sobota, 9 stycznia 2016

175.Pułapka uczuć-Coleen Hoover

Pułapka uczuć, Colleen Hoover,W.A.B., s.282
Ocena:10/10

Po książkach Colleen Hoover jestem zniszczona. Jest to jedna z moich ulubionych autorek i bez wątpienia mogę powiedzieć, że nigdy mnie nie zawodzi. Mimo że nie odebrałam tak mocno innych książek, jak Hopeless, to i tak pozostałe wprawiają mnie w wielki dół emocjonalny i nie mogę się po nich otrząsnąć. Właśnie jestem po przeczytaniu kolejnej książki autorki i powinnam być już uodporniona na wstrząs emocjonalny, jednak i tak nie mogę dojść do siebie. 

W życiu Layken nie jest łatwo, kilka miesięcy temu zmarł jej ojciec, a teraz dziewczyna przeprowadza się do nowego miejsca. Od teraz Lake zaczyna nowe życie w nowym miejscu. Szkoła, ludzie i otoczenie są dla dziewczyny całkowicie obce, w której razem ze swoim bratem muszą się odnaleźć. Layken jest wrogo nastawiona do nowego życia, jednak już pierwszego dnia poznaje swoich sąsiadów, z którymi wiele ją łączy. Dziewczyna nie wie, że to dopiero początek zmian, a jej życie będzie się zmieniać z dnia na dzień. Layken zobaczy, jak wszystko się zmieniło w przeciągu kilku miesięcy i nic już nie będzie takie samo. 

Colleen Hoover jest moją mistrzynią. Nie spodziewałam się, że jedna autorka przy różnych książkach za każdym razem będzie wzbudzała we mnie tak wiele emocji. Sięgając po Pułapkę uczuć nie spodziewałam się całej gamy emocji, tak jak przy Hopeless, jednak autorka znowu mną wstrząsnęła. Ta książka nie jest taka, jak historia Sky i Holdera, jest ona przyjemniejsza i dobrze się ją czyta, jednak ma coś w sobie, że nie można się od niej oderwać, a po skończeniu lektury chce się więcej. Autorka po raz kolejny porusza ciężkie tematy, jaki jest śmierć rodziców i choroba, jednak nie zabrakło również wątku miłosnego. Bardzo spodobała mi się relacja Layken i Kela, mimo że dzieliło ich sporo lat, to byli niesamowitym rodzeństwem, a ich relacja i miłość była po prostu piękna. Ciekawą postacią była też Eddie, która ma ciężką przeszłość, ale mimo wszystko jest niesamowicie wesołą i szczęśliwą dziewczyną.

Ja nie wiem, co ta autorka ma w sobie, ale za każdym razem gdy sięgam po jej książki jestem wstrząśnięta. Może to zasługa jej niesamowitego stylu, a może chodzi o niebanalne i wzruszające historie. Na pewno coś w tym jest. Colleen Hoover zasługuje na duże brawa, bo jest ona niesamowitą pisarką, ale trzeba odnaleźć w jej książkach to coś, aby te historie były piękne. Nie każdemu to wszystko się podoba i nie każdy lubi panią Hoover, jednak ja się cieszę, że jestem w gronie tych osób, dla których książki Colleen Hoover są niesamowite i nigdy nie zawodzą. 

Pułapka uczuć na pewno jest lżejszą książką niż Hopeless, ale o wiele poruszającą niż Maybe Someday. Każda z tych książek miała w sobie coś niesamowitego i coś pięknego, więc jeśli jakaś książka Colleen Hoover się wam podoba, to sięgajcie po inne jej książki i zdecydowanie przeczytajcie Pułapkę uczuć, w której nie zabraknie pięknych słów i poezji. Ja po raz kolejny jestem zachwycona i po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem i chcę więcej. Zdecydowanie polecam Wam książki Colleen Hoover w tym Pułapkę uczuć.

11 komentarzy:

  1. Podzielam Twoje zdanie :) Hoover pisze niesamowicie i ta książka nie jest wyjątkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, ale mnie książka aż tak bardzo nie zachwyciła. Inne pozycje tej pisarki dla mnie okazały się godniejsze uwagi. Jednak dopiero teraz to wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mam ochoty na książki tej autorki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, myślałam, że po "Hopeless' nic mnie już nie zaskoczy, a jednak! "Pułapka uczuć' bardzo mi się podobała i masz rację - relacja Layken i Kela była niesamowita, ten ogrom miłości wobec młodszego brata, poczucie odpowiedzialności - Hoover świetnie to wszystko przedstawiła. Także po przeczytaniu każdej z jej książek miałam problem, by dojść do siebie. Nie wiem, jak ona to robi, ale podoba mi się to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na swojej półce już od wakacji i nadal jej nie przeczytałam, chociaż bardzo chcę. Jakoś za każdym razem wypada coś innego :D Bardzo lubię książki Colleen Hoover, więc mam nadzieję, że ta również przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie przyjmuję rekomendację i nie mogę doczekać się lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam za sobą "Hopeless", "Losing Hope" oraz "Maybe someday" - każda z nich okazała się całkiem niezła, aczkolwiek żadna nie zachwyciła mnie tak mocno, jak wiele innych czytelniczek. Po tę serię być może sięgnę, ale bez zbyt dużych oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  8. Colleen Hoover potrafi zachwycić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przeczytać! :)
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za YA, tym bardziej, że ostatnio bardzo mocno się zraziłam przez Rebeccę Donovan i pierwszy tom "Oddechów"
    Pozdrawiam i zapraszam,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też Rebecca Donovan nie podeszła ;)

      Usuń