wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie 2013 roku

Rok 2013 dobiegł końca, więc czas na podsumowanie i zamknięcie tego roku. Ten rok był dość ambiwalentny. Były dość dramatyczne przeżycia, ale ogólnie rok 2013 zmienił moje życie. W tym roku kończyłam 18 lat, więc weszłam w dorosłe życie, co diametralnie zmieniło wiele spraw. Dodatkowo robiłam kurs na prawo jazdy, co trochę trwało i z egzaminami zeszło z kilka tygodni, ale na szczęście od paru miesięcy jestem już kierowcą :) Dodatkowo wielkimi krokami zbliża się matura, więc przygotowania trwają.


Niestety nie mogę się pochwalić wysokimi wynikami, gdyż niestety w tym roku nie miałam zbytnio czasu na czytanie. Wszystko się skumulowało i jak przeczytałam trzy książki miesięcznie, to było dobrze. Niestety do końca maja będzie tylko gorzej, ale po maturze będę miała 4 miesiące wakacji, więc się zregeneruje :)

Podsumowanie roku:
Ilość przeczytanych książek: 36
Napisanych recenzji: 42
Dodanie postów: 85
Ilość komentarzy do tej pory: 1587
Ilość odwiedzin do tej pory: 30698
Najlepsza książka roku: Klątwa tygrysa. Wyprawa, Mechaniczny anioł, Mechaniczny książę, Przez burze ognia, Ognień
Najgorsza książka roku: Piosenki dla Pauli
Najlepsze zaskoczenie: Ogień

Podsumowanie wyzwań:
1."Z półki"- 6 książek
2.Czytajmy fantastykę-20 książek

Jak widzicie, moje wyniki nie są najlepsze, ale robię co w mojej mocy, aby były lepsze. Jednak nie raz gdy wychodzę z domu po 7, a wracam po 18, a nie raz zdarzało się, że po 21 to nawet nie było mowy o czytaniu, gdy miałam jeszcze naukę, ale na szczęście w klasie maturalnej jest już lepiej z czasem :)



Postanowienia noworoczne:
-Nie kupować dużo książek, gdyż na półce czeka z 50 do przeczytania
-Zmotywować się do nakręcenia videorecenzji
-Uczęszczać się więcej na blogu i facebooku
-Czytać więcej
-Pokazać swoja biblioteczkę
-Zdać maturę i dostać się na studnia 




No to by było tyle z podsumowania 2013 roku, 
a teraz chciałabym Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku !! 
Sukcesów, spełnienia marze, szczęścia, zdrowia i miłości,
aby nadchodzący 2014 rok był jeszcze lepszy od poprzedniego
i abyście dużo czytali !!!


sobota, 28 grudnia 2013

88.Przez bezmiar nocy-Veronica Rossi

Tytuł: Przez bezmiar nocy
Autor: Veronica Rossi
Tytuł oryginału: Through the Ever Night
Liczba stron: 349
Wydawnictwo: Otwarte


                           Dwa wrogie światy, 
                                     jeden cel.


Na początku tego roku był szał na Przez burze ognia. Świetna książka, która otwiera nowy świat. Później po wielu miesiącach oczekiwania przyszła pora na Przez bezmiar nocy. Czy książka jest równie dobra, czy może i lepsza ? 

 
Aria i Perry spotykają się po kilku miesięcznej przerwie. Te kilka miesięcy wprowadziło wiele zmian w ich życiu. Perry stał się Wodzem Krwi plemienia Fal, a Aria uczy się żyć z nowymi zdolnościami. Po wielu miesiącach tęsknoty Perry zabiera Arię do plemienia, aby zaraz potem wyruszyć z nią na poszukiwania Wielkiego Błękitu. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Plemię Fal nie akceptuje Arii z powodu tego, że w połowie jest osadniczką. Zaraz potem dochodzi do otrucia dziewczyny, po czym ta prawie umiera. Aria nie ma wyjścia i musi uciec z Fal i szybciej rozpocząć poszukiwania Wielkiego Błękitu. Niestety Perry nie może opuścić swoich podopiecznych i wyruszyć za Arią i pomóc jej w poszukiwaniach. Sam ma problemy, zadania do wykonania i ludzi, którymi musi się zająć. Czy Arii uda się odnaleźć Wielki Błękit? Czy Perry odzyska szacunek plemienia Fal ? Czy miłość Arii i Perrego jest wystarczająco silna ? Czy zdążą przed Burzą Etylową ? Czy Perry odzyska bratanka ?
 
"Ideały należą do świata, który tylko mędrcy potrafią zrozumieć."
 
Niestety jestem zawiedziona książką. Przez burze ognia bardzo mi się spodobała. Zakochałam się w twórczości Veronicy Rossi. Świat, który przedstawiła był niesamowity. Z dużym entuzjazmem oczekiwałam na Przez bezmiar nocy. A gdy w końcu książkę miałam w domu, nie mogłam się doczekać kiedy zacznę czytać. Niestety książka nie zachwyciła mnie od pierwszych stron. Była mdła i bardzo ciągnęła się. Jednak nie poddawałam się na samym początku i dałam książce szanse, przecież druga część nie może być aż tak słaba, jeśli pierwsza mi się bardzo spodobała, więc czytałam dalej. No i było lepiej, ale czy to wystarczyło, aby dorównać pierwszej części ? Niestety nie. Książka była dobra, ale nie znakomita i nie dorównuje Przez burze ognia.

Momentami czułam się jakby te dwie książki pisały dwie inne autorki. Nie chodzi mi o język i styl tylko o sam pomysł. Jestem bardzo rozczarowana pomysłami, jakie autorka przedstawiła w tej książce. Akcja w Przez burze ognia była niesamowita, a tu momentami ciągła się w nieskończoność. Miałam bardzo duże oczekiwania co do tej książki, byłam ciekawa, co autorka wymyśli w świecie pod etylowym niebem, jak potoczą się losy Arii i Perrego. Jednak nie wszystko mnie zachwyciło, momentami akcja przebiegła nie po mojej myśli, ale nie było źle. Książka jest na ogół dobra, fajna i wciągająca, ale nie ma co liczyć na arcydzieło.  

Bardzo spodobał mi się pomysł z przedstawieniem życia plemienia Fal. Autorka bardzo dużo skupia się właśnie na pokazaniu życia mieszkańców Fal, Perrego jako Wodza Krwi, współpracy i przebiegu funkcjonowania plemienia. Byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko się potoczy w plemieniu Fal i Perrym jako nowym Wodzem Krwi, jednak wszystko mi się bardzo spodobało i wywarło na mnie duże wrażenie.
                        "Miłość to niesforny ptak, którego nikt nie może oswoić. "

Jednym z minusów była rozłąka Perrego i Arii, która trwała niemal przez całą książkę. Było fajnie, ale do czasu. Książka miała dwa wątki i to było bardzo ciekawe. Arii towarzyszył Roar, dzięki któremu działo się coś ciekawego w tych rozdziałach, a Perry miał swoje plemię, a w nim coraz nowszego coś się działo, więc nie było tak źle.
 
Ciekawym elementem było podzielenie narracji. Raz była Aria, a raz Perry, dzięki czemu byliśmy na bieżąco z wydarzeniami i nie można się przez to nudzić. Dodatkowym elementem jest opisanie nastrojów bohaterów. Ukazanie uczuć targające bohaterami jest zaletą, dzięki czemu bardziej można się wczuć w książkę. Uwielbiam książki, które ukazują uczucia, nastroje oraz myśli bohaterów, a Veronica Rossi bardzo dobrze to wyszło.

Pewnie po przeczytaniu tej recenzji myślicie, że Przez bezmiar nocy jest słabą książką, którą nie warto czytać. Ale tak nie jest. Po prostu po tak wspaniałej pierwszej części oczekiwałam jeszcze lepszej drugiej, ale niestety książka nie była taka, jaką oczekiwałam. Jednak książka jest dobra i oczywiście warto ją przeczytać tak jak i pierwszą część. Oczywiście polecam.

Ocena: 7/10
Trylogia:
Przez burze ognia Przez Bezmiar Nocy • Into the Still Blue

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę 

wtorek, 24 grudnia 2013

Merry Christmas !

Witajcie,
w tym wyjątkowym i magicznym dniu, jakim jest Wigilia i Święta Bożego Narodzenia
chciałabym Wam życzyć
Zdrowych, Wesołych i Spokojnych Świąt,
abyście spędzili te miłe chwile z rodziną,
znaleźli wiele, ciekawych, (książkowych) prezentów pod choinką,
aby uśmiech zawsze gościł na waszych twarzach,
aby wasze marzenia się spełniły,
wiele Sukcesów, Miłości i Szczęścia.

Renifer Rudolf już grzeje kopyta, 
Mikołaj w pośpiechu prezenty chwyta
 niech wszystkie smutki wnet pójdą w kąt, a ja dziś życzę 
WESOŁYCH ŚWIĄT !!


sobota, 21 grudnia 2013

87.Kodeks Bracholi-Barney Stinson & Matt Kuhn

Kodeks Bracholi - Barney StinsonTytuł: Kodeks Bracholi
Autor: Barney Stinson & Matt Kuhn
Liczba stron: 195
Tytuł oryginału: The Bro Code
Wydawnictwo: Sine Qua Non


"Brachole nie dzielą się deserem."

Życiem każdego człowieka kieruje pewien kodeks postępowania. Niektórzy nazywają go moralnością. Inni religią. Lecz wtajemniczeni Brachole nazywają ten Święty Graal Kodeksem Bracholi.

Tradycja werbalnie przekazywana z pokolenia na pokolenie, oficjalny kodeks postępowania Bracholi.

Fani How I met your mother na pewno wiedzą, co to Kodeks Bracholi. Producenci serialu wyszli z inicjatywą, aby każdy fan mógł mieć taką księgę w domu. Kodeks Bracholi jest nierozłącznym elementem serialowego Barney'a Stinsona, który wspomina ją jako biblia Bracholi. Książka złożona jest z artykułów tworzące zasady zostania i bycia dobrym bracholem. Jednak kim jest brachol ? Brachol to osoba, która zawsze ci pomoże, ktoś komu można zaufać. Brachol to przyjaciel na całe życie. Jednak aby stać się bracholem, trzeba przeczytać Kodeks Bracholi.

Księga posiada prawie 200 stron, a tam 150 artykułów(zasad), na co trzeba się zgodzić, aby zostać bracholem. Artykuły oprócz zasad mają wnioski, tabele, statystyki, wykresy oraz rady np. uścisk ręki czy przewodnik po tatuażach. Każdy znajdzie coś dla siebie. Można wyciąć sobie zasadę i schować ją tak na wszelki wypadek. Przecież nie wiadomo, co nam się w życiu przydarzy, a rady Barney'a są bardzo ważne.

Kodeks Bracholi to przede wszystkim dawka śmiechu i pozytywnej energii. Poradnik jest bardzo zabawny i nie da się tego czytać bez ciągłego płakania (oczywiście ze śmiechu). Jest to fajna, rozluźniająca książka po ciężkim dniu. Bawi, relaksuje, uczy(?) i  rozśmiesza do łez. Ale trudno się dziwić. Przecież How I met your mother też jest takie samo, a Barney Stinson to dopiero agent.

"Brachol nigdy nie ujawnia istnienia Kodeksu Bracholi kobietom. Jest to święty dokument, którym nie dzielimy się z laskami pod żadnym pozorem...tak, nawet po tym."

Nigdy nawet nie zastanawiałam się, aby czytać takie książki czy poradniki. Uważałam, ze producenci wydają takie książki tylko dla kasy. Jednak Kodeks Bracholi czy inne dodatki serialu są warte swojej ceny, tym bardziej, że są tanie. Książki są tak zabawne, że warto się z nimi zapoznać. Kodeks Bracholi jest świetnym dodatkiem dla fanów serialu. I jestem pewna, że każdy, kto lubi How I met you mother i zapozna się z tą, czy inną książką, będzie zadowolony i nie będzie żałował przeczytania tego typu poradnika.

Wydanie książki jest bardzo fajne. W serialu ten kodeks jest w poobdzieranej oprawie. Ta książka jest wzorowana na pierwowzorze. Poobdzierana, twarda, a w tle skóropodobna okładka. W środku boki kartek są jakby przybrudzone. Wydawnictwo postarało się, aby poradniki przypominały ten z serialu. I myślę, że im się to udało. Mi wydanie bardzo się podoba.

Kodeks bracholi oczywiście polecam, ale oczywiście osobą, które lubią serial. Jest to świetny dodatek dla fanów How I met your mother. Jestem pewna, że każde znajdzie coś dla siebie. Lekka, odprężająca i zabawna powieść. Czego chcieć więcej ?

"Brachol nigdy nie prosi o wskazówki, kiedy się zgubi"

Ocena: 6/10


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Sine Qua Non,
za co bardzo serdecznie dziękuje!

środa, 18 grudnia 2013

High five!-Książki, które chcę dostać pod choinkę

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. 

Dołączyć do akcji można TUTAJ 



1.Wołanie kukułki-Robert Galbraith


Na pierwszym miejscu znalazła się najnowsza książka J.K.Rowling, ponieważ ją na pewno dostanę na święta. Książka jest już kupiona i schowana i czeka, aż ją znajdę pod choinką :) Jeszcze tylko tydzień ! Jestem bardzo ciekawa tej książki. Podobno jest lepsza od Trafnego wyboru.



2.Dziewięć żyć Chloe King.Uprowadzona-Liz Braswell


Kolejną książką jest druga część Dziewięciu żyć Chloe King. Mimo że pierwsza część mnie nie zachwyciła to i tak bardzo chcę zapoznać się z dalszymi losami Chloe King, a wiem że szybko jej nie kupię, więc może ktoś mi ją da :)



3.Gra w kłamstwa-Sara Shepard


Bardzo lubię serię Pretty Little Liars i chciałabym w najszybszym czasie zapoznać się z nową książką Sary Shepard. Tym bardziej, że już niedługo druga część, więc trzeba nadrobić zaległości =)





4.Starcie królów-Grerge R.R. Martin


Mimo że jeszcze nie skończyłam Gry o tron to i tak wiem, że sięgnę po drugą część serii, a zanim ją kupię, to trochę minie czasu, więc bardzo bym się ucieszyła, gdybym taką oto książkę znalazła pod choinką.



Król Kruków - Maggie Stiefvater
5.Król kruków-Maggie Stefvater

Bardzo jestem ciekawa tej książki. Ma ona wiele, pozytywnych opinii i jeszcze napisała ją autorka, którą bardzo lubię. A trylogia o wilkołakach przypadła mi do gustu, więc i tą książkę muszę mieć.






A tak oto wygląda lista moich świątecznych, wymarzonych książek :) A wy co chcecie dostać ?

sobota, 14 grudnia 2013

English Matters 43/2013

Tytuł: English Matters
Numer: 43/2013
Liczba stron: 43
Wydawnictwo: ColorFul Media 

Wydawnictwo ColorFul Media wydaje magazyny dla uczących się języków obcych. Dostępne czasopisma są w języku niemieckim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim, włoskim i oczywiście angielskim. 

Język angielski jest powszechny już prawie wszędzie. Możemy spotkać się z nim na każdym kroku, więc w dzisiejszych czasach dobrze jest umieć przynajmniej podstawy. Umiejętność komunikowania się w języku angielskim jest bardzo przydatna, gdyż za granicą wszędzie możemy się dogadać i o coś zapytać. Tak samo my możemy komuś pomóc w czymś w naszym mieście. Dlatego dobrze jest znać ten język, bo nie wiadomo, co się nam w życiu przydarzy.

Języka angielskiego można uczyć się na różne sposoby. Spotykamy się z nim w szkole, można zapisać się do szkoły językowej, uczyć się z książek, filmów, fiszek, ale również i z gazet. Wydawnictwo ColorFul Media wyszło z inicjatywą uczyć języków poprzez zainteresowania i ciekawostki. Jak ? Wydając magazyny w języku obcym. A jak wiadomo, każdy w magazynie znajcie coś dla siebie. Dlatego czytanie takich czasopism jest bardzo fajne, interesujące i uczące. Wiadomo, że jak spotkamy się z ciekawym artykułem, to będziemy chcieli go przeczytać. Nie ważne, że jest on w języku, w którym nie do końca wszystko rozumiemy, przecież od czego jest słownik, a na dodatek magazyn pisze, zaznacza i tłumaczy słowa, które nie są tak dobrze znane każdemu. Uczenie się języka poprzez zainteresowanie przynosi większy skutek niż poprzez wymuszenie.

W tej gazecie spotkałam się z bardzo ciekawymi artykułami, jednak moją największą uwagę przykuły dwa tematy, a mianowicie "Lady Liberty" i "The Man Behin the Gatsby". Artykuły były bardzo ciekawie i prosto napisane, że osoba, która nie do końca potrafi odnaleźć się w tym języku, potrafi niemal wszystko zrozumieć. Dodatkowe przetłumaczone słówka ułatwiają zrozumieć tekstu. Magazyn jest bardzo fajnie przestawiony. Nie przeszkadzało mi, że czytam artykuł w obcym języku, bo dobrze go zrozumiałam. Mimo, że nie jestem orłem w języku angielskim to da się ten magazyn przeczytać i zrozumieć.

Byłam bardzo ciekawa skutków nauki języka poprzez czytanie magazynów, ale jak na razie jestem pod ogromnym wrażeniem. Dużo słówek dotąd nie znanych zapamiętałam bez większych zmagań. Bez większych starań czytając uczyłam się nowych słówek i poznawałam nowe, ciekawe informacje. Jestem zadowolona, że zapoznałam się taką metodą nauki i myślę, że przy dalszym stosowaniu przyniesie ona efekty.


Za możliwość zapoznania się z English Matters dziękuje wydawnictwu ColorFul Media!

wtorek, 10 grudnia 2013

86.Zrozumieć psa-John Bradshaw

Zrozumieć psa - John Bradshaw

Tytuł: Zrozumieć psa
Autor: John Bradshaw
Liczba stron: 388
Wydawnictwo: Czarna owca


Pies-przyjaciel człowieka


Pies od dawna jest uważany za przyjaciela człowieka. Mądry, przyjazny i nierozłączny. To jedne z wielu cech tych zwierząt. Jednak nie wszystko człowiek może zrozumieć w psie. Wielu pisarzy, doktorów, naukowców pisze książki, aby ludzie bardziej mogli zrozumieć swoich pupili.

Jako, że od dwóch lat mam nowego pupila i nie raz kompletnie nie mogę go zrozumieć, sięgnęłam po książkę pana Johna Bradshawa, aby lepiej zrozumieć mojego przyjaciela. Uważam, że takie książki są ciekawa i pomocne dla miłośników psów i właścicieli. Z takich książek można się wiele dowiedzieć i nauczyć. Ja sama dowiedziałam się wiele, ciekawych informacji a psach.

Książka jest dość obszerna. Można dowiedzieć się wiele, ciekawych informacji o psach. Autor zaczyna od samych podstaw, czyli o pochodzeniu. Pisze o psich zmysłach i o tym jak funkcjonuje ich umysł. Pan Bradshaw poświęca również rozdział jak według niego powinno szkolić się psa oraz jak pies zakochuje się w swoim panu, a jak pan zakochuje się w swoim pupilu.

"[...] czy twój pies naprawdę cię kocha? Oczywiście, że tak! Mówi co to, witając cię za każdym razem, gdy wracasz do domu."

Zrozumieć psa odpowiada na wiele pytań. Uważam, że to świetna lektura dla osób, które zastanawiają się nad posiadaniem psa. Ta książka przedstawia wady i zalety. Pies to nie tylko zabawka. Pies to członek rodziny, który jest z nami przez wiele lat. Nie można ot tak zdecydować, że chce się mieć psa, gdyż najczęściej tacy ludzie po kilku miesiącach decydują, że pupil jest im niepotrzebny (niestety byłam świadkiem takiego zachowania). Pies to ogromna odpowiedzialność i poważny krok w życiu, więc jeśli chce się mieć psa, to lepiej się poważnie zastanowić i nie myśleć tylko o sobie, ale również i o zwierzęciu, który również ma uczucia. 

Książka w pewnym stopniu uświadamia człowiekowi, czy posiadanie psa jest akurat dla niego. Myślę, że wiele osób przed przygarnięciem psa powinien najpierw zapoznać się z takiego typu książkami, aby zapoznać się co go czeka. Oczywiście nie mówię tu o ludziach, które posiadały już psa. Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez psa w domu i w tamtym roku, gdy mój pies zdechł, drugiego przygarnęłam wciągu 24 godzin. Dla mnie to była naturalna decyzja i jedna z lepszych. Jednak posiadanie psa nie jest odpowiednie dla wszystkich, więc moją radą jest zapoznanie się najpierw z tego typu poradnikami i porządnym zastanowieniem się, czy na pewno chcą posiadać takiego pupila w domu.

Z tej recenzji wyszedł raczej tekst mojego wymądrzania się o decyzji posiadania psa w domu, ale jak sobie pomyślę o tych wszystkich psach, które zostały porzucone przez swoich *** właścicieli, to aż mnie nosi. Więc musicie zrozumieć i mam nadzieję, że podzielacie moje zdanie. Co do książki to oczywiście polecam. Jest to bardzo dobra, mądra powieść o psach i ich wadach i zaletach. Polecam do zapoznania się z książką Johna Bradshawa. 


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Czarna Owca
za co bardzo serdecznie dziękuje!

piątek, 6 grudnia 2013

85.Pretty Little Liars.Bez skazy-Sara Shepard

Tytuł: Pretty Little Liars. Bez skazy
Autor: Sara Shepard
Liczba stron: 320
Seria: Pretty Little Liars #2
Wydawnictwo: Otwarte


"Nie możesz zmienić tego, kim jesteś."


Spencer, Emily, Hannah i Aria łączy Alison-dziewczyna, która zaginęła trzy lata temu. Pięć dziewczyn, całkowicie od siebie różne, jednakże najlepsze przyjaciółki. Po zaginięciu Ali ta przyjaźń się zakończyła, ale po trzech latach dziewczyny znowu się do siebie zbliżyły. Łączy je jedno-sekrety i kłamstwa.

Pierwsza część Pretty Little Liars zakończyła się w dość nieoczekiwanym momencie. Dziewczyny na pogrzebie dostały wiadomość od A. Każda z dziewczyn dostaje wiadomości od nieznanego nadawcy z ich największymi tajemnicami i sekretami. Dawne przyjaciółki muszą jak najszybciej dowiedzieć się kim jest A. Oskarżenie pada na Toby'ego Cavanaugh-tajemniczy, mroczy i niebezpieczny chłopak, z którym Alison i reszta dziewczyn miały do czynienia. Bohaterki podejrzewają, że to on mógł zabić ich najlepszą przyjaciółkę, a teraz chce dopaść i je. Muszą działać szybko i dowiedzieć się kto zna ich najmroczniejsze tajemnice, chce wyjawić ich sekrety, pogrążyć je i czy Toby to A. 


"A co jeśli...jeśli narrator kłamie? Może opowiada własną, fałszywą wersję, żeby przeciągnąć cię na swoją stronę? Albo żeby cię przestraszyć ? A może jest wariatem ?"

Swoją przygodę z Pretty Little Liars rozpoczęłam kilka lat temu. W Polsce najpierw ukazał się serial, który od pierwszych odcinków mnie zachwycił, później pojawiła się książka, która, no niestety, mnie nie zachwyciła. Jako, że serial powstał na podstawie książki, wszystko było niemal identyczne. Sięgnęłam po pierwszą część, potem drugą i stwierdziłam, że nie będę czytać kolejnych części. Nie chciałam marnować czasu na książkę, której akcję doskonale znałam. Tak więc moja przygoda z papierową wersją Pretty Little Liars zakończyła się jakoś dwa lata temu na drugiej części.

Flawless - Sara ShepardJednak na polskim rynku jest już dwanaście części tej serii i z tego co słyszałam, czy czytałam, każda kolejna część jest podobno lepsza od poprzedniej, a historia różni się od tej na ekranie. Stwierdziłam, że muszę jeszcze raz zapoznać się z papierową wersją Pretty Little Liars, bo serial uwielbiam, a przecież zawsze książka lepsza jest od filmu, więc spróbowałam jeszcze raz z książkami Sary Shepard i wciągnęłam się. Już nawet nie przeszkadza mi podobieństwo, gdyż no cóż już nie zauważam go. Pierwszy sezon Pretty Little Liars oglądałam wieki temu i tyle się działo, że nie pamiętam wielu rzeczy, a teraz dzięki książką przypominam sobie wszystko na nowo i rozpoczynam na nowo przygodę z A. 

Jak na razie dwie części nie są jakimś wybitnym arcydziełem, ale są świeże i bardzo wciągające. Drugą część miałam na ebooku i jakoś nie specjalnie mnie do niej teraz ciągnęło, lecz na okienku w szkole nie miałam co robić i stwierdziłam, że coś sobie poczytam i wypadło na Pretty Little Liars. Bez skazy. Jednak jak już zaczęłam, to musiałam szybko skończyć i przybliżyć się do rozwiązania. Książkę czyta się bardzo szybko, a autorka ma lekki styl. Książka zawiera wiele sekretów, tajemnic i przygód. 

"(...) Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec."

Każda z bohaterek jest inna, ale to plus, gdyż widzimy każdą sprawę z czterech punktów widzenia, mamy cztery różne historie, rodziny, każda z dziewczyn ma inne problemy i tajemnice. Jednak cztery, całkowicie różne dziewczyny mają jeden, wspólny cel, dowiedzieć się, kto jest A. A czytelnik razem z nimi chce rozwikłać zagadkę. Kto wie, może rozwiązanie jest bliżej, niż myślimy :) Jednak za mną dopiero druga część, a do przeczytania mam jeszcze dziesięć części, które są w Polsce, a nie wiadomo, ile jeszcze autorka napisze, a może i wiadomo, tylko ja o tym nie wiem.

Nie przedłużając, książka mi się bardzo podobała, mimo, że trochę już ją znałam. Na pewno każdy z Was znajdzie sobie coś dla siebie. Ja tym razem na pewno nie skończę na drugiej części, tylko będę czytać kolejne. Mam nadzieję, że każda kolejna część będzie coraz lepsza.

Ocena: 6/10

Pretty Little Liars:
KłamczuchyBez skazy • Doskonałe • Niewiarygodne • Zepsute • Zabójcze • Bez serca • Pożądane • Uwikłane • Bezlitosne • Olśniewające • Rozpalone • Crushed • Deadly