poniedziałek, 13 stycznia 2014

89.Mechaniczna księżniczka-Cassandra Clare

Mechaniczna księżniczka - Cassandra ClareTytuł: Mechaniczna księżniczka
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 540
Seria: Diabelskie maszyny #3
Tytuł oryginału: The Clockwork Princess
Wydawnictwo: MAG

"Każdy potrzebuje lustra, żeby zobaczyć w nim swoje lepsze ja."

W końcu nadszedł moment, kiedy fani Cassandry Clare doczekali się jej najnowszej książki, trzeciej i ostatniej części Diabelskich Maszyn. Za Mechaniczną księżniczkę zabierałam się z podekscytowaniem i strachem. Mogłam dalej zagłębić się w świat Nocnych Łowców, ale również oznaczało to pożegnanie z moimi ulubionymi bohaterami.

Tessa nadal znajduje się w bezpiecznym miejscu. Instytut Nocnych Łowców daje jej schronienie i pomaga znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Jednak Mortmain nie daje za wygraną i chce za wszelką cenę zdobyć dziewczynę, a raczej jej moc, aby wykorzystać ją do podstępnego planu. Armia Diabelskich Maszyn z dnia na dzień robi się coraz silniejsza i niebezpieczna. Nocni Łowcy próbują walczyć z wrogiem jednak nikt się nie spodziewa, że tylko Tessa może wszystkich uratować.

Sprawy sercowe Tessy się komplikują. Dziewczyna jest zaręczona z Jamem, jednak jej myśli ciągle powracają do Willa, który na dodatek wyjawił jej swoją tajemnicę i miłość. Tessa kocha dwóch mężczyzn i znajduje się w sytuacji bez wyjścia. Na dodatek stan Jema się pogarsza. Chłopak nie ma już swojego lekarstwa-narkotyku, a całe zapasy posiada Mortmain. Jest to spisek, aby Tessa była jego, lecz gdy znajdzie się w rękach wroga, zginie, jednak gdy zostanie w Instytucji Nocnych Łowców, jej narzeczony umrze. Czy Tessa poświęci się dla dobra ukochanego? Czy Will pozwoli odejść swojej miłości na zawsze? Czy Nocni Łowcy wygrają walkę z Diabelskimi Maszynami ? Czy Tessa pozna w końcu odpowiedzi na swoje pytania ?


"Jedne sekrety lepiej jest wyjawić, inne lepiej dźwigać samemu, żeby nikomu nie sprawić bólu."

Z wielką niecierpliwością i ekscytacją oczekiwałam Mechanicznej Księżniczki. Bardzo chciałam przeczytać kolejną książkę mojej ulubionej autorki. Chciałam na nowo znaleźć się w świecie Nocnych Łowców, poznać odpowiedzi na pytania i po prostu dalej czytać o historii Tessy, Willa i Jema. Jednak, gdy książkę miałam w domu, starałam się jak najdłużej odwlekać czytania. Dlaczego? Wiedziałam, że książka będzie świetna i nie zawiodę się, jednak to oznaczało koniec historii moich ulubionych bohaterów. Zakończenia są najtrudniejsze, dlatego czytelnik jak najdłużej delektował się ostatnimi zdaniami, a gdy przeczytało się ostatnie słowo, doceniało się moc książki. Ja miałam podobnie z Mechaniczną księżniczką! Gdy skończyłam czytać, byłam załamana i nie przez to, że książka mi się nie podobała, bo wręcz przeciwnie, tylko przez to, że to już koniec Diabelskich Maszyn. Jest mi ciężko rozstać się z bohaterami, ale zakończenia są zawsze najtrudniejsze, a pożegnanie z tą trylogią było dla mnie niezmiernie ciężkie.
Mechaniczna księżniczka - Cassandra Clare
Jak się możemy spodziewać, w trzeciej części poznamy odpowiedzi na pytania, które nurtują czytelnika od pierwszej części Diabelskich Maszyn. Dowiemy się przede wszystkim kim jest Tessa i co wspólnego ma z Nocnymi Łowcami. Przekonamy się czy Nocni Łowcy wygrają z Diabelskimi Maszynami i czy pokonają Mortmaina. Przeczytamy, czy Will będzie miał odwagę odwiedzić swój dom i poznamy odpowiedź na miłosne sprawy Tessy.


"Każde serce posiada własną melodię."

Jeśli chodzi o wątek miłosny, a dokładniej trójkącik, bo oczywiście jakby mogło go brakować, bo przecież to już typowy punkt w książkach młodzieżowych. Jednak tu on w ogólne mi nie przeszkadzał. O dziwo. Autorka w bardzo fajny sposób przedstawiła uczucia Tessy tak, że nie wyglądało to, jakby dziewczyna bawiła się uczuciami swoich ukochanych. Wszystko działo się stopniowo i naturalnie. W tej części pani Clare większą uwagę skupiła właśnie na wątku miłosnym, ale trudno się dziwić, gdyż to ostatni tom trylogii, a autorka chciała wszystko wyjaśnić i zamknąć ten rozdział. Spodobał mi się pomysł na wątek miłosny, gdyż fani Willa jak i Jema będą zadowoleni. Nie będzie sporów między czytelnikami, tak jak to jet w innych książkach tego typu, tylko wszyscy będą zadowoleni i takie powinny być miłosne zakończenia.

W Mechanicznej Księżniczce poznaliśmy bliżej nowych bohaterów. Pojawia się siostra Willa oraz bracia Lightwoodowie. Postacie wnieśli nowe wątki co mogło na chwilę oderwać czytelnika od tego głównego wątku. Każda z postaci była oczywiście świetnie wykreowana, inna, ale niezbędna. Świat Nocnych Łowców znowu mnie oczarował, a Cassandra Clare na nowo mnie urzekła. Chyba nie muszę mówić, że kocham książki tej autorki i z książki na książkę przekonuję się, że są one wspaniałe. Dary anioła są świetne, ale Diabelskie Maszyny mają dodatkowy atut, a mianowicie Wiktoriański Londyn. Autorka wszystko ciekawie przedstawiła, że czułam się tak, jakbym była w dawnym Londynie. Uwielbiam takie klimaty, uwielbiam historię, a dzięki Cassandrze Clare mogłam przenieś się do XIX wiecznej Anglii.


"Widzimy swoje lepsze ja w oczach tych, którzy nas kochają."

Jednak nie wszystko było takie piękne. Tak jak książka bardzo mi się spodobała, tak epilog nie. Niestety muszę tu o nim napisać, gdyż te kilka stron zniszczyło mi całe wyobrażenie o tej wspaniałej trylogii. Wiem, że musiała ona napisać to, ponieważ chciała aby fani Willa i fani Jema byli zadowoleni, ale dlaczego tak? Dlaczego nie mogła tego przedstawić inaczej. Ma on duże znaczenie na temat historii Tessy, Willa i Jema, żałuję, że przeczytałam epilog, gdyż cała moja przygoda z Nocnymi Łowcami zginęła. Dosłownie i w przenoście. 

Muszę jeszcze wspomnieć o okładce, która jest cudna. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo postanowiło wydać książki Cassandy Clare również w oryginalnych okładkach, a pierwsze Mechanicznej księżniczki wydanie zostało najpierw w wydaniu amerykańskich. No tylko popatrzcie na nią, czyż nie jest prześliczna. Jak dla mnie jest to najpiękniejsza okładka książkowa jaką widziałam i bardzo się cieszę, że własną mam w domu i ciągle mogę na nią zerkać

Czas pożegnać się z Tessą, Willem, Jemem i innymi Nocnymi Łowcami oraz Mangusem. Diabelskie Maszyny okazały się świetną przygodą. Trylogię czytało mi się niezmiernie miło i już dawno nie czytałam tak świetnej książki, która na dodatek tak mnie poruszyła. Jeśli dopiero przed wami przygoda z Diabelskimi Maszynami to zabierajcie się szybko za nią, a jeśli już ją kończycie, to zainwestujcie w paczkę chusteczek, bo pożegnanie będzie ciężkie. 


"W każdym spotkaniu jest część żalu z rozstania, ale w każdym rozstaniu jest ta sama ilość radości ze spotkania."

Ocena:10/10
Diabelskie Maszyny:
Mechaniczny anioł • Mechaniczny książę • Mechaniczna księżniczka 


Za możliwość na nowo zakochania się w  Nocnych Łowcach i zakończenia rewelacyjnej trylogii, 
serdecznie dziękuje wydawnictwu MAG!

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę 

10 komentarzy:

  1. Ja chcę przeczytać w końcu "Dary Anioła" tej autorki ;) Tyle się o tym mówi, teraz film, a ja jeszcze ich nie ruszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu strasznie głośno o książkach tej autorki :) Chyba w końcu muszę po nie sięgnąć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak skończę "Dary anioła", to się zabiorę za tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zapoznać się z tą serią ponieważ wszyscy ją zachwalają! :)
    Brak czasu niestety mi to uniemożliwia czasami ;(

    Ale czego się nie robi dla książek <3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ta seria wciąż przede mną!

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć wolę Dary Anioła, to przy tej serii bardzo przyjemnie spędziłam czas

    OdpowiedzUsuń
  7. MK nie mogłaby dostać innej noty :D Uwielbiam Clare, ale to już przecież wszyscy wiedzą ^^
    Przy okazji, u mnie do wygrania "Feed. Przegląd Końca Świata" :)
    zrecenzowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. mój blog z recenzjami: be-lemoncookie.blogspot.com - zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nie mogę się doczekać lektury tej powieści :D Ciekawość aż mnie zżera od środka :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję się pod Twoimi słowami ;) Szkoda, że ten epilog tak wszystko psuje.

    OdpowiedzUsuń