piątek, 26 września 2014

122.Po drugie dla kasy-Janet Evanovich


Tytuł: Po drugie dla kasy
Autor: Janet Evanovich
Seria: Łowczyni Nagród Stephanie Plum #2
Liczba stron: 415
Wydawnictwo: Fabryka słów


Ocena: 9/10





"Trzeba wiać. Stephanie i babcia Mazurkowa wkraczają do akcji"

Przez ostatnie kilka tygodni mam pecha do książek, bo za co się nie zabiorę, to okazuję się to totalną klapą. Cały czas wybierałam książki, przy których wydawało mi się, że będę się dobrze bawić, ale kończyło się to beznadziejnie, dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę, przy której na pewno się nie zawiodę. Zdecydowałam na drugą część Stephanie Plum i był to idealny wybór. Janet Evanovich pisze książki, przy których czytelnik dobrze się bawi i chce więcej.

Stephanie Plum ma kolejną robotę do wykonania. Szuka niejakiego Kenny'ego Mancusa. Wydaje się to prosta robota, ale Steph już tak ma, że ma pecha i szukanie kuzyna Morelliego nie okazuje się łatwe. A przy okazji sam Morelli szuka Kenny'ego Mancusa, więc tych dwoje postanawia współpracować razem. Szukanie zbiega doprowadza Stephanie do domu pogrzebowego, a że babcia Mazurkowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście to przyłącza się do Stephanie i robi niezłe zamieszanie. Czy Stephanie Plum uda się odnaleźć Mancusa i tym sposobem spłacić raty za samochód? Co wspólnego ma z tym wszystkim Morelli ?

Uwielbiam całą serię o Stephanie Plum. Przeczytałam dopiero cztery części, ale każda książka jest mistrzowska. Przy tych książkach nie sposób się nudzić. Seria o Łowczyni Nagród to nie jakaś telenowela, ale coraz lepszy serial. Wszystko jest tak świetnie wykreowane, nie ma żadnych niedociągnięć, a wszystko wydaje się takie naturalne i zabawne. Janet Evanovich wykreowała na prawdę niesamowitą historię i rewelacyjnych bohaterów, że nie dziwię się, że seria o Łowczyni Nagród jest tak popularna, a każda część jest coraz lepsza. 

Bohaterowie są tu na prawdę świetnie wykreowani. Zacznę od Stephanie, która oczywiście ma tendencję do wpadania w tarapaty. Kłopoty towarzyszą jej na każdym kroku, a każda porażka jest przedstawiona w tak zabawny sposób, że czytelnik ciągle się śmieje i to głośno. Morelli jest taki kochany, że aż chce się być na miejscu Stephanie tym bardziej, że tych dwoje ciągnie do siebie, ale oczywiście oni się do tego nie przyznają. Babcia Mazurkowa to niezła agentka. W tej części towarzyszy nam ona niemalże nom stop, więc będzie się działo.

Już nie mogę się doczekać, aż po raz kolejny sięgnę po Stephanie Plum. Muszę to zrobić jak najszybciej, bo z nią bawię się wyśmienicie. Jak ja się cieszę, że Janet Evanovich stworzyła taką wielką serię o Śliweczce, bo są to książki obowiązkowe dla wszystkich z poczuciem humoru. Osobiście uwielbiam Steph i jej przygody, więc te książki są dla mnie ideale na każdą okazję. Chyba nie muszę Was już przekonywać, że musicie zapoznać się ze Stephanie Plum ? Zdecydowanie polecam.

"[...] popełnianie błędów to twoja kariera."

środa, 24 września 2014

English Matters 9/2014 Wydanie Specjalne






















English Matters 09/2014 Wydanie specjalne 
Cena 11,50 zł
42 strony
Wydawnictwo ColorFull Media 

Język angielski jest nieodłącznym elementem mojego życia. Ostatnio nawet przydał mi się on w pracy, więc jest dobrze znać ten język w różnorodnych tematach. U mnie akurat był to temat butów, więc mogłam się trochę wykazać, gdyż temat mody nie jest mi obcy. Ostatnio akurat mogłam pogłębić swoją wiedzę z najnowszym wydaniem specjalnym magazynu English Matters, który skupia się właśnie na modzie.

Uwielbiam te magazyny właśnie za to, że wprowadzają tak różnorodne tematy. I za to, ze wydają jeszcze wydania specjalne, które są poświęcone jednemu tematowi i dodatkowo jeszcze to rozszerzają. W tym przypadku English Matters skupił się na temacie mody. W magazynie mogliśmy znaleźć wiele, ciekawych artykułów, także dla osób, które interesują się modą, ten numer jest idealny. Tym bardziej, że czytając ciekawe tematy, możemy się uczyć. Dla mnie ten system jest strzałem w dziesiątkę.

W tym numerze możemy poczytać m.in o świecie mody, znanych markach, blogach fashion, Anji Rubik, Justinie Timberlake. Jakie artykuły możemy jeszcze znaleźć ?
  • Louis Vuitton-Travel to Luxury
  • Victorian Fashion Victims
  • Top Fashion Blogs
  • Fashion Mistress
Jak zwykle polecam Wam zapoznanie się z tymi magazynami. Dla mnie są idealne i cieszę się, że je odkryłam, bo teraz dzięki temu moja nauka jest nie tylko skuteczna, ale przede wszystkim przyjemna. Jestem pewna, ze wielu z Was te magazyny przypadną do gustu i będziecie chcieli więcej, tak jak ja. Kupujcie, testujcie, czytajcie i cieszcie się coraz większym wachlarzem znajomości języka lub języków. 

Za możliwość zapoznania się z English Matters 
dziękuje wydawnictwu ColorFul Media!

poniedziałek, 22 września 2014

30-Day Book Challenge: Dzień 23-30

Cześć! Dziś już ostatnia część cyklu 30-Day Book Challnge. Cieszę się, że pomysł Wam się spodobał, bo sama liczba wejść przerosła moje oczekiwania, także dziękuję. A dzisiaj po raz ostatni odpowiem Wam na ostatnie osiem pytań. Nie przedłużając, zaczynajmy.


DZIEŃ 23-KSIĄŻKĘ, KTÓRĄ CHCESZ PRZECZYTAĆ OD DŁUŻSZEGO CZASU, ALE JESZCZE TEGO NIE ZROBIŁEŚ
Taką książką jest Dotyk Julii. Książkę posiadam już od półtora roku i jeszcze się za nią nie zabrałam, także niedługo będę musiała się za nią zabrać.


DZIEŃ 24-KSIĄŻKA, KTÓRĄ CHCIAŁABYŚ, ABY PRZECZYTAŁO WIĘCEJ OSÓB
Książki Nicholasa Sparka są specyficzne, ale jest taka jedna, krótka powieść, która niesamowicie mnie urzekła. A tą książką jest Jesienna miłość. Przepiękna historia miłosna, która opowiada o walce, przebaczeniu i zmianach, jednakże mam wrażenie, że mało osób poznało tę historię. Zbyt mało.




DZIEŃ 25-BOHATER, DO KTÓREGO MOŻESZ SIĘ PORÓWNAĆ
To jest pytanie, na które nie umiem odpowiedzieć, bo nie znalazłam jeszcze takiej postaci, która całkowicie oddaje mój charakter. Jednakże w niektórych, bliskich mi postaciach mogę znaleźć cząstkę siebie.



DZIEŃ 26-KSIĄŻKA, KTÓRA ZMIENIŁA TWOJĄ OPINIĘ NA DANY TEMAT
Nie mam takiej książki, która zmieniłaby moje zdanie na dany temat.







DZIEŃ 27-NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCY ZWROT AKCJI LUB ZAKOŃCZENIE
Najbardziej zaskakującym zakończeniem było zakończenie w Mechanicznej księżniczki, a chodzi mi o epilog, który wstrząsnął mną niesamowicie. Jak teraz sobie o nim pomyśle, to dalej mam dreszcze. Nie spodziewałam się takiego epilogu, który nie do końca mi się spodobał. 





 DZIEŃ 28-ULUBIONY TYTUŁ
Nie mam żadnego, ulubionego tytułu, gdyż każdy tytuł przeczytanej książki coś dla mnie znaczy i ma dla mnie większe lub mniejsze znaczenie. 







DZIEŃ 29-KSIĄŻKA, KTÓRA PRZEZ WIELU JEST ZNIENAWIDZONA, A TY JĄ UWIELBIASZ
Taką książką jest Klątwa tygrysa, która wielu osobą nie przypadła do gustu, a ja ją po prostu uwielbiam. Cała historia jest dla mnie magiczna i mimo że kilka momentów nie spodobały mi się, to całą sagę uwielbiam.





DZIEŃ 30-TWOJA ULUBIONA KSIĄŻKA
Na pytanie o ulubioną książkę nie znam odpowiedzi. Jeszcze nie przeczytałam książki, która mogłabym rzec mianem ulubionej. Fakt, że mam półkę z tymi najważniejszymi książkami, ale nie mam tam pozycji, która jest najważniejsza.




Do napisania :)

sobota, 20 września 2014

Ekranizacja: Więzień Labiryntu


Więzień Labiryntu 

Od kilku miesięcy jest głośno o ekranizacji Więźnia Labiryntu. Po obejrzeniu zwiastuna wiedziałam, że będę musiałam wybrać się do kina, mimo że nie czytałam książki i nie znałam historii. Jak każdy książkoholik preferuje najpierw książkę, a później film. Tak i było w tym przypadku. Miesiąc przed premierą zabrałam się za twórczość Jamesa Dashnera i niestety bardzo się zawiodłam. Książka totalnie nie przypadła mi do gustu, ale więcej możecie przeczytać w mojej recenzji. Mimo wszystko książka nie zniechęciła mnie do filmu i razem z moją przyjaciółką wybrałam się na wieczorny seans.

Bohaterowie: Po pierwsze wybranie Dylana O'Brien'ego do roli Thomasa to strzał w dziesiątkę.
Aktora z nam z Teen wolfa i już tam go polubiłam. Jednak w Więźniu Labiryntu Dylan przerósł moje oczekiwania. Widać, że włożył w tą rolę serce i wszystko doskonale miał zaplanowane.  Tak właśnie wyobrażałam sobie Thomasa. Jestem zdecydowanie usatysfakcjonowana grą aktorską Dylana i nie mogę się doczekać kolejnych filmów z tym aktorem w roli głównej. Na uwagę również zasługuje Blake Cooper, który również bardzo dobrze wcielił się w role Chucka, bo dokładnie tak go sobie wyobrażałam.

Książka vs. film: Niestety tu jestem bardzo mocno zawiedziona, bo mimo że książka mi się nie spodobała to myślałam i miałam nadzieję, że film będzie oddawał książkę, a niestety bardzo dużo rzeczy było pominiętych, albo w ogóle inaczej przedstawione. Mimo wszystko jest to ekranizacja, a nie adaptacja, więc nie powinno być aż takiej rozbieżności, jaka w Więźniu Labiryntu niestety była. Natomiast spodobało mi się zakończenie, które dużo wnosi do filmu, jak i do książki, więc jestem pozytywnie zaskoczona.

Labirynt: Szczerze mówiąc inaczej sobie go wyobrażałam, jak i całą strefę, ale w filmie labirynt bardzo mi się spodobał. Był on tu zdecydowanie mroczniejszy i straszniejszy, niż w mojej wyobraźni, ale przecież taki miał być, jednakże nie chciałabym się w nim znaleźć, bo kilka razy serce mi dudniło, więc można go oglądać, ale tylko z daleka. 


Ogólnie: Jestem bardzo zadowolona, że wybrałam się na Więźnia Labiryntu. Film był dobry, czego nie mogę powiedzieć o książce. Wywołał on u mnie co prawda mieszane uczucia, ale to dlatego, że przeczytałam najpierw książkę i oczekiwałam większego oddania papierowej wersji, ale film jako film bardzo mi się spodobał. Jestem ciekawa, czy będzie druga część. Oby! Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej i jak to wszystko dalej zostanie przedstawione.




poniedziałek, 15 września 2014

30-Day Book Challenge: Dzień 15-22

Hej. Dziś już przedostatnia notka dotycząca wyzwania 30-Day Book Challenge. Dziś kolejne osiem odpowiedzi. Jedyne czego żałuję w tych odpowiedziach, to to, że trzeba dać tylko jedną odpowiedź do jednego pytania. Ale taki urok tego wyzwania :) Także zaczynajmy.







DZIEŃ 15-ULUBIONY BOHATER
Jace z Darów anioła to jeden z bohaterów, którego kocham i uwielbiam. Kocham go za te jego cytaty i całą postawę <3




DZIEŃ 16-ULUBIONA BOHATERKA
Za to moją ulubioną bohaterką jest Stephanie Plum. Ojej jak ja kocham tą dziewczynę ! Z tą bohaterką żadna książka nie jest nudna. Czyta się o niej przyjemnie i śmiesznie, więc cieszę się, że mam jeszcze tyle części do przeczytania.




DZIEŃ 17-ULUBIONY CYTAT
Moim ulubionym cytatem jest cytat z książki Cienia wiatru-Carlosa Ruiza Zafóna. Jest on tak prawdziwy i piękny, że musiał stać się jednym z moich ulubionych cytatów.






DZIEŃ 18-KSIĄŻKA, NA KTÓREJ SIĘ ZAWIODŁEŚ
W tej chwili taką książką jest właśnie Więzień Labiryntu. Miałam co do tej książki wielkie oczekiwania, a dostałam totalną klapę, ale więcej możecie dowiedzieć się w mojej recenzji.








DZIEŃ 19-ULUBIONA ZEKRANIZOWANA KSIĄŻKA
W pierścieniu ognia bardzo mi się spodobało, ale film był rewelacyjny ! Wszystko było dokładnie przedstawione i przemyślane. Ścieżka dźwiękowa była cudowna. Bardzo spodobał mi się film, że aż ma ochotę znowu go obejrzeć.





DZIEŃ 20-ULUBIONY ROMANS
Kurdę, ciężkie są te pytania, ale odpowiadam pierwszą myślą, jaką weszła mi do głowy. Więc o pierwszej parze, o jakiej pomyślałam, która jest moja ulubiona to Tessa i Will. Bardzo lubię tą parę, więc to jest moja odpowiedź na to pytanie.





DZIEŃ 21-PIERWSZA KSIĄŻKA, KTÓRĄ PAMIĘTASZ, ŻE PRZECZYTAŁEŚ
Moją pierwszą książką, jaką przeczytałam od deski do deski jest niezapomniana Karolcia. Pamiętam, ze historia tak mi się spodobała, że przeczytałam również i drugi tom.





DZIEŃ 22-KSIĄŻKA, PRZY KTÓREJ PŁACZESZ
Ja jestem typem człowieka, który rzadko płacze przy książkach czy filmach. Bardziej wzruszają mnie prawdziwe historie, nieszczęśliwe wydarzenia itp., ale ostatnio wzruszyłam się przy Hopeless autorstwa Colleen Hoover i jestem pewna, że jak teraz znowu bym sięgnęła po tą książkę, to znowu popłakałabym się na pewnym fragmencie. 

czwartek, 11 września 2014

121.Więzień Labiryntu-James Dashner

Tytuł: Więzień Labiryntu
Autor: James Dashner
Tytuł oryginału: The Maze Runner
Seria: Tom I
Liczba stron: 421
Wydawnictwo: Papierowy księżyc

Ocena: 4/10





"Nic już nie będzie takie jak kiedyś"

Już za kilka dni do kin wejdzie film "Więzień nieba" na podstawie książki Jamesa Dashnera. Jak każdy ksiażkoholik, praktykuję zasadę najpierw książka, a później film. Po obejrzeniu rewelacyjnego zwiastuna doszłam do wniosku, że książkę muszę jak najszybciej przeczytać. Opis zapowiadał rewelacyjną książkę, a zwiastun pokazał mi dodatkowe wyobrażenie powieści, więc miałam co do tej książki duże oczekiwania. Jednak czy dostałam to, czego oczekiwałam po Więźniu Labiryntu ?

Thomas budzi się w windzie, która bez przerwy jedzie do góry. Nie wie kim jest i co tu robi, a jedyne, co pamięta, to swoje imię. W końcu, gdy winda się zatrzymuję, z góry spoglądają na niego grupa ludzi. Okazuję się, że każdy z nastolatków jest taki sam, jak Thomas. Pewnego razu znajdują się w windzie, która przywozi ich do Strefy. Strefa to miejsce, które wydaje się dziwne i niebezpieczne, a na dodatek otoczona wielkim Labiryntem, z którego nie ma wyjścia. Co noc mury Labiryntu przemieszczają się, a chłopcy, którzy zostali uwięzieni w tym przerażającym miejscu nie odnaleźli jeszcze wyjścia. Codziennie grupa Zwiadowców zostaje wysłana na zwiady, aby robić mapę więzienia, ale nie jest to łatwe zadanie, gdyż w wnętrzu Labiryntu ukrywają się bestie. Jednak po przybyciu Thomasa wszystko się zmienia, a dodatkowym zaskoczeniem jest fakt, że zaraz po nastolatku w Strefie pojawia się pierwsza dziewczyna. 

Zawiodłam się i to bardzo. Do książki miałam wielkie oczekiwania i byłam pewna, że po przeczytaniu Więźnia Labiryntu będę usatysfakcjonowana, tym bardziej, że zwiastun filmu był taki genialny. Jednak książka okazała się totalną klapą. Pomysł był na prawdę dobry i zwiastował dobrą książkę, ale sposób wykonania był tragiczny. W ogóle nie mogłam wczuć się w książkę i w historię Thomasa. Strasznie męczyłam się przy każdym rozdziale, mimo że były bardzo krótkie. Nie ukrywam, że czytając książkę, była to dla mnie tortura, a przecież czytanie ma być przyjemnością ! Kilka, a może kilkanaście razy chciała zostawić książkę na później, ale nie poddawałam się i czytałam dalej. Miałam dwa powody, aby nie zostawić Więźnia Labiryntu w połowie. Po pierwsze nie lubię zostawiać książek nie doczytanych, bo wiem, że później prawdopodobnie do nich nie wrócę, a po drugie film, który będzie już za kilka dni i to właśnie ta myśl motywowała mnie, aby czytać dalej i skończyć Więźnia Labiryntu. I teraz z czystym sumieniem mogę odetchnąć, bo po ciężkim tygodniu w końcu uwolniłam się od twórczości Jamesa Dashnera.

Na pewno nie sięgnę po kolejne części trylogii. Mimo że historia mi się spodobała i jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Thomasa i Teresy to nie mam zamiaru męczyć się po raz kolejny z taką książką. Wiem, że gdyby nie film, to bym nie wytrwała i nie przeczytałabym do końca tej książki. Niestety są historię, które lepiej nie czytać, a lepiej poczekać na filmową wersję i dla mnie taką właśnie historią jest Więzień Labiryntu. Jeśli komuś spodobała się ta książka i trylogia, to super, ale dla mnie świat wykreowany przez Jamesa Dashnera nie przemówił i Więźnia Labiryntu nie polecam, ale oczywiście na film się wybiorę.

„Normalny labirynt byłby nie lada wyzwaniem - a ten zmienia się co wieczór"

Trylogia:
Więzień Labiryntu • Próby ognia • Lek na śmierć 

poniedziałek, 8 września 2014

30-Day Book Challenge: Dzień 7-14

Cześć. Dziś druga część wyzwania 30-Day Book Challenge. (Nie)stety w jednym poście będą pojawiały się osiem odpowiedzi, a nie sześć, jak to wcześniej mówiłam, ale źle obliczyłam i wyzwanie bym musiała rozłożyć na pięć poniedziałków, więc to trochę długo, a tak wyzwanie będzie trwało tyle, ile miało :)



DZIEŃ 7-KSIĄŻKA DZIĘKI KTÓREJ SIĘ ŚMIEJESZ
Zdecydowanie wybór padł na Stephanie Plum. To bohaterka tak niemożliwa, zabawna i niesamowita, że gdy tylko zamierzam sięgnąć po którąś z książek Janet Evanovitch, wiem, że będę się śmiać i to głośno !





DZIEŃ 8-NAJBARDZIEJ PRZECENIANA KSIĄŻKA
W tej chwili dla mnie taką książką jest Więzień Labiryntu, którą skończyłam kilka dni temu i mocno się zawiodłam, ale już niedługo recenzja, więc będziecie mogli przeczytać o moich odczuciach.







DZIEŃ 9-KSIĄŻKA, KTÓRĄ MYŚLAŁEŚ, ŻE NIE POLUBISZ, ALE W KOŃCU POKOCHAŁEŚ
Jest to zdecydowanie Morze spokoju. Czytając opis bałam się zacząć czytać książkę, ale gdy w końcu rozpoczęłam lekturę to z każdą stroną zakochiwałam się w książce. Uwielbiam <3 I zdecydowanie polecam







DZIEŃ 10-KSIĄŻKA, KTÓRA PRZYPOMINA CI O DOMU
Jest to zdecydowanie Harry Potter <3 Do całej serii mam ogromny sentyment i zaczęłam go czytać jak byłam jeszcze małym dzieckiem, więc ta książka, a raczej seria przypomina mi o domu i o rodzicach.



DZIEŃ 11-KSIĄŻKA, KTÓRĄ NIENAWIDZISZ
Nienawidzisz to za dużo powiedziane, ja po prostu niektórych książek nie trawię, nie lubię i nie mogę ich czytać, ale jest to książka, więc książkę w samą w sobie powinno się lubić, po protu po przeczytaniu jedną darzy się uczuciem, a o drugiej chciałoby się jak najszybciej zapomnieć.






DZIEŃ 12-KSIĄŻKA, KTÓRĄ KOCHASZ I NIENAWIDZISZ JEDNOCZEŚNIE
Ale za to są takie książki, które są tak wspaniałe, że aż się ich nienawidzi, ale w dobrym znaczeniu i dla mnie taką książką jest Morze spokoju. Ta historia ma tyle emocji, jest taka piękna i prawdziwa, że to aż boli.




DZIEŃ 13-TWÓJ ULUBIONY AUTOR
Mam dużo ulubionych autorów, ale Cassandra Clare to autorka, której książek przeczytałam najwięcej i przy żadnej nie zawiodłam się, a mało tego, bo pokochałam każdą, więc to chyba wystarczający powód, aby uznać Cassandrę Clare za ulubioną autorkę.







DZIEŃ 14- ZEKRANIZOWANA KSIĄŻKA, KTÓRA ZOSTAŁA CAŁKOWICIE ZNISZCZONA
Tu mój wybór padł na Czerwień rubinu. Książkę, a raczej całą serię uwielbiam i mam do niej ogromny sentyment, ale to, co oni zrobili z filmem to totalna porażka. Historia nie trzyma się kupy, aktorzy są strasznie dobrani i ogólnie nic tam nie pasuje.


sobota, 6 września 2014

Porównywanie okładek-Gra o Tron

Hej, dziś mam dla Was kolejny zestaw okładek. Pokażę Wam okładki książki, przez którą nie mogę przebrnąć, a mianowicie Gry o Tron. Ogólnie to zastanawiam się, czy podobają Wam się posty związane z cyklem Porównywanie okładek, bo zastanawiam się czy jest sens kontynuowania go, także dajcie znać, czy chcecie kolejne posty właśnie z tą tematyką.

Na pierwszym miejscu mamy Angielską okładkę, którą również można spotkać i u nas. Mi bardzo się podoba ta filmowa okładka, a Wam?
A teraz okładka Hiszpańska. Czy ten tron nie jest dziwny ?

Następnie mamy okładkę Portugalską, która również mi się podoba. A wy co o niej sądzicie ?

A o to pierwsza, polska okładka, która mi się nie podoba, I bardzo kojarzy mi się z lekturami, takimi jak Krzyżacy, czy Potop. Dobrze, że mamy również filmową wersję.

A teraz okładka Turecka, która nie zachwyca.

Za to Holenderska okładka mi się podoba, ale nie jest moim faworytem

A na sam koniec okładka z Francji. Sama nie wiem, co o niej myśleć.

I to by było na tyle. Dajcie znać, która okładka z Gry o Tron podoba Wam się najbardziej.



środa, 3 września 2014

120.Pretty Little Liars. Tajemnice Ali-Sara Shepard

Tytuł: Pretty Little Liars. Tajemnice Ali
Autor: Sara Shepard
Tytuł oryginału: Ali's Pretty Little Liars
Seria: Pretty Little Liars 0.5
Liczba stron: 299
Wydawnictwo: Otwarte


Ocena: 6/10



"Obietnice są po to, by je łamać"

Z Pretty Little Liars mam do czynienia od kilku lat. Najpierw był serial, który do tej pory śledzę, później pojawiły się książki. Do papierowej wersji podchodziłam dwa razy. Za pierwszym razem skończyłam na przeczytaniu dwóch tomów, ale potem, po kilkunastu miesiącach z powrotem powróciłam do twórczości Sary Shepard i teraz na pewno książek nie porzucę. Autorka ma coś w sobie, że do jej książek chce się wracać i wracać, mimo że powieści, które pisze nie są jakoś szczególnie wybitne, ale za to jakie wciągające. I oto właśnie po raz kolejny zasiadłam do przeczytania czegoś, co napisała Sara Shepard i jestem świeżo po skończeniu lektury Tajemnic Ali.

Hanna, Spencer, Aria i Emily to główne bohaterki Pretty Little Liars. Należą one do paczki, jaką stworzyła Alison DiLaurentis. To właśnie je zauważyła najpopularniejsza dziewczyna w szkole, jednak to właśnie przez nią życie czterech dziewczyn zamieniło się w piekło, ale jak do tego doszło ? Tajemnice Ali opowiadają o wydarzeniach przed pamiętną nocą, kiedy to księżniczka Rosewood Day zaginęła. Okazuję się, że Ali nie miała słodkiego i pięknego życia, co wszystko na to wskazywało. Szkolna gwiazda posiada przerażającą przeszłość i wiele sekretów oraz tajemnic. Alison bała się. Bała się wszystkiego, a ktoś czekał, aby zrobiła błąd i zniknęła na zawsze.

Alison DiLaurentis to osoba, której nie polubiłam i szczerze, nie dziwię się, czemu Aria, Hanna, Emily i Spencer jej nienawidziły. Alison uważała się za najlepszą przyjaciółkę, ale czy tak zachowują się przyjaciółki? Ali wiedziała o każdej najgłębsze sekrety i nie zawahała się ich użyć, aby mieć satysfakcję i pokazać, kto tu rządzi. Natomiast Alison ukrywała przed dziewczynami wszystkie sekrety, a o swoim prywatnym życiu nie mówiła nikomu. Uważam, że taka przyjaciółka, to nie przyjaciółka, której nie można zaufać i się boi, żeby ta nie wyjawiła komuś ich tajemnic. Dziewczyny nie mogły uwolnić się od Alison, a może nie chciały ? W końcu każda z nich na swój sposób ją podziwiała i to właśnie jej zawdzięczały swoją popularność. Natomiast Ali strasznie to wykorzystywała.

Tajemnice Ali trochę rozjaśniają zachowanie i tok myślenia Alison. Dzięki prequem Pretty Little Liars kilka rzeczy stało się dla mnie jaśniejsze i teraz trochę rozumiem postawę Alison, ale za to mam jeszcze więcej pytań, niż gdy miałam przed książką. Czy to dobrze ? Chyba tak. W końcu będę miała motywację, aby szybciej czytać serię Pretty Little Liasr, ale mam nadzieję, że doczekam się odpowiedzi na moje pytania i oby jak najszybciej. 

Przy Tajemnicach Ali nie postawiłam sobie wysoko poprzeczki, bo mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać i prawie zostałam usatysfakcjonowana. Pretty Little Liars to lekka seria, którą można czytać niezależnie od wieku i czasu, a na dodatek wciąga. W końcu kto nie chciał by się dowiedzieć, kto jest tajemniczym A. Tajemnice Ali to dobra książka i świetny dodatek, ale trochę mi się ją ciężko czytało, ale głównie przez bohaterkę. Wiedziałam, że Alison to irytująca osoba, ale nie wiedziałam, że aż tak. Mimo wszystko w serialu wydaje się ciekawszą postacią. 

Reasumując Tajemnicę Ali polecam osobą, które czytają serie Pretty Little Liars. Dzięki tej książce być może odnajdziecie coś nowego, co przyczyni się do odgadnięcia, kto jest A. Ja się nie zawiodłam, ale również nie zachwyciłam. Zdecydowanie o wiele bardziej spodobał mi się drugi dodatek serii, a mianowicie Pretty Little Liars. Sekrety. Jednak, czy będziecie chcieli zapoznać się z Tajemnicami Ali, to już należy do was. Zdecydowanie na plus zaliczam narrację z punktu widzenia Alison DiLaurentis, gdyż jest to miła odmiana. 


"Twój sekret jest bezpieczny."

Pretty Little Liars:
 Tajemnice Ali (dodatek) • Kłamczuchy • Bez skazy  Doskonałe • Niewiarygodne • Sekrety(dodatek) • Zepsute • Zabójcze • Bez serca • Pożądane • Uwikłane • Bezlitosne • Olśniewające • Rozpalone • Crushed • Deadly

poniedziałek, 1 września 2014

30-Day Book Challenge: Dzień 1-6


Cześć,
Dziś mam dla Was wyzwanie "30-Day Book Challenge", w którym chciałam wsiąść udział już od dłuższego czasu. Nawet na fanepage pojawiły się kilka odpowiedzi na pytania, ale stwierdziłam, że te wyzwanie zrobię tutaj. Nie będę codziennie odpowiadać na jedno pytanie, więc stwierdziłam, że podzielę trzydzieści dni na cztery części. Co tydzień będą pojawiały się odpowiedzi z sześciu dni. Dziś zaczynam od Dnia 1 do dnia 6. Jeśli braliście udział w wyzwaniu, to podajcie link do waszych odpowiedzi. Jestem ciekawa, jak wy odpowiadaliście na pytania z wyzwania.




DZIEŃ 1-NAJLEPSZA KSIĄŻKA, JAKĄ PRZECZYTAŁAŚ W ZESZŁYM ROKU
Zdecydowanie najlepszą książką, jaką przeczytałam w zeszłym roku okazał się Mechaniczny anioł. Twórczość Cassandy Clare uwielbiam i długo zastanawiałam się, która część Diabelskich Maszyn spodobała mi się najbardziej (mam na myśli dwie pierwsze), ale wyszło, że to ta pierwsza była lepsza, gdyż to w niej zapoznałam się z cudownymi bohaterami i przepięknym Londynie.




DZIEŃ 2-KSIĄŻKA, KTÓRĄ PRZECZYTAŁAŚ WIĘCEJ, NIŻ 3 RAZY
Hmm to jest dość trudne pytanie, bo nie czytam za często książek, które czytałam już dwa razy, po prostu nie mam na to czasu, ale w tej chwili przychodzi mi na myśl Miasto kości. Czytałam całą książkę dwa razy, późnej przed filmem przypominałam sobie najlepsze i najważniejsze fragmenty, a już niedługo będę czytać Miasto kości w wersji angielskiej, więc chyba mogę zaliczyć tą książkę do tego pytania?


DZIEŃ 3-TWOJA ULUBIONA SERIA
Oczywiście seria Cassandy Clare, zastanawiałam się miedzy Darami anioła a Diabelskimi Maszynami, ale wybór padł na tą drugą. Dary anioła jeszcze się nie skończyły i czekam na Miasto Niebiańskiego Ognia. Jednak boję się, że autorka coś zepsuje, wiec wole dać tutaj serię, która jest już bezpieczna, więc wybór padł na Diabelskie Maszyny.

DZIEŃ 4-ULUBIONA KSIĄŻKA Z ULUBIONEJ SERII
Czy w tym poście będą odpowiedzi dotyczące wyłącznie książek Cassandry Clare ? Zdecydowanie ulubiona książką z Diabelskich Maszyn jest Mechaniczna księżniczka. Ta książka jest (była) cudowna, piękna, przerażająca, rewelacyjna, mistrzowska... Wow, jak sobie o niej teraz pomyśle, to mnie aż ciarki przechodzą, ale ta książka jest świetna !




DZIEŃ 5-KSIĄŻKA, KTÓRA SPRAWIA, ŻE JESTEŚ SZCZĘŚLIWA
Długo zastanawiałam się, jaka to może być książka. Zdecydowanie łatwiej jest mi wybrać książkę, która sprawia, że jestem smutna. Jednak zdecydowałam się na książkę, ktorą darzę sentymentem i jestem przy niej i przez nią szczęśliwa, a jest to Harry Potter i Kamień filozoficzny. Cała seria jest dla mnie ważna i wspaniała, ale to dzięki pierwszej części wszystko odkryłam.




DZIEŃ 6-KSIĄŻKA, KTÓRA SPRAWIA, ŻE JESTEŚ SMUTNA
Tu zdecydowanie wybór padł na Morze spokoju. Ta książka tak mnie urzekła, ma w sobie tyle sprzecznych emocji i jest to dość smutna powieść, ale zarazem piękna i prawdziwa. Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Rewelacyjna powieść o miłości, nienawiści i ratunku.





W następny poniedziałek dodam odpowiedzi na kolejne sześć dni !
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku szkolnym !