sobota, 21 lutego 2015

139.Losing Hope-Colleen Hoover

Losing Hope, Colleen Hoover, Otwarte, s.355

Hopeless to typ książka o której się nie zapomina. To jedna z tych powieści, które pozostawiły w moim sercu ślad i zmieniły mnie. Po przeczytaniu Hopeless nie byłam już tą samą osobą i długo nie mogłam otrząsnąć się po tej książce. Ostatnio zabrałam się za Losing Hope i mimo że byłam przygotowana na wielki wstrząs, to i tak ta książka na nowo wzbudziła we mnie wielkie emocje i pozostawiła po sobie ślad. 

Losing Hope to historia z Hopeless ale opowiedziana z punktu widzenia Holdera. Losing Hope na nowo przedstawia tą samą historia Sky i Holdera, ich pierwsze spotkanie, pierwsze rozmowy, pierwszy pocałunek i dramatyczną prawdę. W tej książce możemy dowiedzieć się co myślał i co czuł Dean oraz co nim kierowało, aby zachowywał się tak, a nie inaczej.  Poznamy moment, w którym chłopak odkrył, że Sky to Hope, moment, w którym się zakochał, w którym dowiedział się prawdy i razem ze Sky próbowali na nowo zacząć żyć. 

Ta książka na nowo mną wstrząsnęła. Całą historię już znałam i wiedziałam, co ma się wydarzyć, jednakże i tak to nie pomogło, bo mimo że znałam prawdę i każdy krok bohaterów to i tak ta książka mnie zachwyciła i złamała moje serce. Jestem pod ogromnym wrażeniem i czuję, że i ta książka zostanie w mojej pamięci na bardzo długo, bo takie historie się po prostu nie zapamięta, a ta historia ma dla mnie ogromne znaczenie. Colleen Hoover na nowo mnie do siebie przekonała i uwielbiam ją za to jak pisze i co pisze. Jest ona niesamowita i uwielbiam ją za takie książki, które czytelnika zaskakują i łamią serce. Dodatkowo autorka tak pisze, że nie wiadomo, kiedy się książkę przeczytało i poznało historię. Ja zabrałam się nią z myślą, że to idealna lektura na wolne i będę mogła się nią delektować przez kilka dni, ale nawet nie było o tym mowy, gdyż gdy zasiadłam to od razu przeczytałam pół książki. Musiałam trochę zwolnić, ale i tak książkę pochłonęłam nie wiadomo kiedy, a teraz siedzę tu i próbuje napisać coś sensownego, ale jedyne o czym mogę myśleć, to to, że mam złamane serce, a ta książka i historia znowu była niesamowita. 

To nie jest tak, że książka jest przewidywalna i że można się przy niej nudzić, bo to jest raczej nie realne. Mimo że historia jest ta sama i dialogi identyczne, to i tak ta książka wzbudza wiele emocji, możemy tą niesamowitą historię poznać z innego punktu widzenia i na nowo odczuć całą magię tej historii. Ja na nowo zakochałam się w tej prawdziwej, ale brutalnej książce, to co ja przeżywałam jest niedopisania, po prostu jestem pod wrażeniem i ciężko mi jest cokolwiek o tej książce napisać.

Bardzo spodobał mi się pomysł na napisanie jestem historii z dwóch punktów widzenia i stworzenie dwóch książek. Myślę, że gdyby taki zabieg zastosowała autorka w jednej książce, to do końca nie moglibyśmy się wczuć w całą historię i mielibyśmy mętlik w głowie. W Hopeless przeżywamy to, co Sky. Raz kochamy, a raz nienawidzimy Holdera i razem z nią odkrywamy brutalną prawdę, natomiast w Losing Hope tą samą historię przeżywamy z Holderem i to z nim się utożsamiamy. Jak dla mnie taki pomysł z dwoma książkami jest genialny i dzięki temu na nowo mogłam zagłębić się w tą niesamowitą historię.

Trudno mi opisać, czy Losing Hope jest lepszą książka niż Hopeless czy może odwrotnie, bo mimo wszystko nie mam sprawiedliwego podejścia do tych dwóch książek. W Hopeless tę historię dopiero poznawałam i nie wiedziałam, co się w niej wydarzy, natomiast w Losing Hope wiedziałam, o czym będzie ta historia, jednak dużo już nie pamiętałam, więc też mnie autorka na nowo mnie zaskakiwałam. Ogólnie ciężko jest mi ocenić i porównać te książki. Wiem natomiast, że są one niesamowite i na długo pozostaną w mojej pamięci.  

10/10

18 komentarzy:

  1. Hopeless była wspaniała, więc jestem pewna, że ta książka tak samo mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Głupio tak, bo minęło tyle czasu a ja nadal nie znam ani Losing Hope, ani Hopeless. Nie mniej wspaniała recenzja, nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie kupię te książki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zabrać się za tę serię, bo wywołuje niesamowicie dużo emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym przeczytała! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno zrobiłam sobie taką liste książek, które absolutnie musze przeczytać. Do tej listy dołączyłam Hopeless i Losing Hope. Cały czas czytam recenzje tych książek i zazdrosze tym, którzy je czytali! Nie wiem jak, ale musze je zdobyć! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hopeless jeszcze przede mną. Tak więc i ta powyższa też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Losing hope" już czeka na mojej półce i niedługo się za nią zabieram, jestem bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie książki mam już za sobą i mam podobne odczucia do Twoich ("Losing Hope" dziś tuż po północy skończyłam) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że Ci się podobało, bo to mnie utwierdza w przekonaniu, że warto sięgnąć :) och, chcę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dosłownie godzinę temu skończyłam Hopeless i miałam takie same odczucia co ty. Ta książka jest wspaniała.
    Halcyon-days-blog.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna recenzja. Widać, że ci się spodobało. Oby tak samo było ze mną, gdy już sięgnę po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedna z moich ulubionych serii

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem na razie po lekturze "Hopeless", zobaczymy, czy i "Loosing hope" mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mi się podobało ''Hopeless'', więc też bardzo jestem ciekawa jak to wyglądało z perspektywy Holdera;)
    obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Hopeless" mnie nie zachwyciło (początek tak, ale potem już zdecydowanie nie), mimo to mam już ten tom. Nie za bardzo przepadam za czytaniem raz jeszcze tej samej historii z innej tylko perspektywy, nawet jeśli się pojawiają nowe sceny, o których wcześniej nie wiedzieliśmy. Ale na książkę się skusiłam, więc przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś do książki mnie nie ciągnie- wiem, że jest pełna emocji, jak poprzedniczka, ale te same dialogi i historia do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  17. No, nie powiem. Ciekawa jestem tej samej historii ale z punktu widzenia Holdera. Mam nadzieję, że książka szybko wpadnie w moje ręce ;)
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak bardzo przymierzam się do tej książki i wciąż nie mam okazji :D

    OdpowiedzUsuń