sobota, 28 grudnia 2013

88.Przez bezmiar nocy-Veronica Rossi

Tytuł: Przez bezmiar nocy
Autor: Veronica Rossi
Tytuł oryginału: Through the Ever Night
Liczba stron: 349
Wydawnictwo: Otwarte


                           Dwa wrogie światy, 
                                     jeden cel.


Na początku tego roku był szał na Przez burze ognia. Świetna książka, która otwiera nowy świat. Później po wielu miesiącach oczekiwania przyszła pora na Przez bezmiar nocy. Czy książka jest równie dobra, czy może i lepsza ? 

 
Aria i Perry spotykają się po kilku miesięcznej przerwie. Te kilka miesięcy wprowadziło wiele zmian w ich życiu. Perry stał się Wodzem Krwi plemienia Fal, a Aria uczy się żyć z nowymi zdolnościami. Po wielu miesiącach tęsknoty Perry zabiera Arię do plemienia, aby zaraz potem wyruszyć z nią na poszukiwania Wielkiego Błękitu. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Plemię Fal nie akceptuje Arii z powodu tego, że w połowie jest osadniczką. Zaraz potem dochodzi do otrucia dziewczyny, po czym ta prawie umiera. Aria nie ma wyjścia i musi uciec z Fal i szybciej rozpocząć poszukiwania Wielkiego Błękitu. Niestety Perry nie może opuścić swoich podopiecznych i wyruszyć za Arią i pomóc jej w poszukiwaniach. Sam ma problemy, zadania do wykonania i ludzi, którymi musi się zająć. Czy Arii uda się odnaleźć Wielki Błękit? Czy Perry odzyska szacunek plemienia Fal ? Czy miłość Arii i Perrego jest wystarczająco silna ? Czy zdążą przed Burzą Etylową ? Czy Perry odzyska bratanka ?
 
"Ideały należą do świata, który tylko mędrcy potrafią zrozumieć."
 
Niestety jestem zawiedziona książką. Przez burze ognia bardzo mi się spodobała. Zakochałam się w twórczości Veronicy Rossi. Świat, który przedstawiła był niesamowity. Z dużym entuzjazmem oczekiwałam na Przez bezmiar nocy. A gdy w końcu książkę miałam w domu, nie mogłam się doczekać kiedy zacznę czytać. Niestety książka nie zachwyciła mnie od pierwszych stron. Była mdła i bardzo ciągnęła się. Jednak nie poddawałam się na samym początku i dałam książce szanse, przecież druga część nie może być aż tak słaba, jeśli pierwsza mi się bardzo spodobała, więc czytałam dalej. No i było lepiej, ale czy to wystarczyło, aby dorównać pierwszej części ? Niestety nie. Książka była dobra, ale nie znakomita i nie dorównuje Przez burze ognia.

Momentami czułam się jakby te dwie książki pisały dwie inne autorki. Nie chodzi mi o język i styl tylko o sam pomysł. Jestem bardzo rozczarowana pomysłami, jakie autorka przedstawiła w tej książce. Akcja w Przez burze ognia była niesamowita, a tu momentami ciągła się w nieskończoność. Miałam bardzo duże oczekiwania co do tej książki, byłam ciekawa, co autorka wymyśli w świecie pod etylowym niebem, jak potoczą się losy Arii i Perrego. Jednak nie wszystko mnie zachwyciło, momentami akcja przebiegła nie po mojej myśli, ale nie było źle. Książka jest na ogół dobra, fajna i wciągająca, ale nie ma co liczyć na arcydzieło.  

Bardzo spodobał mi się pomysł z przedstawieniem życia plemienia Fal. Autorka bardzo dużo skupia się właśnie na pokazaniu życia mieszkańców Fal, Perrego jako Wodza Krwi, współpracy i przebiegu funkcjonowania plemienia. Byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko się potoczy w plemieniu Fal i Perrym jako nowym Wodzem Krwi, jednak wszystko mi się bardzo spodobało i wywarło na mnie duże wrażenie.
                        "Miłość to niesforny ptak, którego nikt nie może oswoić. "

Jednym z minusów była rozłąka Perrego i Arii, która trwała niemal przez całą książkę. Było fajnie, ale do czasu. Książka miała dwa wątki i to było bardzo ciekawe. Arii towarzyszył Roar, dzięki któremu działo się coś ciekawego w tych rozdziałach, a Perry miał swoje plemię, a w nim coraz nowszego coś się działo, więc nie było tak źle.
 
Ciekawym elementem było podzielenie narracji. Raz była Aria, a raz Perry, dzięki czemu byliśmy na bieżąco z wydarzeniami i nie można się przez to nudzić. Dodatkowym elementem jest opisanie nastrojów bohaterów. Ukazanie uczuć targające bohaterami jest zaletą, dzięki czemu bardziej można się wczuć w książkę. Uwielbiam książki, które ukazują uczucia, nastroje oraz myśli bohaterów, a Veronica Rossi bardzo dobrze to wyszło.

Pewnie po przeczytaniu tej recenzji myślicie, że Przez bezmiar nocy jest słabą książką, którą nie warto czytać. Ale tak nie jest. Po prostu po tak wspaniałej pierwszej części oczekiwałam jeszcze lepszej drugiej, ale niestety książka nie była taka, jaką oczekiwałam. Jednak książka jest dobra i oczywiście warto ją przeczytać tak jak i pierwszą część. Oczywiście polecam.

Ocena: 7/10
Trylogia:
Przez burze ognia Przez Bezmiar Nocy • Into the Still Blue

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę 

17 komentarzy:

  1. Niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą serią.:-)
    Mam na nią ochotę od dłuższego jednak czasu :-)
    Mam nadzieję,że mi się uda :-)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że druga część jest gorsza od pierwszej. Czasami zniechęca mnie to do przeczytania kolejnego tomu cyklu, więc muszę zastanowić się jeszcze nad tą serią. Może dam jej szansę, w końcu i tak nie jest źle ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ochotę zapoznać się z obiema częściami, ale niestety obecnie nie ma na to widoków - może w przyszłości "_

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się ta seria podoba, obie części czytałam po angielsku, już nie mogę się doczekać Into the still blue :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodobała mi się pierwsza część i pokładam duże nadzieje w kontynuacji, którą niedługo zacznę czytać :D Mam nadzieję, że jednak mi spodoba się troszkę bardziej niż Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi pierwsza część podobała się, aczkolwiek nie do końca... Według mnie akcji było mało i teraz po Twojej recenzji boję się, że druga część w ogóle nie przypadnie mi do gustu .. W każdym bądź razie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dzisiaj zaczęłam czytać pierwszy tom, więc na razie tym bardziej o drugim nie mogę się wypowiedzieć, ale jeśli tylko "Przez burze ognia" przypadnie mi do gustu, to poszukam kontynuacji w bibliotece, bo, sądząc po Twojej ocenie, jest naprawdę niezła
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście ta część jest niestety słabsza od poprzedniej, ale mi się jednak ona chyba trochę bardziej podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi tam druga część podobała się bardziej ;)
    wiktoriansblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale planuję to nadrobić :) Szkoda, że kontynuacja nie jest równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dam szansę autorce, ale mnie z kolei nie usatysfakcjonowała część pierwsza i dlatego z wahaniem podchodzę do tomu drugiego... Kiedyś jak dopadnę na jakiejś promocji, to wezmę, ale tak sama z siebie to raczej nie - mam inne priorytety. Ale Eterowe burze wydają mi się dobrym pomysłem, wcześniej tego nie było...

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedługo sama przeczytam i ocenię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie obydwie serie, czekają na półce, chyba po tej recenzji będę musiała przesunąć ją do góry w liście priorytetów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno przeczytałam pierwszą część i całkowicie mnie ona oczarowała, po kolejne więc sięgnę z chęcią. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wreszcie zapoznać się z tą serią

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez burze ognia jeszcze przede mną, chociaż po tylu pozytywnych recenzjach już nie mogę się doczekać, aż przeczytam :)
    xo, A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na razie przeczytałam tylko "Przez burze ognia", jednak szybko zamierzam nadrobić zaległości. Szczególnie po takiej recenzji...
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń