piątek, 29 marca 2013

Filmowe emocje-nowy cykl

Filmowe emocje-jest to nowy cykl na blogu, w którym będę pisała krótkie opinie na temat filmów jakie obejrzałam. W jednej notce planuje pisać o trzech filmach, gdyż za bardzo nie mam czasu na oglądanie filmów, wolę czytać :), więc cykl będzie się pojawiał rzadko. Ale jest to blog o książkach, a nie o filmach, a taka notka, która będzie się pojawiała co miesiąc myślę, że będzie miłą odmianą :)  Mam nadzieję, że ten pomysł spodoba się wam i ułatwi w wyborze filmu na wieczór itp.


Piękne istoty

Tytuł oryginału: Beautiful Creatures
Reżyseria: Richard LaGtavenese
Gatunek: Fantasty, Melodramat
Premiera: 13 luty 2012 (Polska)

Ocena: 4/6



Opis: "Piękne istoty" to film oparty na pierwszej części powieści autorstwa Kami Garcii oraz Margaret Stohl. Opowiada historię szesnastoletniego Ethana Wate'a, który mieszka na południu Stanów Zjednoczonych. W małym miasteczku Gatlin w Karolinie Południowej czas stanął w miejscu, a ludzie ciągle postrzegają wojnę secesyjną poprzez pryzmat "północnej agresji". Jednakże pierwszego dnia kolejnego roku szkolnego Wate (Alden Ehrenreich) spotyka tajemniczą Lenę Duchannes (Alice Englert), siostrzenicę lokalnego odludka (Jeremy Irons), a także... dziewczynę swoich marzeń. Ethan szybko odkrywa, że Lena nie jest typową nastolatką, a ich rodzący się związek nie opiera się tylko i wyłącznie na fizycznym przyciąganiu, lecz również na tajemniczej więzi, która już niedługo zmieni ich życie.


Moja opinia: O książce dużo słyszałam. Były to różne opinie, ale jakoś mnie do niej nie ciągnęło  ale postanowiłam, że obejrzę film. Film jest dość dziwny. Bohaterowie, historia, miejsce są przedstawieni w dość dziwny sposób. Film ogólnie spodobał mi się, ale jak tylko o nim pomyślę to nasuwa mi się na myśl tylko jedno słowo: dziwny. Historia, jaką wymyśliły autorki są dość ciekawe, ale albo film po prostu przedstawił to w taki sposób, albo w książce zostało to wszystko przedstawione w dziwny sposób. Trochę nadużyłam słowa dziwny, ale nie mogę inaczej go opisać. 



Piękna i bestia


Tytuł: Piękna i bestia
Reżyseria: Daniel Barnz
Gatunek: Fantasty, Melodramat
Premiera: 3 marca 2011



Ocena: 5/6



Opis: Nowa wersja "Pięknej i Bestii", która dzieje się na współczesnym Manhattanie. Bogaty i pyszny nastolatek na randce potwornie obchodzi się z dziewczyną, zostaje przez to przeklęty i zamieniony w koszmarną kreaturę. Z tej powłoki może się wyrwać jedynie gdy znajdzie prawdziwą miłość. Wtedy właśnie się zakochuje w pięknej dziewczynie.

Moja opinia:
Film mi się spodobał. Ciekawie pokazuje człowieka, który może się zmienić wraz ze zmianą wyglądu. Schemat dobrze znany każdemu, ale bardzo interesująco i oryginalnie przedstawiono. Nie jest to jakiś wybitny film, ale mi się spodobał. Dobry odmóżdżasz od codziennego życia. Jeśli ktoś lubi aktorów grających w tym filmie i nie oczekuje niczego wielkiego to polecam. Ja na ten film trafiłam przypadkiem w telewizji i nie żałuję.


Zakochani w Rzymie


Tytuł: Zakochani w Rzymie 
Reżyseria: Woody Allen
Gatunek: Komedia romantyczna
Premiera: 24 sierpnia 2012 (Polska)



Ocena: 5/6



Opis: "Zakochani w Rzymie" to komedia, która przedstawia jak w kalejdoskopie historie kilku osób rozgrywające się w jednym z najbardziej urokliwych miast na świecie. Poznajemy kolejno: znanego amerykańskiego architekta, który właśnie przeżywa drugą młodość; przeciętnego mieszkańca Rzymu, który nieoczekiwanie staje się największym celebrytą w mieście; młodą parę z prowincji, która zostaje uwikłana w splot romantycznych zdarzeń oraz amerykańskiego reżysera operowego, który odkrywa niezwykły talent u włoskiego przedsiębiorcy pogrzebowego. "Zakochani w Rzymie"  to film o ludziach, którzy przeżywają w Rzymie – mieście romansów i komedii – przygody, które odmienią ich życie na zawsze.

Moja opinia: 
Dużo słyszałam o świetnych filmach Woody'ego Allen'a, ale nigdy nie miałam okazji obejrzeć ani jednego. Postanowiłam to zmienić i tak właśnie obejrzałam pierwszy  film tego reżysera. "Zakochani w Rzymie" to świetna komedia z ciutką romantyzmu. Dawno nie oglądałam tak dobrej komedii, gdzie  nie wszystko kręci się wokół miłości, ale jest ona głównym tematem. Trochę pokręcone, ale jeśli obejrzycie, to będziecie wiedzieć o co mi chodzi. Polecam wszystkim do zapoznania się z tym filmem, a mi nie pozostaje nic innego, tylko zapoznać się z innymi filmami Woody'ego Allena z serii po europie.


***


I jak Wam się spodobał ten pomysł? Chcecie, aby co jakiś czas były notki poświęcone właśnie filmom ?
Pozdrawiam!

piątek, 22 marca 2013

55.Błękitnokrwiści-Melissa De La Cruz

Tytuł:Błękitnokrwiści
Autor: Melissa De La Crus
Liczba stron: 318
Seria: Błękitnokrwiści #1
Tytuł oryginału: Blue Bloods
Wydawnictwo: Jaguar

Na dzisiejszym rynku książkowym mamy mnóstwo książek do wyboru z różnych gatunków. Ja najbardziej lubię czytać książki paranormal i fantasy . Z tych gatunków mamy przeróżne książki, serie i różne pomysły. Możemy wybierać pomiędzy wampirami, elfami, wróżkami, wilkołakami, trollami, aniołami i innymi, przeróżnymi wymyślonymi postaciami. Mnie ostatnio coś wzięło na wampiry, a miałam pod ręką pierwszą część Błękitnokrwistych, to tak właśnie zaczęłam czytać tę książkę. Czy spotkanie było udane? O tym później.

Książka zaczyna się od momentu, gdy różni ludzie z tej samej szkoły idą na dwie imprezy, które są obok siebie, a dzieli je tylko palarnia. Niby normalny wieczór, można się pobawić, pośmiać, potańczyć. Niby wszystko gra, ale z klubu nie wraca jedna uczennic szkoły Duchesne. Została zamordowana, ale czy na pewno ? Została wysuszona, czyli cała krew została z niej zabrana. I właśnie te okoliczności zmuszają do otwarcia komitetu szybciej niż to było przepuszczalne. Ale to nie jest zwykły komitet. To komitet wampirów, ale uwaga, nie każdy może być wampirem. Zostają nimi tylko Ci, co mają wpływy na sprawy w Nowym Jorku i ich rodzinny. 

"Czerń to kolor nocy. Biel jest prawdziwym kolorem śmierci."


W książce występuje wiele bohaterów. Ale każdy rozdział jest poświęcony tylko trzem. Schuyler-dziewczyna, która nie zalicza się do fajnych. Ma paczkę, która składa się z trzech osób, ale jej to nie przeszkadza. Mieszka z babką, która każe mówić do siebie po imieniu i to właśnie dzięki niej trafia do komitetu. Mimi-panna popularna. Piękna, zdolna, bogata. Ma wszystko co chce. Od zakupów do chłopaków. Ma brata bliźniaka, Jacka, który jest do niej bardzo podobny, ale  bardzo się od niej różni. I zostaje Bliss-jedna z "przyjaciółek" Mimi, dzięki której jest popularna. Ale tak naprawdę to inna, świetna dziewczyna. Gdy poznaje Dylana pokazuje swoje prawdziwe ja. 

W tej książce znajdziemy nowy rodzaj wampirów, które żyją w Nowym Jorku. Te postacie żyją prawie jak ludzie. Chodzą na imprezy, zakupy, do szkoły i spotykają się ze znajomymi, ale jest jedna mała różnica. Muszą pożywiać się ludzką krwią, ale co ciekawe nie mogą zabić człowieka. I to oni, wybrani, sami decydują czy chcą odejść z tego świata, czy powrócić za kilkadziesiąt lat w nowym cyklu. Tu wampiry zostają stworzeni przez Boga, jako kara, a nie stworzeni przez innego wampira. 

Wampiry w książce według mnie są bardzo śmiesznie  przedstawione. Nawet ciekawy pomysł, gdyż komitet wampirów, które zostały wybrane to nawet ciekawy pomysł, ale gorzej z jakością. Nic się tu nie trzymało kupy. Tak na prawdę nic nie zostawało wyjaśnione, a akcja ciągnęła się dalej i dzięki czemu powstawały to nowsze pytania bez odpowiedzi. 


"Pewność siebie to klucz do wszystkiego."

Cała akcja ciągnęła się za szybko. Lubię, jak coś się dzieje, ale tu to nie było tak. Melissa de la Cruz przeskakiwała z kwiatka na kwiatek. Nowy rozdział-nowy bohater-nowe wydarzenia. A to co było wcześniej nie zostało wyjaśnione. Dodatkowo jeszcze bohaterowie zostali przestawieni nijak. Nie można się z żadnym utożsamić czy zżyć. Nawet polubiłam Bliss i Schuyler, ale zostały przedstawione tak, że pewnie za tydzień nie będę już pamiętać kto to taki i co to była za książka BłękitnokrwiściNiestety styl autorki nie polubiłam. Dużo osób odradzało mi książki Melissy De La Cruz, ale jak to ja, musiałam przekonać się na własnej skórze. I zawiodłam się i definitywnie  nigdy więcej nie przeczytam żadnej książki pani Cruz. 

Książka miała ciekawy pomysł, ale może gdyby ktoś inny to napisał, to wyszło by z tego coś ciekawszego. Nie wiem czy polecam czy nie, gdyż nawet w książce trafiały się momenty, że jednak byłam ciekawa co będzie dalej. A jeśli ktoś mocno, mocno chce przeczytać tę książkę, jak ja chciałam, to może i powinien, żeby przekonał się jaka ta książka jest. A może i komuś się spodoba? Decyzja należy do Was. Ja się zawiodłam i już nie sięgnę po żadne dzieło tej autorki, ale może ktoś lubi książki Melissy De La Cruz i będzie zachwycony Błękitnokrwistymi ? Kto wie.

Ocena: 3/10


Seria o Błękitnokrwistych:

1.Błękitnokrwiści
2.Maskarada
3.Objawienie
4.Dziedzictwo
5.Klucze do Repozytorium
6.Zabłąkany anioł. Krwawe walentynki
7.Zagubieni w czasie
8.Bramy raju


***
Książka bierze udział w wyzwaniu: Z półki, Czytajmy fantastykę.

sobota, 16 marca 2013

54.Pandemonium-Lauren Oliver



Tytuł: Pandemonium
Autor: Lauren Oliver
Liczba stron: 373
Seria: Delirium #2
Tytuł oryginału: Pandemonium
Wydawnictwo: Otwarte


"Miłość. Gdy tylko wpuścisz do swojego serca to słowo, gdy tylko pozwolisz mu zapuścić korzenie, rozprzestrzeni się jak grzyb we wszystkich zakamarkach twojej duszy-a wraz z nim pytania, drżące, pączkujące lęki, które sprawiają, że nigdy nie zaznasz spokoju."

Pandemonium to drugi tom trylogii o Lenie, która żyje w świecie, gdzie miłość jest chorobą nazwaną Amor Deliria Nervosa. W Delirium poznaliśmy Lenę, która podporządkowuje się temu światu. Jest grzeczna i zawsze robi to, czego się od niej oczekuje, ale na kilka tygodni przed zabiegiem poznaje Alexa, który pokazuje jej inny świat. Piękny i szczęśliwy, a to tylko za sprawą miłości. Jedno uczucie, które może zmienić każdego człowieka i jego poglądy. Ten świat spodobał się Lenie i postanawia razem z Alexem uciec do Głuszy, gdzie nie ma żadnych zasad i będą mogli żyć szczęśliwie bez ukrywania się. Niestety wszystko poszło nie tak i ucieczka nie kończy się szczęśliwie dla Alexa. Dziewczyna nie mając wyjścia pozostawia ukochanego i swoje dawne życie za sobą i ucieka do Głuszy.

W Pandemonium dziewczyna trafia do Głuszy, gdzie rozpoczyna nowe życie. Żyje osamotniona pośród Odmieńców, którzy okazują się nie tacy źli jak o nich myślała, ale wręcz przeciwnie. Przede wszystkim zależy im na tym, aby przetrwać. Są oni dobrzy i przyjmują Lenę do swojego świata. Dziewczyna podejmuje się niebezpiecznej misji dla Ruchu Oporu, w której poznaje Juliana. Jest on synem założyciela organizacji AWD (Ameryka Wolna od Delirii), czyli największych wrogów Odmieńców. Czy pomimo dwóch innych światów i innych poglądów tych dwoje coś połączy? Czy Lena będzie w stanie zapomnieć o Alexie i zbliży się do Juliana? 

"Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem"


Lena po przybyciu do Głuszy stała się zupełnie inną osobą, co wyszło na wielki plus. Nie jest już strachliwą osóbką, przyporządkowującą się każdemu, jaką zastaliśmy w Delirium. Jest całkowicie inna. Dziewczyna jest bardzo odważna, która jest wstanie poświęcić się dla dobra innych oraz walczyć za innych i dla innych. Jest wstanie zrobić wszystko, aby przetrwać. Poznajemy również nowego bohatera-Juliana Finemana. Na początku poznajemy go jako działacza AWD. Ale pod wpływem Leny, chłopak okazuje się całkowicie inną osobą. Poznaje miłość, która wcale nie jest taka okropna jak myślał i to właśnie zmienia go na innego człowieka. 

Książka jest podzielona na dwa rozdziały, "Wtedy" i "Teraz". "Wtedy" opisuje wydarzenia, które działy się zaraz po ucieczce Leny do Głuszy, a "Teraz" opisuje bieżące wydarzenia, po metamorfozie Leny. Na początku nie spodobał mi się ten pomysł, gdyż wszystko mi się mieszało. Chciałam czytać o tym, co się stało, jak Lena przybyła do Głuszy, a nie dwie różne historię w kratkę. Ale później już przyzwyczaiłam się do takiego stylu i spodobał mi się ten pomysł. Dostałam dwie różne historie tej samej dziewczyny, które w żaden sposób sobie nie przeszkadzają i czytelnik doskonale wie, gdzie teraz się znajduje. Dodatkowo każdy rozdział kończy się w takim momencie, że trzeba czytać dalej, ale najpierw trzeba przeczytać część z innych wydarzeń i tak w kółko, że aż się kończy książkę. Bardzo spodobał mi się pomysł na takie rozdziały. 

"-Nie boisz się, że złapiesz delirię?-pytam.
-Boję się-odpowiada.-Ale też mi zimno."


Jak już wspominałam przy recenzji Delirium, cały pomysł na miłość, która jest zakazana jest bardzo oryginalny, co czyni tę książkę wyjątkową. Autorka miała niesamowity pomysł, aby przedstawić taki, a nie inny świat. Lauren Oliver rewelacyjnie przedstawiła to wszystko. Ma ona niesamowity styl, który pokochałam. Język, jakim posługuje się autorka jest bardzo bogaty, gdzie wszystko opisane jest bardzo ciekawie. Dzięki czemu znajdziemy dużo interesujących cytatów, opisów, przemyśleń. 

Książkę przeczytałam pod wpływem premiery ostatniej części trylogii, która będzie miała miejsce już w tą środę. A ja nie chciałabym być gorsza i przeczytać Requiem w tym samym czasie jak wszyscy, ale jeszcze zostało mi Pandemonium, dlatego musiałam jak najszybciej się z nią zapoznać. Niestety jakoś ta cała historia nie przemawia do mnie. Wszyscy się nią zachwycają i kochają, ale ja niestety nie zaliczam się do tego grona. Owszem, dwie pierwsze części podobały mi się, ale nie aż tak, żeby była nimi oczarowana. Gdyby nie to, że trzecia część będzie już niedługo, pewnie nie sięgnęłabym  po tak krótkim czasie po Pandemonium. Tak samo mam z Requiem, chociaż tak mówię, a gdy wejdzie do księgarń to zapewne polecę kupić, aby poznać dalsze losy Leny i dowiedzieć się jak to się wszystko zakończy. Jeszcze tylko kilka dni :D

"Świat bez miłości jest też światem bez ryzyka"

Zakończenie było mistrzowskie ! W życiu nie spodziewałam się czegoś takiego. Po prostu po przeczytaniu książki siedziałam z buzią otwartą powtarzając "Jak to możliwe?" Laurel Oliver na prawdę potrafi zaskoczyć czytelnika. Przez całą książkę nie przewidziałam, ani jednego momentu jaki by mógł być. Autorka potrafi manipulować akcją i ciągle coś zmieniać, gdzie zbija czytelnika z tropu. Po prosty rewelacja !

Oczywiście jak (prawie) wszystkie Polskie okładki są świetne, to i okładka Pandemonium jest taka. Jest ona rewelacyjną interpretacją tego, co znajdziemy w środku. Wydawnictwo bardzo się postarało, aby była świetna. Jest ona idealna, inaczej nie mogłabym sobie jej wyobrazić. Cieszę się z tego, że nasze okładki są ładniejsze od oryginałów. 

Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie czytał Delirium czy Pandemonium to polecam. Cały pomysł jest bardzo interesujący. A dodatkowo sposób w jaki przedstawiła to Lauren Oliver jest nieziemski. Jest ona jedną z moich ulubionych autorek i już niedługo zapoznam się z trzecią i ostatnią częścią trylogii o świecie, gdzie miłość to choroba. I dodatkowo, na mojej półeczce czeka jeszcze 7 razy dziś, którą będę musiała wkrótce przeczytać. 

"Jeśli jesteś mądry, troszczysz się o innych. A jeśli się troszczysz, to kochasz."

Ocena: 8/10

Trylogia Delirium:
DeliriumPandemonium • Requiem


Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę
Dodatkowo zapraszam Was do polubienia mojego facebooka. Zakładka po prawej stronie :)

wtorek, 12 marca 2013

Facebook

Hej,
chciałabym was poinformować, że w końcu udało mi się założyć facebooka :)
Jeśli podoba się wam mój blog, chcielibyście być na bieżąco z tym, co tu się będzie pojawiało, a nawet więcej, to zapraszam do kliknięcia lubię to !
Będę bardzo wdzięczna, jeśli polubicie mojego bloga na facebooku :) Gdzie na pewno się będzie działo dużo więcej, niż tu. Posty będą pojawiały się codziennie, więc zapraszam :D

niedziela, 10 marca 2013

53.Quidditch przez wieki-J.K.Rowling


Tytuł: Quidditch przez wieki
Autor: J.K.Rowling
Liczba stron: 64
Tytuł oryginału: Quidditch through the ages
Wydawnictwo: Media Rodzina

"Pan Whips jest bardzo obiecującym autorem. Jeśli nadal będzie się tak dobrze spisywał, może się doczekać wspólnego zdjęcia ze mną!"
-Gilderoy Lockhart, autor Mojego magicznego ja

Quidditch przez wieki to dodatkowa książeczka, która jest świetnym uzupełnieniem sagi o Harrym Potterze. Możemy dowiedzieć się wiele ciekawych informacji o popularnej grze w świecie magii. 

Książka odpowiada na wiele pytań dotyczące Quidditcha. Na pewno wiele z czytelników Harrego Pottera miało pytania co do tej gry i teraz, dzięki tej książce możemy się wszystko dowiedzieć. Dowiadujemy się o etapach powstawania gry, dlaczego złoty znicz został objęty ochroną i co ma wspólnego z Quidditchem. Poznamy ewolucje miotły i zasady rządzące quidditchem. Poznajemy wiele drużyn i różne manewry. Nawet znalazło się słowo o polskim graczu(oczywiście fikcyjnym)"Zwód Wrońskiego (Wronski Feint). Nazwa pochodzi od słynnego polskiego szukającego Józefa Wrońskiego".

Wydanie książki jest bardzo interesujące. Niby nic takiego, ale jednak książeczka jest  skonstruowana tak, jakbyśmy czytali prawdziwą książkę Quidditch przez wieki napisaną przez Kennilowothy Whisp(który nie jest postacią fikcyjną), tylko jak się sam określa "...jest cenionym znawcą quidditcha i...jego fanatykiem". Na pierwszej stronie mamy listę osób, które tą książkę wypożycza, adres i wydawnictwo książki, czyli Wbizz Hard Books, przemowa samego Albusa Dambeldore i cena książki, która wynosi 9 sykli, 7 knutów. Bardzo spodobał mi się pomysł, że autorka w taki właśnie sposób wydała tę książkę, że czytelnik może się poczuć jakby to on wypożyczał lub kupował książkę, którą czytał sam Harry Potter.

"Czytałam gorsze rzeczy."
-Rita Skeeter, Prorok codzienny

Książeczka jest malutka i cieniutka. Ma ona 64 stron, więc szybko można się z nią zapoznać. Wystarczy poświęcić jeden wieczór i już dowiemy się czegoś więcej o quidditchu. Treść jest dość bogata, nie zabraknie w niej również humoru. Obowiązkowa lektura dla każdego fana Harrego Pottera. 

Wiele osób może pomyśleć, że J.K.Rowling napisała tę książkę dla pieniędzy, bo oczywiście dużo jej fanów będzie chciało się z nią zapoznać. Ale tak nie jest! Quidditch przez wieki jak i również Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć zostały napisane po to, aby cały dochód został przekazany na fundację Comic Relief. Jedna książka kosztuje 10zł, więc to nie jest dużo, a tak, jak zbierze się dużo osób i kupi książeczki, to suma na pewno będzie duża. 

Każdy powinien zapoznać się z tą książką. Można dowiedzieć się więcej ciekawych informacji o quidditchu oraz również wesprzeć fundację ! Obowiązkowa lektura dla każdego fana Harrego Pottera :) 

"Whips napisał naprawdę wspaniałą książkę. Fani quidditcha z pewnością uznają ją za pouczającą i ciekawą."
-Redaktor czasopisma, Jak wybrać miotłę

Ocena: 8/10
(za długość)

Jak już pewnie wiecie, jestem wielką fanką Harrego Pottera. Towarzyszył mi on przez całe dzieciństwo i mam do niego wielki sentyment. Korzystając z okazji, pochwalę się Wam moją kolekcją autografów aktorów Harrego Pottera. Kilka lat temu zbierałam autografy różnych gwiazd i tak właśnie uzbierało mi się kilka podpisów z tego filmu, z których jestem dumna :D 
Jak wam się podobają?



Książka bierze udział w wyzwaniu Czytajmy fantastykę.

piątek, 8 marca 2013

High Five!-Moje ulubione filmy

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. 




1.Harry Potter (wszystkie części)


Wiele razy pisałam jak to kocham Harrego Pottera. Książki, filmy, magię, pomysł...WSZYSTKO !
Ma on niesamowity klimat, do którego chce się powracać. Mam do niego wielki sentyment :) Wszystkie części "Harrego Pottera" uwielbiam i zdecydowanie jest to numer 1 na mojej liście. 




2.Igrzyska śmierci



Cała trylogia jest wspaniała to i również film jest wspaniały (na szczęście). Bardzo spodobała mi się filmowa wersja Głodowych Igrzysk. Szkoda tylko, że nie mogłam zobaczyć go na wielkim ekranie :( Ale już się nie mogę doczekać, aż w końcu wyjdzie "W pierścieniu ognia" :) 


3.Piraci z Karaibów




Ogólnie film bardzo pozytywny :) Bardzo lubię filmy produkcji Disney'a, a ten na pewno jest moim ulubionym. Bardzo spodobał mi się przedstawiony świat piratów, gdzie nie zabrakło miłości. Uwielbiam oglądać wszystkie części.



4.Mamma Mia




Rewelacyjny filmowy musical, gdzie główną rolę gra moja ulubiona aktorka :) Grecja, muzyka, hity Abby i wiele innych elementów stworzyły bardzo dobrą całość. 




5.Czasem słońce, czasem deszcz.



Rewelacyjny bollywoodzki film. Może pamiętacie, jak przy recenzji jednej z części "Klątwy tygrysa" pisałam, że kiedyś fantazjowałam się Indiami? Wszystko zaczęło się właśnie od tego filmu! Jak byłam młodsza, to razem z kuzynkami mogłyśmy godzinami oglądać tego typu filmy :) Mam do niego wielki sentyment.




***
Tak wygląda High Five moich ulubionych filmów. Znaleźliście coś dla siebie ?
Próbowałam dziś po raz kolejny założyć facebooka i znowu mi się nie udało :( Nie ogarniam tego, grrr. Zawsze jest coś nie tak! Może jutro poproszę alys, żeby mi pomogła :D (jak to czytasz, to się przygotuj :P)
Ja tym czasem powracam do czytania Kodeksu drogowego, a później na ostatni kurs z teorii. I będę miała już trochę wolnego czasu :) Muszę zabrać się za czytanie, bo przez ostatni tydzień bardzo mi tego brakowało.
I już niedługo na blogu pojawią się nowe dwa cykle! 

Pozdrawiam

sobota, 2 marca 2013

52.Jutro-John Marsden

Tytuł: Jutro. Nie ma już żadnych zasad
Autor: John Marsden
Liczba stron: 268
Seria: Jutro I
Tytuł oryginału: Tomorrow, When The War Began
Wydawnictwo: Znak

 "Pośród śmierci nadal żyjemy"

Seria Jutro stała się wielkim hitem na całym świecie. Książka o siedmioro przyjaciołach sprzedawała się w milionach egzemplarzy. John Marsden stworzył świat, gdzie przede wszystkim nastolatkowie lubili się w nim zagłębiać. Ja dopiero teraz miałam okazję zapoznać się z pierwszą częścią serii i nie żałuję!

Siedmioro znajomych wyrusza na tygodniowy biwak, aby odpocząć od świata, który ich otacza. Spędzają ze sobą czas w otoczeniu przyrody, rozmawiają przy ognisku, śmieją się, szukają kryjówki Pustelnika, gdyż po całym miasteczku krążą legendy o mężczyźnie ukrywającym się w górach oraz odkrywają cechy w sobie nawzajem o jakich nawet nie mieli pojęcia. I tak mija tydzień. Siedem dni, które spędzili bardzo fajnie, ale czas powrócić do rzeczywistości, lecz jest jedno ale-tego świata już nie ma.

Bohaterowie odkrywają, że zwierzęta nie żyją, a ludzie zniknęli. Nie ma już życia w miasteczku, w którym żyją. Nie mają się do kogo zwrócić i muszą polegać tylko i wyłącznie na samych sobie i swoich pomysłach. Powracają do Piekła, bo tylko tam są bezpieczni i odkrywają co się stało z ich światem. Okazało się, że najechali na nich obcokrajowcy i już nikt nie może im pomóc, a jutro muszą stworzyć własne.

"Czasami trzeba się cofnąć, żeby móc ruszyć naprzód."

Jutro jest niesamowitą książką, po której mam inne spojrzenie na świat. Książka pokazuje, że trzeba doceniać to co mamy, to co jest wokół nas, gdyż pewnego dnia możemy się obudzić, a tego wszystkiego już nie będzie. Na pewno wiele osób po przeczytaniu lektury ma inny stosunek do rzeczywistości i ja na pewno się do tego grona zaliczam, gdyż po tej dość krótkiej lekturze dostrzegam rzeczy, jakich wcześniej nie widziałam. 

Książka jest napisana z punkty widzenia Ellie-jednej z siedmiorga bohaterów, która postanawia spisać wszystko, co wydarzyło się w nowym świecie i jak sobie radzą. Nie jest to pamiętnik, ani dziennik, ale raczej myśli jakie kotłują się w bohaterce. Świat jaki wymyślił autor jest bardzo realny, ciekawy, choć straszny. Akcja głównie jest skupiona na walce o przetrwanie, ale nie zabrakło również wątków romantycznych, które nie były przesłodzone oraz przyjaźni. W książce ciągle coś się dzieje i nie ma czasu na nudę. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Język jest prosty i zrozumiały dla każdego.

"Lepiej kochać i stracić, niż nie kochać nigdy."

Co do bohaterów to każdy przeżył wielką przemianę. Homer z niegrzecznego chłopaka stał się przywódcą całej grupy. Wszyscy mogli na nim polegać. Miał wiele dobrych pomysłów, które pomogły przetrwać przyjaciołom. Ellie i Fi stały się bardzo odważne. Mimo strachu i tak były bohaterkami, gdyż ja w wielu sytuacjach pewnie bym się poddała, a Lee również stał się bardzo odważny i dzielny. 

Fabuła książki jest dość oryginalna. Nie czytałam jeszcze książki o takim pomyśle. Podobno coś podobnego istnieje jeszcze w serii Gone, ale ja zostałam miło zaskoczona. Dostałam to, czego oczekiwałam, a nawet więcej. Nie mogę się już doczekać, aż sięgnę po kolejną część Jutra. Mam nadzieję, że każda kolejna książka nie będzie stawała się coraz gorsza, gdyż jest tyle części, że troszkę się obawiam, ale mam nadzieję, że jednak nie. Chcę również obejrzeć film jaki powstał na podstawie książki i mam nadzieję, że również się nie zawiodę :)

"Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba"

Pomysł na napisanie książki jest bardzo ciekawy, gdyż autor zaczął pisać, dlatego, że uczniowie w szkole, w której pracował nie chcieli czytać książek. Chciał napisać coś, co uczniowie chcieli by przeczytać. Jego pierwszy debiut powstał w ciągu trzech tygodni i trafił natychmiast na listę bestsellerów. John Marsden zapewne nie spodziewał się, że jego książki będą hitem i ludzie na całym świecie będą czytali jego powieści. Jestem ciekawa dalszych części serii Jutro i co nowego autor stworzył.

Jutro polecam każdemu, gdyż jest to naprawdę bardzo dobra książka, która budzi wiele emocji. Teraz już wiem, czemu wszyscy szaleli za tą książką, bo ja sama bardzo ją polubiłam. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom.

Ocena: 7/10

Seria Jutro:

Jeśli ma ktoś na zbyciu drugą część książki, to piszcie :)

Niestety tak jak recenzje pojawiały się sporadycznie co tydzień, to teraz niestety będą się pojawiały jeszcze rzadziej. Niestety, ale do szkoły i nauki doszły prawo jazdy, które rozpoczynam w poniedziałek. Będę się starała pisać systematycznie, a w zamian za recenzję, które będą się pojawiały pewnie rzadko z rekomenduję się czymś innym :) 

Książka bierze udział w wyzwaniu z Półki.