niedziela, 17 sierpnia 2014

117.The Walking Dead. Narodziny Gubernatora-Rober Kirkman & Jay Bonansinga

Tytuł: The Walking Dead. Narodziny Gubernatora
Autor: Rober Kirkman & Jay Bonansinga
Tytuł oryginału: The Walking Dead: Rise of the Governor
Seria: The Walking Dead
Liczba stron: 334
Wydawnictwo: SQN

Ocena: 5/10


"[...] czym jest miłość. Jest w niej dużo strachu oraz coś, co sprawia, że nagle zdajesz sobie sprawę, iż do końca życia będziesz z jakiejś strony odsłonięty i bezbronny.”

Zombie to postacie, o których lubię czytać. Budzą one grozę, strach i niebezpieczeństwo. Lubię ten dreszczyk emocji kiedy mogę się bać. Kryminały nie do końca mi tego dostarczają, gdyż prawda zawsze wyjdzie na jaw, a wszystko można wytłumaczyć w jakiś racjonalny sposób.Z książkami, gdzie występują Zomnie tak nie jest. W tych książkach dobro nie zawsze zwycięża i nie wszystko można wytłumaczyć naukowo.

The Walking Dead to serial, którego nie miałam jeszcze możliwości obejrzeć, a przed serialem był komiks. Teraz jest książka. Pierwsza część Narodziny gubernatora opowiada o tym, jak to się wszystko zaczęło. Akcja rozpoczyna się kilka dni po tym, jak zaczęli powstawać pierwsi zmarli. Ta przemiana powoduje, że zmarli zamieniają się w Zombi, którzy pragną tylko świeżego mięsa.  Cała historia opowiada o kilku uciekinierach: trzech mężczyzn i małej dziewczynki. Próbują oni dostać się do Atlanty, gdzie najprawdopodobniej jest obóz dla osób, którzy przetrwali. Jednak ta wyprawa nie jest łatwa. Na każdym kroku czają się jakieś Zombi czekając tylko, aby zdobyć swoją ofiarę. Rozpoczyna się walka o przetrwanie. Każdy jest zdeterminowany i ma nadzieję na ocalenie. Czy bohaterom uda się dostać do Atlanty ? Jak potoczą się losy bohaterów, którym towarzyszą krwawe walki i ciągły strach ?

Ta książka nie przemówiła do mnie. Była jakaś dziwna i nie w moim stylu. Mimo że tematyka Zombie nie jest mi obca, to ta książka średnio mi się spodobała i nie była ona do końca w moim stylu. Ciężki był dla mnie styl autorów, co już trochę przekreśliło książkę. Dodatkowo akcja ciągła mi się strasznie i na początku ciężko mi było przebrnąć przez kartki, jednak potem było już znacznie lepiej. W The Walking Dead. Narodziny gubernatora nie zabraknie krwawych walki. Wszystko jest szczegółowo opisane jak latające wnętrzności, czy rozbryzgujący się mózg na szybie. Nie jest to przyjemne w czytaniu, ale za to można bardziej wyobrazić sobie ten brutalny świat.

Książka jest idealna dla fanów The Walking Dead, więc jeśli oglądacie serial, to z pewnością zapoznajcie się z tą książką. Ja jestem ciekawa serialu, więc będę musiała obejrzeć pierwszy odcinek. Komu jeszcze polecam książkę ? Fanom tego gatunku. Jeśli lubicie zombi i brutalne opisy to musicie się zapoznać z tą książką.

„Żaden człowiek nie wybiera zła dlatego, że sam jest zły: myli mu się ono ze szczęściem i dobrocią, których pożąda" - Mary Wollstonecraft”

11 komentarzy:

  1. Och, ale powtórzeń w ostatnim akapicie, wszędzie zapoznać!

    Ale ogólnie recenzja trafna, ja chociaż oglądałam serial, to książka, cóż, średnio mi się podobała :c

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha faktycznie :D Jakoś tak wyszło :)

      Usuń
  2. Książka również nie dla mnie. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie czytającą o zombie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ciekawi mnie ta tematyka..

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część również wydawała mi się nieco nudna, ale zrekompensowało mi to fantastyczne zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałam. Drugi tom jest o niebo lepszy, a pierwsza część trzeciego również jest mistrzowsko napisana, chociaż bardzo brakuje w niej zombie. A więc jeśli lubisz żywe trupy, o stokroć bardziej polecam serial niż kontynuacje "Narodzin Gubernatora".

    OdpowiedzUsuń
  5. Fanką nie jestem, ale i tak chcę sięgnąć po tą książkę :) Zombie to dość ciekawy temat

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazje przeczytać i nie zgodzę się z Twoją oceną, ponieważ mnie się bardzo podobała. Jestem maniaczką serialu 'The Walking Dead', więc chciałabym przeczytać jeszcze komiksy. Póki co mam ogromną chęć przeczytania ponownie tej ksiażki i obejrzenia od początku, od pierwszego sezonu serialu The Walking Dead.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczęłam ostatnio oglądać serial i jestem zadowolona: super efekty i cikawa akcja. Książki i komiksu nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale mam nadzieję, że to się zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam serial . Chyba pierwsze 3 sezony były genialne później zaczął mnie nudzić. Co do książki to może kiedyś sięgnę po nią ; )

    OdpowiedzUsuń