piątek, 22 listopada 2013

83.Mechaniczny książę-Cassandra Clare

Tytuł: Mechaniczna książe
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 494
Seria: Diabelskie maszyny #2
Tytuł oryginału: The Clockwork Prince
Wydawnictwo: MAG

"Londyn to przedsionek piekła."

Cassandra Clare-autorka sagi Dary anioła i trylogii Diabelskie Maszyny. Z autorką pierwszy raz spotkałam się kilka lat temu, gdy sięgnęłam po Miasto kości i zakochałam się w tym świecie. Z każdą premierą sięgałam po książki pani Clare, a teraz mogłam po raz siódmy zapoznałam się z twórczością tej autorki i po raz siódmy jestem zachwycona.

Tessa Gray znajduje bezpieczne miejsce, w którym może w Londynie zamieszkać. Instytut Nocnych Łowców daje schronienie dziewczynie, a członkowie tego miejsca próbują rozwikłać zagadkę kim jest Tessa i do czego jest potrzebna Mistrzowi. Jednak sprawy się komplikują. Charlotte Branwell grozi stracenie Instytutu, gdyż Benedict Lightwood stawia ultimatum, albo Instytut znajdzie Mistrza w ciągu dwóch tygodni, albo to on zajmie się prowadzeniem Londyńskiego Instytutu. Nocni Łowcy rozpoczynają poszukiwania Mistrza, albo osób, które mogą prowadzić ich na jakiś trop, jednak nie wiedzą, że osoba, która jest powiązana z Mortmainem jest tak blisko.


"Mówią, że czas leczy rany, ale to nie oznacza, że znika przyczyna smutku."

Tessa spędza coraz więcej czasu z Jamesem oraz Willem. Te spotkania otwierają serce Tessy dla dwóch mężczyzn. Ciągnie ją do tajemniczego i mrocznego Willa, ale również czuje silne uczucie do uprzejmego i śmiertelnie chorego Jema. Niestety w tej serii Cassandry Clare pojawia się dobrze znany trójkąt miłosny, który już został zapoczątkowany w Mechanicznym Aniele. Tessa kocha i Willa i Jema i musi wybrać między tymi dwojga. Jednak czytelnicy trylogii Diabelskich Maszyn mają już swoich faworytów, jednakże jakiego dokona wyboru dziewczyna, myślę, że ostatecznie dowiemy się w Mechanicznej Księżniczce. Przyznam, że nie podobało mi się, jak autorka bawiła się relacjami miłosnymi bohaterów. Myślałam, że nie znajdę minusów w tej książce, ale jednak jest. Irytowało mnie to, jak autorka skupiła się na Jamie i Tessie, którzy zaczęli stawać się coraz bliżsi dla siebie, spędzili parę chwil razem, a w następnym rozdziale ta sama sytuacja działa się z Willem. Uważam, że to lekka przesada, żeby dwa wątki miłosne rozwijały się w tych samych momentach, jednak trójkąty miłosne już tak mają.

Cassandra Clare po raz kolejny wykreowała wspaniałych bohaterów i niesamowity świat. Bardzo polubiłam Tessę i Nocnych Łowców z XIX wieku. W Mechanicznym Księciu możemy jak już wspominałam, bardziej zapoznać się z wątkiem miłosnym. Poznamy przeszłość Willa Horendale, która jest nietypowa. Poznamy tajemnice Benedicta Lightwooda, która jest mroczna i zaskakująca. Jednak Mechaniczny Książę zawiera wiele innych, ważnych i zaskakujących informacji i wątków.


"-Sophie to zrobiła? Nasza Sophie? [...] Chyba się w tobie zakochuje Sophie-stwierdził Will.-Niewykluczone jest małżeństwo."

Bohaterowie przeszli pewną metamorfozę. Tessa Grey nie jest już biedną dziewczyną, która nie wie, co ze sobą zrobić. Staje się odważna, waleczna i oczekuje odpowiedzi. Nie jest już naiwna, tylko przejrzała na oczy i wie, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Charlotte Branwell ponownie zakochuje się w swoim mężu w wzajemnością. Kobieta zaczyna walczyć o Instytut, bo to jej dom i nie pozwala sobą manipulować. Sophie rozkwita. Will Horendale nie przypomina już mi Jace z Darów anioła, tylko stworzył własną osobowość, a Jem nie jest już tylko grzecznym chłopcem czekającym na śmierć, lecz oczekuje od życia przyjemności i szczęścia. 

W Mechanicznym Księciu już mniej spacerowaliśmy po Wiktoriańskim Londynie. Brakowało mi trochę opisów tego miasta, jednak świadomość, że akcja dzieje się w XIX-wiecznej Anglii, która jest bardzo klimatyczna, obraz pięknych strojów, bale i momenty z książkami wystarczyły mi, abym jeszcze bardziej zakochała się w trylogii Diabelskie Maszyny. Książka jest pełna emocji i tajemnic. Miałam co do książki bardzo duże oczekiwania i nie zawiodłam się ! Po przeczytaniu książki byłam tak poruszona, że siedziałam i oczekiwałam, aż w moich rękach pojawi się Mechaniczna Księżniczka, jednak na książkę ja nie muszę długo czekać. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Tessy, rozwiązanie zagadek i zakończenie trylogii Diabelskich Maszyn. Mam bardzo duże oczekiwania, ale myślę, że autorce uda się je sprostać  mimo że postawiła sobie bardzo wysoko poprzeczką. 


"-Sophie, jak szybko możesz przygotować Tessę?
-Za pół godziny.
-W takim razie spotkajmy się na dziedzińcu za pół godziny-powiedział Will.-Obudzę Cyrila. I uważaj, Tess, żeby nie zemdleć na mój widok."

To jest już moja siódma książka Cassandry Clare i z książki na książkę zakochuję się coraz bardziej w świecie Nocnych Łowców. Uwielbiam styl autorki i widać z książki na książkę dojrzałość pisarską. Z książki na książkę pani Clare zaskakuje nowymi pomysłami, że czytelnicy się nie nudzą, tylko co raz bardziej zakochują się w twórczości tej pani. Nie wiem, jak to możliwe, że pisze ona coraz lepiej i każda książka jest coraz lepsza, ale nie będę już tu wychwalać, gdyż jeszcze coś zapeszę i Mechaniczna Księżniczka okaże się klapą (chociaż jest to niemal niemożliwe).

Chyba nie macie wątpliwości, że polecam wszystkim do zapoznania się z serią Diabelskie Maszyny oraz oczywiście Dary Anioła. Uwielbiam obie serię, kocham twórczość Cassandry Clare. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie i pokochacie te książki tak mocno jak ja, a przynajmniej mam taką nadzieję. Już nie mogę się doczekać, aż zapoznam się z Mechaniczną Księżniczką, na szczęście w cudownej okładce. 
"Instytut jest twoją rodziną."

Ocena: 10/10


Diabelskie Maszyny:
Mechaniczny anioł • Mechaniczny książę • Mechaniczna księżniczka 
Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę 

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą książkę, jak i cała twórczość cassandry clare. Nie mogę doczekać się jak księżniczka wpadnie w moje ręce :)
    Pozdrawiam,
    Niko.

    OdpowiedzUsuń
  2. może kiedyś zacznę tą serię, ale obecnie pass :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam dylemat - nie chcę zaczynać obu serii naraz, a nie wiem, która jest lepsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Diabelskie Maszyny. Ma trzy części, a Dary Anioła sześć, z czego ostatnia jeszcze nie została wydana, więc zaczęłabym właśnie od Mechanicznego anioła :)

      Usuń
  4. Nie sięgnęłam jeszcze po tę serię - czekam, aż na bonito pojawią się wydania w nowych okładkach :) Ale jestem pewna, że wreszcie się zmotywuję i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ogromną fanką tej serii, jak również Darów Anioła, nie mogę sie doczekać przeczytania 3 części, okropnie żałuję, że mam już w starych okładkach, bo muszę czekać na starą wersję trzeciej. :(

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno skończyłam czytać Mechanicznego Anioła i teraz nie mogę się doczekać, aż kolejna cześć wpadnie w moje ręce ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Po tym, jak przeczytałam pięć tomów dotąd wydanych w cyklu "Dary Anioła", seria "Diabelskie maszyny" jest moim kolejnym celem :)
    PS. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie za mną tylko jedna książka tej autorki. Reszta niestety musi sobie poczekać (:

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twórczość Cassie. Z Diabelnych Maszyn czytałam tylko pierwszą część, po kolejne na pewno sięgnę, bo chciałabym kupić całą trylogię w nowych okładkach. Szkoda tylko, że DA mam w starych. :( W każdym razie seria jest naprawdę świetna, jak wszystko co wychodzi spod pióra tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam o tej książce dokładnie takie samo zdanie co Ty :) Jak dla mnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham tę trylogię tak samo mocno jak "Dary Anioła" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej pory przeczytałam jedynie "Dary anioła", ale książki mają niedługo do mnie przyjechać, więc sama będę miała okazję się z nimi zapoznać. Przeczytałam dużo pozytywnych opinii i jeszcze ta Twoja, więc mam nadzieję, że nie zawiodę się na książkach! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dary Anioła jakoś bardziej przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam zacząć serię Dary Anioła już wkrótce, ale chyba zdecyduję się przeczytać Diabelskie Maszyny jako pierwsze :).

    Pozdrawiam, Kahori

    OdpowiedzUsuń