niedziela, 15 marca 2015

142.Finding Cinderella-Colleen Hoover (Szukając kopciuszka)

Finding Cinderella (Szukając kopciuszka), Colleen Hoover, Simon&Schuster, s.130

Wierzycie w przeznaczenie ? Ja nie wiem, ale czytając takie książki, jak Finding Cinderella mam wrażenie, że jest coś takiego jak przeznaczenie. Przypadkowe spotkanie dwójki ludzi, który zakochują się w sobie bez pamięci. Już w Hopeless autorka stworzyła tak historię, ze czytelnik wierzył, że Sky i Holder byli sobie przeznaczeni, a teraz tu w tej książce mamy podobne zjawisko. Albo Colleen Hoover tak piszę książki, żeby czytelnik miał iluzję i wierzył w przeznaczenie, albo ono istnieje na prawdę. 

Daniel jest przyjacielem Holdena, a Six jest przyjaciółką Sky. Było wiadomo, że ta dwójka w końcu będzie musiała się spotkać i poznać, ale nikt się nie spodziewał, że połączy ich coś więcej. Oboje umówili się na randkę i od razu znaleźli wspólny język, później udawali, że ich nic nie łączy, jednak miłość nie wybiera i tych dwoje ciągnęło do siebie, jak dwa magnezy. Później prawda wyszła na jaw, a Daniel i Six spokojnie mogli być razem, byli szczęśliwi i zakochani. Jednak Daniel uświadomił sobie, że Six jest jego Kopciuszkiem, którego utracił rok temu. To nie może być zbieg okoliczności, jednak zeszłoroczne spotkanie niesie za sobą więcej konsekwencji, a Daniela i Six nie łączy już tylko miłość, ale coś, co już nie mogą odzyskać. 

Jestem trochę zawiedziona tą książką, ponieważ napisała ją Colleen Hoover, która wzbudza we mnie wiele emocji i przeważnie po jej książkach mam kaca książkowego. Dodatkowo nie zżyłam się z bohaterami. Wcale. Wiem, że to któtka nowela, ale mimo wszystko to kontynuacja do Hopeless i Losing Hope, więc powinna mieć to coś. Niestety tak nie było, a mnie książka średnio się spodobała, dopiero pod koniec zrobiłam wielkie oczy, ale co z tego, jak nawet nie mogłam się delektować tą historią, ponieważ akcja tak pędziła, że czytelnik nie mógł przeanalizować tego, co się stało wcześniej. 

Jeden z plusów, to oczywiście fakt, że Finding Cinderella opowiada o przyjaciołach Sky i Holdena, a co za tym idzie ? Możliwość spotkania bohaterów i w tej książce. Jak dla mnie to znakomity pomysł, bo mogę dowiedzieć się, co wydarzyło się po wydarzeniach z Losing Hope, tym bardziej, że książka, tak samo jak Hopeless mocno mną wstrząsnęła i jeszcze nie chciałam żegnać się z bohaterami. Na szczęście pani Hoover daje nam możliwość dowiedzenia się o ich dalszym życiu i ostatecznie pożegnać się z nimi w tej książce. 

Mimo że książka aż tak mi się nie spodobała, to i tak będę miała do niej ogromny sentyment. Dlaczego? Ponieważ to moja pierwsza książka po angielsku! W końcu przemogłam się i sięgnęłam po literaturę w języku obcym. Już wcześniej założyłam, że pierwszą książką, jaką przeczytam po angielsku będzie Finding Cinderella z prostych przyczyn. Jest to krótka książka, a na dodatek napisana przez Colleen Hoover, która posługuję się prostym i lekkim językiem, ale wiadomo, że zaplanować coś, a zrobić, to dwie, różne rzeczy. Niemniej jestem zadowolona, że przeczytałam pierwszą książkę po angielsku i będę musiała sięgać po książki w tym języku częściej, bo to na prawdę proste i przyjemne, a jakie skuteczne.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy przeczytali Hopeless i Losing Hope, bo to świetna kontynuacja i gratka dla fanów. Niestety książka aż tak pozytywnych wrażeń nie wzbudzi, ale mimo wszystko warto się z nią zapoznać. Mi nie pozostaje nic innego, jak raz na zawsze pożegnać się z bohaterami i sięgnąć po kolejne książki Colleen Hoover. 

Ocena:7/10

10 komentarzy:

  1. Czytałam Hopeless, które mi się podobało. Natomiast Loosing Hope jest troszkę słabsze... Ale chętnie zapoznam się z kolejną częścią o przyjaciołach głównych bohaterach. Może być fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak przeczytam Losing Hope, to się za nią zabiorę.
    Gratuluje przeczytania książki po angielsku :) To świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytam na pewno szczególnie, że dwie wcześniejsze części uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty się żegnasz z bohaterami, a ja dopiero planuje rozpocząć z nimi wędrówkę :) Zazdroszczę możliwości czytania książek w oryginale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym się zapoznała z tą książkę, czy to w oryginale, czy po polsku, ale słyszałam opinie, że w oryginale nie są wcale takie wspaniałe jej książki

    OdpowiedzUsuń
  6. "Hopeless" wywarło na mnie pozytywne wrażenie, ale nie aż tak mocne, jakbym tego oczekiwała - w zasadzie od samego początku spodziewałam się zakończenia tej historii. Niemniej chętnie sięgnę po inne lektury tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw muszę sięgnąć po Hopeless. Ciekawe kiedy zakupią w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytam, bo jestem już po lekturze dwóch poprzednich części i chętnie przeczytam coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję pierwszej przeczytanej po angielsku książki:) Z chęcią ją przeczytam, bo Hopeless bardzo mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaraziłas mnie czytaniem! zaczynam od dziś czytac i cie obserwować :)
    zapraszam do mnie !
    http://toloveyourselff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń