie książka wydała się dziecinna i abstrakcyjna, więc po kolejny tom na pewno nie sięgnę, ale kto wie, może wam się spodoba, ale jeśli nie lubicie dziecinnych historii, to z całą pewnością książkę wam odradzam, bo wynudzicie się, tak jak ja.

Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuję !

8 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa fabuły tej książki, więc mam ją już na liście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ją zamówiłam, mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie tak jak ciebie. Ale okładka jest cudowna *_* Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tą historią zainteresowana, ale nie nastawiam się na nic specjalnego ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla też była momentami nudna, ale chyba podobała mi się trochę bardziej niż Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałam sięgnąć po tę książkę, ale jeśli okazała się być nudna i niezbyt straszna, to raczej jeszcze się zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie... skoro tobie się nie spodobała to pewnie i mnie nie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jesteś jedyną osobą, która mówi, że to słaba pozycja. Na pewno po nią nie sięgnę, chociaż tytuł ma intrygujący. :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Skrzynka Pełna Ksiażek

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już i pozytywne i negatywne recenzje tej książki i chyba sobie ją odpuszczę, choć przez jakiś czas myślałam o jej przeczytaniu. Ale bardzo mi się podoba okładka! ^^
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń