sobota, 28 listopada 2015

172.Skok-Janet Evanovich&Lee Goldber

Skok,Janet Evanovich&Lee Goldber, Fabryka Słów, s.354
Ocena: 5/10

Seria o Stephanie Plum bardzo mi się spodobała. Oczywiście miała ona swoje lepsze i słabsze książki i nie każda część mnie urzekła, ale przecież mam jeszcze wiele historii o Śliweczce do przeczytania, jednak już teraz mogę stwierdzić, że należy ona do grona ulubionych. Gdy zobaczyłam nową książkę Janet Evanovitch i to w duecie z Lee Goldbergiem, który stworzył Monka, wiedziałam, że muszę się z tą książką zapoznać. I tym sposobem jestem po przeczytaniu pierwszej części serii Fox&O'Hare.

Kate O'Hare pracuje w FBI i od kilku lat ściga Nicka Foxa przystojnego przestępce, który pogrywa sobie z detektyw. Gdy w końcu Kate po wielu trudach łapie Foxa, mogłoby się wydawać, że sprawa jest zakończona, a kobieta może w końcu odetchnąć z ulgą i zacząć normalnie żyć, gdyż jej życie kręciło się tylko i wyłącznie wokół Nicka. Jednak nic bardziej mylnego, bo Fox nie wykorzystał jeszcze wszystkich asów w rękawie i ucieka w sposób niemożliwy. Kate wyrusza w pościg za Nickiem po całym świecie i odkrywa, że mężczyzna ma zacząć działać w imię dobra i zacząć współpracować razem z Kate. Jak kobieta odnajdzie się w nowej roli i z partnerem, którego przez wiele lat ścigała?

Przyznam się, że sięgnęłam po tą książkę tylko ze względu na Janet Evanovich. Byłam ciekawa, co nowego wymyśli autorka i jak odnajdzie się w roli bez śliweczki. Było dobrze, ale to nie było to. Brakowało m tego czegoś, tego humory i samej Stephanie Plum. Mimo że historia była inna i bohaterowie byli inni, to nie zostałam do końca usatysfakcjonowana nową książką autorki i jednak pozostanę przy Stephanie Plum. Evanovitch w duecie z Goldbergiem napisali ciekawą książkę z fajnym pomysłem i interesującymi bohaterami. Stworzyli świetny duet i w ogóle nie odczuwało się tego, że Skok został napisany przez dwóch, różnych autorów. Historia była ciekawa, spędziłam przy niej miło czas, ale to tyle. 

Duet Fox i O'Hare jest bardzo intrygujący i zabawny. Fajnie spędziłam z nimi czas i świetnie było towarzyszyć im przez tą historię. Akcja była dynamiczna i nie było czasu na nudę, a autorzy ciekawie wykombinowali całe te zamieszanie i wykreowali zabawną historię. Skok jest idealny dla fanów Stephanie Plum i wielbicieli Monka. To idealna gratka dla miłośników obu tych autorów, którzy na pewno nie zawiodą się na tej pozycji. Jeśli lubicie lekkie kryminały z humorem, to jest to obowiązkowa lektura dla was. 

8 komentarzy:

  1. Zdecydowanie książka nie dla mnie. Nawet nie jest to zależne od przeciętności tej powieści, raczej nie moja kategoria literacka.

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Chętnie przeczytam, bo przyznam że Evanovich po kilku książkach zrobiła się bardzo schematyczna. Liczę, że współpraca z Goldbergiem tchnie w jej książki nowe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki z humorem, jednak na tę chyba na razie się nie zdecyduję. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie trafia do mnie ta ksiązka, nie wiem. Może kiedyś tam... :)
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i się nie zawiodłam. Według mnie tej książce niewiele brakowało do ideału, choć ciężko mi być zupełnie obiektywną - książki Evanovich bardzo lubię. Tak czy owak, dobrze się bawiłam przy Skoku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliwkę po prostu wielbię. Te książki są niezwykle śmieszne. Będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń