piątek, 10 października 2014

124.Rywalki-Kiera Cass

Tytuł: Rywalki
Autor: Kiera Cass
Tytuł oryginału: Selection
Seria: Tom I
Liczba stron: 333
Wydawnictwo: Jaguar


Ocena: 7/10






Rywalki chciałam przeczytać od momentu, kiedy zobaczyłam tę cudowną okładkę i przeczytałam interesujący opis. Stwierdziłam, że takiej książki jeszcze nie czytałam i fajnie będzie zapoznać się z czymś nowym. Piękne suknie, wielki zamek, przystojny książę i wielu podwładnych. Czy nie o tym zawsze marzy mała dziewczynka ? Zapewne każda z nas chciała zostać księżniczką, a ta książka wydawała się wszystkim tym, o czym marzyłyśmy. Jednak czy Rywalki są niczym sen i marzenia o księżniczce ? Zobaczcie, jak ja odebrałam tę książkę.

America Singer żyje w państwie, gdzie ludzie podzieleni są na klasy, a władzę stanowi para Królewska. Dziewczyna i jej rodzina są piątkami, czyli w społeczeństwie zajmują niskie miejsce, ale jeszcze nie te najniższe. Książe Illei jest gotowy wyjść za mąż, tak więc państwo rozpoczyna eliminację. Każda dziewczyna, która jest w odpowiednim przedziale wiekowym może wysłać swoje zgłoszenie. America na początku nie chce brać udziału w eliminacjach, ale w końcu decyduję się wysłać zgłoszenie, po zobaczeniu, jakie będzie miała jej rodzina korzyści, jeśli będzie jedną z trzydziestu pięciu wylosowanych dziewczyn z całego kraju, które będą walczyć o serce księcia Maxona pod okiem pary Królewskiej i całego państwa Illei.

Ostatnio w internecie zaczęły pojawiać się negatywne opinię o  cyklu Kiery Cass i zaczęłam się zastanawiać, co takiego w niej złego, że odpycha tylu ludzi. I te opinię zamiast mnie zniechęcić to skłoniły, abym przeczytała książkę jak najszybciej. Spodziewałam się na prawdę kiepskiej książki, jakiegoś reality show, czy przesłodzonej historii. Nie nastawiałam się na dobrą lekturę, przy której spędzę miło czas. Na szczęście żadna z moich podejrzeń się nie sprawdziła. Są książki od których oczekuje się wiele, są książki od których oczekuje się mile spędzonego czasu, są również książki od których oczekuje się zamulacza czasu i chwili spokoju po dobrej książce. Myślę, że wiele osób oczekiwało czegoś wielkiego po Rywalkach i dlatego się przeliczyło. Ja spodziewałam się na prawdę kiepskich rzeczy, a ich nie dostałam i zostałam pozytywnie zaskoczona. Spędziłam przy tej książce miło czas i jestem zadowolona, że zapoznałam się z historią Americy.

Może kilka osób będzie na mnie złych, ale ja po prostu muszę to napisać, gdyż to jest moje zdanie, z którym chciałabym się podzielić. Jeden wątek strasznie przypominał mi Igrzyska śmierci. Jaki? Już wam piszę. Wielu osobą nie spodobało się, że eliminację i życie uczestniczek w domu pary Królewskiej było kręcone i przedstawione Państwu. Takie reality show, ale mi ten fakt bardzo przypominał Igrzyska śmierci, gdzie same Igrzyska i zabijanie było rozrywką dla całego Kapitolu, a nie wspomnę o późniejszym życiu Katniss, gdzie każdy jej krok był nakręcany i przedstawiony Państwu. Taka mała dygresja, aby pokazać mój punkt widzenia, że Rywalki pod tym względem przypominały mi Igrzyska śmierci. Trochę nie rozumiem faktu, że ludzie piszą, że Rywalki to reality show, więc Igrzyska śmierci to reality show do kwadratu ? Chyba nie, ale to tylko moje zdanie i każdy ma prawo do swojego zdania i swojej opinii.

Oczywiście nie mówię tu, że Rywalki to świetna książka i nie wiadomo jak mi się spodobała, bo oczywiście tak nie jest. Pierwsza część trylogii ma swoje minusy, ale mnie miło zaskoczyła i spodobała mi się. Bardzo spodobała mi się tematyka, dzięki której choć trochę jako tako "spełniłam" marzenia z dzieciństwa. Jako mała dziewczynka marzyłam, aby być księżniczką i dzięki Rywalką mogłam utożsamić się z Americą i nią być. Moim zdaniem jest to fajna tematyka na książkę, która jest lekka, przyjemna i czytelnik może choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości. W moim przypadku właśnie tak było.

Szczerze mówiąc polecam Rywalki, bo mi one się spodobały. Po prostu zależy, co kto od nich oczekuje. Ja zostałam pozytywnie zaskoczona, także już niedługo zapoznam się z Elitą, choć mam lekkie obawy, bo ta książka jest podobno gorsza od Rywalek, ale tak na prawdę Rywalki "podobno" miały być kiepską książką, a ja tak nie uważam, więc może Elita nie będzie taka zła, jak piszą o niej inni. Zapoznam się z drugą książką trylogii i sama ocenię, a wy sami zdecydujcie, czy dacie szansę książce Kiery Cass, czy podziękujecie.


"Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich."


Cykl:
Rywalki • Elita • Jedyna

16 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy skrajnie odmienne zdanie na temat tej książki :) Jak dla mnie to bardzo kiepska historia, nadaje się co najwyżej dla dziewczynek z podstawówki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje zdanie :) Mi się książka spodobała...

      Usuń
  2. Przeczytałam "Rywalki" dość dawno temu, ale widząc tyle negatywnych opinii o "Elicie" postanowiłam, że na razie na tym poprzestanę :) Za bardzo boję się zawieść, bo "Rywalki" nawet mi się spodobały ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnóstwo osób chwali tę serię. Więc jestem pewna, że będę chciała się z nią zapoznać. Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy czytałam tą trylogię w ogóle nie odczuwałam podobieństwa do "Igrzysk...", ale jak tak teraz o tym myślę, zamysł jest podobny. Być może tak bardzo wciągnął mnie klimat i względna oryginalność fabuły, że nie miałam z czym ją skojarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa recenzja, ciekawi mnie też fakt, czy kolejne części będą dla Ciebie mordęgą. Przynajmniej taki wniosek wysnuwam z recenzji innych osób, bo ja serii Cass jeszcze nie przeczytałam, więc nie jestem w stanie odnieść się do Twoich przemyśleń i odczuć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę się obawiam kolejnych części, ale nie mogę też patrzeć na opinię innych, jeśli pierwsza część mi się spodobała :)

      Usuń
  6. Właśnie mam chęć na całą tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie okładki, całej serii są piękne. Mi osobiście książka się podobała, chociaż nie powala :) Jednak druga część jest o wiele gorsza... Ale trzecią na pewno przeczytam.

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miła seria, nie zachwycająca, ale miła :) miałam okazje czytac

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam już o tej serii i nie były to złe opinie. Zaciekawiła mnie fabuła jak i ten klimat księżniczek. Uważam, że większość dziewczyn, niezależnie od tego w jakim są wieku, będą urzeczone możliwością utożsamienia się z księżniczką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie czytałam, bo też naczytałam się sporo negatywnych opinii. Ale okładka kusi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś przeczytam, jednak jak na razie, to nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też chcę przeczytać te książkę odkąd zobaczyłam okładkę. A po pochlebnych recenzjach trafiła na moje must read, teraz pozostaje mi nadrobić całą trylogię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć, z góry przepraszam za ten rodzaju spamu, ale pragnę poinformować, że zmieniłam adres internetowy strony. Dalsze wskazówki przesyłam w linku:
    http://recenzjapisanaemocjami.blogspot.com/2014/10/zmiana-adresu-strony.html
    Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. "Rywalki" leżą u mnie na półce i czekają na swoją kolej :D Bardzo jestem ciekawa czy ta książka przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń