sobota, 20 września 2014

Ekranizacja: Więzień Labiryntu


Więzień Labiryntu 

Od kilku miesięcy jest głośno o ekranizacji Więźnia Labiryntu. Po obejrzeniu zwiastuna wiedziałam, że będę musiałam wybrać się do kina, mimo że nie czytałam książki i nie znałam historii. Jak każdy książkoholik preferuje najpierw książkę, a później film. Tak i było w tym przypadku. Miesiąc przed premierą zabrałam się za twórczość Jamesa Dashnera i niestety bardzo się zawiodłam. Książka totalnie nie przypadła mi do gustu, ale więcej możecie przeczytać w mojej recenzji. Mimo wszystko książka nie zniechęciła mnie do filmu i razem z moją przyjaciółką wybrałam się na wieczorny seans.

Bohaterowie: Po pierwsze wybranie Dylana O'Brien'ego do roli Thomasa to strzał w dziesiątkę.
Aktora z nam z Teen wolfa i już tam go polubiłam. Jednak w Więźniu Labiryntu Dylan przerósł moje oczekiwania. Widać, że włożył w tą rolę serce i wszystko doskonale miał zaplanowane.  Tak właśnie wyobrażałam sobie Thomasa. Jestem zdecydowanie usatysfakcjonowana grą aktorską Dylana i nie mogę się doczekać kolejnych filmów z tym aktorem w roli głównej. Na uwagę również zasługuje Blake Cooper, który również bardzo dobrze wcielił się w role Chucka, bo dokładnie tak go sobie wyobrażałam.

Książka vs. film: Niestety tu jestem bardzo mocno zawiedziona, bo mimo że książka mi się nie spodobała to myślałam i miałam nadzieję, że film będzie oddawał książkę, a niestety bardzo dużo rzeczy było pominiętych, albo w ogóle inaczej przedstawione. Mimo wszystko jest to ekranizacja, a nie adaptacja, więc nie powinno być aż takiej rozbieżności, jaka w Więźniu Labiryntu niestety była. Natomiast spodobało mi się zakończenie, które dużo wnosi do filmu, jak i do książki, więc jestem pozytywnie zaskoczona.

Labirynt: Szczerze mówiąc inaczej sobie go wyobrażałam, jak i całą strefę, ale w filmie labirynt bardzo mi się spodobał. Był on tu zdecydowanie mroczniejszy i straszniejszy, niż w mojej wyobraźni, ale przecież taki miał być, jednakże nie chciałabym się w nim znaleźć, bo kilka razy serce mi dudniło, więc można go oglądać, ale tylko z daleka. 


Ogólnie: Jestem bardzo zadowolona, że wybrałam się na Więźnia Labiryntu. Film był dobry, czego nie mogę powiedzieć o książce. Wywołał on u mnie co prawda mieszane uczucia, ale to dlatego, że przeczytałam najpierw książkę i oczekiwałam większego oddania papierowej wersji, ale film jako film bardzo mi się spodobał. Jestem ciekawa, czy będzie druga część. Oby! Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej i jak to wszystko dalej zostanie przedstawione.




13 komentarzy:

  1. Nie czytała ani książki, ani nie oglądałam filmu. Do kina na pewno się nie wybiorę, bo chciałabym najpierw sięgnąć po wersję papierową, co nie będzie zapewne miało miejsca jeszcze przez kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. DYLAN!!! <3
    Mam podobne odczucia, aczkolwiek uważam, że pominięcie niektórych spraw w filmie było raczej na plus ;D Tym bardziej, że mi książka też się nie podobała. A film był świetny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna mam plan pójścia na ten film. Jak tylko będzie grany w moim mieście - wyruszam! :D Szkoda, że książka nie przypadła Ci do gustu, bo ja uwielbiam całą trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zanim obejrzę ten film, muszę koniecznie przeczytać książkę! Mam nadzieję, że i jedno, i drugie będzie godne uwagi, choć jestem do nich nieco sceptycznie nastawiona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama czekam właśnie aż w moim zacofanym kinie puszczą "Więźnia..." W oczekiwaniu (zapewne bardzo długim) mam nadzieje przeczytać książkę, może okaże się choć trochę lepsza niż sądzę :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że książka mniej Ci się podobała, ponieważ zamierzam ją przeczytać. Ale film i tak obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ani nie oglądałam, ale mam w planach. Oczywiście w kolejności najpierw książka, potem film :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw muszę przeczytać książkę, a później może film :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno się wybiorę. Skoro tyle negatywnych opinii krąży o książce, to spodziewam się, że film będzie lepszy od niej

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo rzadkie zjawisko, zeby to film był lepszy od ksiażki. W takim razie ja chyba poproszę jedynie film.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie czytałam "Więźnia Labiryntu", ale po obejrzeniu zwiastuna, z niecierpliwością wyczekiwałam na premierę. (Nadal nie byłam w kinie, ale ćśśś...)
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywista jest zasada, by na początku przeczytać książkę a później film, ale widzę, że w tej sytuacji, niezbyt się to sprawdza, oczywiście pomimo wszelkich recenzji w Internecie, książkę przeczytam a film na pewno obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się pomysł na tę książkę, ale wykonanie niezbyt. Planuję obejrzeć film :)

    OdpowiedzUsuń