środa, 23 kwietnia 2014

103.Dziesięć kawałków-Janet Evanovich

Dziesięć kawałków - Janet EvanovichTytuł: Dziesięć kawałków
Autor: Janet Evanovich
Liczba stron: 374
Seria: Łowczyni Nagród Stephanie Plum
Tytuł oryginału: Ten Big Ones
Wydawnictwo: Fabryka słów

"Nie zrozum mnie źle, ale nie jesteś najlepszą agentką"

Niedawno na polskim rynku ukazała się już dziesiąta część książki o przygodach nie zastąpionej Stephanie Plum. Jest już to dziesiąta część i aż trudno się dziwić, że ta seria nie zamieniła się w nudną telenowele, tylko staje się coraz lepsza. Jednak ze Stephanie nie można się nudzić ! Ta seria jest nie zastąpiona i rewelacyjna. Nie wiem jak mogłam żyć bez Steph i jej kłopotów.

Chyba nie trzeba przypominać, że Stephanie Plum to Łowczyni Nagród, która ciągle popada w tarapaty, albo inaczej, kłopoty do niej gnają. I w tej części nie wiadomo skąd, Steph ma poważny problem, ale tym razem z gangami. Ale zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się od tego, że nasza Łowczyni Nagród jest w złym miejscu i o złym czasie. Znowu! Jest świadkiem napadu na sklep i tylko ona jedyna umie zidentyfikować sprawcę. Niestety tym sposobem sprowadza na siebie kłopoty, a gangi wydają na nią wyrok, nawet lepiej, płatny zabójca z Los Angeles został sprowadzony, aby ją zabić. Stephanie musi się ukrywać, ale gdzie, jeśli jej dom, dom rodziców oraz mieszkanie Morellego nie wchodzą w grę. A może tak odnaleźć jaskinię batmana ? I na dodatek jak tu pracować ? 

Chyba już wspominałam, że Stephanie Plum to bohaterka, którą uwielbiam. Ta dziewczyna ma iskrę, humor i charakter. Nie da się jej nie lubić i to właśnie dzięki temu książki Janet Evanovitch są tak popularne. Mimo że Steph jest nieidealna, to właśnie przez swoją nie idealność jest idealna i o takich zwariowanych i pokręconych bohaterkach chce się czytać. Bardzo się cieszę, że autorka wykorzystuje obsesję czytelników, gdyż pisze kolejne świetne, a zarazem zwariowane książki ze Steph w roli głównej oczywiście. Nie ma na świecie chyba podobnej bohaterki jak śliweczka, a może to i lepiej, bo śliweczka jest tylko jedna. 

Jednak nie myślcie, że książki o przygodach Stephanie Plum nie mają żadnych wad, ależ mają. W każdej części coś się znajdzie i oczywiście w Dziesięciu kawałkach coś się znalazło. Na początku wspomnę o trójkącie miłosnym, który mimo że osłab, to i tak mnie irytował. Myślałam, że w książkach, gdzie występują nieco starsi bohaterowie, będę mogła uniknąć nieszczęsnego trójkąta, jednak jak widać, moda na trójkąty miłosne nadal trwa. Po drugie byłam pewna, że gdy jest to już dziesiąta część, to autorka zaserwuje nam coś rewelacyjnego, no bo dziesiąta część cyklu coś już oznacza, nie? A tym bardziej po świetnej poprzedniczce. Niestety trochę się przeliczyłam, ale nie oznacza to, że ta część jest beznadziejna. Chyba żadna książka ze Stephanie w roli głównej nie może być zła. 

I to by było na tyle narzekania. Nie wiem, jak autorka to robi, że pisze tak świetne książki i mimo swej zwyczajności są niesamowite. Trzeba mieć na prawdę głowę na karku, aby nie znudzić czytelnika, tylko jeszcze bardziej zachęcić go do poznawania przygód Łowczyni Nagród. Dodatkowo ten rewelacyjny styl pisarki, który wszystko pieczętuje. Po prostu ideał. Książki czyta się w szybkim tempie, co może można uznać za minus, bo książkę szybciej się kończy, ale z drugiej strony jest tyle części, że nie ma co narzekać. Janet Evanovitch ma świetne pióro, lekki styl, rewelacyjny pomysł i wyśmienitych bohaterów. Czego chcieć więcej ? Z takimi książkami nie można się nudzić.

Chyba nie muszę was po raz kolejny przekonywać, że seria o Stephanie Plum jest na waszej liście książek do przeczytania ? Uwierzcie mi, nie zawiedziecie się ! Z książki na książkę wszystko staje się jeszcze lepsze, więc musicie dać szansę śliweczce. Jestem pewna, że ją pokochacie i z nie cierpliwością będziecie oczekiwać kolejnych części. 

Ocena:7/10

Za możliwość zapoznania się z dziesiątą częścią przygód Stephanie Plum, 
dziękuje wydawnictwu Fabryka Słów

4 komentarze:

  1. Będę musiała sięgnąć po kolejne tomy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wstyd się przyznać, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z pierwszym tomem, chyba czas to szybko nadrobić ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Może rozpocznę lekturę tej serii... hmm... :)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń