piątek, 25 września 2015

Ekranizacja: Próby ognia

Więzień Labiryntu: Próby ognia

Dawno nie było postu związanego z filmami, a że we wtorek byłam w kinie na drugiej części Więźnia Labiryntu, to postanowiłam napisać Wam moją opinię na temat tego filmu. Może jak wiecie, ekranizacja Więźnia labiryntu bardzo mi się spodobała, natomiast książka totalnie nie przypadła mi do gustu, dlatego postanowiłam nie sięgać już po kontynuację, tylko czekać na filmowe wersje. Tym sposobem seans był jeszcze bardziej ekscytujący, bo w ogóle nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać.

Jestem pod bardzo, ale to bardzo wielkim wrażeniem tego filmu. Był on niesamowity i mistrzowski i nie zawiodłam się. Wszystko było rewelacyjnie przedstawione: walki, ucieczki, schronienie, zniszczone miasto, chorzy. Próby ognia zostały ciekawie przedstawione i bardzo fajnie mi się go oglądało. Całość oceniam na prawdę dobrze i jestem pod ogromnym wrażeniem produkcji.

Natomiast nie wiem, jak film ma się do książki. Ekranizacja Więźnia labiryntu wiele różniła się od wersji papierowej, więc podejrzewam, że tu może być tak samo. Jestem strasznie wściekła na treść. Spoiler [Po co to wszystko, po co ta walka, ucieczka, skoro Tessa tak lekkomyślnie postanowiła ich wszystkich wydać, po co to ?] Rozumiem, że może w książce jest to jakoś racjonalnie wytłumaczone, a czytelnik rozumie postępowanie dziewczyny, natomiast w filmie wyszło, że jest ona jedynie zdrajcą i jestem na nią wściekła. Film bez wcześniejszej znajomości treści oglądało mi się na prawdę dobrze. Miałam wiele momentów zaskoczenia (nie wspomnę, ile razy się wystraszyłam) i wszystko bardzo mi się spodobało, więc jestem na prawdę pozytywnie zaskoczona i zadowolona z Prób ognia.

Aktorzy jak zwykle rewelacyjnie się spisali i zagrali swoje role mistrzowsko. Dylan O'Brien jest idealnym Thomasem, wcielił się niesamowicie w rolę i przerósł moje oczekiwania. Możecie spotkać kilku aktorów z Gry o tron, którzy również dobrze się spisali. W Próbie ognia mamy wielu bohaterów i uważam, że każdy wypadł w filmie dobrze, jednak ja i tak jestem pod wrażeniem Dylana O'Briena.

Film zrobił na mnie ogromne wrażenie i jestem pozytywnie nim zaskoczona. Przyznam, że po końcówce Więźnia labiryntu spodziewałam się czegoś innego, jednak do końca nie wiem czego, ale po Próbie ognia jestem w stu procentach usatysfakcjonowana i już nie mogę się doczekać, kiedy do kin wejdzie Lek na śmierć. Mam nadzieję, że i ta część przypadnie mi do gustu. Próby ognia to na prawdę dobry film, więc koniecznie musicie się na niego wybrać.


6 komentarzy:

  1. W niedzielę planuję iść na ten film do kina i już nie mogę się doczekać! Jestem ogromnie ciekawa, jak wygląda ekranizacja drugiej części jednej z moich ulubionych trylogii ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się bardzo podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiałabym najpierw przeczytać książkę :D
    Leon Zabookowiec

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jedno i drugie mam dopiero planach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzanm się z Twoja opinią. Jestem pod wrażeniem. Więcejo tej produkcji postaram się napisać w ten weekend :>

    OdpowiedzUsuń