czwartek, 14 listopada 2013

82.Messi. Chłopiec, który zawsze się spóźnia (a dziś jest pierwszy)-Leonardo Faccio

Messi. Chłopiec, który zawsze się spóźniał (a dziś jest pierwszy) - Leonardo FaccioTytuł: Messi. Chłopiec, który zawsze się spóźnia( a dziś jest pierwszy)
Autor: Leonardo Faccio
Liczba stron: 248
Tytuł oryginału: El chico que siempre llegana tarde (y hoy es el primero)
Wydawnictwo: SQN


"Kiedy gra, [...] jest bardzo waleczny."

Leo Messi został okrzyknięty najlepszym piłkarzem świata. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy piłki nożnej. Osoby, które nawet nie interesują się tym sportem, wiedzą kim jest Messi. Trudno się dziwić.


Książka Leonarda Faccio nie skupia się o całym życiu Leo Messiego, tylko na latach 2009-2011, w którym piłkarz otrzymał Złote Piłki. Jednak momentami znajdą się wspomnienia z wcześniejszych lat. Autor skupił się na na talencie, który w nim dojrzał. Książka jest podzielona na trzy części, każda część opowiada jeden rok. W książce dowiadujemy się o problemach zdrowotnych piłkarza, o ludziach który wykorzystują jego zaufanie, zamiłowaniu do nowinek technicznych, pracy przy reklamach i o sławie, na którą nie był przygotowany.

Messi, który jest okrzyknięty jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, jak na te miano jest dość skromnym człowiekiem, dlatego autor miał nie lada wyzwanie napisać książkę, o kimś, kto nie za dużo lubi mówić o sobie. Jednak Faccio się tak łatwo nie poddał. Współpracował z rodziną i przyjaciółmi piłkarza. W książce znajdziemy wiele wspomnień, historii i wiele ciekawych informacji na temat Leo Messiego.

Tytuł jest dość specyficzny. Nie wiedziałam co myśleć o tej książce. Jednak autor wyjaśnił o co chodzi w tym ambiwalentnym tytułu. Messi nigdy się nie spóźniał, on był po prostu powolny. Jednak co do drugiej części tytułu się zgodzę. Messi, który dziś jest pierwszy, to prawdziwe stwierdzenie, jednak on sam się tym nie szczyci, jest dość skromną osobą, która broni swoje życie prywatne. 


Leo Messi to człowiek, który wbił się na sam szczyt, dzięki swojemu talentowi. Poniekąd zawdzięcza to swojej chorobie-karłowatości przysadkowej. Dlaczego ? Lekarz zalecił rodzicom Messiego, aby ten zajął się jakimś sportem i padło na piłkę nożną. Okazało się, że młody Leo ma wielki talent i determinację. Młodego Argentyńczyka zauważył jeden z zespołów. FC Barcelona sfinansowała terapię hormonalną i pomogła w walce z chorobą, a Leo  w zamian gra i zdobywa wysokie miejsca dla tego zespołu.  

Leo w młodym wieku zdobył szczyt kariery, ma talent, gra dla najlepszego klubu na świecie i jest najlepszy. Ale Messi to nie tylko numer 10 (na koszulce), to przede wszystkim człowiek, który mimo wielu sukcesów, nadal jest sobą. Taki człowiek powinien i jest wzorem do naśladowania dla wielu, młodych chłopców z wielkimi marzeniami. Bo marzenia się spełniają.

Leonardo Foccia urodził się w Buenos Aires w 1971 roku. O dziesięciu lat mieszka w Barcelonie. Stworzył fascynujący portret najsłynniejszego piłkarza na świecie, który w wieku zaledwie 24 lat pobił wszelkie możliwe rekordy. Wszystkie szczegóły-od rodziny i przyjaciół po walkę z naturą, co niemalże kosztowało go piłkarską karierą-łączą się w tej książce, tworząc najbardziej kompletną biografię argentyńskiej gwiazdy. Nieśmiały, niski, o wątłej posturze chłopiec, który stał się najcenniejszym klejnotem największego spektaklu świata. 

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Sine Qua Non,
za co bardzo serdecznie dziękuje!

9 komentarzy:

  1. Nie interesuję się jakoś cudownie piłką nożną, ale... gdy Messi gra, zawsze oglądam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. ta pozycja zdecydowanie nie dla mnie - nie lubię takich książek...ogólnie nie lubię piłki nożnej :(

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba książka nie dla mnie - zdecydowanie nie jest fanką piłki nożnej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Messiego, ale nie na tyle żeby czytać o nim książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, a co gdyby nigdy nie był chory... Wprawdzie nie lubię takich ksiązek biograficznych, ale wydaje się ciekawa :)
    Organizuję u siebie świąteczną wyprzedaż ksiązek, może wpadniesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpada :P Owszem lubię pooglądać mecze, czy pograć w Fifę w lubym, ale czytanie o piłkarzach jakoś nie za bardzo mnie pociąga :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, nie przepadam za biografiami, więc raczej nie przeczytam :c
    Ale za to muszę przyznać, że napisałaś bardzo ładną recenzję :] Z kilku akapitów dowiedziałem się wielu ciekawych informacji, recenzja nie była za długa, ni za krótka :] Podoba mi się
    Będę wpadać częściej, obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń