wtorek, 30 czerwca 2015

Podsumowanie Czerwca


Czy dziś 1 Lipca? Tak !! Rozpoczynają się dwa, a raczej trzy miesiące Wakacji, pięknej pogody, odpoczynku i totalnego lenistwa. Ja nie spędzam już wakacji, jak większość z Was, tylko jak każdy, dorosły człowiek, w tym wieku wypadałoby pracować :) Trochę wstyd, gdybym siedziała przez pełne trzy miesiące i nic nie robiła, a moi rodzice by na mnie pracowali, gdzie ja sama mogę iść do pracy. To już drugi rok z rzędu, gdzie w wakacje pracuje, ale taka kolej rzeczy, a fajnie zarobić własne pieniądze i zrobić kolejny krok w stronę usamodzielnienia się. Dodatkowo, jeśli ma się fajną pracę, to jeszcze lepiej. Moja praca jest świetna, ustalam sobie wszystko pod siebie, godziny i dni, kiedy pracuje (i tak miałam właśnie cztery tygodnie wolnego, bo w końcu sesja), zarabiam dobrze, pracuję ze świetnymi ludźmi, w tym kilkoma swoimi znajomymi i w świetnej atmosferze, więc jest na prawdę spoko. A wy jak pracujecie wakacje ? Czy może jeszcze nie możecie ?

Jaki był Czerwiec pod względem książek? W tym miesiącu nic nie przeczytałam. Oprócz podręczników akademickich w swoich rękach nie miałam żadnej książki. W czerwcu miałam sesję i ten miesiąc był pełen zaliczeń, pisania prac, robienia projektów i egzaminów. Nom stop uczyłam się i nie było mowy o żadnej książce. W tym miesiącu nie miałam chwili spokoju, tylko siedziałam i uczyłam się i ledwo wyrabiałam. Na szczęście wszystko zaliczałam w pierwszych terminach, a i tak nie miałam chociażby godziny, gdzie mogłabym odpocząć, a gdybym miała jakieś poprawki, to chyba nie miałabym czasu na sen, ale takie są minusy studiów, że trzeba poświęcać luty i czerwiec na konkretna naukę bez przerwy.


No ale w końcu są wakacje, więc nie ma co myśleć o przeszłości. Oto kilka książek, które mam zamiar przeczytać w te wakacje. Mam nadzieję, że mi się uda, ale zobaczymy, gdyż ja zawsze, jak mam rozpocząć nową książkę, to w danym momencie wybieram zawsze to, na co akurat mam ochotę, no i do tego dochodzą egzemplarze recenzenckie, a trochę się ich mi nazbierało. We wrześniu zrobię podsumowanie i zobaczę, czy udało mi się choć połowę przeczytać te ksiażki, które widnieją na zdjęciu.

Jaki będzie Lipiec ? Na pewno wspaniały. Oprócz pracy, która trwa kilka dni w tygodniu, już w połowie miesiąca wyjeżdżam do Jarosławca. Może ktoś z Was będzie w tej miejscowości ? W Lipcu na pewno pospotykam się ze znajomymi, ale również będę dużo czytać i nadrabiać zaległości książkowe, ale również i serialowe, bo trochę się ich uzbierało ! Lipiec zapowiada się na prawdę wspaniale i mam nadzieję, że taki będzie, a nawet lepszy!

sobota, 20 czerwca 2015

153.Dotyk Julii-Tehereh Mafi

Dotyk Julii, Tehereh Mafi, Otwarte, s.330

Historia Julii, która posiada zabójczy dotyk, jest chyba znana wszystkim.Chyba jestem ostatnią osobą, które jeszcze nie znała tej historii, bo pierwsza część wyszła tak dawno, a ostatnia kilka miesięcy temu. Dotyk Julii mam w swojej biblioteczce od prawie dwóch lat, ale nigdy mi nie było po drodze, aby się za nią zabrać, jednak ostatnio nadszedł czas, że w końcu zabrałam się za pierwszą część tej trylogii i tak oto wkroczyłam do świata Julii. Jesteście ciekawi, jak w moich oczach wypadła historia dziewczyny, której dotyk zabija? 

Julia jest odizolowana od rzeczywistości i zamknięta w specjalnym zakładzie. Dziewczyna posiada niezwykły dar-jej dotyk zabija. Julia uważa siebie za potwora, który niszczy osoby, które jej dotkną. Dziewczyna z nikim nie rozmawiała, aż do momentu, kiedy zostaje jej przydzielony współlokator-Adam. Okazuję się, że to test, a Julia ma być częścią większego planu. Może mieć wszystko, co chce, jednak dziewczyna zamierza walczyć o wolność, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha. Julia i Adam buntują się w imię miłości i uciekają w bezpieczne miejsce, jednak czy dla kogoś takiego, jak Julia jeszcze istnieje coś takiego, jak bezpieczne miejsce? 

O tej książce słyszałam dużo, a przede wszystkim wiele pochlebnych opinii, tak więc nic dziwnego, że po tej książce oczekiwałam czegoś wielkiego i niesamowitego. Jednak nie spodziewałam się tego, co dostałam. Przede wszystkim miałam już zarysowany opis historii, jak może wyglądać, jednak autorka nom stop mnie szokowała i zaskakiwała. Nie dostałam niczego, czego mogłambym się spodziewać, a Tehereh Mafi naprawdę mnie wielokrotnie zadziwiała. Jednak miałam nadzieję, że jakoś zżyję się z tą książką, albo nie będę mogła się po niej otrząsnąć. Niestety nic takiego się nie stało, a przy Dotyku Julii żadne emocje mi nie towarzyszyły. A szkoda, bo po tylu pozytywnych opiniach spodziewałam się wielkiego emocjonalnego szoku. Może w kolejnych częściach bardziej przywiążę się do książki, historii, bohaterów. Jednak na razie było tylko w porządku.

Może moim średnim odczuciom co do książki był powód, że średnio polubiłam główną bohaterkę, a wręcz momentami Julia irytowała mnie, a już szczególnie pod sam koniec. Nie raz miałam ochotę wskoczyć do tej historii i potrząchnąć nią, ale dobrze, że nie posiadam takiej umiejętności, bo z pewnością dotyk Julii by mnie zabił. Tak samo sympatią nie darzę Adama, który jest dla mnie postacią nijaką. Natomiast Warnet, to dopiero była wielobarwna i niesamowita postać. Z takim wariatem nigdy nie było wiadomo, co się stanie. 

I to by było na tyle. Zobaczymy, jak zaprezentują się kolejne części tej sławnej trylogii. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. A jeśli wy też jesteście zacofani z Julką, tak jak ja, to koniecznie rozpocznijcie Dotyk Julii, bo warto. Mi nie pozostaje nic innego, jak powoli brać się za Sekret Julii. Oby było lepiej. O wiele lepiej :)

Ocena: 8/10

Trylogia:
Dotyk Julii • Sekret Julii • Dar Julii • Julia. Trzy tajemnice (dodatek)

niedziela, 7 czerwca 2015

152.Ród-J.D.Horn

Ród, J.D.Horn, Feeria young, s.331

Książki o tematyce fantastycznej zawsze były u mnie na pierwszym miejscu. To właśnie takie książki kiedyś czytałam najczęściej i tylko w takich przede wszystkim gustowałam. Dziś się trochę zmieniło, dorosłam, zmieniłam trochę gust czytelniczy, ale i tak często sięgam po książki, gdzie spotkam magię i nadprzyrodzone istoty. Dużo przeczytałam o wampirach, wilkołakach, elfach i innych nieziemskich istotach, ale o wiedźmach nigdy. Nie wiem, czy książki o tych postaciach nie zostawały u nas za często wydawane, czy ja jakoś ominęłam książki o tematyce wiedźm. Jednak teraz w Polsce została wydana pierwsza część Wiedźm z Savannah, a ja jestem właśnie po lekturze.

Mercy od zawsze czuła, że nie pasuje do rodziny. Ród Taylorów jest bardzo potężny, a najpotężniejszy na południu USA. Nic dziwnego, że dziewczyna czuła się inna, gdy wszyscy w rodzinie posiadali jakąś moc, a jej siostra bliźniaczka była bardzo potężną i obiecującą czarownicą, a Mercy nie posiadała żadnej mocy. Wszystko się zmienia, gdy dziewczyna idzie po pomoc do Matki Jilo. Od tego momentu w rodzinie Taylorów wychodzą wielkie tajemnice, które zmienią wszystko. Dodatkowo w dziwnych okolicznościach zostaje zabita jedna z najpotężniejszych wiedźm, kotwicząca, która utrzymuje granicę. Ktoś musi zająć jej miejsce, jednak wybór jest prosty. Wszyscy oczekują, że te miejsce zajmie siostra Mercy, która od zawsze była faworytką. Jednak wyboru, jakiego dokona wyrocznia jest inny, niespodziewany i zaskakujący.

Ród bardzo miło mnie zaskoczył i wciągnął mnie do świata pełen wiedźm, magii i tajemnic. Bardzo fajnie mi się czytało o przygodach Mercy i razem z nią odkrywałam tajemnice rodziny Taylorów. Książka zdecydowanie nie nudziła i ciągle coś się działo. Autor cały czas utrudniał życie bohaterce, dzięki czemu czytelnik cały czas chce czytać i poznawać dalszą historię bohaterki. Książka miała swoje lepsze i słabsze momenty, ale jako całość wyszła na prawdę dobrze i już nie mogę się doczekać, aż poznam dalszą historię życia Mercy, bo zapowiada się na prawdę dobrze. Ród był czasami przewidywalny, ale tak to już jest, że książki o takiej tematyce mają już wyrobiony schemat, i mimo że autor próbuje uciekać od tego tradycyjnego schematu, to i tak będzie on się przeplatał z historią. Podobną sytuację mamy właśnie tutaj, i mimo że były momenty przewidywalne, to i tak autorowi nie raz udało się mnie zaskoczyć.

Na duży plus uważam wiek bohaterki, z którą mogłam się utożsamić i nie wydawała mi się dziecinna, a nie które momenty nie wydawały się nie racjonalne. Jednak mimo wszystko niektóre sytuacje były lekko dziecinne. Ogólnie Mercy została ciekawie wykreowana przez autora i da się ją polubić. W książce znajdziemy wiele, różnorodnych bohaterów, co uważam za wielki plus, bo lubię czytać książki, gdzie coś się dzieje i niemalże każdy maczał w tym palce i każdego można podejrzewać, jednak i tak zostałam zszokowana wieloma sprawami i osobami, które za tym stały.

Ród uważam za dobrą książkę i jestem ciekawa, co znajdę w kolejnych częściach Wiedźm z Savannah. Jest to lekka i wciągająca książka, z którą można się zrelaksować na kilka godzin i spędzić miło czas. Ja jestem zadowolona z przeczytania książki, ale nie zostałam do końca usatysfakcjonowana i czegoś mi w niej zabrakło, ale mimo wszystko jest to ciekawa historia i już nie mogę się  doczekać, aż sięgnę po kolejne części.

Ocena: 7/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuje !

czwartek, 4 czerwca 2015

Zapowiedzi od Feeri


Każdy kryje jakąś tajemnicę ... Gabe Hyde żyje na kredyt. Od czterech lat ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przed światem, który niegdyś obsesyjnie go uwielbiał. Jeden niewłaściwy krok doprowadził go na skraj szaleństwa. krok, który na zawsze zmienił ścieżkę jego życia. Udawanie nie prowadzi do niczego dobrego,  zwłaszcza, gdy grasz kogoś innego przed tymi, którym najbardziej na tobie zależy. Ale gdyby ktoś kiedyś odkrył prawdę, to nie jego życie stanęłoby pod znakiem zapytania – ale jej.

Saylor nie nienawidzi mężczyzn. Tylko Gabe’a. Ten lekkomyślny, beztroski, w czepku urodzony gość to prawdziwa sól w jej oku. Który sprawia tylko, że wszystko coraz bardziej się gmatwa. Niestety, jest takie miejsce, w którym ich spotkania są nieuniknione. Dom opieki. Gdyby tylko tak się nawzajem nie pociągali… Im bliżej są ze sobą, tym więcej pytań powstaje w Saylor. Bo Gabe coś ukrywa.
Co się stanie, gdy te dwa światy na siebie wpadną? Dwa światy, które nigdy nie powinny się spotkać? Czy on zniszczy wszystkich, których kocha? Czy w końcu uzyska odkupienie, o którym marzy od czterech lat?

 
"Toxic" Rachel Van Dyken
Premiera: 03.06.2015 r.

Powieść autorki bestsellerowej serii „Oddechy”, równie pełna emocji i zapierającej dech akcji!

Co, jeśli dostałbyś drugą szansę na to, by kogoś poznać po raz pierwszy? Cal Logan doznaje szoku, gdy widzi Nicole Bentley siedzącą naprzeciwko niego w kawiarni tysiące mil od ich rodzinnego miasta. Przecież od ponad roku – gdy oboje skończyli szkołę – nikt jej nie widział ani o niej nie słyszał. Tylko że to nie jest Nicole.
Wygląda dokładnie jak miłość Cala z dzieciństwa, ale nazywa się Nyelle Preston. Jest przeciwieństwem Nicole: impulsywna i odważna, zaraża wszystkich wokół pasją życia. Cal jest nią totalnie zafascynowany. Ale Nyelle kryje też wiele tajemnic, a im bardziej Cal zbliża się do rozwiązania jej zagadek, tym mniej chciałby wiedzieć.
Gdy tajemnice z przeszłości i teraźniejszości zderzają się, jedno staje się jasne: nic nie jest takie, jakim się wydawało…


"Co, jeśli..." Rebecca Donovan
Premiera: 17.06.2015 r.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Podsumowanie Maja

Cześć :) I kolejny miesiąc za nami. Dziś rozpoczął się czerwiec-miesiąc, który oznacza wolność od szkoły, studiów i nauki. W tym miesiącu kończę pierwszy rok studiów, co jest dla mnie dość dziwne, bo przed chwilą je dopiero zaczynałam, a tu już za mną prawie koniec. Studia okazały się dla mnie najlepszym czasem i to prawda, że studia to najlepszy okres w życiu ! ;) Na studiach poznaje się prawdziwych przyjaciół, życie jest beztroskie, jest tyle możliwości i przede wszystkim studiuje się i uczy tego, co się chce. Nie trzeba wkuwać na pamięć rzeczy, które nas nie interesują, a trzeba, bo trzeba. Na studiach człowiek uczy się tego, co go interesuje i niemal jest to przyjemność pogłębiać swoje zainteresowania :) 

W tym miesiącu przeczytałam:

  • Nie oddam dzieci!
  • Ród (prawie, jeszcze kończę)


Ten miesiąc jest na prawdę słaby pod względem czytelniczym, ale po prostu nie miałam czasu na czytanie. W maju rozpoczęłam pracę i możecie myśleć, że jak można pogodzić pracę i studia. Oczywiście, że się da, ale potrzeba przede wszystkim chęci do pracy. Moja praca opiera się na tym, że wszystko ustawiam według siebie (dni i ilość godzin), i tak oto mam właśnie cztery tygodnie wolnego, bo nauka i sesja przede wszystkim :) Co ciekawego działo się w tym miesiącu? Na początku była majówka, dzięki której wypoczęłam, a na blogu pojawił się stosik. Później były zajęcia i praca, a międzyczasie pojawiły się recenzję Nie oddam dzieci!; Angelfall. Penryn i świat po; Requiem; Pytania o Hollywood. Czyli gwiazdy bez tajemnic. W trzecim tygodniu Maja były juwenalia, na które wybrałam się ze znajomymi, ale średnio mi się podobały, ale juwenalia oznaczały wolne od wykładów <3 A pod koniec Maja miałam urodziny :D 

Jaki będzie czerwiec ? Bardzo intensywny pod względem nauki. Zbliża się sesja, a za tym idzie najpierw mnóstwo zaliczeń, co wiążę się z nauką, nauką i jeszcze raz nauką. W czerwcu na prawdę będę miała mało czasu na czytanie, ale zawsze coś się znajdzie. W końcu od rana do wieczora człowiek nie może się uczyć i musi sobie zrobić godzinkę przerwy. Na czerwiec nie mam zbyt wielu planów, wiec czas pokaże, co ciekawego wydarzy się w tym miesiącu.