piątek, 26 kwietnia 2013

Filmowe emocje 2

Stowarzyszenie wędrujących Dżinsów 

Tytuł oryginału: The sisterhood of the Traveling Pants
Reżyseria: Ken Kwapis
Gatunek: Przygodowa, Dla młodzieży
Premiera: 31 maj 2005

Ocena: 5/6


"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" to historia czterech dziewczyn, które przyjaźnią się od niepamiętnych czasów. Jednak tego lata przeżywają przyjacielski kryzys. Podczas zakupów jedna z nich kupuje parę dżinsów z taniego sklepu ze spodniami, które pasują na każdą figurę. Przyjaciółki postanawiają ich używać jako sposobu na trzymanie się razem. Każda z nich nosi te magiczne spodnie przez tydzień by zobaczyć, co się zdarzy szczęśliwego przez ten czas i przekazuje je dalej.

Moja opinia:
Lubię wracać do tego filmu, bo jest on bardzo przyjemny, pozytywny i momentami śmieszny.   Ciekawy pomysł na książkę, dzięki czemu powstał ten film. Film przedstawia ciekawą historię czterech dziewczyn, które znajdują się w czterech różnych miejscach na świecie. Cztery dziewczyny, cztery różne historie, cztery różne miejsca i...jedna para dżinsów. Polecam, gdyż jest na prawdę świetny, a dla fanów Plotkary polecam w szczególności :) 


Intruz


Tytuł oryginału: The Host
Reżyseria: Andrew Niccol 
Gatunek: Thriller, Romans, Sci-fic
Premiera: 05 kwietnia 2013 (Polska)

Ocena: 6/6


Przyszłość. Panowanie na Ziemi przejął niewidzialny wróg. Najeźdźcy opanowali ludzkie ciała umieszczając w nich Dusze, dla których ludzie są jedynie żywicielami. Dusze są z natury dobre, spokojne i łagodne, ale nie potrafią czuć jak my. Melanie - jedna z ostatnich wolnych istot, zostaje schwytana, a w jej ciele umieszczona zostaje Wagabunda. Jest to doświadczona dusza, która zamieszkiwała już na siedmiu planetach. Jej zadaniem jest poznanie wspomnień Melanie i odkrycie, gdzie jeszcze ukrywają się buntownicy czyli wolni ludzie. Zadanie okazuje się jednak o wiele trudniejsze niż można było przypuszczać. Melanie jest wyjątkowo silną osobowością i toczy z Wagabundą walkę o panowanie nad ciałem i umysłem. Co więcej - z czasem - Wagabunda poznaje wspomnienia dziewczyny o ukochanym mężczyźnie i sama zaczyna odczuwać coś dziwnego… Wkrótce Melanie i Wagabudna zawrą swoisty pakt i wyruszą na pustynię w poszukiwaniu mężczyzny bez którego nie potrafią żyć…

Moja opinia:
Nigdy nie miałam okazji zapoznać się z tą książką. Zawsze było coś innego. Aż w końcu powstał film i wszedł do kin. Stwierdziłam, że już nie będę czytać Intruza, bo po prostu nie miałam ochoty zapoznać się z inną twórczością Stephenie Meyer niż saga Zmierzch. I żałuje! Film całkowicie mnie oczarował. Był rewelacyjny, a wiadomo książka jest lepsza od filmu, to już nie mogę się doczekać, co znajdę w papierowej wersji. Na szczęście książka już do mnie jedzie, więc już niedługo się z nią zapoznam. Jeśli jeszcze nie widzieliście Intruza, to jak najszybciej wybierzcie się do kina, bo warto !

Baczyński


Tytuł oryginału: Baczyński
Reżyseria: Kordian Piwowarski
Gatunek: Biograficzny, Poetycki 
Premiera: 15 marca 2013 

Ocena: 4/6


"Baczyński" ma wiele warstw. Z jednej strony to opowieść o poecie i jego postrzeganiu rzeczywistości, o potrzebie wystawiania się na śmiertelną próbę, by się spełnić i tworzyć. Z drugiej - o bezsensie wojny i sztuce, która jest ponadczasowa i nieśmiertelna. Podróż przez ostatnie lata życia wielkiego poety zamyka klamrą współczesne wydarzenie - slam poetycki zorganizowany w 2011 roku, w dziewięćdziesiątą rocznicę urodzin Baczyńskiego. Narrację filmu budują wiersze poety, relacje świadków wydarzeń sprzed lat, którzy znali go osobiście, oraz wypowiedzi młodych ludzi zafascynowanych jego twórczością. To film poetycko-biograficzny, który wymyka się znanemu dotychczas podziałowi na gatunki, kanonowi postrzegania dzieł filmowych. Zagadkowy i wieloznaczny jak poezja i życie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Każdy odbierze go po swojemu, zinterpretuje na własne potrzeby, będzie miał inne refleksje, odczucia. "Baczyński" jest pierwszą filmową próbą odpowiedzi na pytania dotyczące Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jakim był człowiekiem? Ile w jego życiu znaczyła miłość, wyobcowanie, wojna i okupacja? Co go inspirowało, pod wpływem jakich wydarzeń tworzył i dlaczego zginął tak młodo? Reżyser filmu, Kordian Piwowarski, poszukując klucza do motywacji tytułowego bohatera, znalazł człowieka nierozerwalnie związanego ze swoją twórczością. Postawa i decyzje Baczyńskiego były odzwierciedleniem tego, co pisał w wierszach, a sedno jego twórczości stanowiły lęki, pragnienia i wątpliwości, które nim targały. Poezja nadała sens jego życiu i śmierci, uwieczniła go jako legendę.

Moja opinia:
Film obejrzałam pod naciskiem szkoły. Wiadomo, lepsze kino niż siedzenie na lekcjach. Poszłam do kina gotowa na totalną nudę z słuchawkami  w uszach. Nie spodziewałam się tego, co dostałam. Film na prawdę mi się spodobał. Oglądałam go z zaciekawienie, a co najlepsze nie tylko ja, tylko większość moich znajomych. Film bardzo interesująco przedstawił życie poety, który żył podczas II Wojny Światowej. Trochę mi szkoda, że właśnie takie filmy nie są mile widziane przez widzów, a szkoda, bo na prawdę od czasu do czasu warto obejrzeć coś innego. Teraz na pewno z większym zaciekawieniem będę wybierała się do kina na właśnie takie filmy.


* * *
Znaleźliście coś dla siebie ? Już niedługo na blogu pojawi się recenzja, stosik, kolejna odsłona cyklu Zaczytaj się i Coffee or Tea :) 
Do napisania !


wtorek, 23 kwietnia 2013

57.Magiczna gondola-Eva Völler


 Tytuł: Magiczna gondola
Autor: Eva Völler
Tytuł oryginału: Zeiten Zauber. Die magische Gondel
Liczba stron: 463
Wydawnictwo: Egmont

Na pokładzie czerwonej gondoli

Bardzo lubię książki z motywem podróży w czasie. Jako fanka historii uwielbiam czytać książki, gdzie akcja dzieje się w przeszłości. Lubię słuchać, oglądać i czytać o tym, co działo się wiele lat temu na świecie. Jednak najbardziej intryguje mnie to, co było w miejscu, gdzie teraz ja żyje. Uważam to za niesamowite oglądać różne budynki, stąpać po tej samej ziemi, co ludzie sto, dwieście, czy pięćset lat temu.

Uwielbienie do motywu w podróży w czasie narodził się u mnie zaraz po przeczytaniu cudownej Trylogii Czasu niemieckiej autorki Kristen Gier. Zaraz po tym na mojej półce znalazły się inne pozycje o tej samej tematyce, a ostatnio miałam okazję przeczytać inną książkę o podróżach w czasie, również niemieckiej pisarki Evy Völler.

Siedemnastoletnia Anna przyjeżdża wraz z rodzicami do pięknej Wenecji na wakacje. Dla dziewczyny takie wakacje to sama nuda, nic innego, tylko zwiedzanie i słuchanie wykładów ojca na temat historii. Dziewczyna poznaje Matthiasa Tasselhoffa i nawet nie wie kiedy, jej rodzice zaprzyjaźnili się z jego rodzicami. Nadchodzi dzień wielkiego święta w Wenecji, a mianowicie Regata Storica. Anna wraz z rodzicami i nowymi znajomymi udaje się na kanał, by móc podziwiać przepiękne gondole. Dziewczyny wzrok przykuwa czerwona gondola, gdyż według przepisów, wszystkie gondole powinny być czarne. Tajemnicza gondola podpływa do miejsca, gdzie stoi Anna wraz z rodzicami, i w tedy nagle wpada ona do kanału. Zostaje ona wciągnięta przez Włocha do czerwonej gondoli. Dziewczyna traci ostrość widzenia, słyszy huk i widzi jasność. Anna budzi się z omdlenia, i pojawia się w 1499 roku.

Anna ląduje w XV-wiecznej Wenecji. Jest to dla niej wielki szok. Musi poradzić sobie w nowym miejscu, w innym czasie i w innym życiu. Ma bowiem do wykonania zadanie, a o którym nie ma zielonego pojęcia. Dodatkowo tajemniczy Sebastiano nie jest skłonny do wyjaśnień. Dziewczyna musi radzić sobie sama, ale jak ? Jest oddalona o 500 lat od swojego życia, nie wie co robić, komu ufać. Wie tylko, że jeśli nie wykona jakiegoś ważnego zadania, jej powrót do domu będzie niemożliwy. 


"Możliwości nie było zbyt wiele. Na ile mogłam to ocenić-najwyżej cztery. Raz: byłam martwa i znalazłam się w ogniu piekielnym. Dwa: ktoś mnie nafaszerował narkotykami. Trzy: to jakiś film. Cztery: zwariowałam."

Magiczna gondola ma niesamowity klimat i jest to jeden z największych plusów tej książki. Wenecja-przepiękne miasto położone w północnych Włochach, który charakteryzuje niezwykły i jedyny klimat. Tylko w Wenecji znajdziemy piękne, pływające gondole. Pani Völler bardzo interesująco przedstawiła cały krajobraz tego miasta. Wszystko zostało dokładnie opisane i razem z Anną mogliśmy spacerować po tym mieście w teraźniejszości, jak i w przeszłości. 

Nie przepadam za opisami w książce, ale tu ich po prostu nie mogło nie być. Eva Völlen wszystko bardzo fajnie przedstawiła. Ciekawie przedstawiła całą Wenecję, ale również życie ludzi w 1499 roku. Krok po kroku mogliśmy przeczytać o nowych doświadczeniach i obserwacjach Anny i mogliśmy poczuć się, że i my, razem z nią żyjemy w tym przepięknym mieście 500 lat wcześniej. Bardzo spodobał mi się styl autorki, stworzyła ona niesamowity klimat książki, który czyni ją na pewno wyjątkową. Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać inną twórczość pani Völlen.

Książka ma plusy i minusy. Na pewno nie na korzyść wyszedł wątek miłosny. Tak na prawdę nie ma niczego nadzwyczajnego. Pomiędzy Anną a Sebastianem nic wielkiego się nie dzieje, nawet przyjaciółmi ich nie można nazwać, a potem wielkie nagłe zakochanie i mamy love story. Szkoda, że autorka nie poświęciła się bardziej temu wątkowi, bo mogło by być z tego coś ciekawego i na pewno książka miałaby dodatkowo kilka plusów. 

Bardzo spodobał mi się motyw podróży w czasie. Autorka bardzo ciekawie przedstawiła co i jak, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Książka jest miłą odmianą po trylogii Kristen Gier, gdzie tam cały ten proces przebiegał całkowicie inaczej. Książka może nie należy do najambitniejszych, ale na pewno jest godna polecenia. Na pewno klimat, pomysł i cała akcja jest bardzo dobra, ale jednak czegoś mi w tej książce zabrakło i nie jestem do końca przekonana. 



"-Wygląda na to, że na prawdę będę musiał.
-Położyć trupem kilerów?
-Nie, zabrać cię ze sobą."

Bardzo spodobał mi się styl autorki. Książka skierowana jest do młodzieży i jest to widoczne w niektórych dialogach. Możemy znaleźć tam takie słowa jak Facebook, Ipod czy nawet NaszaKlasa.  Również dialogi i przemyślenia Anny są bardzo zabawne i nie raz się naśmiałam. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Mamy tam mieszankę fantasy, grozy, trochę kryminału. Magiczna gondola momentami trzyma w napięciu, ale przede wszystkim jest zabawna i sympatycznie się ją czyta.

Jestem ciekawa, czy wyjdzie druga część Magicznej gondoli. Koniec jest obiecujący i nawet w internecie coś na ten temat jest, ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Tymczasem zachęcam do przeczytania książki Evy Völlen, jeśli ktoś lubi takie klimaty to na prawdę warto. 


Ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę

piątek, 19 kwietnia 2013

Coffee or tea-odsłona druga

Hej :)
Niestety, jak widzicie, w tym miesiącu posty pojawiają się bardzo rzadko, a o recenzjach już nie wspomnę :( Niestety, ale nie mam kompletnie czasu. Szkoła, nauka, prawo jazdy, dawanie korepetycji zabiera cały mój czas. Wychodzę z domu po 7, a wracam po 19, i się jeszcze uczyć trzeba! A gdzie jest czas na odpoczynek? :(
Na szczęście teraz będę miała dużo wolnego czasu !! Kurs już skończyłam, teraz czekam na egzamin, i od szkoły sobie trochę odpocznę. Trzy tygodnie wolnego ! Ale nie, nie całe. Będę miała luki szkolne, że raz czy dwa będę musiała iść. Ale tyle czasu na czytanie !!!! Marzenia :D

Dobra, skończyłam użalać się nad sobą i przechodzę do konkretów. Znalazłam chwilę wolnego czasu i dodaje kolejną część mojego nowego cyklu Coffee or tea. Mam nadzieję, że i te pyszności przypadną wam do gustu :) 

***
Produkt: Kawa marcepanowa
Postać: Kawa rozpuszczalna 

Waga: 100g
Sposób przyrządzania: zalać wrzątkiem. Można dodać mleka

Składniki: kawa rozpuszczalna o aromacie marcepanowym 


Gdy zobaczyłam tą kawę w ofercie, to wiedziałam, że muszę ją mieć. Kto nie uwielbia marcepanu? A kawa o takim smaku na pewno jest pyszna. I nie pomyliłam się ! Kawa jest bardzo delikatna, wyczuwamy w niej oczywiście nutkę marcepanu. A ten smak...prawdziwa rozkosz. Kawa jest po prostu pyszna. Na pewno trafi na moją listę ulubionych smaków. 

Ocena: 6/6

***
Produkt: Paryż nocą
Postać: Kawa rozpuszczalna 
Waga: 100g
Sposób przyrządzania: zalać wrzątkiem. Można dodać mleka

Składniki: kawa rozpuszczalna, aromat mocnego, francuskiego likieru z dodatkiem śmietany


Paryż. Miejsce, które chciałabym zobaczyć, zwiedzić, poznać. Gdy zobaczyłam kawę Paryż nocą, pomyślałam, że mogę małą część tego miasta mieć w kuchni i posmakować, dlatego zamówiłam tą oto kawę. 
Zapach był po prostu niesamowity, słodkawy, pachnie karmelem i wanilią. Ahh, pomyślałam sobie, że ta kawa będzie niesamowita i wzięłam pierwszy łyk. I niestety dobre rzeczy się skończyły, gdyż kawa jest obrzydliwa. Po prostu nie da się tego pić. Paryż nocą jest zdecydowanie nie dla mnie. Kawa jest bardzo, ale to bardzo mocna. Czuć likier, który jest obrzydliwy, fuu. Nie wiem jak to możliwe, że kawa, która pachnie tak piękne, smakuje tak obrzydliwie. Niestety bardzo się zawiodłam. 

Ocena: 1/6

***
Produkt: Królowa serc
Postać: Herbata owocowa na bazie hipiskusa
Waga: 50g
Sposób przyrządzania: zalać wodą o tem. 96°C, parzyć 3-5min

Składniki: organiczny hibiskus, czarny bez, rodzynki, czarna porzeczka, maliny, kawałki jabłka, plasterki truskawek, czerwona porzeczka, liście maliny, kwiaty prawoślazu lekarskiego, serduszka

Gdy zobaczyłam skład tej herbaty, chciałam się przekonać co taka mieszanka da. Czy będzie dobra, czy nie da się pić. Herbatę zalałam wrzątkiem i w moim kubku było mnóstwo przeróżnych owoców. Piękne to wyglądało, ale czy i tak będzie smakować? Zapach był niesamowity. Dość intensywny, wyczuwa się zdecydowanie leśne owoce. Przyszła kolej na pierwszy łyk i...niebo w gębie(że tak powiem). Niesamowita! Tak powinna wyglądać, pachnieć i smakować herbata owocowa. Pychota!

Ocena: 6/6

***
Produkt: Herbata karmelowa
Postać: Herbata czarna
Waga: 50g
Sposób przyrządzania: zalać wodą o tem. 96°C, parzyć 3-5min

Składniki: herbata czarna, skórki kakaowe, czekolada karmelowa, aromat


Jestem zwolennikiem dość delikatnej herbaty, gdzie można wyczuwać jedną nutę zapachową. Dlatego zdecydowałam się na tę właśnie herbatę, pomyślałam, że będzie dla mnie idealna i nie pomyliłam się. Zakochałam się w tej oto herbacie. Zapach i smak jest delikatny, ale można wyczuć karmel. Mniam. Dla mnie to ideał. Dostałam to, czego oczekiwałam. Polecam!

Ocena:6/6

***
Wszystkie kawy i herbaty dostałam ze sklepu SMAK.COM
Za co bardzo serdecznie dziękuje

Znaleźliście coś dla siebie ? Już niedługo na blogu pojawi się kolejna recenzja :)
Pozdrawiam!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Coffee or tea-kolejny cykl na blogu


Coffee or tea-jest to kolejny cykl mojego autorstwa. Na pewno wiele z Was, jak ja, lubi mieć podczas czytania coś ciepłego do picia. Ja jestem zwolennikiem kaw czy herbat i zawsze, gdy sięgam po książkę, sięgam również po coś smacznego do picia, aby jeszcze bardziej umilić sobie czas czytania.


Ostatnio wpadłam na pomysł, aby od czasu do czasu pisać takie notki, gdzie będę przedstawiała różne, gorące napoje, gdyż na dzisiejszym rynku jest mnóstwo przeróżnych smaków kaw, herbat, a wiadomo nie każde przepadnie nam do gustu, dlatego właśnie w tym cyklu chciałabym Wam przedstawiać moje ulubione kawy czy herbaty i może niektórzy z Was znajdą coś dla siebie.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dwie kawy i dwie herbaty.

* * *
Produkt: Coffee Toffee
Postać: Kawa ziarnista
Waga: 100g
Sposób przyrządzania: zmielić, zalać wrzątkiem. Można dodać mleka

Składniki: kawa Arabica, Columbia, Excelso, aromat toffi
Kawa Coffee Toffee – to prawdziwa uczta dla naszych zmysłów. Są to najwyższej jakości, wyselekcjonowane, aromatyzowane ziarna na bazie kawy Arabica Columbia Excelso o smaku toffee. Całość stanowi doskonałe połączenie wyśmienitego aromatu i subtelnego smaku prawdziwej kawy. Efekt zachwyci każdego.



 
Lubie dość delikatne smaki, gdzie można wyczuć jedna delikatną woń. Kawa Coffee Toffii bardzo mi smakowała. Idealna dla mnie. Delikatna i słodka. Dostałam to, co oczekiwałam. Pyszną czarną kawą z dodatkiem toffii.

Ocena: 6/6






* * *

Produkt: Indie Plantation A
Postać: Kawa ziarnista
Waga: 100g
Sposób przyrządzania: zmielić, zalać wrzątkiem. Można dodać mleka




Kawa ziarnista INDIE PLANTATION A charakteryzuje się dużymi ziarnami o lekkim aromacie orzeszków ziemnych, toffi i miodu. Lekko słodowy smak przełamany jest pikantną nutą, a całość to harmonijna kompozycja, której nie sposób się oprzeć. Doskonałość tej kawy pochodzi z wnętrza jej ziaren. Nie jest ona poddawana procesom aromatyzowania.

Kawa Arabica Plantation A jest uprawiana na wysokości od 1000 do 1600 m. n. p. m. Jej ziarna są poddawane przerobowi na mokro, pozbawione wszelkich niedoskonałości, które mogłyby niekorzystnie wpłynąć na smak i aromat naparu. 


Odkąd pamiętam, zawsze uwielbiałam Indie, styl, obyczaje, kultura itp., dlatego, gdy zobaczyłam herbatę Indie Plantation A wiedziałam, że muszę ją wziąć. Spodziewałam się dość mocnego, aromatycznego zapachu i smaku, ale na szczęście dostałam delikatną kawę. Jednak mimo wszystko oczekiwała  jakiś indyjskich dodatków, które można byłoby wyczuć, ale niestety nic takiego nie wyczułam. Troszkę się zawiodłam, gdyż oczekiwałam czegoś Indyjskiego, ale mimo wszystko jestem z kawy zadowolona.

Ocena: 6/6


* * *
Produkt: Truskawki z kremem 
Postać: Czarna herbata z dodatkiem
Waga: 50g
Sposób przyrządzania: zalać wodą o tem. 95°C, parzyć 2-3min

Składniki: herbata czarna, kawałki truskawek i białej czekolady, aromat

Truskawki z Kremem to wyjątkowa w
 smaku mieszanka na bazie czarnej herbaty Cejlon. 

Herbata Truskawki z Kremem jest to idealna mieszanka herbaty z kawałkami czekolady i truskawek. Ma ona niesamowity, delikatny aromat. Czuć od niej delikatnie truskawkami (jak guma truskawkowa). Smak herbaty jest dość delikatny i łagodny. Pychota ! Jestem w 100% zadowolona z herbatki.

Ocena: 5/6

* * * 
Produkt: Gorąca czekolada 
Postać: Czarna herbata z dodatkiem
Waga: 50g
Sposób przyrządzania: zalać wodą o tem. 95°C, parzyć 2-3min

Składniki: czarna herbata, anyż gwiaździsty, kawałki cynamonu, orzechów, czerwony pieprz, skórki pomarańczy, łuski kakaowe, kwiaty cytryny i prawoślazu lekarskiego, aromat


Gorąca Czekolada to wyśmienita w smaku czarna herbata z delikatną nutką zapachową gorącej czekolady.

Moim zdaniem ta herbata jest jedną z najgorszych jakie piłam. Jest jednak dla mnie za bardzo intensywna. Wyczuć można mieszankę smaków, które niestety nie wyszły na dobre. Przez różne dodatki jakie czujemy, na samym końcu można wyczuć delikatnie czekoladę. Jednak nie tego oczekiwałam i niestety zawiodłam się. 

Ocena: 2/6

* * *
Wszystkie kawy i herbaty dostałam ze sklepu SMAK.COM
Za co bardzo serdecznie dziękuje

Co myślicie o tym pomyśle ?
Pozdrawiam !

piątek, 5 kwietnia 2013

Zaczytaj się-nowy cykl na blogu

Jest to akcja, w której co miesiąc będą pojawiały się tematy do rozmowy. Tematy będą dotyczyły książek i są one skierowane do moli książkowych. Myślę i mam nadzieję, że cały pomysł może być dość ciekawy, gdyż jak i ja, jak i inni czytelnicy z wielką chęcią chcieliby poznać bliżej każdego blogera i jego gusta czytelnicze.

Temat na ten miesiąc: Gatunek

Każda książka ma gatunek, w który się dopasowuje. Każdy czytelnik ma swoje ulubione gatunki i właśnie dzięki nim szuka książek o temacie, który na prawdę lubi i go usatysfakcjonuje. 

Moim ulubionych gatunkiem jest fantasy. Nie wiem czemu, po prostu tak wyszło. Lubię czytać o  różnych paranormalnych rzeczach, które tworzą całość. Odrywają mnie one od szarej rzeczywistości. Gdy nie mogę czytać to ciągle myślę co wydarzy się w momencie w książce, którą aktualnie czytam. Wyobrażam sobie niektóre momenty, które mogłyby się wydarzyć, albo co ja bym zrobiła.  Książki fantasy dają mi możliwość życia w różnych, barwnych, interesujący światach, gdzie wszystko jest możliwe. Kocham takie książki i nie w jednym chciałabym być :)
Uwielbiam czytać o różnych postaciach nie z tego świata: wampiry, wilkołaki, anioły, elfy itp., uważam, że gdy pisarz przedstawi daną, paranormalną postać barwnie ,to wszystko jest możliwe. Dodatkowo różne miejsca, które nie istnieją zostaną przedstawione interesująco, to książka ma lepszy efekt. Wszystko zależy od pisarza, pomysłu i wykonania. 

A wy jakiego typu książki lubicie ?

***

Co powiecie na takie oto posty ? Chcielibyście, aby co miesiąc był pisany ten cykl, czy lepiej nic nie wprowadzać na bloga? 


Już niedługo nowa recenzja, nowy cykl i stosik :)
Pozdrawiam !

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

56.Przez burze ognia-Veronica Rossi


Tytuł: Przez burze ognia
Autor: Veronica Rossi
Tytuł oryginału: Under the Never Sky
Liczba stron: 359
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive

Milion sposobów, by zginąć
Jeden, by przetrwać

Aria jest siedemnastoletnią Osadniczką mieszkająca w Reverie-jednej z kopuł, która daje schronienie mieszkańcom przed eterem, który w każdej chwili może zniszczyć wszystko na swojej drodze. Z tych miejsc nigdy nie można wychodzić, dlatego aby mieszkańcy nie czuli się uwięzieni, Reverie jest podzielone na Sfery. Każdy Osadnik na oku ma nałożony Wizjer, dzięki któremu mogą podróżować wirtualnie po Sferach. Polega to na tym, że należy sobie wyobrazić, gdzie chce się być. Raz możesz być na plaży, a zaraz potem w średniowieczu. Mieszkańcy kapsuł właśnie w taki sposób żyją, że nie ruszają się z miejsca, a prowadzą normalny tryb życia. Jeśli to można nazwać normalnym...
Na skutek pewnych wydarzeń, Aria zostaje wygnana z Reverie. Zostaje porzucona w Umieralni, miejscu po za kopułami, czyli w normalnym świecie. Dziewczyna jest przekonana, że czeka ją śmierć, gdyż właśnie przed tym światem, który jest podobno skażony, nieliczni zamieszkali w kopułach. Aria spotyka Perrego-Wykluczonego (dziewczyna mówi na niego Dzikus), który pochodzi z plemienia Fal. Chłopak musiał opuścić swój dom, aby odszukać ukochaną osobę. I tak losy tych dwojga się spotykają, gdyż Perry musi pomóc Arii przetrwać, a ona pomaga mu odnaleźć bratanka. 

"Dla tych, których kochamy, potrafimy być najokrutniejsi."

Narracja jest podzielona na dwóch głównych bohaterów-Arię i Perrego, dzięki czemu możemy widzieć, co czują bohaterowie w danej sytuacji. Bardzo lubię książki, gdzie każdy rozdział jest opisany z punktu widzenia innej osoby. Możemy dzięki temu poznać bohaterów, dowiedzieć się, co myślą, jak się zachowują i jaki mają motyw. Tu właśnie tak było. Mogliśmy wczuć się w daną sytuację razem z Arią, a zaraz potem możemy przenieś się do myśli Perrego. 
Bohaterów bardzo polubiłam. Znajdują się oni na liście ulubionych postaci. Mają oni coś w sobie, że nie da się ich po prostu nie lubić. 

Veronica Rossi bardzo ciekawie przedstawiła bohaterów. Aria-Osadniczka, która poznaje całkiem dla siebie obcy świat. Czytelnik razem z nią przeżywa nowe doświadczenia. Oraz Perry-jeden z Scirem, który ma niezwykłe umiejętności. Potrafi on widzieć w ciemności oraz, co najważniejsze, potrafi wyczuć innych emocje. Dzięki temu udaje mu się przetrwać w niebezpiecznym świecie. Bohaterowie czują do siebie obrzydzenie, ale muszą trzymać się blisko siebie, aby dotrzeć do celu. Lecz z biegiem czasu Aria i Perry zaczynają się do siebie zbliżać i połączy ich coś więcej niż tylko umowa, jaką na początku ustalili. 

Bardzo spodobała mi się ta książka. Ma ona niesamowity klimat. Cały pomysł jest po prostu rewelacyjny! Wszystko jest dokładnie przemyślane, aby nie było żadnych niedoskonałości. Wiedziałam, że książka mi się spodoba, ale nie myślałam że aż tak bardzo! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Przez burze ognia na pewno będę długo pamiętać i wspominać. Dobrze, że książka będzie miała swoja kontynuacje, której się już doczekać nie mogę. Mam nadzieję, że pani Rossi dalej utrzyma swój poziom, a kolejna książka będzie jeszcze lepsza. Zostałam całkowicie wciągnięta w świat Arii i Perrego. Książka jest niesamowicie napisana i razem z bohaterami wędrowałam pod etylowym niebem. Na taką książkę czekałam od dawna, gdzie nie zawiodłam się, a zostałam całkowicie oczarowana. 

Autorka miała niesamowity pomysł, który w pełni wykorzystała. Stworzyła barwną powieść, która stała się bestsellerem. A do tego nie ma wątpliwości, gdyż książka jest na najwyższym poziomie. Niektórym zapewne momentami będzie przypominać trylogię Igrzyska śmierci, ale ze mną tak nie było. Uważam, że te dwie książki są całkowicie inne. Łączy je tylko jedno, że są wspaniałe ! Dawno żadna lektura nie wciągnęła mnie tak jak Przez burze ognia. Poproszę o więcej takich książek :) 

"Bo ludzie to więcej niż emocje. Mają myśli i powody, by postępować tak, jak postępują."

Bardzo się cieszę, że autorka zrobiła takie, a nie inne zakończenie. Jest dość obiecujące, ale nie tajemnicze, ani szokujące, tak aby czytelnik nie mógł wysiedzieć w miejscu bez dalszych kartek. A tak spokojnie możemy poczekać na dalsze losy Arii i Perrego, gdyż na pewno trochę sobie poczekamy. Choć szczerze, ja nie wiem jak ja wytrzymam. Chcę już kontynuację ! Szybciej, błagam !! 

Każdy czytelnik znajdzie w książce coś dla siebie. Jest tam odrobinę fantasy i sci-fi. Veronica Rossi stworzyła niesamowitą książkę i jestem pewna, że każdy czytelnik będzie nią usatysfakcjonowany. Polecam Przez burzę ognia każdemu molowi książkowemu, gdyż nie bez przyczyny znalazła się na listach bestsellerów. Nie ma ani minuty, aby czytelnikowi się nudziło. Każda chwila upływa w niesamowitym tempie. Jeśli jeszcze nie czytaliście debiutanckiej książki pani Rossi to musicie jak najszybciej to zmienić ! A nie zawiedziecie się, tylko zachwycicie :)

Ocena: 10/10 !

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę.