sobota, 15 listopada 2014

129.Endgame. Wezwanie - J. Frey, N. Johnson-Shelton

Endgame. Wyzwanie, J.Frey&N.Johnson-Shelton, SQN, s.496

Ostatnio w Polsce została wydana tajemnicza książka, która niesie ze sobą nie tylko treść, ale również zagadkę. Książka oprócz historii posiada również tropy i układanki do rozwiązania, które może rozwiązać każdy czytelnik, a nagroda jest wielka. Brzmi ciekawie? Oczywiście ! Właśnie dlatego sięgnęłam po tą powieść, bo sam pomysł w sobie mnie zaintrygował i czułam, że ta książka będzie inna od reszty. Tak więc rozpoczęłam swoje Endgame i zostałam mile zaskoczona.

Od tysięcy lat z pokolenia na pokolenie są szkoleni wojownicy, którzy czekają na Wezwanie, aby rozpocząć Endgame. W dwanaście miejsc na świecie uderzają meteoryty, aby dwanaście graczy dostało wezwanie. Muszą oni walczyć na śmierć i życie, a stawka jest bardzo wysoka. W rękach tych młodych osób waży się los całego świata. Każdy z nich dostaje wskazówki, tropy i tajemnice za którymi podążają, aby odnaleźć klucze ziemi. A trzy klucze ziemi niosą za sobą zwycięstwo.

Do tej książki byłam dość sceptycznie nastawiona. Za granicą wiele osób zachwycało się tą książką, a w Polsce wydawnictwo wydało trochę gadżetów związanych właśnie z Endgame. Jest to nie lada gratka dla fanów i czytelników, ale z doświadczenia wiem, że książka, której towarzyszy wielka promocja, okazuję się beznadziejna. Tak więc z lekką obawą zasiadałam przy Endgame i powiem Wam, że moje obawy na szczęście okazały się niesłuszne. Książka bardzo mi się spodobała. Nie spodziewałam się lektury, która tak mnie wciągnie i przy której będę bawić się w jednego z graczy i będę szukać razem z bohaterami klucza ziemi. Wielką zaletą w tej książce jest umieszczenie wskazówek i tropów za którymi podążają gracze. Czytelnik oprócz czytania treści może również rozwiązywać tajemnice. A jeszcze, żeby było mało, to osoba, która rozwiążę zagadkę, może wygrać 500 000$. Oczywiście jak na tak wysoką nagrodę, zagadka jest ciężka, ale podobno znalazła się osoba, która już ją rozwiązała. Ten pomysł jest na pewno oryginalny, bo jeszcze nigdzie nie spotkałam się z taką inicjatywą. Mi osobiście jak najbardziej przypadł do gustu i mam nadzieję, że kolejne części Endgame również będą posiadać takie pomysły. 

Natomiast za minus uważam ilość bohaterów. Jest ich aż dwunastu i niestety autorzy nie skupiają się na jednej postaci, tylko poświęcają jej kilka kartek i przechodzą dalej. Mi ilość bohaterów, historii i przygód trochę się mieszało i chwilami nie wiedziałam co i jak, jednak skupiłam większą uwagę na postaciach, które polubiłam. Uważam, że dwanaście głównych postaci to troszkę za dużo i autorzy mogli tę liczbę zdecydowanie zmniejszyć. Jednak za wielki plus uważam ukazanie emocji bohaterów i  tok myślenia. Dzięki temu przekonujemy się, że każda z postaci jest inna, kierują nią inne motywy i widzą inaczej. Plusem również są opisy, różnorodnych miejsc, bo dzięki temu podróżujemy razem z bohaterami po całym świecie. 

Mnie pomysł, jak i sama książka spodobały się. Fabuła jest bardzo rozbudowana, a ilość bohaterów może trochę przytłaczać, ale uważam, że warto zapoznać się z Endgame, bo jest to coś całkowicie innego. Zdecydowanie warto sięgnąć i zapoznać się z tą historią. Mnie czasami pomysł przypominał  Igrzyska Śmierci, bo wprawdzie tu mamy dwunastu graczy, ale w Igrzyskach śmierci mieliśmy dwanaście dystryktów. Dodatkowo fakt, że bohaterowie muszą walczyć na śmierć i żyje, aby przetrwać i jeszcze ktoś z góry ich kontroluje również przypominał mi kontekst z książek Suzanne Collins. Jednak nie jest to minus, bo tu wszystko jest przedstawione całkowicie inaczej. Oczywiście polecam Wam Endgame. Wezwanie. Ja już nie mogę się doczekać, aż w Polsce pojawi się druga część, bo będzie się działo.  

Ocena: 7/10



Dziękuje wydawnictwu Sine Qua Non za 
możliwość przeczytania książki przedpremierowo!



14 komentarzy:

  1. Hm.. Mam mieszane uczucia, co do tej pozycji. Może kiedyś się skuszę. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uważam ze mogłoby byc mniej bohaterow. Czasem czekanie na ulubionych bohaterow bylo meczarnia. Ksiazke oceniam na plus;)

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! Właśnie ją zrecenzowałam ;) i mam podobne odczucia, też nie podoba mi sie duża liczba bohaterów, ale poza tym, wciąga

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc to z bohaterów biorących udział w Endgame to żaden nie przypadł mi do gustu, jedynie Christopher mnie ujął. A książka niezła - ma potencjał, który mam nadzieję, że jeszcze bardziej się ujawni w kolejnych częściach.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi niestety nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobra książka, pomimo swojej inności, przyciąga wielu fanów, ciekawe czy ktoś rozpracowywuje te zagadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pisałam o tym, że jest już osoba, która rozwiązała zagadkę.

      Usuń
  7. Szkoda, że autor nie skupił się na mniejszej ilości bohaterów, ale mam już wprawę z dużo ilością postaci po ,,Grze o tron" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę ostatnio czytam o tej książce i jestem jej ciekawa. Być może w przyszłości po nią sięgnę, choć na razie raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie także pojawiła się recenzja tej książki i szczerze to mam o niej podobne zdanie, co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie ostatnio zastanawiałam się czy kupić tę ksiażkę i chyba następnym razem to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem sam pomysł na książkę był super, ale wyszła ona stanowczo za późno. Biorąc pod uwagę ile podobnych historii jest na rynku (nawet jeśli nie opierają się na tak świetnym pomyśle), wydaje mi się, że książka się nie wybije, nawet biorąc pod uwagę tę otoczkę z zagadkami i nagrodą.

    OdpowiedzUsuń