czwartek, 19 czerwca 2014

109.Złoty most-Eva Völler


Tytuł: Złoty Most
Autor: Eva Völler
Tytuł oryginału: Zeiten Zauber. Die goldene Bruckr
Liczba stron: 439
Wydawnictwo: Egmont


Ocena: 7/10




"Miłość jest często silniejsza od rozsądku (...). Jest ślepa na wszelkie niebezpieczeństwa"

Podróże w czasie jest jednym z moich ulubionych motywów w książkach. Jako, że bardzo lubię historię, takie książki są mi niezmiernie bliskie. Dzięki nim mogę przeżyć niesamowitą przygodę w pięknych miejscach, które istniały w przeszłości. Poznaję kulturę, ludzi, życie i opis pięknych miejsc. Czy to niesamowite przenieść się do miejsc, które są nam bliskie, ale jednocześnie dalekie ? Takie miejsca dalej istnieją, ale są całkowicie inne niż gdy były dwieście, trzysta lat temu. Dla mnie jest to niesamowite, że mogę przechodzić uliczkami, którymi przechodziły Damy w pięknych sukniach setki lat temu, być w miejscu, które kiedyś być może było miejscem zakazanych spotkań kochanków lub po prostu być w pięknym zamku, gdzie żyła para królewska. Niestety wehikuł czasu nie istnieje, ale za to możemy czytać o podróżach w czasie i z nimi cofnąć się w czasie

Anna wraz z Sebastiano od półtora roku podróżują w czasie i wykonują misję, jednak gdy dziewczyna kończy egzamin maturalny z matematyki, dostaję wiadomość, że musi pomóc swojemu ukochanemu, który podjął się pewnej misji. Dziewczyna bez zastanowienia wyrusza do Paryża, gdzie tam zostaje przeniesiona do 1625 roku. Zadaniem Anny jest odnaleźć Sebastiana i powrócić z nim do XXI wieku, jednak to nie będzie takie łatwe. Okazuje się, że chłopak stracił pamięć i nie może powrócić do teraźniejszości. Teraz jest muszkieterem i służy kardynałowi Richelieu oraz nie ma pojęcia kim jest Anna. Dziewczyna nie dość, że jest sama w siedemnastoletnim Paryżu, musi na nowo rozkochać w sobie Sebastiano, to jeszcze musi wykonać zadanie, jednak nie wie, jakie to jakie to jest i co musi zrobić. Jeśli Anna nie zapobiegnie jakimś wydarzeniom lub nie przywróci Sebastianowi pamięci, to może zostać w przeszłości na zawsze lub powrócić do innej, strasznej teraźniejszości bez swojego ukochanego.
"Podświadomość jest wielką siłą."

Złoty most to już druga część przygód Anny i Sebastiana, którzy co rusz podróżują w czasie i to do pięknych miejsc. Bardzo podoba mi się pomysł, że autorka w każdej części przenosi czytelnika do innego, pięknego miejsca. W pierwszej części możemy poczytać o niesamowitej Wenecji, teraz razem z bohaterami byliśmy w romantycznym Paryżu, a w kolejnej części wyruszymy do pięknego Londynu. Bardzo podoba mi się ten pomysł i bardzo bym chciała, aby w jakieś części (o ile jeszcze będą) autorka przeniosła nas do Warszawy odległej o kilkaset lat. 

Pierwszy minus, jaki znalazłam w książce jest taki, że autorka nie opisała Paryża tak, jak zrobiła to w Magicznej gondoli. W pierwszej części Wenecja była niesamowicie opisana, a tu niestety tak nie było. Fakt, mogliśmy razem z Anną podróżować po siedemnastoletnim Paryżu, ale to nie było tak, jak przy pierwszej części. Wenecję autorka opisała klimatycznie, magicznie i niesamowicie, a Paryż był po prostu Paryżem. Bardzo brakowało mi niesamowitych opisów, ale mam nadzieję, że Londyn zostanie opisany niezwykle. 

Niestety akcja nie była tak wciągająca jak w Magicznej gondoli. Zawsze coś się działo, ale na początku nie mogłam w ogóle przez nią przebrnąć. Dopiero później akcja się rozwinęła i książkę przyjemniej się czytało, ale nieraz były momenty, że czytałam, a myślami byłam całkowicie gdzie indziej. Książka tylko kilka razy trzymała w napięciu i to przez kilka sekund, nie było chwili zaskoczenia, a całą książkę można uznać za przewidywalną. Momentami strasznie mnie ona irytowała, ale ogólnie jest to dobra książka, przy której można się odmóżdżyć. 

Złoty most to mieszanka fantastyki, grozy i lekkiego kryminału. Jest to dobra książka dla osób lubiących motyw podróży w czasie i osób, które lubią przenosić się w przeszłość. Ja z pewnością zapoznam się z Ukrytą bramą, bo mimo wszystko książka nie jest zła i spodobała mi się oraz jestem ciekawa dalszych przygód Anny i Sebastiana. Dodatkowo kolejna akcja będzie działa się w Londynie, więc to jest zdecydowanie na plus. Jeśli ktoś czytał Magiczną gondolę, to uważam, że powinien zapoznać się i z drugą częścią Evy Völler, bo mimo wszystko warto.

"Pokuta i żal to dwie różne rzeczy, jedno bez drugiego jest niewiele warte."

Poza czasem:
Magiczna gondola Złoty most • Ukryta brama •?


11 komentarzy:

  1. Widzę, że również kochasz książki o podróżach w czasie :-) Cieszę się, że jest więcej osób, które lubią powieści o takiej właśnie tematyce. Z serii "Poza czasem" wydawnictwa Egmont czytałam jak na razie tylko Trylogię czasu, ale mam nadzieję, że niedługo uda mi się zdobyć również resztę książek :-)

    wcieniuksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Obydwie części czekają u mnie na półce ;D
    Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części jeszcze nie czytałam, ale być może już niedługo sięgnę po tę serię ; )

    http://wszechstronnie-zaczytana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się fajna, ale raczej po nią nie sięgnę. Nie moje klimaty xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam niedawno pierwszą część, ale zabrakło mi cierpliwości, by doczytać do końca. Kiedy przebrnę przez pierwszą, może i tę również przeczytam :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dokładnie takie samo zdanie na temat tej książki jak Ty. Też uwielbiam motyw podróży w czasie i z chęcią czytam książki, w których on występuje. Magiczną gondolą byłam zachwycona, wręcz oczarowana, tutaj było niestety gorzej, ale na pewno sięgnę po 3 część :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię podróże w czasie, ale za Paryżem (przynajmniej jako miejscem na osadzenie fabuły) nie przepadam, więc... ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki o podróżach w czasie :) Kiedy czytałam 'Nieskończoność", zakochałam się w tej książce. Już od dawna mam na oku książki pani Voller, ale do tej pory jeszcze nie miałam okazji ich przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom czytałam i do połowy męczyłam się z nim niesamowicie. Koniec końców książka się rozkręciła i pozytywnie zapisała mi się w pamięci. Zdecydowanym plusem były te opisy, o których wspomniałaś. Autorka przedstawiła Wenecję w taki sposób, że sama chciałam tam być. Przykro mi, że w drugiej części tego zabrakło... Ale nadal bardzo chętnie wróciłabym do historii bohaterki i Sebastiano i... prawdopodobnie kiedyś to uczynię. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Wkrótce się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tymi podróżami w czasie. Ech, w takim razie muszę zacząć... od początku:P

    OdpowiedzUsuń