czwartek, 31 października 2013

Wygraj Betę autorstwa Rachel Cohn

Ostatnio wspominałam na facebooku, że niedługo na moim blogu pojawi się konkurs. I oto on ! Zadanie będzie proste, trzeba będzie się zgłosić w komentarzu i wypełnić kilka warunków. A co będzie nagrodą ? Książka, która miała premierę w tamtym tygodniu, a mianowicie Beta-Rachel Cohn. Moją recenzję tej książki możecie przeczytać tu.



Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jestem ja, właścicielka bloga http://ksiazki-blair.blogspot.com/ 
2.Sponsorem nagrody w konkursie o wartości 29,90 zł(słownie dwadzieścia dziewięć złotych i dziewięćdziesiąt groszy) jest wydawnictwo Czarna Owca, za co bardzo serdecznie dziękuję !
3.Nagrodą w konkursie jest książka Beta autorstwa Rachel Cohn
4.Konkurs trwa od dzisiaj 31 października 2013r., do 17 listopada 2013r. (niedziela) do północy. Późniejsze zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.
5.Wyniki zostaną ogłoszone w przeciągu 7 dni od zakończenia konkursu
6.Co najeży zrobić, aby wziąć udział w konkursie:
a) wyrazić chęć w komentarz(Zgłaszam się, Muszę mieć tę książkę itp.)
b)podać meila i napisać nick pod jakim obserwujecie "In the world of books"
c)byłoby mi miło, gdybyście dodali banner na bloga/facebooka 
d)jeśli macie fc to byłoby mi miło o polubienie fanpage bloga 
7.Książkę wysyłam tylko na terenie Polski
8.Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu w dowolnym momencie.
9.Wszelkie pytania proszę kierować na adres: blairowax3@hotmail.com





Jeśli chcecie wygrać książkę to wiecie, co macie zrobić :) 
Powodzenia !!!

(A tak oto prezentuję się nagroda)

wtorek, 29 października 2013

80.Beta-Rachel Cohn

Tytuł: Beta
Autor: Rachel Cohn
Liczba stron: 316
Tytuł oryginału: Beta
Wydawnictwo: Czarna owca

Klony-kopia osoby lub zwierzęcia, czegoś żywego. Naukowcy od wielu lat próbują znaleźć sposób na klonowanie. Klony na pewno okazały by się wielkim osiągnięciem i postępem w dziejach ludzkości. Na pewno na świecie znalazło by się tysiące osób, które chciało by sklonować bliską mu osobę po śmierci, czy ukochanego psa. 

Z terminem klonowania możemy spotkać się w różnych książkach czy filmach. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z książką Rachel Cohn, która przedstawia nową wizję klonów. 


Elicja jest betanastolatką. Beta to określenie klona, który jest nie do końca dopracowany przez doktor Lusardi i nie gwarantuje, że klon będzie działaś zgodnie z oprogramowaniem. Jednak Elizja wyszła idealnie, jak sądzi doktor i wystawia ją na sprzedasz. Elizja nie musiała długo czekać i zostaje zakupiona przez panią Bratton, żonę gubernatora. Szesnastolatka zostaje zakupiona, aby dostarczyć rozrywek kobiecie oraz im dzieciom. Na początku beta spełnia swoją pracę, bawi się z Liesel, ćwiczy z Ivanem i je lunche z mamą (Pani Bratton tak kazała na siebie mówić). Jednak gdy dziewczyna poznaje Tahira, jednego z przyjaciół swojego "brata", coś się z nią dzieję. Dziewczyna ma uczucia, których nie powinna mieć. Na dodatek Elizja dowiaduje się o innych klonach, defektach, które walczą o swoje prawa. Czy Elizja zamienia się w defekta? Czy na cudownej wyspie Dominium wybuchnie rebelia ? 
"Ludzie w prawdziwym świecie [...] nie są wcale doskonałymi mechanizmami [...]. Muszą iść na kompromisy."
Autorka miała ciekawy pomysł na przedstawienie bohaterki jako klona, który nie ma żadnych uczuć, a mimo to potrafi kochać. Cały zarys fabuły wydaje się dość interesujący, jednakże autorce nie udaje się tego tak piękne przedstawić. Początek książki zaczynał się obiecująco, a później zaczęło się coś psuj. Miałam wrażenie, że pani Cohn chciała przekazać czytelnikowi wszystko, co wpadło jej do głowy. Bez przemyślenia ujawniała nowe wątki i to w diametralny sposób. Wszystko zaczęło się plątać, jedna sprawa się nie zakończyła, a zaczynała, co spowodowało nie przemyślaną akcję. Pod koniec zaczęło się coś poprawiać, autorka w obiecujący sposób zakończyła książkę, jednak to już nie poprawi wizerunku książki, która wyszła pod względem jakości nijak.

