poniedziałek, 10 sierpnia 2015

159.Obsydian-Jennifer L. Autorament

Obsydian, Jennifer L. Armentrout, Filia, s.418

O serii LUX usłyszałam bardzo dawno temu, ale broniłam się przed nią. Na początku wcale nie miałam na nią ochoty. Stwierdziłam, że nie chcę czytać kolejnej serii o standardowym schemacie, jednak ciekawość zwyciężyła i książkę kupiłam. Mimo to do książki aż tak strasznie mnie nie ciągnęło, wiedziałam, że zabiorę się za nią, ale miałam to raczej w dalekich planach. Ostatnio nadeszła mnie ochota na książkę typu Zmierzch czy Klątwa tygrysa, a Obsydian wydawał się idealny, więc po głębszym zastanowieniu się zabrałam się za książkę. I co się stało ? Prawie całą książkę przeczytałam w jeden dzień. 

Katy wraz z mamą przeprowadza się do Wirginii Zachodniej, małego i odludnego miasteczka, gdzie wszyscy się znają, a życie tu nie wydaje się takie rozrywkowe. Jej sąsiadami są bliźniacy Black, sympatyczna Dee oraz zabójczo przystojny i arogancki Daemon. Chłopak próbuje trzymać swoją siostrę i siebie z dala od Katy, bo uważa, że dziewczyna przyniesie jego rodzinie samych kłopotów. Jednak losy tych twoje ciągle się przeplatają, a gdy grozi jej niebezpieczeństwo, od razu wyrusza jej na pomoc. W miasteczku zaczynają się dziać dziwne i niewytłumaczalne rzeczy, a Katy odkrywa sekret, który zmieni jej życie i życie Blacków na zawsze. 

Ojejciu, co to była za książka ! Jestem totalnie nią zachwycona i w niej zakochana, a Obsydian był po prostu cudowny i rewelacyjny. Autorka mimo standardowego schematu stworzyła coś kosmicznego, co czyta się bardzo szybko i zakochuje się w historii. Jennifer L. Armentrout pisze rewelacyjnie, co powoduje, że książka czyta się bardzo szybko za szybko.  Pierwsza część LUX ma swoje dobre i słabe strony, ale co z tego, gdy ona mnie tak oczarowała, że już nawet nie pamiętam, co tam można nazwać na minus. Wiecie, jak to jest, że książka podoba się Wam od pierwszej strony i mimo kilku minusów, nie możecie jej nic zarzucić, bo tak się Wam spodobała i Was oczarowała. Dokładnie mam to samo z Obsydianem i jestem tą książką zachwycona.

Autorka od razu mnie kupiła, gdy przeczytałam, że główna bohaterka jest recenzentką. No i Deamon. Ohh Deamon Black, co to za postać. Od razu przypadł mi do gustu i jestem w nim totalnie zakochana. A relacja Katy i Deamona jest po prostu mistrzowska i mega uwielbiam tą parę. Deamon jest po prostu taki kochany i niesamowity, ale nie możemy zapomnieć, że jest arogancki, ale cóż, skradł moje serce  i jestem pewna, że jeszcze nie raz będę do niego wzdychać. Dee również była interesującą postacią, ale jak dla mnie, trochę za słodką, no ale przecież muszą się pojawić i takie postacie, prawda ? A Deamon i tak wynagradza mi wszystko. 

A wiecie, co jest najlepsze? To, że to dopiero pierwsza część serii i tak mi się ona spodobała, a z tego, co wszyscy mówią, ma być tylko lepiej, więc jestem cała w skowronkach. Już dawno żadna książka tak mi się nie spodobała, jak ta, a to dopiero pierwsza część, więc myślę, że cała seria mi się spodoba i będzie to jedna z moich ulubionych serii. Na razie Obsydian wędruje u mnie wysoko na liście i jest to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i dodatkowo, która mnie tak zachwyciła. Ja już chcę drugi tom, pragnę już Onyks.

Jaka ja byłam durna, że szybciej nie zabrałam się za Obsydian. Nie wspomnę już o tym, że na początku w ogóle mnie do tej serii nie ciągnęło. Myślę, że wtedy miałam coś z głową, bo nie wiem co mnie wtedy kusiło, abym mówiła, że ta seria mnie nie interesuje. Jednak plus jest taki, że w końcu przekonałam się i mimo wszystko zabrałam się za pierwszą część serii LUX i widzicie, co ona ze mną zrobiła. Co Deamon ze mną zrobił. Widzicie, że tylko się nią zachwycam, o moim zachwycie piszę i zachwycać się będę do końca życia.

Chyba nie muszę Wam mówić, że koniecznie musicie zabrać się za Obsydian, jeśli tego nie zrobiliście. Nie popełniajcie mojego błędu, rezygnując z tej książki, bo to będzie jeden z waszych największych błędów życiowych, mówię serio. Ta książka jest wspaniała i zwiastuje rewelacyjną serię, więc koniecznie bierzcie się za pierwszy tom serii LUX, a ja powinnam skończyć te zachwyty i powoli brać się za Onyks. A wy bierzcie się za Obsydian lub inne części z serii.

Czytajcie i zachwycajcie się!

Ocena: 10/10

Seria LUX:
Obsydian • Onyks • Opal • Origin • Opposition

15 komentarzy:

  1. Cóż za zachwyt nad Obsydianem! :D Bardzo zasłużony, oczywiście.
    Mówiłam, że jest świetna! Dobrze, że w końcu po nią sięgnęłaś, a ja się bardzo cieszę, że Ci się tak spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy ten paranormal romance, by mnie zauroczył, ale wszędzie czytam pozytywne opinie na temat tej serii i pierwszego jej tomu :x Chyba muszę się przełamać i poczytać :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze nie widziałam negatywnej opinii tej serii. Mam w planach :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że jednak się do serii przekonałaś. Lepiej późno niż wcale :) Ja właściwie odkładam cały czas na "potem" drugi tom, ale muszę go w końcu przeczytać. I oczywiście Deamon- ja również będę zachwycać się nim do końca życia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się ąż tak jak tobie Obsydian nie spodobał, aczkolwiek książka była przyjemna. Natomiast Onyks był MEGA. Musisz przeczytac i to jak najszybciej ! ;))

    zapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobra teraz już na pewno po nią sięgnę. Szczerze mówiąc tak jak ty odkłądałam cały czas na później tę książkę bo myślałam, że to nic specjalnego, ale po takiej ilości entuzjazmu w recenzji widać, że muszę się z nią zapoznać:D

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny Obsydian <3 Nie jest to może dla mnie lektura wysokich lotów, ale ta seria ma coś w sobie <3 Muszę jak najprędzej dorwać "Origin" bo jeszcze nie czytałam. Koniecznie sięgnij po dalsze tomy! Recenzje Obsydianu robiłam też u siebie - przydałoby się nareszcie zmusić do napisania recenzji Onyksu =D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie, słyszałam o tej serii same dobre opinie, ani jednej negatywnej. Jestem naprawdę ciekawa, co takiego w niej jest, że wszystkim się podoba. Koniecznie muszę przeczytać ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, ile zachwytów! Ciekawe czy i mnie by tak wciągnęło. Nie dowiem się, póki nie przeczytam :D

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku słyszałam samie kiepskie opinie a teraz tylko dobre. Dlatego jestem ciekawa tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałabym ją przeczytać, tym bardziej, że czytam liczne pozytywne komentarze o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój opór do tej książki trochę opadł po przeczytaniu Twojej recenzji. Pierwszym co pojawiło się w mojej głowie było to, że osoba, która broniła się przed "Obsydianem" tak jak ja, go pokochała to może ja też go pokocham, kto wie? Sama nie wiem co mam teraz zrobić! Może poczytam jeszcze trochę o tym jak Deamon jest wspaniały i w końcu się przekonam! :D

    http://w-swiecie-fikcji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś czuję że jak tylko zabiorę się za tą serię, to Black oficjalnie stanie się moim kolejnym książkowym mężem :D
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam, jak przez przypadek natrafiłam na tę książkę na świętach i uznałam ją za dobry odmóżdżać. Nie spodziewałam się, że tak się w niej zakocham i co z tego, że czasami za bardzo trąca banałem, skoro jest taka wspaniała i wciągająca? A Katy i Daemon należą do mojego TOP 5 OTP, bo stanowią idealną parę, przekonasz się w przyszłych tomach, które są nawet lepsze od pierwszego!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie kusi mnie ta seria. Słyszałam same dobre o niej opinie i ani jednego złego słowa. Napewno wkrótce sięgnę. Świetna recenzja :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń