piątek, 21 sierpnia 2015

160.Źródło-J.D.Horn

Źródło, J.D.Horn, Feeria, s.403

Pierwsza część Wiedźm z Savannah była bardzo dobra. Była to książka bardzo przyjemna, a tematyka bardzo mi się spodobała. Nie na co dzień czytam książki o wiedźmach i magii, szczerze mówiąc, zawsze je jakoś omijałam, jednak Ród przypadł mi do gustu i po skończeniu lektury wiedziałam, że sięgnę po kontynuację. Długo nie musiałam czekać, bo zaledwie kilka tygodni później pojawiło się Źródło, więc od razu wzięłam się za czytanie i tak oto jestem po lekturze już drugiej części Wiedźm z Savannah.

Mercy rozpoczyna nowe życie. Spada na nią wielki obowiązek, bo nie dość, że Granica wybrała ją na nową kotwiczącą, to na dodatek jest w ciąży. To wielka zmiana dla bohaterki, która od dziecka była wychowywana ze świadomością, że nie posiada żadnych magicznych zdolności, a teraz wszystkiego musi się uczyć i to jak najszybciej, tym bardziej, że niebezpieczeństw jest coraz więcej. Dodatkowo dziewczyna postanawia odnaleźć swoją siostrę, która ją zdradziła, a do miasta powraca jej matka, która przecież nie żyła. Okazuje się, że rodzina Taylorów ma więcej sekretów i tajemnic, a Mercy nie wie komu może ufać, a kto jest wrogiem. 

Źródło to bardzo dobra kontynuacja i jest lepsza od swojej poprzedniczki. Widać wielki postęp autora, jaki zrobił. Ród okazało się dobrą książką z ciekawym pomysłem, a J.D. Horn bardzo dobrze go zaczął, natomiast Źródło to dopiero petarda, wszystkie wątki poszły w bardzo fajnym i ciekawym kierunku, a całokształt wyszedł jeszcze lepiej, niż się spodziewałam. W tej części było jeszcze więcej sekretów, a autor za każdym razem zaskakiwał. Zdecydowanie omija on standardowe schematy i co chwila zaskakuje czytelnika, co zdecydowanie wyszło mu na plus. Jestem usatysfakcjonowana drugą częścią Wiedźm z Savannah, a autor przeszedł moje oczekiwania.

Jednak mam jeden problem ze Źródłem, taki sam, jak miałam przy Rodzie, a mianowicie ciężko mi się wciągnąć w książkę. Już wam tłumaczę o co mi chodzi. Jeśli siądę do czytania, to nie ma problemu, książka mnie wciąga i dobrze się ją czyta, jednak gdy już odejdę od czytania, to ciężko mi do niej powrócić i tak na prawdę prawie zawsze znajdę coś innego do roboty, niż czytanie. Szczerze mówiąc nie wiem, czym jest to spowodowane, bo mam tak pierwszy raz, ale na prawdę ciężko mi się tę książkę, jak i Ród czytało, mimo że wszystko mi się w nich spodobało, a historia była na prawdę dobra. Mam nadzieję, że nigdy coś takiego mi się nie powtórzy, bo na prawdę książkę bardzo długo mi się czytało. 

Źródło okazało się bardzo dobrą kontynuacją, a książka przy swojej poprzedniczce wypada lepiej. Autor co chwila zaskakuje, wprowadza wiele wątków, jednak czytelnik nie pogubi się, tylko z zapałem będzie śledził dalsze losy Mercy. J.D.Horn stworzył ciekawą serię, ze świetnym pomysłem i wykreował ciekawych bohaterów, których można polubić. Ja zdecydowanie jestem zadowolona, że zapoznałam się z Wiedźmami z Savannah i miło spędziłam przy nich czas, mimo że było ciężko. A wam polecam zapoznanie się z tą serią, bo jestem pewna, że się nie zawiedziecie.

Ocena:7/10

Wiedźmy z Savannah:
Ród Źródło



Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuje !

5 komentarzy:

  1. Mi także "Źródło" przypadło do gustu i to o wiele bardziej niż "Ród", który według mnie był nieco zbyt nudnawy, zwłaszcza, że liczyłam na coś zdecydowanie lepszego :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że jak najszybciej upoluję tom pierwszy :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również ta część dużo bardziej przypadła do gustu niż poprzednia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą serią, ale zdecydowanie planuje sięgnąć po pierwszy tom i jeśli mi się spodoba, to na pewno przeczytam również drugi ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam pierwszej części, ale jak uda mi się ją dostać to szybko nadrobię zaległości :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń