czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015 roku


I kolejny rok za nami. Czas tak szybko leci, a ja mam wrażenie, jakbym wczoraj bawiła się na sylwestra 2014/2015. Oznacza to, że każda godzina, dni, tygodnie i miesiące uciekają mi, a ja nie wykorzystuję w pełni każdego dnia. 2015 rok był dla mnie ciężki. Przeżyłam ciężkie chwile i ten rok dał mi do myślenia. W tym roku przeżyłam również wspaniałe momenty, poznałam rewelacyjnych ludzi i byłam szczęśliwa, ale jakby nie patrzeć, ten rok dał mi popalić.


Jeśli chodzi o książki, to nie czytałam dużo. Tak na prawdę przeczytałam bardzo mało książek, ale z powodu różnych czynników. Mimo wszystko cieszę się z każdej przeczytanej lektury oraz jestem szczęśliwa, że dalej tu jestem, gdyż w tym roku miałam kilka chwil zwątpienia. 

Podsumowanie roku:

Ilość przeczytanych książek: 46
Napisanych recenzji: 40
Dodanie postów: 75
Ilość komentarzy do tej pory: 3446
Ilość odwiedzin do tej pory: 105183
Najlepsza książka roku: Losing Hope, Black Ice, Maybe Someday, Obsydian, Pułapka uczuć, Nieprzekraczalna granica, Ogień i woda, Toxic, Wstyd


Postanowienia:

Na 2016 rok mam trochę postanowień, ale to ze strony prywatnej, a nie związanego z książkami. Oczywiście mam zamiar czytać jak najwięcej i chciałabym przeczytać 52 książki, ale chciałabym zrobić coś dla siebie. W 2016 roku kończę 21 lat, a ostatnie lata spędziłam wyłącznie na nauce. Matura i studia spowodowały, że nie miałam życia, a młode lata uciekają mi przez palce. Dodatkowo choroba uświadomiła mi, że warto żyć i korzystać z chwil.


Dzisiaj krótko i na temat. Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku. Szczęścia, zdrowia, spełnienia marzeń, sukcesów i pięknych chwil. Dużo, wspaniałych książek do przeczytania i wszystkiego najlepszego !!


niedziela, 27 grudnia 2015

174. Endgame. Klucz niebios - J. Frey, N. Johnson-Shelton

Endgame. Klucz niebios, J.Frey&N.Johnson-Shelton, SQN, s.503
Ocena: 6/10

W zeszłym roku miałam okazję przeczytać pierwszą część serii Endgame, która okazała się nietypowa. Książka zaskoczyła mnie pomysłem i całym przedsięwzięciem. Wezwanie pomimo kilku wad spodobało mi się i byłam pod ogromnym wrażeniem tego wszystkiego. Z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej części, jednak premiera była zaplanowana kilkanaście miesięcy później, a mój zapał to Endgame malał, ale gdy książka w końcu do mnie przyszła, nie mogłam się doczekać, aż się za nią zabiorę. Czy było warto czekać tyle miesięcy na Klucz niebios ? Jak dalej potoczyły się losy wybrańców Endgame ?

Został znaleziony Klucz Ziemi, a uczestnicy Endgame wyruszają w podróż, aby odnaleźć Klucza Niebios, który może być wszędzie. Z dwunastu uczestników zostało już tylko dziewięciu. Zaczyna się walka z czasem, gdyż koniec zbliża się wielkimi krokami, a cały świat został poinformowany, że do Ziemi zbliża się kometa, która może spowodować zagładę. Rozpoczyna się kolejna walka, a Ziemia staje się areną, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Czy uczestnicy zdążą odnaleźć kolejny klucz ? Czy nie będzie za późno ? Czas leci, a koniec nadchodzi szybciej, niż się tego można spodziewać...

Bohaterowie szukają po całym świecie Klucza niebios, a między czasie zawierają nowe sojusze i tworzą nowe intrygi. Walka jest zacięta, a stawka bardzo wysoka, dodatkowo największą przeszkodą jest czas, którego brak. Czytelnik wraz z uczestnikami Endgame mają do rozwiązania wiele zagadek, które zaprowadzą ich do celu. Tajemniczość i niebezpieczeństwo są tutaj nieustannym elementem, a czytelnik gdy wejdzie do świata stworzonego przez autorów, to już z niego nie wyjdzie. 

Endgame jest serią dość specyficzną, jednym się podoba, a drugim nie. Wezwanie zauroczyło mnie, cały pomysł i fabuła miały coś w sobie i byłam pod ogromnym wrażeniem. Nie mogłam się doczekać Klucza niebios, jednak zanim książka wyszła, cały mój zapał gdzieś znikł i mimo że książki nie mogłam się doczekać, i z wielkim entuzjazmem rozpoczynałam kolejną część, to jednak to nie było to, a cały mój zapał do Endgame został chyba przy pierwszej części. Druga część nie była zła, książka była na prawdę dobra, ale nie mogłam się tam odnaleźć. Całkowicie się pogubiłam i nie wczułam się w klimat Klucza niebios. I niestety drugiej części Endgame nie odebrałam tak, jak pierwszej.

Klucz niebios jest dobrą kontynuacją. Mnie książka trochę przytłaczała i nużyła, ale mimo wszystko jestem usatysfakcjonowana drugą częścią Endgame. Książkę polecam wszystkim tym, co zapoznali się z Wezwaniem i pierwsza część serii im się spodobała. Polecam Endgame również tym osobą, co lubią skomplikowane książki, gdzie ciągle coś się dzieje, a dodatkowo jest mnóstwo wątków. Duet Frey&Shelton stworzył coś nowego, intrygującego i zaskakującego, więc na prawdę warto zapoznać się z tym pomysłem.

Dziękuje wydawnictwu Sine Qua Non 
za możliwość przeczytania książki!


sobota, 12 grudnia 2015

173. Pojedynek-Marie Rutkowski

Pojedynek, Marie Rutkowski, Feeria, s.379
Ocena: 8/10

Uwielbiam książki, gdzie akcja dzieję się w świecie pełnym arystokracji, balów i pięknych sukni. Jestem bardzo ciekawa, jak wtedy wyglądał świat i jakie było wtedy życie. Niestety nie dane mi jest tego doznać, ale dzięki książką choć trochę tego świata mogę zaczerpnąć. Ostatnio przeczytałam książkę Marie Rutkowski, gdzie świat był podzielony na arystokrację i niewolników, a w tle były bale i życie ludzi z pierwszej klasy. Jak odebrałam Pojedynek ? Bardzo pozytywnie.

Kestrel jest córką generała, jednego z najbardziej wpływowych ludzi w Valorii. Ma pieniądze, status i wiedzie dostanie życie. Pewnego razu pod wpływem impulsu postanawia kupić niewolnika-Arina, który jest śmiały i pewny siebie. Jednak kowal ma plany, które na zawsze mogą zniszczyć świat, w którym żyje dziewczyna. Losy tych dwójki ciągle się splatają, a ich relację coraz bardziej robią się poważne. Jednak czy mogą pozwolić sobie na coś więcej niż relacja Pani-niewolnik ? Czy nie będzie za późno ? W końcu każdy z nich ma jakieś plany. Kestrel ma zdecydować, czy wstąpi do armii czy wyjdzie za mąż, a Arin chce uwolnić się od życia niewolnika. 

Nigdy bym nie pomyślała, że ta książka tak mi się spodoba, jednak gdy przeczytałam pierwsze rozdziały, wiedziałam, że to będzie dobra książka. Gdy ją zaczęłam, po prostu nie mogłam się od niej oderwać i z bólem serca odkładałam ją na bok. Pojedynek to książka, którą potrzebowałam od dłuższego czasu-dobra i wciągająca. Dawno, na prawdę dawno nie czytałam takiej historii, przez którą nie mogłam myśleć, bo uciekały one tylko do Kestrel i Arina. Uwielbiam te uczucie, kiedy książka pochłania mnie bez reszty, a pierwszy tom serii Marie Rostowski okazał się na prawdę rewelacyjną powieścią, gdzie akcja pędziła, a autorka ciągle zmieniała bieg wydarzeń.

Wielkim atutem Pojedynku jest tło, czyli świat w jakim żyją bohaterowie, bale, piękne suknie, życie arystokracji, polityka i plotki, dzięki temu w książce wiele się dzieje, a historia nie ogranicza się jedynie do relacji Kestrel i Arina. Autorka miała wiele asów w rękawie i ciągle mnie zaskakiwała. Tak na prawdę nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać w kolejnym rozdziale, a gdy już myślałam, że wydarzy się to czy to, to oczywiście autorka zmieniała bieg wydarzeń o sto osiemdziesiąt stopni, aby ciągle mylić czytelnika. Ten zabieg bardzo mi się spodobał, bo przy Pojedynku nie ma czasu na nudę i nie wiadomo, czego można się spodziewać. 

Pojedynek to rewelacyjna książka i świetny wstęp do serii Niezwyciężona. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugą część, która mam nadzieję okaże się również tak wspaniała, a może i lepsza.  Was gorąco zachęcam do zapoznania się z tą książką, bo jestem pewna, że nie pożałujecie. To nie kolejna książka ze standardowym schemacie, to historia z nowym pomysłem, gdzie akcja pędzi nom stop, a bieg wydarzeń ciągle się zmienia, więc nie ma czasu na nudę. 

Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuję !

niedziela, 6 grudnia 2015

Idealne książki na Zimę ze Świątecznym klimatem

Cześć, dziś z okazji Mikołajek mam dla Was coś nietypowego. Z racji tego, że jesteśmy na początku świątecznego i zimowego klimatu, dziś przygotowałam dla Was post z książkami, które warto przeczytać w tym okresie. Ja uwielbiam czytać książki z klimatem, więc zawsze staram się wybierać powieść, która idealnie odzwierciedli czas, w którym w danym momencie się znajduję. Poniżej zamieszczam parę książek, które warto teraz przeczytać.


PRETTY LITTLE LIARS. SEKRETY

Jest to moja pierwsza, świąteczna książka, którą czytałam i mam o niej pozytywne zdanie. Książkę czytałam dwa lata temu przed Świętami i idealnie nadała się na czas oczekiwania Świąt Bożego Narodzenia, wiec polecam ją dla fanów Pretty Little Liars, bo to idealny dodatek do serii.





 W ŚNIEŻNĄ NOC

Za to tę książkę czytałam rok temu przed Świętami Bożego Narodzenia i również wspominam ją bardzo dobrze. Są to trzy opowiadania, którym towarzyszy świąteczny klimat, więc idealnie nadaje się na czas oczekiwać do Świąt. Pamiętam, że zaraz po przeczytaniu książki byłam trochę zawiedziona tą książką, ale teraz po roku czasu wspominam ją bardzo dobrze.




HARRY POTTER

Oczywiście nie mogło zabraknąć Harrego Pottera. Harry jest dobry na każdą okazję, a Święta bez czytania Harrego to nie święta. Ja mam zamiar wkońcu przeczytać Harry Potter and the Philosopher's Stone, którego zaprzestałam czytać kilka miesięcy temu i ponownie obejrzeć wszystkie filmy, bo dawno nie oglądałam filmowej wersji Harrego Pottera.





WILKOŁAKI Z MERCY FALLS

Trylogia Maggie Stefvater jest dość stara, ale teraz wychodzi nowe wydanie, więc to idealny czas, aby zapoznać się z tymi książkami, tym bardziej, że mróz i zima są tam nieustannym elementem, więc chociaż w tych książkach możemy poczuć trochę Zimna. Ja przy tej trylogii bawiłam się świetnie i z pewnością kiedyś przeczytam ją jeszcze raz.


BLACK ICE

Tę książkę czytałam na początku tego roku w zimowe dni i bawiłam się przy niej rewelacyjnie. Black Ice jest niesamowite, bardzo wciąga i idealnie nadaje się na nadchodzące tygodnie. Becca Fitzpatrick jak zwykle mnie nie zawiodła. Myślałam, że seria Szeptem będzie jej jedynymi, dobrymi książkami, jednak Black Ice też niczego nie brakuje. 




PODARUJ MI MIŁOŚĆ

W tym roku przed świętami mam zamiar przeczytać 12 Świątecznych opowiadań. Jestem pewna, że ta książka będzie rewelacyjna i już nie mogę się doczekać, aż w końcu zacznę ją czytać. Dwanaście różnych autorów, dwanaście różnych opowiadać, świąteczny klimat w tle, chyba nie może być lepiej ? W tym roku na święta czekam właśnie z tą książką !




A jakie są Wasze typy ? Co najchętniej czytacie w oczekiwaniu na Święta ?

wtorek, 1 grudnia 2015

Podsumowanie Listopada


Dziś pierwszy Grudnia, w końcu ! Uwielbiam ten miesiąc, uwielbiam tę porę roku i uwielbiam Święta, a Grudzień ma wszystko, co kocham. Już dziś mogę odliczać do świąt, cieszyć się świątecznym klimatem, słuchać świątecznych piosenek i czytać ! Mimo że najbliższe dni zapowiadają się ciężkie i stresujące, to nie mogę się doczekać, aż na kalendarzu pojawi się dziewiętnasty grudnia i spokojnie będę mogła odetchnąć z ulgą i odpocząć trochę od studenckich obowiązków. 




W tym miesiącu przeczytałam:
  • Odrodzoną-C.C.Hunter
  • Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz-Michelle Falkoff
  • Skok-Janet Evanowitch&Lee Goldber
  • Pojedynek-Marie Rutkowski


Nawet nie wiem, jak to się stało, że przeczytałam w tym miesiącu aż cztery książki. Jak dla mnie, przy moim obecnym trybie życia to bardzo dużo, a w porównaniu do tego, ile ostatnio czytam, cztery książki to sukces. W Listopadzie pojawiły się recenzje egzemplarzy recenzenckich, czyli Odrodzone, Playlist for the dead i Skoku. Pod koniec miesiąca wybrałam się razem z Alys na premierę drugiej części Kosogłosa, który okazał się niesamowity, a na początku Listopada na blogu pojawił się stosik.

Jeśli chodzi o Grudzień, to na pewno będzie on niesamowity. Jeśli chodzi o bloga, to szykuję kilka, ciekawych postów, które mam nadzieję, że Wam się spodobają. W tym miesiącu oczywiście będą Święta i ten cały klimat, który uwielbiam, a w przerwie świątecznej w końcu porządnie poczytam i po nadrabiam seriowo-filmowe zaległości. Życzę Wam pełnych wrażeń w Grudniu! 


sobota, 28 listopada 2015

172.Skok-Janet Evanovich&Lee Goldber

Skok,Janet Evanovich&Lee Goldber, Fabryka Słów, s.354
Ocena: 5/10

Seria o Stephanie Plum bardzo mi się spodobała. Oczywiście miała ona swoje lepsze i słabsze książki i nie każda część mnie urzekła, ale przecież mam jeszcze wiele historii o Śliweczce do przeczytania, jednak już teraz mogę stwierdzić, że należy ona do grona ulubionych. Gdy zobaczyłam nową książkę Janet Evanovitch i to w duecie z Lee Goldbergiem, który stworzył Monka, wiedziałam, że muszę się z tą książką zapoznać. I tym sposobem jestem po przeczytaniu pierwszej części serii Fox&O'Hare.

Kate O'Hare pracuje w FBI i od kilku lat ściga Nicka Foxa przystojnego przestępce, który pogrywa sobie z detektyw. Gdy w końcu Kate po wielu trudach łapie Foxa, mogłoby się wydawać, że sprawa jest zakończona, a kobieta może w końcu odetchnąć z ulgą i zacząć normalnie żyć, gdyż jej życie kręciło się tylko i wyłącznie wokół Nicka. Jednak nic bardziej mylnego, bo Fox nie wykorzystał jeszcze wszystkich asów w rękawie i ucieka w sposób niemożliwy. Kate wyrusza w pościg za Nickiem po całym świecie i odkrywa, że mężczyzna ma zacząć działać w imię dobra i zacząć współpracować razem z Kate. Jak kobieta odnajdzie się w nowej roli i z partnerem, którego przez wiele lat ścigała?

Przyznam się, że sięgnęłam po tą książkę tylko ze względu na Janet Evanovich. Byłam ciekawa, co nowego wymyśli autorka i jak odnajdzie się w roli bez śliweczki. Było dobrze, ale to nie było to. Brakowało m tego czegoś, tego humory i samej Stephanie Plum. Mimo że historia była inna i bohaterowie byli inni, to nie zostałam do końca usatysfakcjonowana nową książką autorki i jednak pozostanę przy Stephanie Plum. Evanovitch w duecie z Goldbergiem napisali ciekawą książkę z fajnym pomysłem i interesującymi bohaterami. Stworzyli świetny duet i w ogóle nie odczuwało się tego, że Skok został napisany przez dwóch, różnych autorów. Historia była ciekawa, spędziłam przy niej miło czas, ale to tyle. 

Duet Fox i O'Hare jest bardzo intrygujący i zabawny. Fajnie spędziłam z nimi czas i świetnie było towarzyszyć im przez tą historię. Akcja była dynamiczna i nie było czasu na nudę, a autorzy ciekawie wykombinowali całe te zamieszanie i wykreowali zabawną historię. Skok jest idealny dla fanów Stephanie Plum i wielbicieli Monka. To idealna gratka dla miłośników obu tych autorów, którzy na pewno nie zawiodą się na tej pozycji. Jeśli lubicie lekkie kryminały z humorem, to jest to obowiązkowa lektura dla was. 

niedziela, 22 listopada 2015

Ekranizacja: Kosogłos cz. 2

Kosogłos cz. 2

O mój boże ! Czy to już koniec? Czy to już koniec ekranizacji Suzzane Collins ? Czy to już koniec historii Katniss i Peety ? Czy to już na prawdę koniec ostatniej części Igrzysk śmierci? Tak, w piątek odbyła się ostatnia część trylogii, czyli Kosogłos cz. 2 i nie mogę uwierzyć, że to już na prawdę koniec !

Po wielu miesiącach wyczekiwań w końcu doczekaliśmy się finału historii, która zaczęła się w 2012 roku. Piątkowego dnia bałam się i nie mogłam się doczekać. Uwielbiam Igrzyska śmierci i wyczekiwałam z niecierpliwością kolejnych części mojej ulubionej trylogii, uwielbiałam oglądać to, co wykreowała Suzzane Collins i zawsze byłam pod ogromnym wrażeniem, gdyż tak to wszystko sobie wyobrażałam i nigdy się nie zawiodłam, ale bałam się, ponieważ to już koniec. To już na prawdę koniec tej przygody, tej historii, tych emocji, tych wyczekiwań i koniec Igrzysk śmierci.

Mam ogromnego kaca po tym filmie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak to wszystko wyglądało i jak to się wszystko zakończyło. Dokładnie tak to wszystko sobie wyobrażałam, aktorzy wcielili się rewelacyjnie w swoje postacie, oddali mistrzowsko emocje i wszystko wyszło tak, jak należy. Ostatnia scena mnie zabiła, była przepiękna i cudowna. Doskonale wiedziałam, co się wydarzy, jednakże ta scena była rewelacyjna i idealnie zakończyłam film. Przy tej scenie dopiero zrozumiałam, że to już na prawdę koniec i nie będzie już dalszych części Igrzysk śmierci.
Koniecznie wybierzcie się na Kosogłosa, bo jest rewelacyjny, a na pewno jesteście ciekawi jak zakończy się ta trylogia w wersji filmowej. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i totalnie nie mogę się otrząsnąć. Muszę koniecznie zrobić sobie maraton z trylogią Igrzyska śmierci oraz z ekranizacją, bo świat, jaki wykreowała Suzzane Collins warto poznać i warto się z nim ponownie spotkać. Gorąco polecam Wam książki i filmy przedstawiający ten brutalny świat. 





niedziela, 15 listopada 2015

171.Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz-Michelle Falkoff

Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz, Michelle Falkoff, Feeria Young, s.371
Ocena: 3/10

Samobójstwo. To ciężki temat do rozmowy i trudna kwestia. Nikt nigdy nie zrozumie dlaczego osoba, a zwłaszcza młoda decyduje się na taki krok. Co nią kierowało, co myślała i dlaczego. Mimo że w swoim życiu doświadczyłam dwa razy czegoś takiego, dwie osoby, które znałam, zdecydowały się na taki krok, to chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego zdecydowały się na coś takiego. Jedna w tak młodym wieku zakończyła swoje życie. W końcu miał tylko naście lat i całe życie przed sobą. Oni jednak to zrobili i na świecie jest wiele takich osób, które decydują się na taki krok. Jest wiele książek, które próbują pomóc w zrozumieniu osób, które kończą ze swoim życiem i poruszają ten trudny temat, a dziś jestem po przeczytaniu właśnie jednej z książek, jaką jest Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz.

Sam i Hayden to najlepsi przyjaciele. Na wczorajszej imprezie znowu zrobili z siebie pośmiewisko, a na dodatek zdążyli się pokłócić. Sam postanawia przeprosić swojego kumpla rano, ale nie ma ku temu okazji, gdyż znajduje chłopaka martwego. Wszystko wskazuje na to, że Hayden popełnił samobójstwo, a dla swojego przyjaciela zostawia Playlistę, która ma mu pomóc zrozumieć, dlaczego. Jednak czy piosenki pomogą zrozumieć chłopakowi, dlaczego jego przyjaciel popełnił samobójstwo ? Co jest temu przyczyną ?

Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz porusza trudny temat, który nie jest łatwy do zrozumienia, bo każdy przypadek trzeba przeanalizować na własny sposób i zrozumieć, dlaczego. Myślę, że w dzisiejszych czasach wiele młodych ludzi nie chce walczyć, nie są twardzi i za szybko się poddają. Nie chcą niczyjej pomocy, tylko próbują na własną rękę rozwiązać problem. Niestety wiele osób wybiera koniec, myśląc, że uwolni ich to od wszystkiego lub pokażą, jacy są twardzi i odważni. Moim zdaniem kończenie z własnym życiem to słabość, która jest nieodwracalna. Na pewno każda z tych osób miała na świecie kogoś, kto pomoże i komu zależy, tylko trzeba chęci i czasu. Niestety wiele z tych osób decyduje się na samobójstwo pod wpływem impulsu i z powodu kogoś. Znacie może historię Dominika? Ja płakałam, czytając jego historię. Dla niego to był ostateczny krok, aby uwolnić się od osób, które go nie tolerowały i wyzywały, ale ten chłopak miał jeszcze całe życie przed sobą, a przede wszystkim kochającą matkę, która bardzo przeżyła to, co zrobił. A dlaczego to zrobił ? Przez bandę dzieciaków, którzy nie mieli nic lepszego do roboty, tylko mu dokuczać. Mam nadzieję, że takie osoby, których głównych celem jest poniżanie, dokuczanie, wyzywanie słabszych osób, będą do końca życia miały na sumieniu to, co się stało i że to oni przyczynili się do tego. A najgorsze jest to, że takie osoby mają jeszcze czelność przychodzić do rodziny i przepraszać. 

Takie książki, jak  Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz bardzo mnie poruszają, a szczególnie tematyka, która skłania do refleksji, dlatego też akapit powyżej jest dość osobisty i dogłębny, jednak chyba oto chodzi w książkach, aby skłaniały do przemyśleń. Autor w dość interesujący sposób ukazuje pomysł zrozumienia śmierci Haydena, a mianowicie zostawił on playliste dla najlepszego przyjaciela, aby ten mógł zrozumieć, dlaczego się zabił. Każdy inaczej chce wyjaśnić, to co zrobił, a Michelle Falkoff postanowił wyjaśnić motyw samobójstwa bohatera poprzez muzykę. Szczerze mówiąc książka nie spodobała mi się, ale jest to po prostu nie mój typ książek, które czytam. Dałam szansę książce, jednak nie zostałam usatysfakcjonowana i po prostu nie będę sięgać po tego typu książki, bo są one po prostu nie dla mnie. Jeśli chodzi o historie i cały ten pomysł, to było interesująca, ale dla mnie wystarczyłby film do zapoznania się z historia Haydena i Sama. 

Komu polecam Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz ? Osobom, które zaczytują się w tego tupu książkach lub osobą, które mają ochotę na taką historię. Książka Michelle Falkoff nie jest zła, tylko po prostu nie trafiła w moje gusta. Nie każdy typ książek jest dla każdego, a ja teraz utwierdziłam się w tym, że takie książki nie są dla mnie. Jednak Wam polecam tę książkę, bo może spodoba się wam lub znajdziecie w niej coś głębszego bądź głębszy przekaz. Jeśli macie ochotę na Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz, to spróbujcie, jednak pamiętajcie, że książka nie należy do najłatwiejszych i porusza ona dość ciężki temat. 



Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuję !

Książkę możecie kupić Tutaj!

środa, 11 listopada 2015

170. Odrodzona-C.C.Hunter

Odrodzona, C.C.Hunter, Feeria Young, s.421
Ocena: 6/10

Dwa miesiące temu żegnałam się z serią Wodospady Cienia, która przypadła mi do gustu. Musiałam pożegnać się z bohaterami, z którymi przeżyłam kilkanaście miesięcy i bardzo się z nimi zżyłam. Dziś jestem po przeczytaniu kolejnej książki, która rozgrywała się w tym magicznym miejscu, jakim jest obóz Wodospadów cienia, ale teraz do tego świata wkroczyłam z nową bohaterką, a mianowicie Dellą, która ma nieco inny punkt widzenia, niż Kylie i jest po innych przeżyciach, niż bohaterka z Wodospadów cienia. Odrodzona to pierwszy tom serii Wodospady Cienia Po zmroku, gdzie główną bohaterką jest wampirzyca Della, a zarazem najlepsza przyjaciółka Kylie.

Della Tsang to wampirzyca, która nie ma w życiu łatwo. Przemiana w wampira zmieniła jej życie. Straciła chłopaka i kochającą rodzinę. Można by myśleć, że Della straciła wszystko i może tak by było, gdyby nie Wodospady cienia, gdzie spotkała swoje najlepsze przyjaciółki, zakochała się i znalazła sens życia, czyli pracę w JBF. Jednak praca dla JBF nie należy do najprostszych, a dziewczyna musi być bardzo ostrożna, jednak może to być ciężkie, gdy na horyzoncie pojawia się przystojny i tajemniczy Chase, który coś przed nią ukrywa, a to właśnie z nim Della prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa. To nie jedyny problem wampirzycy. Coś dzieje się z jej zmysłami węchu i słuchu, a dodatkowo dziewczyna poznaje sekrety rodziny, a jedyną osobą z rodziny, która może coś na ten temat wiedzieć, nie daje znaku życia, a problemy miłosne ze Steve stają się jeszcze bardziej skomplikowane.

Po wielu trudach w końcu przeczytałam Odrodzoną i powiem Wam, że było ciężko. To nie tak, że książka mnie zanudziła, ale nie miałam kompletnie czasu na czytanie, a pierwsza część Wodospadów Cienia Po zmroku nie sprawiła, że chciałam ją nom stop czytać i nie odkładać, a wręcz przeciwnie, zawsze znajdywałam coś, aby nie czytać. Oczywiście, gdy zasiadłam do czytania i wciągnęłam się w historię, to nie mogłam się od niej oderwać, ale gdy tylko ją odkładałam, to od razu o niej zapominałam. Na początku nie wiedziałam, co jest przyczyną, że szósta książka C.C.Hunter nie porwała mnie tak, jak poprzedniczki, ale teraz już wiem, co było powodem. Mianowice zachowanie Delli, która była strasznie irytująca i nieszczęśliwa. Okej, na początku to było nawet interesujące. W Wodospadach Cienia Della była drugoplanową postacią i nawet ciekawa była ta bohaterka, która jest twarda i pewna siebie i bardzo polubiłam ją, natomiast w Odrodzonej było już tego za dużo. Dziewczyna była ciągle nieszczęśliwa i ciągle narzekała, że czasami miałam przez nią doła. Niestety po Odrodzonej inaczej postrzegam Dellę. Na początku była ona ciekawą postacią, ale teraz mam całkowicie odmienne zdanie i mam nadzieję, że w kolejnych częściach dziewczyna się zmieni, bo jak nie, to ja nie wiem, jak ja przetrwam dalsze części Wodospadów cienia Po zmroku.

Bardzo się cieszę, że C.C.Hunter napisała kolejną serię o bohaterach z Wodospadów cienia, bo dalej możemy przebywać w tym magicznym miejscu i dalej spędzać czas z tymi bohaterami. Byłam ciekawa, co nowego wymyśli autorka i czy uda jej się jeszcze mnie zaskoczyć i na szczęście tak. Co rusz autorka mnie zaskakiwała, a historia Delli nabierała innego kierunku, niż myślałam. Nie spodziewałam się, że autorka ma jeszcze tyle asów w rękawie i jestem niezmiernie ciekawa, co jeszcze siedzi w jej głowie. Już nie mogę się doczekać, aż poznam dalsze losy bohaterów tych dwóch serii. 

Odrodzona to idealna gratka dla fanów Wodospadów cienia i dobry spitt-of dla osób, które nie chcą się jeszcze rozstawać z bohaterami, tak jak ja. Mimo że książka nie spodobała mi się aż tak, jak poprzednie książki C.C.Hunter, ale jest to jedynie spowodowane Dellą, która była niezmiernie oschła. Jednak oczywiście polecam Wam Odrodzoną, jak i całą serię Wodospadów cienia, bo to ciekawe książki, przy których można spędzić miło czas i oderwać się od rzeczywistości. 

Książkę otrzymałam od wydawnictwu 
Feeriaza co serdecznie dziękuję !
Książkę możecie kupić tutaj!

piątek, 6 listopada 2015

Stosik [6/2015]

Hej, dziś chcę Wam pokazać kolejne zdobycze, które udało mi się zdobyć w ciągu dwóch miesięcy. Szczerze mówiąc, nie wiem, kiedy ja to wszystko przeczytam, gdyż książek przebywa, a czasu jest coraz mniej. Mam nadzieję, że w końcu przywyknę do tego szybkiego tempa i zawsze znajdę czas na kubek, gorącej herbaty i książkę. 
1. Po lewej stronie jest piękne, nowe wydanie Harrego Pottera i Kamienia Filozoficznego. To niesamowite, że po tylu latach zostają wydane nowe książki i to w serii limitowanej, a co roku będzie wydawana kolejna część, a fani Harrego znowu poczują ten dreszczyk emocji związany z kupnem kolejnych części,
2."Zaliczyć czwórkę" Janet Evanovich-zakup własny
3. Dwie nowelki do Szklanego tronu, czyli "Zabójczyni i władca piratów" oraz "Zabójczyni i Imperium Adarlasu"-zakup własny
4."Morze spokoju" Katja Millay- w końcu zdobyłam normalne wydanie mojej ulubionej książki, bo miałam tylko egzemplarz recenzencki-wymiana
5."Restart" Amy Tintera- tę oto książkę znalazłam w październikowym epikboxie
6."Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery-zakup własny
7."Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" Michelle Falkoff-egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Feeria
8."Odrodzona" C.C. Hunter-j.w
9."Klucz niebios"-egzemplarz recenzencki od wydawnictwa SQN

Co polecacie, abym przeczytała, jako pierwsze?

niedziela, 1 listopada 2015

Podsumowanie Października

I kolejny miesiąc za nami. Już zaraz koniec roku, a ja nie wiem, kiedy ten czas tak szybko zleciał. Już niedługo blog będzie istniał cztery lata !! Ja nie wiem, kiedy to zleciało, ale nie ma co marudzić, tylko podsumować to, co było i zacząć kolejny miesiąc.



W tym miesiącu przeczytałam:
  • Klątwe tytana
  • Pułapka uczuć



W tym miesiącu przeczytałam na prawdę mało, ale po pierwsze rozpoczęły się studia, a jest to już II rok, który mimo wszystko jest cięższy, a zajęcia mam od rana do wieczora i nie mam czasu czytać w tygodniu, nad czym ubolewam. Drugi powód jest taki, że od dwóch tygodni czytam pewną książkę, która średnio mi się podoba i nie mogę przez nią przejść i z czytaniem książek stoję w miejscu. Mam nadzieję, że jakoś się z tego wygrzebię i Listopad okaże się lepszym miesiącem.

W Październiku pojawiły się trzy recenzję: Mary Dyer. Tajemnica, Maybe Someday i Klątwy tytana. W połowie miesiąca pojawił się u mnie epikbox, który okazał się świetny i na pewno kupię sobie następnego. A wczoraj było Halloween, dlatego w piątek pojawił się post z propozycjami książkowymi na ten wieczór. W Październiku nie wydarzyło się nic ciekawego, ale mam nadzieję, że Listopad okaże się o wiele lepszy. W Listopadzie mam zamiar czytać o wiele więcej ! Pod koniec miesiąca do kin wejdzie ostatnia część Igrzysk śmierci, więc na pewno się na niego wybiorę i będziecie mogli przeczytać moją opinię tego filmu. Co do planów na Listopad, to nie ma ich wiele, ale mam nadzieję, że okaże się to ciekawy miesiąc.


piątek, 30 października 2015

Książkowe propozycje na Halloween

Już jutro Halloween, czyli jedno z moich ulubionych świąt ! Już jako dziecko przebierałam się i chodziłam po słodycze. Dla mnie to czas strachu, dreszczyku i dobrej zabawy. Dziś preferuję spędzić te święto w domowym zaciszu, czytając przerażającą książkę i oglądać straszne horrory. Uwielbiam całą tą atmosferę i już nie mogę się doczekać jutra ! Dziś mam dla Was kilka propozycji książkowych, także zapraszam.


SHERLOCK HOLMES:

Opowiadania Sherlocka Holmesa są idealne na wieczór, którym towarzyszą tajemnice i dreszczyk emocji, a na dodatkowo są krótkie, więc spokojnie przeczytacie je w ten Halloweenowy wieczór. Jak znacie historie Arthura Conana Doyla, to wiecie, że kryminał z najpopularniejszym detektywem w historii was nie zawiedzie.


CARLOS RUIZ ZAFÓN:

Książki hiszpańskiego pisarza, szczególnie te przeznaczone dla młodzieży są idealne na Halloween, gdyż w tych książkach towarzyszy mrok i tajemnice, a poza tym książki Zafóna są cudowne. A na dodatek to świetny czas, aby rozpocząć swoją przygodę właśnie z tym autorem. Ja trochę to zaniedbałam, ale koniecznie muszę to nadrobić. 



GĘSIA SKÓRKA:

Jako dziecko zaczytywałam się w serię Gęsia skórka i pamiętam, że przy tych książkach zawsze się bałam, wiec od razu skojarzyły mi się z Halloween. Nie wiem, jakby było teraz, ale w czasie podstawówki i gimnazjum bardzo te książki lubiłam, więc myślę, że to idealna propozycja dla młodszego czytelnika.




HARRY POTTER:

Kolejna moja propozycja to Harry Potter, w końcu Harry jest dobry na każdą okazję, czy to na święta, wakacje, czy właśnie na Halloween. Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę, tym bardziej, że książką pani Rowling zawsze towarzyszą tajemnicę, mrok i strach, więc Halloween z Harrym Potterem ? Czemu nie !



KRYMINAŁY:

Halloween to idealny czas, aby zabrać się za swój ulubiony kryminał lub przeczytać coś nowego. Najważniejsze, żeby było coś z dreszczykiem emocji  i aby było strasznie, w końcu w ten wieczór można się bać i się porządnie wystraszyć. 




Jeszcze nie wiem, jak spędzę tegoroczne Halloween, ale mam nadzieję, że będzie strasznie, tajemniczo i mrocznie, a na dodatek spędzę miło czas. Na pewno dowiecie się na moim snapchacie @ksiazkiblair. A wy jak spędzacie trzydziesty pierwszy października ? Zbieracie słodycze, imprezujecie, czy siedzicie w domu? A może nie lubicie Halloween ? 


Mam nadzieję, że post Wam się spodobał :)
Pozdrawiam !