sobota, 16 stycznia 2016

176.Onyks-Jennifer L.Armentrout

Onyks, Jennifer L. Armentrout, Filia, s.520
Ocena:10/10

Nastał Nowy Rok, a ja ten rok chciałam zacząć z dobrą książką. Długo zastanawiałam się, co tu mogę wybrać i mój wybór padł na drugą część serii LUX, czyli Onyks. Powiem Wam, że to był idealny wybór i o lepszą książkę, z jaką mogłam rozpocząć 2016 rok nie mogłam sobie wymarzyć. Onyks okazał się rewelacyjną lekturą i świetną powieścią. Do tego macie Deamona, o którym nie muszę nic mówić. Idealna książka na rozpoczęcie nowego roku. Coś czuję, że seria Jennifer L.Armentrout będzie jedną z moich ulubionych, bo już jestem zakochana w twórczości autorki, a dopiero przeczytałam jej dwie książki.

Z Katy dzieję się coś dziwnego od kiedy została połączona z Deamonem. Do miasta przeprowadza się chłopak, który skrywa tajemnicę, ale wie całkiem sporo o dziewczynie i może jej pomóc, gdyż najwidoczniej on  jedyny wie, co dzieje się z Katy. Deamon zawsze jest u jej boku, ale nie ułatwia jej niczego, tylko jeszcze bardziej wszystko komplikuje. Departament Obrony ciągle coś szpieguje, wiec Katy i Deamon nie mogą czuć się bezpieczni, a dodatkowo dziewczyna zauważa osobę, która powinna już nie żyć. Bohaterowie odkrywają kolejne elementy układanki, co doprowadzi ich do odkrycia wielkiego sekretu i zagrożenia. Okazuje się, że rzeczywistość jest całkowicie inna, niż można się tego było spodziewać, a niewiedza jest czasem lepsza niż wielka obawa i niebezpieczeństwo.

Druga część serii LUX pochłonęła mnie od pierwszych stron. Autorka nie stoi w miejscu, tylko ruszyła z akcją, że nie ma czasu na nudę. W książce ciągle coś się dzieje, a z każdą stroną akcja jest jeszcze szybsza, skomplikowana i ciekawsza. Jeśli uważacie, że Obsydian był ciekawą książką, to powiem wam, że to był dopiero wstęp. W Onyksie wszystko się zaczyna. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej części, Jennifer L.Amerntrout wplątała mnie w sieć wydarzeń i wciągnęła w świat Deamona, z którego już się nie uwolnię. Cudowna książka.

I pomyśleć, że byłam tak blisko nieprzeczytania serii LUX. Tak na prawdę przez wiele miesięcy broniłam się przed nią i nie chciałam jej czytać. Teraz wiem, że to był mój wielki błąd, że nie chciałam czytać historii Deamona i Katy, bo te książki są cudowne. Mimo że autorka czasami korzysta ze standardowego schematu, to i tak jak na razie nie widzę w tym problemu, a dodatkowo mogę powrócić do starych, dobrych czasów i oderwać się od rzeczywistości. A wielką rolę odgrywa tu Deamon, który jest cudowny. Ja go pokochałam w Obsydanie i teraz wiem, dlaczego wszyscy tak za nim szaleją. 

Seria LUX nie należy do ambitnych lektur, ale jest idealną książką, do której chcemy uciec i przeżywać ciekawe i niebezpieczne chwilę z bohaterami. Onyks okazał się bardzo dobrą kontynuacją i już nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z kolejnymi częściami serii. Przede mną Opal i mam nadzieję, że się nie zawiodę, tylko wciągnę jeszcze bardziej. Gorąco polecam wam serię Jennifer L.Armentrout, bo na prawdę warto. Jestem pewna, ze LUX będzie jedną z moich ulubionych i ukochanych serii, ale przede mną jeszcze trzy części, więc już nie mogę się doczekać, aż się z nimi zapoznam.

Seria LUX:
Obsydian Onyks • Opal • Origin • Opposition 


6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że Tobie ta seria też się tak podoba :) Mi został już tylko jeden tom...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię serię "Lux". No i ten Deamon... Ach, mój ideał. A Katy jest tak bardzo podobna do mnie... Czy to znak? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się ostatecznie dokończyć serię "Lux" ;) Pięknie wyglądałaby skompletowana na półce.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i seria faktycznie nie jest ambitna, ale co mi tam :D Kocham Deamona :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń