sobota, 5 kwietnia 2014

Premierowo: Niezgodna


Niezgodna

Wczoraj byłam na premierze filmu Niezgodna, na który dość długo wyczekiwałam. Mimo że książki nie czytałam i szczególnie mnie do niej nie ciągnęło, to film chciałam bardzo obejrzeć i miałam wielkie oczekiwania. No bo przecież jak książka jest porównywalna do trylogii Igrzysk Śmierci, to musi to być coś. Poszłam na film z wielkim zaciekawieniem i zostałam miło zaskoczona. Film zrobił na mnie wielkie wrażenie i nie spodziewałam się aż tak dobrej ekranizacji. Mimo że książki nie czytałam, mogę śmiało powiedzieć, że film na podstawie debiutu Veronicy Roth wyszedł rewelacyjnie !


Miasto: Byłam pod wrażeniem, jak w filmie zostało przedstawione całe miasto Chicago i ogólnie cała
scenografia. Każdy szczegół był doskonale przemyślany, aby wszystko wyglądało na realne i rzeczywiste. Miejsca, w których żyją bohaterowie, przestrzeń poza granicą miasta, pociąg i ogólnie wszystko było bardzo dobrze ukazane.

Bohaterowie: Moim zdaniem Shailene Woodley jako Tris wypadła rewelacyjnie. Idealnie pasowała do tej roli. Gdy zobaczyłam, że Ansel Elgort ma grać w filmie brata Tris, trochę mnie w murowało, gdyż ja już mam świadomość, że oni są parą w Gwiazd Naszych Wina, a nie rodzeństwem. Natomiast Thoe James jako Cztery wypadł idealnie. Aktor świetnie wcielił się w role, dzięki czemu Cztery wyszedł rewelacyjnie, cudownie, pięknie, świetnie, znakomicie, ah chcecie więcej moich zachwytów? Kocham go ! <3


Walki: Pod wielkim wrażeniem byłam równie tego, jak w filmie zostały ukazane walki. Byłam w szoku jak realne było ukazanie pojedynku Tris i większego od niej chłopakiem. Normalnie czułam jej ból za każdym razem, jak dostawała w twarz lub w inne miejsca. Wszystko to było pokazane bardzo realnie i tak teraz zastanawiam się, czy aktorka na prawdę nie została pobita. Chociaż wiem, że to niemożliwe.

Ogólnie: Film zrobił na mnie wielkie wrażenie i nie spodziewałam się takiego widowiska. Na początku miałam nijakie nastawienie do Niezgodnej, tylko czekałam na film, gdyż byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko wyjdzie. Film na prawdę mi się spodobał i chcę więcej. Na szczęście lub nie szczęście nie czytałam książki i teraz mogę to nadrobić. Tak więc was zachęcam do obejrzenia Niezgodnej w kinach, a ja zabieram się za papierową wersję.




7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą. Film rewelacyjny, a Theo najlepszy :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekaw tego filmu. Na pierwszy rzut oka wydaje się niejako wariacją co do "Hunger Games", i dlatego stoję trochę oporem co do seansu :). Na plus przemawia postać reżysera. Neil Burger to sprawny fachowiec. Na koncie ma przede wszystkim świetnego Iluzjonistę z 2006 roku. No i nie kręci filmów jak maszynka. Wydaje się że scenariusze dobiera starannie i kolejny obraz wypuszcza co 2-3 lata. Do jutra zdecyduje się czy wybrać się do kina, czy nie :) Pozdrawiam z filmowej części blogosfery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytałam książkę, więc mam trochę inne odczucia, brakowało mi niektórych momentów z niej. :c Chociaż film i tak wypadł całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Druga niesamowicie pozytywna recenzja tego filmu, muszę się wybrać. Mam nadzieję, że i zachowam sie w Cztery! :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga pozytywna opinia to zapewne mojej przyjaciółki :3 Byłyśmy razem i mamy identyczne odczucia :)

      Usuń
  5. Njapierw muszę się zapoznać z książką, chociaż słyszałam, że jest kiepska...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zainteresowana tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń