środa, 30 kwietnia 2014

Najnowsze zdobycze, czyli stosik

Cześć !
Dziś mamy ostatni dzień kwietnia, jak ten czas szybko leci i niestety już od jutra rozpoczyna się maj. Maj to mój ulubiony miesiąc, ale nie w tym roku, ponieważ już od poniedziałku rozpoczynam matury, które ciągną się do 23 maja, czyli trzy tygodnie. Niestety za tym idzie również to, że przez ten miesiąc będę mało aktywna. Oczywiście mam dla was przygotowanych kilka postów, ale to będą raczej tzw zamulacze, jednakże mam nadzieję, że w miarę przyjemne. A po tym ciężkim dla mnie okresie będę mogła odbić sobie za te wszystkie miesiące.I będę mogła czytać, odpoczywać i jeszcze raz czytać !

A po wyjaśnieniu istotnej dla mnie kwestii czas na stosik:

  • Te cztery kartoniki to fiszki, które otrzymałam od wydawnictwa Cztery głowy, akurat w idealnym momencie, gdyż są one świetnym ćwiczeniem na powtórki z angielskiego
  • Zaczynając od lewej strony, na samej górze znajduje się płyta Imagine Dragons, którą pokochałam od pierwszego słuchania :D Polecam, szczególnie wersję Deluxe Edition, gdzie znajduje się o prawie połowę więcej piosenek
  • Dalej po lewej są ostanie trzy części serii Millennium Stega Larssona, którą kupowałam w kiosku
  • Niebieska książeczka to "Nie mów nikomu" Harlena Cobena, którą kupiłam na szczecińskich targach za 1zł
  • Na samej górze wisienka na torcie, a mianowicie "Morze spokoju" Katji Millay, którą pokochałam. Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Jaguar RECENZJA
  • Poniżej znajduje się kolejna część serii Stephani Plum, a mianowicie "Dziesięć kawałków" Janet Evanowitch. A książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Fabryka słów RECENZJA
  • Piątkowa zdobycz, którą kupiłam z okazji Dnia Książek i Zakończenia roku, a chodzi o "Rywalki" Kiery Cass. Już nie mogę się doczekać, aż po nie sięgnę.
  • Kolejna książka to "Papierowe miasta" Johna Greena, którą udało mi się kupić za jedyne 10zł w Media Mark
  • Następnie znajduje się "Martwy punkt" Louise Penny, za którego nie mogę się zabrać, jednak po maturze nadejdzie ten czas. Od wydawnictwa Feeria
  • "Fałszywy książę" Jennifer A. Nielsen to świetna okazja na allegro, że nie można aż było nie wziąć
  • "Nieskończoności" H.J. Rahles to książka, która powinna się ukazać w poprzednim stosiku, jednakże zapomniałam o niej i pokazuje ją teraz.
  • Dalej mamy "Tajemnice Ali" Sary Shepard, która była zakupem własnym
  • I kolejna ksiażka Sary Shepard, ale teraz czwarta część "Pretty Little Liars. Nieposkromione"
  • "Król kruków" Maggie Stefvater to książka, na którą od wielu miesięcy mam ochotę
  • Dalej jest "Ostatni szczegół" Harlena Cobena, jak możecie zauważyć, na książki Cobena mam wielką ochotę i przymierzam się do zapoznania się z książkami tego autora
  • "Zapomniane" Cat Patrick to efekt wymiany z moją przyjaciółką Alys :*
  • "W otchłani" Beth Revis j.w
  • Dalej jest "Akademia wampirów" Richelle Mead, która jest również efektem wymiany z lc RECENZJA
  • "Wybacz, ale chce się z tobą ożenić" Federico Moccia j.w.
  • Debiut polskiej pisarki Karoliny Wojtaszek, od której właśnie otrzymałam"Ogniste skrzydła". RECENZJA
  • Następnie "Nieautoryzowana biografia gwiazd serii Igrzysk Śmierci" Danna White, która bardzo mi się spodobała. Książkę otrzymałam od wydawnictwa Feeria RECENZJA
  • "Przygody Sherlocka Holmesa" to książka, której nie mogłam sobie odpuścić, tym bardziej za tak niską cenę. Mam nadzieję, że choć ona umili mi trochę czas w ramach czekania na kolejny sezon serialu.
  • Ostatnią książką są "Zwiadowcy" Johna Flangana, które udało mi się kupić również na targach książek.
I to by było na tyle :D 
Znaleźliście coś dla siebie ?

niedziela, 27 kwietnia 2014

104.Ogniste skrzydła-Karolina Wojtaszek

Ogniste skrzydła - Karolina WojtaszekTytuł: Ogniste skrzydła
Autor: Karolina Wojtaszek
Liczba stron:184
Seria: Tom I Miasto Aniołów
Wydawnictwo: Poligraf

Chyba jeszcze nigdy nie czytałam książki, która miałaby coś wspólnego z Chinami. Ten kraj, kultura i tradycje bardzo mnie interesują i wydają się magiczne i ciekawe. Jednak zawsze bliżej było mi do krajów europejskich niż do azjatyckich, dlatego jakoś tak wyszło, że nigdy nie zapoznałam się z książką, która mogłaby mi bliżej ukazać kulturę i zwyczaje krajów na wschodzie. Gdy zobaczyłam Ogniste skrzydła, postanowiłam dać szanse i książce i autorce. W końcu mogłam rozpocząć swoją przygodę z książkami o Chinach i oczywiście poznać debiutancką powieść polskiej autorki. Jednak jak to w praktyce wyszło ? Czy książka mi się spodobała ?


Główna bohaterka, Victoria to studentka kulturoznawstwa. Zawsze obok niej jest Mati, z którym przyjaźni się od sześciu lat. Pewnego popołudnia wpada na Rogera, który obróci jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Jednak wszystko się zmienia, gdy wraz z Rogerem i swoim przyjacielem wybierają się do klubu. Mgła, walka z obcymi postaciami i porwanie Viki. A wszystko po to, ponieważ dziewczyna jest jedyną osobą, która może uratować świat. 

Może zacznę od bohaterów, którzy straszne mnie irytowali. Nie jest to już chyba nowością, że nie często lubi się główne bohaterki. Dokładnie tak samo było w przypadku Victorii, która była strasznie irytująca, naiwna i męcząca. Po prostu nie chciało się o niej czytać. Jednak nie darzyłam sympatią tylko głównej bohaterki, ale również całą resztę. Mati, Roger i inni również nie byli jakoś ambitni z charakteru. Niestety przez źle wykreowanych bohaterów, książka staje się nudniejsza i beznadziejna.

 "Jestem drugim najprzystojniejszym facetem na tym świecie zaraz za tym wspaniałym facetem, którego rano widzę w lustrze."

Bardzo spodobał mi się prolog, który zapowiadał świetną historię. Chiny, na które właśnie oczekiwałam, smoki, wojowniki i cała ta kultura, która jest mi obca, była świetnym wprowadzeniem i zapowiadała rewelacyjną książkę. Niestety z pierwszym rozdziałem było tylko gorzej. Dodatkowo o dziwo początek historii jak i tytuł książki oraz serii przypomina mi Dary anioła. Czy tylko ja mam takie skojarzenie, czy wy też to zauważyliście ?

Może skończę już z tymi złymi stronami i powiem coś miłego. Przyznam, że spodobało mi się wprowadzenie smoków do książki, tym bardziej że ja jakoś szczególnie nie czytam książek, gdzie te postacie są. Zaletą Ognistych skrzydeł jest szybkość czytania. Książka jest lekka i szybko się ją czyta, więc może warto dać jej szansę.

Warto zaznaczyć, że jest to debiut młodej pisarki, a mianowicie Karoliny Wojtaszek, która pod koniec 2013 roku wypuściła na polski rynek właśnie tę książkę. Dlatego ja nie oczekiwałam arcydzieła, bo wiadomo debiut nie zawsze jest wielki, ale to dopiero początki i wieżę, że z książki na książkę autorka się wyrobi i będzie coraz lepiej.

Ocena: 4/10

Książkę otrzymałam od autorki, za co bardzo serdecznie dziękuje !

Jeśli ktoś chciałby dostać książkę do recenzji, to są one dostępne na fanpage ksiażki :)

środa, 23 kwietnia 2014

103.Dziesięć kawałków-Janet Evanovich

Dziesięć kawałków - Janet EvanovichTytuł: Dziesięć kawałków
Autor: Janet Evanovich
Liczba stron: 374
Seria: Łowczyni Nagród Stephanie Plum
Tytuł oryginału: Ten Big Ones
Wydawnictwo: Fabryka słów

"Nie zrozum mnie źle, ale nie jesteś najlepszą agentką"

Niedawno na polskim rynku ukazała się już dziesiąta część książki o przygodach nie zastąpionej Stephanie Plum. Jest już to dziesiąta część i aż trudno się dziwić, że ta seria nie zamieniła się w nudną telenowele, tylko staje się coraz lepsza. Jednak ze Stephanie nie można się nudzić ! Ta seria jest nie zastąpiona i rewelacyjna. Nie wiem jak mogłam żyć bez Steph i jej kłopotów.

Chyba nie trzeba przypominać, że Stephanie Plum to Łowczyni Nagród, która ciągle popada w tarapaty, albo inaczej, kłopoty do niej gnają. I w tej części nie wiadomo skąd, Steph ma poważny problem, ale tym razem z gangami. Ale zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się od tego, że nasza Łowczyni Nagród jest w złym miejscu i o złym czasie. Znowu! Jest świadkiem napadu na sklep i tylko ona jedyna umie zidentyfikować sprawcę. Niestety tym sposobem sprowadza na siebie kłopoty, a gangi wydają na nią wyrok, nawet lepiej, płatny zabójca z Los Angeles został sprowadzony, aby ją zabić. Stephanie musi się ukrywać, ale gdzie, jeśli jej dom, dom rodziców oraz mieszkanie Morellego nie wchodzą w grę. A może tak odnaleźć jaskinię batmana ? I na dodatek jak tu pracować ? 

Chyba już wspominałam, że Stephanie Plum to bohaterka, którą uwielbiam. Ta dziewczyna ma iskrę, humor i charakter. Nie da się jej nie lubić i to właśnie dzięki temu książki Janet Evanovitch są tak popularne. Mimo że Steph jest nieidealna, to właśnie przez swoją nie idealność jest idealna i o takich zwariowanych i pokręconych bohaterkach chce się czytać. Bardzo się cieszę, że autorka wykorzystuje obsesję czytelników, gdyż pisze kolejne świetne, a zarazem zwariowane książki ze Steph w roli głównej oczywiście. Nie ma na świecie chyba podobnej bohaterki jak śliweczka, a może to i lepiej, bo śliweczka jest tylko jedna. 

Jednak nie myślcie, że książki o przygodach Stephanie Plum nie mają żadnych wad, ależ mają. W każdej części coś się znajdzie i oczywiście w Dziesięciu kawałkach coś się znalazło. Na początku wspomnę o trójkącie miłosnym, który mimo że osłab, to i tak mnie irytował. Myślałam, że w książkach, gdzie występują nieco starsi bohaterowie, będę mogła uniknąć nieszczęsnego trójkąta, jednak jak widać, moda na trójkąty miłosne nadal trwa. Po drugie byłam pewna, że gdy jest to już dziesiąta część, to autorka zaserwuje nam coś rewelacyjnego, no bo dziesiąta część cyklu coś już oznacza, nie? A tym bardziej po świetnej poprzedniczce. Niestety trochę się przeliczyłam, ale nie oznacza to, że ta część jest beznadziejna. Chyba żadna książka ze Stephanie w roli głównej nie może być zła. 

I to by było na tyle narzekania. Nie wiem, jak autorka to robi, że pisze tak świetne książki i mimo swej zwyczajności są niesamowite. Trzeba mieć na prawdę głowę na karku, aby nie znudzić czytelnika, tylko jeszcze bardziej zachęcić go do poznawania przygód Łowczyni Nagród. Dodatkowo ten rewelacyjny styl pisarki, który wszystko pieczętuje. Po prostu ideał. Książki czyta się w szybkim tempie, co może można uznać za minus, bo książkę szybciej się kończy, ale z drugiej strony jest tyle części, że nie ma co narzekać. Janet Evanovitch ma świetne pióro, lekki styl, rewelacyjny pomysł i wyśmienitych bohaterów. Czego chcieć więcej ? Z takimi książkami nie można się nudzić.

Chyba nie muszę was po raz kolejny przekonywać, że seria o Stephanie Plum jest na waszej liście książek do przeczytania ? Uwierzcie mi, nie zawiedziecie się ! Z książki na książkę wszystko staje się jeszcze lepsze, więc musicie dać szansę śliweczce. Jestem pewna, że ją pokochacie i z nie cierpliwością będziecie oczekiwać kolejnych części. 

Ocena:7/10

Za możliwość zapoznania się z dziesiątą częścią przygód Stephanie Plum, 
dziękuje wydawnictwu Fabryka Słów

czwartek, 17 kwietnia 2014

102.Pretty Little Liars. Doskonałe-Sara Shepard

Pretty Little Liars. Doskonałe - Sara ShepardTytuł: Pretty Little Liars. Doskonałe
Autor: Sara Shepard
Liczba stron: 288
Seria: Pretty Little Liars #3
Wydawnictwo: Otwarte

"Myślałyście, że wam odpuszczę? Przez cały czas mam was na oku. I może nawet patrzę na was w tej chwili.
A."

Uwielbiam serial Pretty Little Liars, a do książek coraz bardziej się przekonuje. Dopiero co przeczytałam trzecią część tej popularnej serii, ale już wiem, że ta seria jest świetna. Do książek cały czas chce się wracać, a na szczęście Sara Shepard daję nam możliwość poznawania coraz to nowszych historii kłamczuch.

Emily, Spencer, Hanna i Aria na nowo muszą stanąć z sytuacją zniknięcia swojej przyjaciółki Ali, ale teraz pod sprawą morderstwa. Ciało Alison zostało odnalezione po wielu miesiącach i policja nie ma żadnych wątpliwości, że piękność z Rosewood została zamordowana, a jej cztery przyjaciółki widziały ją ostatnio. Dziewczyny coraz bardziej przekonują się, że Alison wiedziała o każdej z nich wszystko, znała ich każdy sekret, a sama nie mówiła nic o swoich tajemnicach. Teraz nadawca sms'ów powraca z coraz bardziej niebezpiecznymi sekretami. A. ujawnia światu tajemnice, o których dziewczyny nie chciały wspominać nikomu. Niestety nadawca świetnie to wykorzystuje i stawia kłamczuchy w coraz bardziej kompromitujących sytuacjach, jednak nie wie, że cztery przyjaciółki są coraz bliżej rozwiązania, kto jest tajemniczym nadawcą wiadomości. Ale czy Aria, Emily, Hanna i Spencer odkryją, kto jest A.?

"Zadziwiające, że czasem nie potrafimy dostrzec tego, co mamy przed nosem."

Tajemnice, kłamstwa, intrygi i sekrety to nieodłączny element serii, która coraz bardziej się rozkręca. Z części na część coraz bliżej możemy poznać cztery kłamczuchy i ich najmroczniejsze sekrety, ale od rozwiązania, kto jest tajemniczym nadawcą sms'ów i kto zamordował Ali, jesteśmy coraz dalej. Autorka świetnie buduje akcję i cały czas wprowadza czytelnika w błąd, co jednoznacznie podsyca ciekawość. Bardzo podobają mi się tego typu zagadki, które wymyśla Sara Sheperd, bo dzięki temu ta seria jest wyjątkowa i nigdzie indzieij takiej książki nie znajdziemy.

Autorka ma świetny styl i lekkie pióro. Jej książki czyta się w bardzo szybkim tempie i chce się więcej. Pretty Little Liars to seria, którą chce się czytać i czytać. Na szczęście autorka serfuje nam coraz to nowsze części i dodatki do serii, które są wyśmienite. Bardzo się cieszę, że pani Sheperd korzysta ze swojej popularności, bo dzięki temu uszczęśliwia swoich czytelników. Każdy chce w końcu poznać rozwiązanie zagadek, jednak przede mną to jeszcze kawał drogi, a może rozwiązanie jest bliżej niż myślę...
Perfect - Sara Shepard
Każda z bohaterek jest inna i każdą lubię na swój sposób. W książce przewija się multum mniej lub bardziej ważnych bohaterów, ale jak na razie, najbardziej lubię A., bo z jej/jego to niezłe ziółko, dzięki któremu to wszystko się dzieje. Szkoda, że na razie tajemniczego nadawce sms'ów jest bardzo mało, ale może w następnych częściach pojawi się częściej. 

"Życie jest trudne. Jeśli pozwolimy sobie na te...złe uczucia, to stanie się nieznośne."

Już nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z czwartą częścią Pretty Little Liars i z kolejnym, nowym dodatkiem do serii, a mianowicie Tajemnice Al, które o dziwo powinno się przeczytać jako pierwsze. Może po przeczytaniu tej książki inaczej będę patrzała na sprawy, jakie dzieją się w miasteczku Rosewood. Na razie delektuję się tym, co się dowiedziałam i już wkrótce zapoznam się z następnymi historiami kłamczuch.

Pretty Little Liars to książki, które jak się zacznie, to trzeba skończyć. Osobiście bardzo podoba mi się papierowa wersja historii Ari, Emily, Hanny i Spencer i zachęcam każdego do przeczytania i obejrzenia Pretty Little Liasr. Mimo że bohaterki są takie same i początek historii są identyczne, to już w drugim odcinku serialu, jak i również w drugiej części serii te historie odbiegają od siebie. Polecam do poznania historii kłamczuch.

Ocena:7/10

Pretty Little Liars:
Kłamczuchy • Bez skazy  Doskonałe • Niewiarygodne • Zepsute • Zabójcze • Bez serca • Pożądane • Uwikłane • Bezlitosne • Olśniewające • Rozpalone • Crushed • Deadly



sobota, 12 kwietnia 2014

101.Akademia Wampirów-Richelle Mead

Akademia Wampirów - Richelle MeadTytuł: Akademia Wampirów
Autor: Richelle Mead
Liczba stron: 336
Seria: Akademia Wampirów #1
Tytuł oryginału: Vampire Academy 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


"Nigdy nie wiadomo, kogo masz za plecami".

Akademia Wampirów to już stara książka, która była na topie razem ze słynnym Zmierzchem, a może i jeszcze szybciej. Osobiście nie ciągnęło mnie do tej serii jakoś specjalnie. Na początku nie chciałam jej czytać, bo uważałam, że nie dorówna serii Stephanie Meyer, a później przeszedł mi już szał na wampiry. Jednak teraz, bo wielu latach zapragnęłam wrócić, że tak powiem do korzeni, a że w kinach pojawił się film, stwierdziłam, że jest to doskonała okazja, aby zapoznać się z cyklem Richelle Mead i takim sposobem zaczęłam czytać Akademię Wampirów.

Akademia św. Władmira to nie zwykła akademia, tylko akademia dla wampirów. Chodzą do niej tylko Moroje i Dampity. Moroje uczą się używać swoich nadprzyrodzonych mocy, a damiry trenują sztuki walki, aby w przyszłości ochronić przypisanego im majora przed strzygami-trzeciej grupy wampirów, jednak tej złej, które wybrały życie nieśmiertelne ale za cenę magii.  W akademii panują ścisłe zasady i każdy musi im się podporządkować, jednak wszystko jest tylko z wierzchu, a w środku dopiero rozpoczyna się zabawa i akademia wampirów żyje własnym życiem i nie różni się zbytnio od tradycyjnej szkoły. Plotki, romanse i kłótnie to tylko nieliczne cechy , które są na początku dziennym w tej szkole. 

Lissa i Rose to najlepsze przyjaciółki, które postanawiają uciec z akademii. Lissa to wampir, który należy do rodu królewskiego, więc dziewczyna jest księżniczką, natomiast Rose jest jej damirem, która opiekuje się Lissą bez przerwy. Księżniczka ma przeczucie, że grozi jej niebezpieczeństwo, więc Rose natychmiast reaguje i ucieka z dziewczyną z myślą, że ucieczka jest najlepszym rozwiązaniem.  Niestety Rose i Lissę odnajdują władze szkoły i z powrotem przywracają dziewczyny do akademii. Księżniczka i jej dampir nie są zadowolone, ale ta szkoła jest ich obowiązkiem, więc nie mają innego wyjścia. 

"Ludzie, którzy są szaleni rzadko zastanawiają się nad tym, czy są szaleni."

Od przybycia księżniczki Dragomiry, w szkole zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Szantaże i plotki na jej i Rose temat to nic. Lissa odnajduje martwe zwierzęta i groźby napisane krwią. Dziewczyna zaczyna się bać, że grozi jej niebezpieczeństwo. Na dodatek, aby w szkole nie było głośno o negatywnych plotkach na temat Rose i Lissie, księżniczka postanawia wykorzystać jeden ze swoich darów, jednakże niemal nie zauważa, że popada w obłęd i traci kontrolę. Na szczęście na pomoc przychodzi jej przyjaciółka oraz Christian. W szkole św. Władmiła nie jest tak kolorowo. To jest tylko przedsmak, co możecie spotkać w Akademii Wampirów. 

Nie miałam zamiaru czytać tej książki, ale do premiery filmu było już coraz bliżej, no i przytrafiła mi się świetna okazja, aby książkę mieć w domu, więc pomyślałam czemu nie, może warto zapoznać się z tą książką, tym bardziej, że do premiery filmu zostało tylko kilka dni, a ja, jak każdy książkoholik wyznaję zasadę-najpierw książka, później film. Więc zabrałam się za czytanie. Na początku było ciężko, ale jednymi z przyczyn było moje zmęczenie i brak czasu, więc na początku książka szła mi opornie. Jednak później z wolnym czasem i rozkręceniem akcji książkę przeczytałam w ekspresowo. I było warto.

Jak wspominałam, książka na początku szła mi opornie, jednakże dopiero ona się rozkręcała. Nie oczekiwałam po niej wiele, gdyż naczytałam się pozytywnych jak i negatywnych recenzji, głównym tematem były wampiry, a szał na wampiry trochę mi przeszedł i na dodatek książka, że tak powiem jest stara. Była modna w czasie mody na Zmierzch, więc nie oczekiwałam czegoś nadzwyczajnego. Nie zawiodłam się, gdyż chciałam przeczytać lekką, odmóżdżająca książkę paranormalną i taka właśnie jest pierwsza część Akademii Wampirów.

Na pewno sięgnę po kolejną część, no bo kurczę, książka mi się spodobała. Ciekawa jestem dalszych losów Rose, Lissy i innych bohaterów. Jestem ciekawa, jak potoczy się życie w Akademii Wampirów i jak poradziła sobie autorka w kolejnych częściach. Książka mi się spodobała i miło było powrócić do "korzeni", gdyż swój książkoholizm zaczęłam właśnie od książek o wampirach. Pierwsza część serii Richalle Mead jest lekka, więc jeśli ktoś chce taką książkę, to powinien zapoznać się z Akademią Wampirów. A mi nie pozostaje nic innego, tylko zapoznać się za W szponach mrozu. Przyznam, że tytuł jest intrygujący.

Ocena: 7/10


Akademia wampirów:
Akademia wampirów • W szponach mrozu • Pocałunek cienia • Przysięga krwi • W mocy ducha • Ostatnie poświęcenie



wtorek, 8 kwietnia 2014

100.Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd serii Igrzysk Śmierci-Danny White

Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd serii "Igrzyska śmierci" - Danny WhiteTytuł: Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana  biografia gwiazd serii Igrzysk Śmierci
Liczba stron: 229
Wydawnictwo: Feeria

Jennifer, Liam i Josh. Nieautoryzowana biografia gwiazd „Igrzysk śmierci” to opowieść o trzech gwiazdach najgorętszej serii filmowej Hollywood. Intrygująca historia tej niezwykłej trójki opisuje ich relacje na ekranie i poza nim, ich fascynacje, dziecięce marzenia, historię karier, role filmowe i telewizyjne, związki i nadzieje na przyszłość. Przede wszystkim zaś stara się odpowiedzieć na pytanie, jak to jest dostać szansę zagrania jednej z trzech najbardziej pożądanych ról filmowych świata. Film Igrzyska śmierci, nakręcony na podstawie bestsellerowej powieści pod tym samym tytułem, stał się absolutnym światowym hitem. Drugi obraz serii W pierścieniu ognia był bezsprzecznie najlepszą premierą 2013 r. Trzeci film, Kosogłos, który będzie nakręcony w dwóch częściach, jeszcze nie powstał, a już jest najbardziej wyczekiwanym filmem 2014 r.

Czy ktoś jeszcze nie zna takich nazwisk jak Jennifer Lawrence, Liam Hemsworth lub Josh Hutcherson, albo nie słyszał o filmie Igrzyska Śmierci ? Chyba każdy miał już styczność z tymi aktorami lub filmem, którego sukces jest porównywalny do sagi Zmierzch lub dobrze znanego Harrego Pottera. Film stał się uwielbiany przez wielu, a aktorzy zdobyli międzynarodową sławę wcielając się w bohaterów wymyślinych przez Suzanne Collins. Uwielbiam czytać papierową wersję Igrzysk Śmierci, jak i również oglądać cały świat wymyślony przez autorkę. Dlatego jak się dowiedziałam, że ma wyjść biografia bohaterów Igrzysk Śmierci, bez zastanowienia wiedziałam, że muszę tę książkę mieć w domu. 

Książka opisuje życie trzech głównych bohaterów filmu Igrzysk Śmierci przed dostaniem roli, która zmieniła ich życie na zawsze. Później możemy przeczytać, jak wyglądały pracę nad powstaniem filmu, a później o sukcesie Igrzysk i o zmianie życia, które drastycznie się zmieniło dla Jen, Liama i Josha. Książka jest przedstawiona chronologicznie i po kolei. Wszystko jest dokładnie przemyślane i podzielone, aby czytelnik się nie pogubił. Na wielki plus był pomysł wplątania cytatów i słów aktorów, które doskonale grały z tekstem Dannego White. Wszystko wyszło przejrzyście i ciekawie. Widać, że autor włożył całe serce w napisaniu tej biografii. Wszystko jest przemyślane i ciekawe. Nie ma żadnych niedociągnięć i zamulaczy. 

Danny White ma na prawdę wspaniałe pióro i jest stworzony do pisania biografii. Ma on niesamowity styl,dzięki czemu jeszcze lepiej czyta się takie książki. Wszystko jest doskonale przemyślane. Widać, że autorowi na prawdę zależało, aby stworzyć coś ciekawego dla fanów aktorów i samego filmu. Jest to ciekawa książka, dzięki której dowiedziałam się na prawdę wielu ciekawych rzeczy i informacji o Jen, Liamie i Joshu. Ta książka jest całkowitym źródłem informacji na wiele tematów i jest świetną gratką dla fanów. 

Zdecydowanie polecam przeczytanie tej biografii, bo jest świetna. Nie spodziewałam się tak dobrej lektury, przy której dowiem się wielu interesujących informacji. Uważam, że książka jest świetnym dodatkiem dla fanów Jennifer, Liama i Josha. Można na prawdę wiele świetnych rzeczy się dowiedzieć. Oczywiście nie zabraknie również świetnych zdjęć, które umilą czytelnikowi czytanie. Ja jestem jak najbardziej na tak i czekam na więcej biografii tego autora. 

Ocena: 9/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Feeria,
za co bardzo serdecznie dziękuje!




sobota, 5 kwietnia 2014

Premierowo: Niezgodna


Niezgodna

Wczoraj byłam na premierze filmu Niezgodna, na który dość długo wyczekiwałam. Mimo że książki nie czytałam i szczególnie mnie do niej nie ciągnęło, to film chciałam bardzo obejrzeć i miałam wielkie oczekiwania. No bo przecież jak książka jest porównywalna do trylogii Igrzysk Śmierci, to musi to być coś. Poszłam na film z wielkim zaciekawieniem i zostałam miło zaskoczona. Film zrobił na mnie wielkie wrażenie i nie spodziewałam się aż tak dobrej ekranizacji. Mimo że książki nie czytałam, mogę śmiało powiedzieć, że film na podstawie debiutu Veronicy Roth wyszedł rewelacyjnie !


Miasto: Byłam pod wrażeniem, jak w filmie zostało przedstawione całe miasto Chicago i ogólnie cała
scenografia. Każdy szczegół był doskonale przemyślany, aby wszystko wyglądało na realne i rzeczywiste. Miejsca, w których żyją bohaterowie, przestrzeń poza granicą miasta, pociąg i ogólnie wszystko było bardzo dobrze ukazane.

Bohaterowie: Moim zdaniem Shailene Woodley jako Tris wypadła rewelacyjnie. Idealnie pasowała do tej roli. Gdy zobaczyłam, że Ansel Elgort ma grać w filmie brata Tris, trochę mnie w murowało, gdyż ja już mam świadomość, że oni są parą w Gwiazd Naszych Wina, a nie rodzeństwem. Natomiast Thoe James jako Cztery wypadł idealnie. Aktor świetnie wcielił się w role, dzięki czemu Cztery wyszedł rewelacyjnie, cudownie, pięknie, świetnie, znakomicie, ah chcecie więcej moich zachwytów? Kocham go ! <3


Walki: Pod wielkim wrażeniem byłam równie tego, jak w filmie zostały ukazane walki. Byłam w szoku jak realne było ukazanie pojedynku Tris i większego od niej chłopakiem. Normalnie czułam jej ból za każdym razem, jak dostawała w twarz lub w inne miejsca. Wszystko to było pokazane bardzo realnie i tak teraz zastanawiam się, czy aktorka na prawdę nie została pobita. Chociaż wiem, że to niemożliwe.

Ogólnie: Film zrobił na mnie wielkie wrażenie i nie spodziewałam się takiego widowiska. Na początku miałam nijakie nastawienie do Niezgodnej, tylko czekałam na film, gdyż byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko wyjdzie. Film na prawdę mi się spodobał i chcę więcej. Na szczęście lub nie szczęście nie czytałam książki i teraz mogę to nadrobić. Tak więc was zachęcam do obejrzenia Niezgodnej w kinach, a ja zabieram się za papierową wersję.




wtorek, 1 kwietnia 2014

99.Finale-Becca Fitzpatrick

Finale - Becca FitzpatrickTytuł: Finale
Autor: Becca Fitzpatrick 
Liczba stron: 424
Seria: Tom IV
Tytuł oryginału: Finale
Wydawnictwo: Otwarte

"Nie wiedziałabym, czym jest normalność, nawet gdybym się o nią potknęła."

Becca Fitzpatrick długo kazała czekać na kolejne części sagi Szeptem, a na ostatnią część czekało się niezmiernie długo. W końcu, gdy na rynek weszło Finale, z wielką akcją promocyjną, od razu poleciałam do księgarni kupić książkę. Jednak, gdy ostatnią część sagi posiadałam już w swojej biblioteczce, mój entuzjazm spadł i książka czekała kolejny rok na przeczytanie. 

W czasie, gdy modny był Zmierzch, popularna również była pierwsza książka Becci Fitzpatrick, a mianowicie Szeptem. Powieść była bardzo dobrze przyjęta przez czytelników, co doprowadziło to przemienienia pojedynczej książki w sagę. Osobiście bardzo się ucieszyłam, że będę mogła przeczytać dalsze losy Nory i Patcha, jednakże ponad roczne oczekiwania męczyły i doprowadzały, że mój entuzjazm spadł. Drugą część przeczytałam zaraz po premierze, trzecią z mniejszym oczekiwaniem, ale również, a ostatnią część przeczytałam ostatnio, czyli ponad rok po premierze. Niestety tak się dzieje, gdy kontynuacje serii wychodzą tak rozległym czasie.

"-Dobrze ci w tym smokingu-powiedziałam z uznaniem.
-Aniele-nachylił się i delikatnie skubnął moje ucho zębami-poczekaj, aż go zdejmę..."

Nora Gray zostaje przywódcą armii Czarnej Ręki. Według przysięgi, jaką złożyła swojemu zmarłemu, biologicznemu ojcu, musi poprowadzić Nefilim na wojnę przeciw Upadłym Aniołom. Wraz z Patchem próbuje ustalić plan działania, ale nie jest to łatwe, gdyż jej podopieczni nie chcą jej słuchać, uważają, że nie nadaje się na przywódczynie i Nefilim nie wygra wojny. Dodatkowo sytuację nie ułatwia cheszwan, który zbliża się wielkimi krokami i Upadłe Anioły znowu będą mogły opanować ciała Nefilim. Nora musi działać szybko. Wojna zbliża się wielkimi krokami. Musi przede wszystkim zdecydować czy jest z Nefilim, czy ze swoim chłopakiem Patchem-Upadłym Aniołom. Jednak miłość to nie jedyne utrudnienie, jakie będzie czekać na Norę, jako nową przywódczynię armii Czarnej Ręki.

Pamiętam, jak miałam z piętnaście lat, gdy zapoznałam się z Szeptem. Książka całkowicie mnie oczarowała i chciałam więcej, jednak musiałam trochę poczekać na kontynuację. Kolejne części były również wspaniałe, jednak nie zachwyciły mnie w stu procentach, jak pierwsza część. Seria przez pewien czas była moją ulubioną i nic nie mogło się z nią równać. Jak już wspominałam, gdy dostępna była ostatnia część mojej ulubionej serii, mój entuzjazm spadł  i nie chciałam już czytać Finale. Może to przez to, że to już ostatnia część i nie chciałam się żegnać z moimi ulubionymi bohaterami, a może to przez zmęczenie, jakie pojawiło się wraz z oczekiwaniem, więc książka leżała kolejny rok, aż w końcu nabrałam na nią ochoty i ją przeczytałam, jednakże książka nie oczarowała mnie tak, jak to było przy poprzedniczkach. Może to przez wiek i moje poglądy zmieniły się wciągu tych czterech lat, a może przez słabość książki. Przyznam, że trochę się przeliczyłam, ale nie żałuje przeczytania Finale, bo seria Becci Fitzpatrick zawsze będzie w moim sercu na ważnym miejscu.

"Nie zasługujesz na mnie-zgodził się.-Zasługujesz na kogoś lepszego, ale utknęłaś tu ze mną i musisz sobie z tym jakoś poradzić."

Od pierwszej części bohaterowie przeszli dużą zmianę. Nora ze zwyczajnego człowieka stała się Nefilim, która na dodatek ma poprowadzić armię Czarnej Ręki na wojnę. Dziewczyna dzięki temu zadaniu stała się odważna, dojrzała i silna psychicznie i fizycznie. Patch, mój kochany Patch również się zmienił i nie był już moim kochanym Patchem. W pierwszej i drugiej części spodobało mi się, że chłopak był tajemniczy, mroczny, arogancki i był typowym niegrzecznym chłopcem. Niestety albo stety Patch był przeciwieństwem swoich cech, był on dojrzały i był bardzo odpowiedzialny. Myślał o sprawach, które nie dotyczyły jego i zdarzały się sytuacje, że musiał rozwiązywać problemy, z którymi Nora nie dawała rady. Zdecydowanie wolałam Patcha, który żył chwilą.

Bardzo lubię styl Becci Fitzpatrick i już nie mogę się doczekać, kiedy do Polski trafią kolejne, nowe książki autorki. Pisze ona lekko i prosto. Świetnie buduję akcje i nieraz zaskoczy czytelnika czymś niesamowitym. Do samego końca trzyma czytelnika w napięciu i tajemnicy. Książka ma jakiś urok, który bardzo mi się spodobał i urzekł. 

Mimo że Finale moim zdaniem jest najsłabszą częścią z całej serii to i tak bardzo miło będę wspominać tę książkę. Cała seria Becci Fitzpatrcik jest dla mnie szczególnie ważna i darzę ją pewnym sentymentem. Do cyklu na pewno będę powracać nie raz. Szkoda, że to już koniec przygód o Norze i Patchu. Polecam. 

Ocena:8/10


Seria:
SzeptemCrescendo • Cisza • Finale