środa, 1 października 2014

123.Wzorzec zbrodni-Warren Ellis [Przedpremierowo]

Premiera 4 października 2014 roku


Tytuł: Wzorzec zbrodni
Autor: Warren Ellis
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: SQN

Ocena: 5/10



"Tylko szaleniec może stawić czoła szaleńcowi"

Ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały, gdyż ten gatunek nigdy nie był mi obcy, ale musiałam dorosnąć do niego, aby zrozumieć niektóre, istotne rzeczy. Tak więc ostatnio ponownie zapoznałam się z kolejną książką z wątkiem kryminalnym, a jest to Wzorzec zbrodni, który premierę ma już za kilka dni. Na tę książkę postawiłam sobie dość wysoką poprzeczkę, gdyż sam kryminał powinien mieć coś mrocznego, niebezpiecznego i tajemniczego w sobie, aby zaciekawić czytelnika. 

Miała to być kolejna, zwyczajna akcja nowojorskiej policji. Jednak, gdy w budynku przy Pearl Street ginie partner Johna Tallowa, a on sam odkrywa pokój, w którym znajduję się mnóstwo broni, sprawy się komplikują. Okazuję się, że każda broń, która została znaleziona w pokoju A3 została użyta tylko jeden raz i ten jeden raz zabił człowieka. Policjant otworzył puszkę pandory, gdyż ma on do rozwiązania nie jedno zabójstwo, a wiele. Okazuję się, że sprawy osób, które zostały zamordowane właśnie z tych broni, zostawały umarzane z braku jakikolwiek dowodów, natomiast teraz dzięki odnalezieniu ważnych dowodów przez John Tallow każda sprawa zostaje wznowiona, a policjant zostaje przydzielony do rozwikłania zagadki. 

Nie wiem, czego oczekiwałam po książce, ale niestety tego nie dostałam i trochę zawiodłam się. Nie tego chciałam i czuję pewien niedosyt. Pomysł na książkę był genialny, bo sam wzór, który z czasem układa się w dobrą całość, jest bardzo dobrze przemyślany, jednakże nie dokończa wykonanie książki spodobało mi się. Również nadmierna ilość przekleństw i ironii przeszkadzała mi w tej książce, co nie zdarza się często, ale we Wzorcu zbrodni mi to nie pasowało i irytowało. Natomiast spodobał mi się pomysł z podziałem narracji. Raz mamy narrację z punktu widzenia Johna Tallowa, z którym rozwiązujemy nowojorską tajemnicę, a raz mamy narracje z perspektywy Łowcy, dzięki czemu możemy poznać jego to myślenia. 

Moim zdaniem Wzorzec zbrodni to średnia książka, ale jestem pewna, że wielu osobą się ona spodoba. Po prostu nie każda książka jest dobra dla każdego czytelnika. Ja nie do końca jestem ją zachwycona, ale również nie jestem nią rozczarowana. Utkwiłam gdzieś pomiędzy tymi uczuciami i chyba tam pozostanę. Jednak polecam fanom kryminałów do zapoznania się z tą powieścią, bo może ona się właśnie Wam spodoba. 

Dziękuje wydawnictwu Sine Qua Non za 
możliwość przeczytania książki przedpremierowo!


6 komentarzy:

  1. Wkrótce mam dostać ją do recenzji, więc na pewno przeczytam :) Może mi się bardziej spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm.. Przede mną dłuuga droga, aby współpracować z wydawnictwem, ale może się mi któregoś dnia poszczęści i nawiążę się współpraca. Tylko szkoda, że nie jesteś zadowolona z książki, bo raczej nie przeczytam. [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczynam dopiero czytać kryminały, więc ta pozycja wydała mi się całkiem dobra. Każdy ma inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kryminały i na tę pozycję mam ogromną chrapkę, dlatego mimo wszystko sięgnę po nią, poza tym spotykam się raczej z pozytywnymi opiniami i jestem ciekawa, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja po kryminały rzadko sięgam ;) ale jeśli dobry, to czemu nie? Czasem z każdego gatunku trafi się coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobne odczucia - owszem, pomysł na fabułę był naprawdę dobry, ale jego realizacja kompletnie nie przypadła mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń