sobota, 29 marca 2014

Film: Akademia Wampirów


Akademia Wampirów

Film nie był jakoś szczególnie przeze mnie wyczekiwany. Tak na prawdę do marca zapomniałam, że istnieje coś takiego, jak Akademia Wampirów. Jednak, gdy było coraz bliżej do premiery, na każdym kroku można było spotkać zwiastuny, zdjęcia czy zapowiedzi filmu, stwierdziłam, że wybiorę się na film, bo wydawał się fajny i odmóżdżający. Niedawno również miałam okazję dostać książkę Akademię Wampirów, a że ostatnio mam manię na książki, gdzie akcja dzieję się w szkołach itp., wzięłam książkę i zaczęłam czytać. Wiadomo, najpierw książka, później film. I tak właśnie się stało.

Książka nie była jakaś wybita, więc po filmie nie spodziewałam się żadnych rewelacji. Poszłam na film z myślą, że zobaczę coś fajnego i odmóżdżającego, a zarazem będę się dobrze bawić. I tak właśnie było. Nie miałam jakiś wielkich oczekiwań i dostałam to, co oczekiwałam, więc moje pójście do kina uważam za udane.


Akademia: Zostałam tu bardzo miło zaskoczona. Cała akademia wypadła na prawdę dobrze i nawet lepiej niż sobie to wyobrażałam. Szkolne mundurki, wystrój szkoły, sale lekcyjne, gabinet dyrektora, podwórze i ogólnie cała szkoła była bardzo dobrze przedstawiona. Jestem jak najbardziej na tak.


Bohaterowie: Tak na prawdę prawie żaden aktor nie pasował mi do roli. Rose jako jedyna była idealna jako bohaterka i bardzo dobrze zagrała. Tak właśnie wyobrażałam sobie główną bohaterkę. Lissa nie była Lissą jaką oczekiwałam. Wyobrażałam sobie ją jako piękną blondynkę niczym boginię, a w filmie, mimo że aktorka jest na prawdę ładna, to nie była Lissa jaką chciałam ujrzeć. Christian był na prawdę świetny i przystojny, ale jakoś aktor bardziej pasował mi do roli Masona. Natomiast Dimitri to totalna klapa. Przecież on był bogiem, pięknym, wysportowanym i z rosyjskim akcentem no i ja się pytam, gdzie był przede wszystkim ten akcent. Całkowicie mi nie pasowało. Niestety z większością bohaterów tak miałam, że całkowicie mi nie pasowali, ale niestety nie mogę nic z tym zrobić.

Efekty specjalne: I tu również zostałam bardzo miło zaskoczona. Walki były bardzo dobrze wypracowane, a ugryzienia wampirów nie były sztuczne, tylko na prawdę wyglądało to tak, jakby kły przebijały skórę. Martwe zwierzęta też wyglądały na martwe, a nie na pluszowe miśki. Ogólnie wszystko było bardzo dobrze wypracowane.


Widownia: Sądziłam, że na taki film wybiorą się 15-18 latki, ale gdy zobaczyłam ojca z może dziesięcioletnim synem, to byłam w lekkim szoku. Po pierwsze ten film jest od dwunastu lat, po drugie czy ten człowiek nie czytał opisu, albo nie oglądał zwiastuna ? Kurdę, ale mimo wszystko były tam sceny nie dla dzieci. A i tak najśmieszniejsze było to, jak przed filmem była reklama dla dorosłych, a tam sobie siedzi małe dziecko i ogląda taką oto reklamę. Ja rozumiem, że teraz szybko się dojrzewa, film mógł się niektórym wydawać interesującym, no i ja sama byłam w kinie na Zmierzchu jak miałam czternaście lat, ale jak słyszałam dziecięce śmiechy na całą salę, a one śmiały się nie wiadomo z czego i nawet nie rozumiały o co chodzi i tak na prawdę śmiały się z rzeczy, które nie były śmieszne (no bo co jest śmiesznego, jak dwoje ludzi niemal uprawia seks). Nieraz nosiło mnie w tym kinie, ale jakoś udało mi się opanować emocję haha

Ogólnie: Film mi się spodobał, dostałam to, co oczekiwałam i nie żałuję, że wybrałam się na niego do kina. Lekki, zabawny, fajny i odmóżdżający. Zachęcam do obejrzenia sobie Akademię Wampirów. Może nie w kinie, bo może ktoś z wielkimi oczekiwaniami wyjdzie z kina załamany i niezadowolony, ale w domu na pewno tak. Warto sobie obejrzeć najnowszy film o wampirach.



14 komentarzy:

  1. Chyba przed moim seansem leciała ta sama reklama. Ups.
    Na szczęście, u mnie odbyło się bez rewelacji typu dziesięciolatek na sali. Biedny dzieciak :(
    Również po filmie nie spodziewałam się dużo, ale w sumie, to nawet mi się podobało ^^

    zrecenzowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mi się przypomniało. Na plus było to, że nie musiałam nic tłumaczyć koleżance, która nie czytała książki :)

      Usuń
  2. Jak przeczytam książkę to i pewnie film obejrzę ;)
    To może ten ojciec z synem poszli na losowo wybrany film? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może poszli na losowo :) ale i tak dziwnie widzieć takiego małego chłopca. Na początku moja koleżanka miała siedzieć właśnie koło niego, ale nie było dużo osób w kinie, więc potajemnie zmieniłyśmy miejsca :D

      Usuń
  3. Mnie ten film nie zachwycił, ale widocznie miałam za duże oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obejrzę, ale na pewno nie wybiorę się do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziś byłam w kinie i wyszłam pozytywnie zaskoczona, po trailerze nie spodziewałam sie tak dobrego filmu...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem dlaczego tak jest ale jak widzę w tytule coś z wampirami to od razu mnie odrzuca... Chyba jestem stereotypowa, no ale trudno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Film mi się bardzo podobał, ale na seansie dziesięciolatków nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tylko przeczytam książkę to pewnie obejrzę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią obejrzę. Z książką nie miałam jeszcze styczności, ale ja wolę zazwyczaj najpierw oglądać.

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie film był miłym zaskoczeniem, gdyż naczytałam się komentarzy, że przy nim Zmierzch to arcydzieło (oczywiście ja do zmierzchu nic nie mam :D). Film był zaskakująco dobry. Nawet mojemu niezbyt tolerancyjnemu chłopakowi się podobał. Jednym słowem poszliśmy na pseudo chłam, wyszliśmy ze świetnego filmu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Obejrzę, ze względu na to, że kocham tą serię. Obym się nie zawiodła ;o

    OdpowiedzUsuń