wtorek, 17 czerwca 2014

Porównanie okładek-Igrzyska śmierci

Cześć ! Dziś chciałabym Wam przybliżyć okładki trylogii Igrzyska Śmierci. Przyznam, że nie spodziewałam się, że znajdę tyle, różnorodnych i interesujących okładek. Nie przedłużając, pokażę Wam kilka z nich.


Na początku mamy Chińskie okładki (innej jakości nie mogłam znaleźć). Okładki bardzo mi się podobają.

Następnie mamy Niemieckie okładki i tym razem one mi się nie podobają. Nie, że są brzydkie, ale w ogóle nie nawiązują do Igrzysk i gdzie jest kosogłos?

Dalej mamy Amerykańskie okładki, które również są w Polsce. Jestem zadowolona, że te okładki są również w naszym kraju, bo podobają mi się one najbardziej. Są takie klimatyczne i ogólnie pasują do trylogii.

Te okładki pochodzą ze Szwedzi. Nie podobają mi się i co tu więcej mówić, dobrze że w Polsce ich nie ma.

Te okładki można spotkać w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Mają one w sobie coś interesującego, ale moim zdaniem do pięknych nie należą. Szkoda, że okładka Igrzysk Śmierci nie jest powiązana z kolejnymi okładkami, natomiast okładka W pierścieniu ognia i Kosogłosa fajnie ze sobą wyglądają.

Ta okładka pochodzi z Japonii. 

A ta pochodzi z Rosji. No cóż, bardzo romantycznie, ale czy pasuje do Igrzysk Śmierci ? Moim zdaniem nie.

A na sam koniec mam dla Was okładkę z Włoch i jest Kosogłos ! 


No to by było na tyle. Która okładka podoba Wam się najbardziej i tradycyjnie, co następnie powinnam porównać ?


20 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że niemieckie mi się chyba najbardziej podobają, aczkolwiek z pewnością problemem jest bark jakiegokolwiek nawiązania do Igrzysk/Kosogłosa/walki. Koniec końców naprawdę cieszę się z naszych, które jednak powoli oddają miejsce filmowym - też zresztą nie najgorszym :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że większość jest po prostu koszmarna. Mi jedyne jakie przypały do gustu to te Amerykańskie, które są też u nas. Ładną są też niemieckie, ale niestety nie nawiązują do książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta z Włoch ma w sobie niesamowity klimat... A najbardziej rozbawiła mnie okładka z Japonii. I ta z Rosji... fatalne zdjęcie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem okładki "nasze" całkiem fajnie wypadają na tle innych. Podobają mi się też chińskie, mają swój klimat. A japońskie, to tradycyjnie, "inny wszechświat" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Japońska okładka mnie rozśmieszyła, ta dziewczyna na okładce jakoś dziwnie trzyma strzałę, też to zauważyłaś? ;> Niemieckie są ładne, ale w żadnym stopniu nie nawiązują do Igrzysk, a rosyjska okładka zwiastuje romansidło. Najbardziej podobają mi się amerykańskie, czyli też nasze :) Chociaż moimi ulubieńcami są okładki filmowe, bo świetnie je zrobili :)

    Zapraszam do zapisania się do Blogowego Klubu Książki, więcej o BKK na blogu:http://blogowy-klub-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie najlepsze są chińskie i niemieckie. Może Niemcy nie nawiązują do książki, ale...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała się wyrazić, to ta seria w ogóle ma straszne okładki. Wszędzie, nawet w Polsce..;/ Chociaż już wolę nasze niż te z Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Bosz....

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasze okładki zdecydowanie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się najbardziej podobają okładki Polskie. Niemieckie też są interesujące ale mało mają wspólnego z trylogią .

    OdpowiedzUsuń
  10. Polska/Amerykańska są najlepsze, reszta taka... albo nijaka, albo zwyczajnie paskudna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka rosyjska wygląda jak tanie romansidło. Eh...
    Najbardziej podoba mi się jednak ta dostępna u nas :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Tradycyjne jednak najlepsze :) Niemieckie też mi się podobają, ale nie mają tego charakterystycznego motywu...
    U mnie nowa recenzja: zrecenzowana.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się włoska, ale czy pasuje? Niekoniecznie, w końcu Igrzyska to nie horror ;)
    PS. ze Szwecji... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam ten Twój cykl. Mi najbardziej podoba się okładka włoska, choć Igrzyska to nie horror ;)
    PS. Ze Szwecji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej podobają mi się nasze (tj Amerykańskie). Już mam dość oglądania twarzy na ksiązkowych okładkach i Trylogia IŚ jest miłą odmianą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie najbardziej podobają się okładki polskie, chińskie i włoskie. Najmniej natomiast podoba mi się mimo wszystko okładka japońska. Niektóre okładki w ogóle nie nawiązują do książki i jest to naprawdę ogromny błąd wydawców, no ale... nic z tym nie zrobimy :-(

    wcieniuksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładki polskie i włoskie są zdecydowanie najlepsze ;)

    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, myślałam, że okładki "Igrzysk śmierci" będą ładniejsze... Wygrywają amerykańskie/polskie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepsze są te, które oddają prawdziwy wygląd postaci, dzięki czemu łatwiej sobie wyobrazić postaci. Ile bym dała, by zajrzeć do głowy Suzanne Collins i zobaczyć jak ona widziała poszczególne postaci. Te filmowe mnie satysfakcjonują

    OdpowiedzUsuń