niedziela, 10 listopada 2013

81.Odmieniec-Philippa Gregory

Odmieniec - Philippa GregoryTytuł: Odmieniec
Autor: Philippa Gregory
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: Changeling
Wydawnictwo: Egmont

"Pozwól mi marzyć. To silne marzenie. Może nas ocalą."

Philippa Gregory jest z wykształcenia historykiem, więc Historia w jej książkach stanowią jedną z głównych ról. Kochanice króla, która przyniosła jej międzynarodową sławę, została zekranizowana. Pani Gregory jest znana również z serii Wojna dwu róż, a niedawno w Polsce ukazała się pierwszy tom serii Zakonu Ciemności, a mianowicie Odmieniec.

Luca Vero to młody i inteligenty chłopak, który od młodych lat jest związany z Kościołem. Zostaje on przeszkolony na Inkwizytora, który ma przeprowadzać śledztwa u katolików. Ma wykryć zło i je pokonywać, a winnych skazywać. Luca żyje w świecie, gdzie Kościół wierzy, że świat zmierza ku końcowi. Zbawiciel ponownie zejdzie na świat, aby wymierzyć Sąd Ostateczny. 

Izolda jest córką króla Lucretili, który jest ciężko chory i zaraz potem umiera. Tak, jak obiecywał jej ojciec, po jego śmierci to właśnie ona miała zasiąść na tronie i objąć władzę. Jedak dziewczyna nie widziała się z ojcem przed śmiercią i jej brat, Giorgio przekazuje jej informację, że ojciec zmienił co do niej plany. Izolda ma poślubić księcia Roberta, albo pójść do zakonu. Dziewczyna jest zszokowana i zdziwiona wyborem ojca i nie wyobraża sobie wyjść za tego mężczyznę, tym bardziej, że w nocy po pijaku chciał zrobić jej krzywdę. Izolda nie ma innego wyjścia, tylko przyłącza się do sióstr augustów. Jedyną, dobrą rzeczą jest to, że Izolda nie jest sama, a do klasztoru może wziąć swoją przyjaciółkę Iszrak.

Wraz z przybyciem Izoldy do zakonu, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Siostry lunatykują, mają bardzo dziwne sny, miewają wizję, a na rękach pojawiają się rany. Wszystko to doprowadza do obłędu całego klasztoru, strachu i niepewności. U sióstr augustów pojawia się Inkwizytor, aby zbadać, co doprowadza klasztor do takiego stanu. Luca na polecenie samego Papieża ma dowiedzieć się, kto za tym wszystkim stoi. Okazuje się, że siostry mają mroczne sekrety, a Izolda i Luca muszą stawić czuła największych lękach w średniowiecznym świecie. 


"Gdyby to była bajka, mogłabyś je pocałować. Pochyliłabyś się, pocałowała je, a ono zmieniło by się w księcia. Podobno miłość czyni cuda. "

Nie wiem, co sądzić o tej książce. Jest ona niesamowicie dziwna i słaba. Nie widzę głównego celu w Odmieńcu, nie wiem o co tu chodzi. Nawet nie wiem czemu ją przeczytałam, chyba marketing zadziałał. Jestem bardzo zawiedziona tą pozycją, gdyż oczekiwałam czegoś więcej po tylu dobrych opiniach i chwalącej się pisarce. Jest sobie chłopak i dziewczyna, są czasy średniowieczne, jest Kościół i jego problemy i obawy i to tyle, nic ciekawego w tej książce nie ma.

Bardzo spodobało mi się tło historyczne, bo jak wiecie, historię to ja bardzo lubię. Autorka bardzo ciekawie przedstawiła ramy czasowe w książce. I to jest jedyny plus. Nic więcej się nie działo. Przeczytałam książkę, ponieważ jak już ją zaczęłam to byłam ciekawa, jak się skończy. Chciałam wiedzieć, kto lub co stoi za tymi sprawami w klasztorze i nawet był moment, że książka wydała mi się fajna, ale to było może przez pięć minut. Nawet przywiązałam się do bohaterów i ich polubiłam, ale szczerze, szkoda czasu. W Odmieńcu nic ciekawego nie ma. 

Mimo, że książka jest krótka, to czytało mi się ją niemiłosiernie długo. Akcja była mdła, nudna i ciągnąca się w nie skończoność. No bo ile można przesłuchiwać Siostry przeprowadzać śledztwo w Zakonie, no błagam. Ta książka tylko na tym się skupia. Nie ma innego wątku. Nie ma nic fajnego, co mogłoby przykuć uwagę. 

Jest to moja pierwsza styczność z książką Philippi Gregory i nie wiem, czy nie ostatnia. Książka mi się nie podobała i nie wiem czy to winna autorki, ma taki styl, że do mnie nie przemawia czy Odmieniec wyszedł tak słabo. Miałam ochotę na zapoznanie się z serią Wojna Dwu Róż, ale te książki są o wiele, wiele dłuższa od Odmieńca i jak mam się tak męczyć, jak z tą książką, to nie dziękuje. Zobaczę, może się skuszę na pierwszą część serii, ale to na pewno za jakiś czas. 

Co mogę więcej powiedzieć. Książka mi się nie podobała i moim zdaniem szkoda na nią czasu, mimo, że ma tak mało stron, ale czy zapoznacie się z Odmieńcem, to już wasza sprawa. Mi książka się nie przypadła do gustu.


"(...) miłość pozwala dostrzec prawdę pomimo najgorszych pozorów."

Ocena: 3/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że tak słabo... Miałam na nią ochotę, ale teraz się wstrzymam z kupnem tej książki.]

    Przy okazji zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż tak słabo? Słyszałam, że Gregory ma w swoim dorobku artystycznym ciekawsze dzieła. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A byłam tak zainteresowana tym tytułem... Ale po twojej recenzji raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po lekturze "Odmieńca" niestety miałam takie same zdanie jak ty. I najgorsze jest to, że trochę mnie zniechęciła do sięgnięcia po inne jej książki... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam "Córkę Twórcy Królów" i wprost zakochałam się w powieściach autorki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo szkoda, że Ci się ni spodobała;( Nie czytałam jej jeszcze, ale może spróbuję dać jej szansę i przekonać się na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż pamiętam jak dziś dzień kiedy dostrzegłam nazwisko tejże autorki. Postanowiłam sobie, że przeczytam jej książki. Z "Odmieńcem" pewnie też się zmierzę, ale nie będę od niego zaczynać, aby za prędko się nie zniechęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety również zawiodłam się na książce. Tyle dobrego naczytałam się o twórczości Gregory, a tu takie coś. Być może autorka powinna zostać jednak tylko przy pisaniu powieści historycznych bez wątków fantastycznych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam. Mam w planach, ale nie wiem czy przeczytam, bo skoro według Ciebie wieje w niej nudą, to chyba nie warto.
    Pozdrawiam, Macy

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Liczyłam na coś więcej w przypadku tej książki. Bardzo fajny cytat na start recenzji, pamiętam go jeszcze z lektury ;)

    OdpowiedzUsuń