Cały pomysł z klonami, które nie mają żadnych uczuć bardzo mi się spodobał. Autorka miała nie lada wyzwanie pisać o głównej bohaterce, która nie ma uczuć i jest w sposób obojętnie nastawiona do każdej sytuacji. Jednak Rachel Cohn nawet udało się to wszystko fajnie przedstawić. Elizję nawet polubiłam, jednak nie spodobało mi się, że jest ona idealna pod każdym względem. Chociaż na szczęście bohaterka nie wywyższała się z tym, jak i również autorka nie podkreślała tego ciągle. 
Beta - Rachel Cohn
Również świat, w jakim żyją bohaterowie jest dość oryginalny. Idealny świat, piękna wyspa, która ma wielkie walory, najbogatsi ludzie na świecie, który żyją w samych luksusach. Klony i wybrani ludzie żyją na wyspie, która ma wiele uzgodnień. Poczynając na powietrzu, które jest bardzo czyste oraz wodzie, którą można sobie idealnie nastawiać: ciepło, zimno, rozmiar fal, kończąc na luksusach i wielkich domach w jakich żyją ludzie.


"Jeśli nawet w prawdziwym świecie nie mamy dokąd pójść, wolę tam błądzić razem z nim."

Podoba mi się, że autorka poruszyła temat klonów, które są traktowane jak niewolnicy, a produkowane jako wygoda i służba dla ludzi. W naszym świecie ten problem jeszcze nie dotyczy, ale fajnie, że ktoś na to wpadł i to opisał. Jeśli w dzisiejszych czasach byłaby możliwość klonowania ludzi tak, jak w książce, to myślę, że na pewno nie byli by wykorzystywani jako uzgodnienie dla ludzi, ale kto wie, jakby się sprawy potoczyły.

Co do wątku miłosnego, bo tak na prawdę na pewno wiele z was po przeczytaniu opisu sądzi, że ma on wielki wpływ na Elizję i jest nie wiadomo jak rozbudowany i mega romantyczny. A tak na prawdę nawet nie wiem co o nim powiedzieć, gdyż miłość Elizji i Tahira, jeśli nawet można tą miłość tak nazwać, była w dość dziwny sposób przedstawiona. A trwała niespodziewanie krótko i tak na prawdę nic ciekawego się nie działo, więc chyba nie będę się dłużej nad tym rozpisywać. Bardziej podobał mi się ukazany bunt Elizji, który trwał stopniowo, niż walka o miłość i szczęście.

Książa trochę przypominała mi serię Delirium, gdyż tam ludzie również walczyli o coś, co było dla nich ważne, jednakże Lauren Oliver wykreowała to inaczej, bardziej szczegółowo i ciekawiej. Jak i również trochę Przez burze ognia, gdzie bohaterowie, aby miło spędzić czas wybierali się do FantaSfery. Może autorka wzorowała się na tych dwóch książkach, a może to czysty przepadek. Jednak te podobieństwo w niczym nie przeszkadza. 

Moim zdaniem Beta jest średnią książką. Nie zachwyca, ale ma ciekawy pomysł. Liczyłam na coś lepszego, ale i nie zawiodłam się. Książka wciąga, akcja dzieje się w dynamicznym tempie, nawet za bardzo. Każdy musi zdecydować za siebie, czy chce zapozna się z historią betanastolatki. Co do zakończenia, przyznam, że mnie wmurowało i jestem ciekawa jak to wszystko potoczy się dalej.

Ocena: 6/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Czarna Owca
za co bardzo serdecznie dziękuje!

czwartek, 24 października 2013

79.Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem-Adelio Pistelli

Tytuł: Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem
Autor: Adelio Pistelli
Liczba stron: 192
Tytuł oryginału: Anastsi. II "Nano" diventato gigante
Wydawnictwo: SQN

"Siatkówka? To moje życie. Uwierzcie mi, że myślę o tym często-wybór siatkówki był punktem zwrotnym w moim życiu. Niejeden rzuca się i nie wie, co spotka. Dla mnie tymczasem wszystko było i jest przepiękne. Zacząłem grać jako mały chłopiec, niemal przez przypadek, ale powoli siatkówka stała się-no właśnie-powodem do życia."

Kim jest Andrea Anastasi? Może nie wszyscy znają tego pana. Urodził się w 1960 roku we Włoszech. Przygodę z zawodową siatkówką zaczął jako zawodnik i ma za sobą niezwykle bogatą karierę. Rozegrał sto czterdzieści jeden spotkań w barwach reprezentacji Włoszech, z którą zdobył mistrzostwo świata, mistrzostwo Europy i wygrał Ligię Światową. Po raz ostatni zszedł z boiska ze złotym medalem Igrzysk Śródziemnomorskich w 1991 roku.

Trzy lata później rozpoczął karierę trenerską. Najpierw reprezentacji Włoch, potem Hiszpanii i później znowu Włoch. Jednak w lutym 2011 roku został trenerem reprezentacji Polski i jest do dziś. W pierwszym sezonie poprowadził biało-czerwonych do trzeciego miejsca w mistrzostwach Europy i w Lidze Światowej. W tym samym roku, w grudniu, zajął z polską drużyną drugie miejsce w Pucharze Świata, co dało nam przepustkę do Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku. 

"Tylko zwycięstwami buduje się prawdziwy zespół."

Jak widzicie, Andrea Anastasi to wspaniały i doświadczony siatkarz, który teraz trenuje reprezentację polski. Dzięki temu panu drużyna biało-czerwonych "odżyła" i stała się bardziej doświadczona, zgrana i dobra. Przez ostatnie dwa lata zajęliśmy wysokie miejsca w różnych konkurencjach i można śmiało powiedzieć, że między innymi zawdzięczamy to naszemu trenerowi.

Jednak ta książka nie skupia się na karierze trenera w polskiej drużynie, tylko o początkach Anastasi'ego. Najpierw jako siatkarza, a później jako trenera. Biografia opisuje całą karierę Andrea Anastasi'ego. Znajdziemy tam całą historię, początki, wzloty i upadki, mnóstwo zdjęć i informacji. Jest to świetna książka dla osób, które lubią siatkówkę, a obowiązkowa lektura dla fanów polskiej reprezentacji i naszego trenera-Andrei Anastasi'ego.

Biografia jest na prawdę rewelacyjnie zrobiona i jest to chyba najlepsza książka z jaką mogłam się zapoznać tego wydawnictwa. Wszystko jest czytelnie przedstawione. Jak już wspominałam, w książce jest wiele ciekawych zdjęć z życia Anastasi'ego. Czyta się ją w dość szybkim tempie. Jeśli ktoś lubi ten sport, to książka jest świetnym i interesujących gadżetem.

Adelio Pistelli odkrył siatkówkę w wieku piętnastu lat. Miłość do siatkówki stała się myślą przewodnią jego pracy. Jest on autorem książek, nie tylko o tematyce siatkarskiej.  Przygodę dziennikarską rozpoczął w "Corriere Adriatico", później pracował w "II resto del Carlino". Był korespondentem sportowym dziennika "Stampa" z Turynu, a od lat pisze dla "Corriere dello Sport".

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Sine Qua Non,
za co bardzo serdecznie dziękuje!

sobota, 19 października 2013

78.Gra o Ferrin-Katarzyna Michalak

Gra o Ferrin - Katarzyna MichalakTytuł: Gra o Ferrin
Autor: Katarzyna Michalak
Liczba stron: 436
Seria: Kroniki Ferrinu #1
Wydawnictwo: Literackie

Premiera 23 października 2013 r.

"Ferrin na ciebie czeka"

Na pewno każdy z Was, jako małe dziecko miało własny, wymyślony świat, w którym żyliście. Bawiliście się, spędzaliście fajnie czas i mieliście dużo przyjaciół. To świat wyobraźni, ale co byście zrobili, gdybyście mogli do tego świata uciec. 

Karolina jest lekarką pogotowia, ale nie odnajduje się w dzisiejszym świecie. Dziewczynie nie udało się uratować młodą samobójczynię, która jest dziwnie do niej podobna, ale Karolina nie dowie się dlaczego. Dziewczyna traci wszystkie, bliskie jej osoby i nie może odnaleźć się w szarej rzeczywistości. Postanawia uciec do krainy znanej z opowieści. Ferrin-to właśnie ten świat, pełen magii, do którego Karolina przybywa, a raczej Anaela dell'Iderei, w którą dziewczyna się zmienia. Jednak dziewczyna trafia na krwawą wojnę, między dobrem a złem. Aneala jest Leczącą, Gwiazdą Ferrinu, Pierwszą z Przepowiedni. Staje się nagrodą walki dobra ze złem, jednak kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem ? Kto stoi za wielką wojną ? Komu można zaufać ? Kto zwycięży ? Czy pojawienie się Karoliny w Ferrin to przepowiednia, czy przypadek ?

Gra o Ferrin to książka pełna magii, gdzie bohaterami są elfy, krasnale, czarodziejki, cienie i inne, magiczne istoty. A świat jaki jest Ferrin rządzi się magią, otoczony pięknymi zamkami. Świat, w który można sobie wyobrazić. Mroczny, tajemniczy i magiczny. Autorka bardzo ciekawa opisuje Ferrin. Nie stroi ona od ciekawych opisów, dzięki którym czytelnik może wędrować razem z Anaelą. Również bohaterowie są interesująco i barwnie wykreowani. 

"Chroń tylko swoją przeszłość, to ona stanowi zagrożenie."

Katarzyna Michalak jest znaną, polską pisarką i ceniona wśród blogerów. Od dawna miałam ochotę na twórczość tej pani i w końcu padło na Grę o Ferrin. Jednak na pewno sięgnę po kolejną książkę tej autorki, gdyż bardzo spodobał mi się styl pani Michalak. Nie trzeba szukać daleko, aby znaleźć dobrą lekturę i właśnie przykładem jest Katarzyna Michalak. 

Gra o Ferrin to książka walki dobra ze złem. Razem z Anaelą wyruszamy w podróż, poznajemy nowych ludzi, którzy okazują się albo dobrzy albo źli. Autorka gra z czytelnikiem. Poznajemy bohatera, który okazuje się sprzymierzeńcem Karoliny, ale kilka stron dalej okazuje się, że to wróg. Możemy bez końca bawić się w kotka i myszkę. Bardzo mi się to spodobało, że pani Michalak gra na emocjach. Jest to nie lada wyzwanie, a jej się to udaje. Styl, jakim posługuje się autorka również jest interesujący. Dawno nie czytałam lektury, gdzie autor pisze mądrze. Tak, to dobre określenie. Każde zdaje jest mądrze napisane i przemyślane. 

Katarzyna Michalak ma wielu fanów, jednak książka nie wszystkim się spodobała. Mi osobiście książka wydała się interesująca, na pewno przeczytam drugą część Kronik Ferrinu jak i inne książki autorki, jednak jest coś, co mnie denerwowało w Grze o Ferrin. Karolina i Anaela to jedna i ta sama osoba, jednak nazywanie dziewczynę raz tak, a raz tak, trochę mi grało na nerwach. Raz była Karolina, a trzy linijki później była Anaela. Jak sama bohaterka mówiła, w Ferrin jest Anaelą, więc niech tak będzie, a nie, że autorka mówi na nią Karolina. Strasznie mnie to irytowało, ale to taki jeden, malutki minus.

Jednak co do książki. Gra o Ferrin pozytywnie mnie zaskoczyła. Bardzo mi się spodobała i pomyśleć, że ta książka wyszła z pióra polskiej pisarki. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością Katarzyny Michalak i już wkrótce sięgnę po coś nowego. Może polecacie mi coś szczególnego ? Nie przedłużając, książkę polecam. Jeśli ktoś lubi książki autorki, albo lubi czytać fantastykę, a ma ochotę na coś polskiego, to Gra o Ferrin jest idealna. 


"Wyprostuj plecy, unieś głowę i nie daj się zastraszyć."
Ocena: 7/10


Za możliwość odkrycia Ferrinu,
dziękuje wydawnictwu Literackiemu!



Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę

czwartek, 17 października 2013

Zapowiedź książki ZGON-Gina Damico


Premiera 31 października 2013r !!
Wydawnictwo Fabryka słów

Ze śmiercią jej do twarzy!

Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.

Śmieszne i straszne!




Trailer:

Co myślicie o tej książce ?

poniedziałek, 14 października 2013

77.Alicja w krainie Zombi-Gena Showalter

Tytuł: Alicja w krainie zombi
Autor: Gena Showalter
Liczba stron: 505
Tytuł oryginału: Alice in Zombieland
Wydawnictwo: Mira

"Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją..."

"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach. Powiedziałabym swojej siostrze: nie. Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem. Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa. Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę, tatę po raz ostatni. Powiedziałabym, że ich kocham. Żałuję... tak, żałuję."


Alicja jest naokół zwyczajną szesnastolatką. Wiedzie spokojne życie nastolatki. Ma rodziców i kochającą siostrę, niby wszystko ok, ale jednak tak nie jest. Ojciec Alicji uważa, że istnieją potwory, które chcą jego zabić, chociaż nikt ich nie widział. Nie pozwala on nikomu wychodzić z domu po zmroku, bo jest przekonany, że na każdym kroku w ciemności czekają Zombie. Tak było do momentu, aż w dniu urodzin Alicji wszyscy na jej prośbę wyszli z domu wieczorem na pokaz taneczny jej młodszej siostry. I to był błąd...

"Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją" i otrzymały to, na co czekały. Cała rodzina Alicji została zabita, pożarta przez Zombi. Dziewczyna nie może się z tym pogodzić. Uważała ojca na wariata, a jednak on miał rację i chciał uchronić siebie i swoich najbliższych przed atakiem. Jednak życie toczy się dalej. Alicja przeprowadza się do dziadków, idzie do nowej szkoły i poznaje nowych przyjaciół. W tym Cole'a, który jest niesamowicie przystojny i niebezpieczny. Jednak siły wyższe przyciągają tych dwoje do siebie, a Alicja poznaje mroczne tajemnice chłopaka i jego towarzyszy.


    "Nie martw się. Jesteś częścią mojego świata. Nauczę cię, jak w nim przetrwać."

Na pewno wielu z Was pomyśli, że jest to nowa książka o tradycyjnym schemacie. Przeprowadzka, nowa szkoła, tajemniczy chłopak i wielka miłość. Jednak tak tu nie jest. Książka bardzo mi się spodobała. Długo zastanawiałam się, jaką by dać ocenę, gdyż jest kilka niedociągnięć, a chwilami książka była przewidywalna  ale kurcze, jak już na lekcjach rozmyślałam o Cole i Alicji a przed snem myślałam o nowych rozdziałach jakie przeczytałam, to książka miała coś w sobie, że mnie urzekła, zahipnotyzowała i zasługuję na najlepszą ocenę.

Tak, jak powiedziałam, książka lekko była przewidywalna, ale cóż, nic na to nie poradzę. Momentami książka bardzo przypominała mi książkę Miasto kości. Tak, dobrze czytacie. Niebezpieczny, a przede wszystkim nowy świat. Miłość, która dopiero rozwinie się na koniec książki, walki i wyjątkowość Alicji. Chwilami czułam się, jakby autorka wzorowała się na pomyśle z Darów anioła. Nie jest to minus, bo tu mamy nowy świat, który bardzo polubiłam, nowych, wspaniałych bohaterów i kolejnego przystojniaczka, w którym się zakochałam.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Alicja, która ma typ słodkiej dziewczynki, przypadła mi do gustu i da się ją polubić. Cole-moja nowa miłość. Tajemniczy, przystojny, zabawny i niebezpieczny chłopak, który skradł moje serce. Chyba lubię niegrzecznych chłopców, ale co na to poradzę, Cole jest wspaniały. Mamy dziadków Alicji, którzy bardzo ją kochają. Kat, nową przyjaciółkę Ali. Mackenzie, byłą dziewczynę Cole'a oraz Szrona, Dereka, Bronxa i całą bandę Cole, którą bardzo polubiłam. Każdy z bohaterów jest inny i wyjątkowy na swój sposób. 

"Mnogość gorących, spoconych facetów i ostra broń. Właśnie wkroczyłam w fantazję każdej dziewczyny."

Alicja w krainie zombi ma jeden minus, o którym muszę powiedzieć. A mianowicie o długości rozdziałów. Jeden rozdział miał nie raz po pięćdziesiąt stron i czasami było to męczące, a zwłaszcza, gdy już byłam zmęczona i postanowiłam przeczytać jeszcze jeden rozdział, a tam ciągnie się on w nieskończoność, że nie raz powieki już mi leciały. Mówię tu o chwilach kiedy czytałam późnym wieczorem. I chcieć czy nie chcieć musiałam szybko skończyć lekturę.  
Jednakże książka była niesamowita i nie można było się od niej oderwać. Akcja bardzo wciąga i razem z Alicją przeżywamy każdy dzień. Książka skupia się na motywie walki dobra ze złem, ale nie zabraknie tam również wątku romantycznego, przyjaźni itp.

Na pewno jesteście ciekawi, czy książka nawiązuje do typowej Alicji w krainie czarów. W trakcie czytania pokazują się symbole, które nawiązują do pierwowzoru. Nic więcej nie powiem, sami musicie się przekonać :) I tak macie już pierwszy krok, a mianowicie imię bohaterki.

Cieszę się, że to dopiero początek "Alicji..", gdyż ta książka na prawdę wciąga i mimo chwilowych wpadek w akcji jest ona obowiązkową lekturą dla fanów tego gatunku. Ja przy lekturze Alicji w krainie zombi bawiłam się świetnie i nie mogę się doczekać kolejnej części.  

Ocena: 8/10

White Rabbit Chronicles:
Alicja w krainie Zombi • Through the Zombie glass • ?

Za możliwość wkroczenia w świat Zombi 
bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu !
Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę

czwartek, 10 października 2013

High Five!-Ulubione okładki książek

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. 

Dołączyć do akcji można TUTAJ 



1.Mechaniczna księżniczka-Cassandra Clare



Cassandra Clare jest jedną z moich ulubionych pisarek. Książki ma rewelacyjne, ale okładki niekoniecznie. Natomiast jest jeden wyjątek. Amerykańska okładka Mechanicznej księżniczki. Jest przepiękna !! Kocham, uwielbiam, podziwiam. Jestem ciekawa jaka będzie polska okładka tej książki.




2.Sekret Julii-Tahereh Mafi



Ta okładka jest niesamowita. Ukazuje tak wiele, a zarazem nic. Jest przepiękna. Muszę jak najszybciej zapoznać się z pierwszą częścią, aby móc mieć tę książkę z tą niesamowitą okładką w domu :)





3.Alicja w krainie zombie-Gena Showalter




Właśnie jestem w trakcie czytania tej o to książki, która ma niesamowitą okładkę. Każdy element na okładce nawiązuje do pierwowzoru, czyli Alicji w krainie czarów. Okładka bardzo mi się podoba i notorycznie spoglądam na nią w trakcie czytania.




4.Zieleń szmaragdu-Kristen Gier


Uwielbiam Trylogię czasu. Książki są niesamowite, a okładki przepiękne. Długo zastanawiałam się, która okładka jest ta najładniejsza i padło na Zieleń szmaragdu. Po prostu cudo. I pomyśleć, że ta okładka jest polska :D Chociaż co się dziwić, jak wydawnictwem jest Egmont.





5.Klątwa tygrysa-Colleen Houck



Czemu tą okładkę wybrałam? Za tą magnetyczność i magiczność. Tylko popatrzcie na te oczy i całokształt. Po prostu rewelacja ! A treść jeszcze lepsza :)







I jak podobają się Wam moje wybory ?

piątek, 4 października 2013

76.Ogień-Mats Strandberg & Sara B. Elfgren

Ogień - Mats StrandbergTytuł: Ogień
Autor: Mats Strandberg & Sara B. Elfgren
Liczba stron: 696
Seria: Krąg #2
Tytuł oryginału: Eld
Wydawnictwo: Czarna Owca


"Nadchodzący rok będzie mroczny i trudny."


Ogień-jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Kontynuacja bestsellerowego Kręgu, debiut znakomitych pisarzy. Książka prosto ze Szwecji. Ogień-książka pełna magii, tajemnic i przyjaźni.


Rozpoczyna się drugi rok w liceum w Engelfors. Ida, Vanessa, Linea, Anna-Karin i Mimoo to piątka Wybrańców, którym udało się pokonać pierwszy atak demonów. Jednak Zło nie śpi i tylko czeka, aby znowu uderzyć. Dziewczyny po raz kolejny muszą pokonać demony, aby nie doprowadziły do apokalipsy, jednak nie jest już tak "łatwo." Sprawy jeszcze bardziej się komplikują.

Wybrańcy są jedyną nadzieją na pokonanie apokalipsy. Na dodatek coś dziwnego dzieje się z mieszkańcami Engelfors. Rodzice Eliasa postanawiają stworzyć grupę Pozytywnego Engelfors. Prawie wszyscy mieszkańcy przyłączają się do PE, myślą pozytywnie i Engelfors staje się pozytywnym. Jednak to, co zaczyna dziać się później jest niewytłumaczalne i dziwne. PE zachowuje się jak sekta. Ale to nie koniec problemów. Do miasta przyjeżdża brat Adriany-Alexander wraz z Victorem. Są to ludzie z Rady, który oskarżają Anne-Karin za nadużywanie mocy. A takie posłuszeństwo grozi nawet śmierci. Dziewczyny mają coraz więcej problemów. Muszą pokonać Zło, uporać się z Radą, dowiedzieć się więcej o swojej mocy, zwalczyć PE, a na dodatek każda z Wybrańców ma własnie problemy w domu. Jak poradzą sobie dziewczyny w tak ciężkiej sytuacji ?

"Świat nie jest taki, jak myślisz. Jest pełen magii".

Ogień to kontynuacja Kręgu, który miałam okazję czytać w grudniu. Pierwsza część o wybrańcach bardzo mi się spodobała i z niecierpliwością czekałam na kolejną część. Gdy w końcu po wielu miesiącach Ogień doczekał się premiery, a w swoich rękach trzymałam już książkę, troszkę się przeraziłam. Czemu ? Ogień ma prawie 700 str, jest gruby i ciężki. Myślałam jak ja to przeczytam, co jeśli książka mi się nie spodoba i zniszczy to moje uwielbienie o miasteczku Engelfors? Byłam ciekawa, co autorzy mogą jeszcze wymyślać i czy nie przesadzą. Jednak to, co znalazłam w środku nie można opisać. Książka jest genialna, cudowna, oryginalna, świetna i naj. Krąg to pikuś przy Ogniu i śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych premier tego roku i jedna z lepszych książek jakie czytałam. Jestem zakochana w twórczości szwedzkich pisarzy. To, co oni tam stworzyli to magia. Nie wiem, jak ja wytrzymam do premiery Klucza. Mam takiego kaca książkowego, że nie mogę nic nowego zacząć i tylko myślę o Ogniu, tym bardziej, że koniec był powalający.

Mats Strandberg i Sara B. Elffren to świetny duet. Rewelacyjnie się uzupełniają. To, co wyszło spod ich pióra jest niesamowite. Stworzyli świetny świat pełen magii i tajemnic. Bohaterowie są niesamowicie wykreowani. Każdy odgrywa jakąś rolę. Nie ma żadnych niedociągnięć czy nie wyjaśnionych sytuacji. Wszystko jest tak jak powinno, a nawet i lepsze. Ogień to książka bardzo dobrze napisana, przemyślana i oryginalna. Nie da się ukryć, że pisanie trylogii o Wybrańcach stwarzało autorom wiele zabawy, satysfakcji i przyjemności. 

Ogień jest już nieco inny od Kręgu. Książka ma już inny klimat, niż pierwsza część, ale również niesamowity i mroczny. W tej części znajdziemy wiele, innych wątków takich jak PE czy Rada. Jednakże wszystko się ze sobą łączy i nawzajem uzupełnia. Autorzy mieli wiele, ciekawych pomysłów, które w stu procentach wykorzystali. Każdy wątek jest dobrze zaplanowany i w idealny sposób przedstawiony. 

"Przyszłość nie jest pewna! Można ją zmienić!"

W Wybrańcach zachodzi wiele zmian, tych dobrych. Dziewczyny stają się dojrzałe. Znają się już lepiej, co ułatwia to w ich kontaktach. Stają się sobie bliższe. Każdy z bohaterów jest bardzo dobrze wykreowany. Każda z dziewczyn jest inna, ma swój świat, przyjaciół i problemy, jednakże w ciężkich sytuacjach mogą na siebie liczyć. Każda z nich przeszła jakąś metamorfozę.

Mimo, że książka ma 700 stron jest genialna. Nie da się nawet odczuć, że ma ona tak dużo stron. Wyobraźcie sobie 700 stron dobrej akcji, gdzie ciągle coś się dzieje i nie ma czasu na nudę. Taki właśnie jest Ogień i ci, co jeszcze nie mieli możliwości przeczytania tej książki, zazdroszczę. Będziecie mogli poznać tej niesamowity świat. Mi nie pozostaje nic innego, tylko czekać na Klucz, tylko kiedy on będzie.

Chyba nie muszę Was już przekonywać, że Ogień jest obowiązkową lekturą. Musicie jak najszybciej zapoznać się z tą książką, a Ci co jeszcze nie czytali pierwszej części o Wybrańcach, nie wiem jak mogą jeszcze siedzieć przed komputerem :D Szczerze polecam i mam nadzieję, że Ogień równie mocno zachwyci Was jak mnie. Ja nie mogę o niej przestać myśleć i jestem szczerze zakochana! Zdecydowanie polecam. 

Ocena: 10/10

Trylogia o Wybrańcach:
KrągOgień • Klucz


Za możliwość poznania dalszych losów o Wybrańcach, 
dziękuję wydawnictwu Czarna Owca !


Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę