sobota, 31 maja 2014

106.Gwiazd naszych wina-John Green

Gwiazd naszych wina - John GreenTytuł: Gwiazd naszych wina
Autor: John Green
Liczba stron: 312
Tytuł oryginału: The Fault in Our Stars
Wydawnictwo: Bukowy las 

"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina "

Z nazwiskiem Johna Greena spotykam się od wielu miesięcy. To przecież on jest autorem tej powieści, o której wszyscy mówią i kochają. To właśnie na podstawie jego książek już za kilka dni wejdzie to kin film, którego wiele osób nie może się doczekać. Tak właśnie do niedawna odbierałam tego pisarza, a dziś dla mnie John Green to autor, który stworzył książkę, w której wszyscy się zakochują i ja od teraz należę do tego grona. 

Na początku w ogóle nie ciągnęło mnie to tej książki, dlatego tak późno ją przeczytałam. Mimo że w zeszłym roku książką zachwycali się niemal wszyscy, a pozytywnych opinii przybywało, to i tak nie miałam zamiaru zapoznawać się z tą historią. Tematyka i fabuła są odległe od mojego gustu czytelniczego, a okładka nie przykuwała mojej uwagi, więc stwierdziłam, że to nie dla mnie. Jednakże z dnia na dzień, kiedy to było coraz bliżej do premiery, stwierdziłam, że ta książka musi mieć coś w sobie, że przyciąga niemalże wszystkich, więc i ja zaryzykowałam i kupiłam Gwiazd Naszych Wina, aby potem zapoznać się z przepiękną historią wykreowaną przez Johna Greena.

"Świat-zauważył-nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń."

Hazel Grace to szesnastolatka, która zmaga się z rakiem tarczycy z przerzutami do płuc. Dziewczyna nie chodzi do szkoły, nie ma życia towarzyskiego, a jej jedynym przyjacielem jest aparat tlenowy Philip oraz rodzice. Jej rozrywka to oglądanie America's Next Top Model, a wieczorami wyjście na spotkania grupy wsparcia w Dosłownym Sercu Jezusa. Pewnego wieczoru na spotkanie przychodzi Augustus Waters, który towarzyszy swojemu przyjacielowi Izaacowi. Chłopak ma niedługo stracić wzrok, a Gus wspiera go w trudnych momentach. Augustus cierpi na raka tkanki kostnej i przez to musiał mieć amputowaną nogę. Hazel nie wie, że przyjście chłopaka na spotkanie zmieni jej życie na zawsze, a między nimi zaczną rodzić się niezwykłe uczucia i piękne chwile. 

Gwiazd Naszych Wina to przepiękna powieść, ale nie rozumiem jej fenomenu. Wszyscy się nią zachwycają, a ja czytając książkę Johna Greena miałam wrażenie, że znam tą historię i kiedyś już coś podobnego czytałam. I właśnie po skończeniu lektury uświadomiłam sobie, że tą podobną historią jest książka Nicholasa Sparksa-Jesienna Miłość. Książka nie jest identyczna, ale ma podobne cechy, a ja czytając Gwiazd Naszych Wina nie mogłam odkryć tego pierwiastka, który łapie czytelnika za serce. Po skończeniu książki wiedziałam, czemu wszyscy tak lubią tę historię. Bardzo ona mi się spodobała, ale dla mnie to nie jest ta książka, którą kocha się i nienawidzi jednocześnie. 

"-Okey-powiedział, gdy minęła cała wieczność.-Może "okey" będzie naszym "zawsze".
-Okey-zgodziłam się."

John Green bawi się emocjami czytelników. Po mimo trudnej tematyki, z którą nie na co dzień mam do czynienia, nie brakowało w książce humoru i śmiechu. Autor nie bał się w przygnębiających sytuacjach zastosować dowcipu, aby zaraz odwrócić smutną atmosferę w radość. Bardzo mi się to spodobało, gdyż nie jest to książka przy której ciągle się płace. Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawił dość trudną tematykę w lekki sposób, aby wiele osób mogło zapoznać się z tę książką i ją zrozumieć.

Książka jest niesamowita i już nie mogę się doczekać historii Hazel i Gusa na wielkim ekranie. Mam nadzieję, że filmowa wersja nie będzie banalna i będzie umiała ukazać tyle emocji, co książka. Ja na pewno na długo zapamiętam Gwiazd Naszych Wina i z pewnością zapoznam się z innymi książkami Johna Greena, a Was gorąco zachęcam, jeśli tego jeszcze nie zrobiliście, abyście zapoznali się z tę książką. Tym bardziej, że premiera filmu już niedługo !

Ocena: 8/10



15 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam odnośnie jej bardzo podobne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobała mi się bardzo ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie książka Johna Greena również nie była fenomenem, a nie czytałam "Jesiennej miłości". "Gwiazd naszych wina" nie uchodzi w moich oczach za arcydzieło (jak jest w przypadku innych). Dla mnie, to po prostu kolejna wyjątkowa książka, z którą warto się zapoznać i którą warto polecić każdemu, kto chce poznać świat śmiertelnych chorób, oczami nastolatka :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę książkę! ♥ Też nie mogę się doczekać filmu, chociaż czuję, że będzie słabszy od książki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahh bardzo bym chciał ją przeczytać..

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, polubiłam, ale wielkiego zachwytu nie było... Myślę, że kupię sobie nowe wydanie i zanurzę się w treści ponownie (po części dzieki Twojemu optymizmowi ;)) Może odkryję coś więcej?
    A film obejrzę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już się nie mogę doczekac, aż będe ją miała w moich łapkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna, jedna z niewielu książek, przy których płakałam. Wyczekuję filmu. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te serię sobie odpuściłam, by wrócić do niej kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem oczarowana historią przedstawioną w tej powieści. Jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Jeśli w najbliższym czasie nie uda mi się zdobyć książki, z pewnością wezmę się za e-booka. Dziękuję za wyczerpująco zachęcającą recenzję :)

    OdpowiedzUsuń