wtorek, 16 lipca 2013

65.Królestwo łabędzi-Zoe Marriott





Tytuł: Królestwo łabędzi
Autor: Zoe Marriott
Liczba stron: 258
Tytuł oryginału: The Swan Kingdom
Wydawnictwo: Egmont


Na pewno u większości z was, jednym z elementów dzieciństwa były baśnie, bajki, legendy. Ja osobiście wychowałam się m.in. na baśniach Andersenach. Wielu współczesnych autorów próbuje napisać książki na tle dawnych baśni, ale nie wszystkim się to udaje. Jakiś czas temu Zoe Marriott zadebiutowała powieścią Królestwo Łabędzi, która nawiązuje do baśni Dzikie Łabędzie. Jak jej wyszło? O tym poniżej.


Główną bohaterką jest piętnastoletnia Aleksandra, najmłodsze dziecko króla i królowej. Jednak dziewczyna jest całkowicie obojętna swojemu ojcowy, gdyż nie jest piękną dziewczyną, tylko brzydkim kaczątkiem. Dziewczyna za to jest bardzo związana ze swoimi trzema, starszymi braćmi oraz z matką, wiedźmą, która posiada dar uzdrawiający. Królowa od maleńkości przekazuje córce swoją wiedzę oraz moc, dzięki której dostrzega się świat poza granicami umysłu. Wszystko miało być piękne, ale to nie bajka. 

Gdy Aleksandra i jej matka wyruszają do lasu, staje się coś strasznego. Królowa zostaje zaatakowana w lesie przez bestię i umiera kilka dni później. Jej ojciec jest załamany faktem, że zmarła mu żona i codziennie wyrusza do lasu zabić bestię. Zawsze wracał z pustymi rękami, ale aż do czasu, gdy w lesie znajduję piękną, młodą, zagubioną dziewczyną, w której się zakochuje. Zaraz po tym bierze ślub i chwilę później bracia Aleksandry zostają wygnani z Królewskiego Dworu, a ona sama zostaje odesłana do ciotki. Królestwo jest zagrożone, a tylko Aleksandra może je uratować od złej bestii. 


"Gdyby życzenia zmieniły się w konie, żebracy byliby wspaniałymi jeźdźcami."

Królestwo Łabędzi jest to typowa, rozbudowana baśń, która zawiera w sobie miłość, magię, tajemnicę, problem i szczęśliwe zakończenie. Miło jest powrócić do starych, dobrych czasów, gdzie człowiek żył z głową chmurach. Ta książka dała mi możliwość powrócenia do przeszłości i dzieciństwa, gdzie takie oto baśnie mnie otaczały.

Przyznam, że książka trochę mnie męczyła. Była bardzo przewidywalna. Gdy zaczęłam czytać Królestwo Łabędzi wiedziałam od razu jak potoczą się dalsze losy bohaterów i jakie będzie zakończenie. Ale czy nie oto chodzi w baśniach ? Z jednej strony fajnie, ale z drugiej, po co czytać książkę, w której znamy cały przebieg akcji i nie czerpiemy radości z czytania? Jednak czytelnik sam mógł domyślić się, co to będzie za książka, sam fakt, że powieść jest oparta na baśni, mówi samo za siebie, więc nie powinien mieć za złe autorce, że książka jest przewidywalna. Ja nie żałuję, że zapoznałam się z tą książką, ale można ją sobie darować. 

Akcja toczyła się bardzo szybko, ale zarazem wolno. Dopiero pod koniec książki tak na prawdę coś zaczęło się dziać, a tak,to nie raz zasypiałam z nudów. Z bohaterami też się za bardzo nie polubiłam. Najbardziej spodobał mi się Gabriel, ale w książce zdecydowanie mało go było. Powieść niestety nie budzi napięcia i nie zachwyca. Jak na mnie, książka nie wywarła dużego wrażenia. Przeczytałam, zapoznałam się z nią, ale na pewno na długo w pamięci nie zostanie.
"Przyziemnie, płytkie słowa, którymi umiałam się posługiwać, nie były stworzone do opisania tego, czego doświadczyła moja dusza."
Wspomnę jeszcze o okładce, w której jestem zakochana. Jest ona piękna, czarująca i tajemnicza. Wydawnictwo postarało się, ale co się dziwić, gdzie polskim wydawnictwem Królestwa Łabędzi jest Egmont, który ma niesamowite i przepiękne okładki :D 

Królestwo Łabędzi jest to dobra baśń na letnie wieczory. Magia, miłość, walka ze złem i szczęśliwe zakończenie-to wszystko znajdziemy właśnie w powieści Zoe Marriott. Ale czy warto ? Każdy musi zdecydować sam :) 


Ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę

19 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym przeczytać tą książkę. Okładka zachwyca a fabuła sprawiła, że nie mogę się doczekać kiedy już po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten tytuł na półce, ale chyba jeszcze za wcześnie po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale bardzo chcę to zrobić i mam nadzieję, że książka niedługo wpadnie w moje ręce ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki, ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo konkretna i zachęcająca recenzja

    OdpowiedzUsuń
  6. Po Twojej recenzji będę się wystrzegać książki. O ile sama przekonałam się że można wybaczyć przewidywalność gdy wszystko jest ciekawie opisane to nie podoba mi się powolne tempo akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym się i skusiła, zapowiada się ciekawie. Muszę się tylko za nią porządnie rozejrzeć, bo od jakiegoś czasu mam na nią ochotę.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest obłędna! A co do książki, z pewnością przeczytam. Tej autorki czytałam już "Cienie na Księżycu" i byłam nią zachwycona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wolałam od tej autorki "Cienie na księżycu" ale i ta mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej książki jeszcze nie czytałam, choć ona czeka na mojej półce, aż będę miała na nią ochotę. Lubię baśniowe klimaty, więc myślę, że przypadnie mi do gustu. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka jest fajna i z pewnością można polecić ją każdemu, ale jako zwykłą lekką lekturę lub jak piszesz "rozbudowaną baśń" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodałam recenzję do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    Książka nadal przede mną, aczkolwiek czeka już na półeczce na swoją kolej :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo twojej posredniej opini, z checia zapoznam sie z tym tytulem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra baśń na lekkie wieczory? Czyli mogę się akurat za nią zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka jest przecudowna. Książkę sobie odpuszczę, myślę, że lepiej jeśli zostanie mi w pamięci oryginalna baśń przeczytana w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba lektura w sam raz na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, zapowiadało się bardzo ciekawie. Piękna, baśniowa okładka i baśniowa treść, szkoda, że autorka nie wykorzystała potencjały swego pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka rzeczywiście niezwykle interesująca, ale nie jestem jakoś przekonana do książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba sobie ją jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń