środa, 19 czerwca 2013

62.Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja-Anne Plichota&Cendrine Wolf


Tytuł: Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja
Autor: Anne Plichota & Cendrine Wolf
Tytuł oryginału: Oksa Pollock. L'inesperee
Liczba stron: 634
Seria: Oksa Pollock
Wydawnictwo: Czarna owca


Strzeżcie się !
Pollockmania dopiero się zaczyna...


Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja to pierwszy tom serii, gdzie wkraczamy w świat rodziny Pollock. Tytułowa bohaterka tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego dowiaduję się, że może miotać kulami ognia i przesuwać przedmioty bez dotykania ich.
Dodatkowo na brzuchu dziewczyny ukazuje się coś, co Oksa wzięła za siniaka. Dziewczyna idzie do babci chcą się go pozbyć, ale Dragomira rozpoznaję znamię. Jest to znamię Najłaskawszych, które później przybiera kształt gwiazdy. I w ten oto sposób dziewczyna dowiaduję się o swoim pochodzeniu...

Oksa Pollock dowiaduję się, dlaczego ma magiczne zdolności. Kim jest i skąd pochodzi. Przodkowie rodziny Pollock uciekli z niewidzialnego świata Edefii, który znajduję się gdzieś na Ziemi, ponieważ Wiarołowcy siłą odebrali jej prababci władzę. Przypływ nowych, niewiarygodnych informacji przetłacza Oksę dodatkowo nowa szkoła, nowe miejsce, nowy dom. Na szczęście dziewczyna ma przyjaciela Gusa, któremu może się zwierzyć. 


Co mogę powiedzieć o książce? Jest to typowa powieść dla 10-14 letniej młodzieży, którzy nie wymagają dużo od lektury (nie mówię tu o wszystkich, żeby się nie obrazili). Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja jest prostą książką. Nudna, wolna akcja, która męczy. Dziewczyna ma typowe "problemy" 12-latka, które mnie po prostu śmieszyły, ale pewnie też taka byłam. Ja oczekiwałam czegoś więcej, większego morału, a dostałam mdłą powieść, która z strony na stronę mnie męczyła. Niestety z tą książką przechodziłam katorgi, ale powieść miała i dobre strony, które były interesujące i momentami już myślałam, że to będzie "coś". 

Spokojnie, ta powieść nie jest zła. Po prostu jest nie dla mnie. Ja oczekiwałam czegoś więcej o przygodach Oksy Pollock, ale pewnie wielu, a szczególnie młodszym nastolatką się spodoba. Ja po prostu nie lubię czytać o bohaterkach, które są młodsze ode mnie. Wydają mi się niedojrzałe i niemądre, ale jestem pewna, że gdybym była o 5-6 lat młodsza to książka wywiodła by na mnie większe, pozytywne wrażenie. 

Pomysł był dobry, ale troszkę gorzej z wykonaniem. Momentami czułam, że autorki na siłę chcą zrobić z Oksy dojrzałą dziewczynę, która ma do wykonania swoje przeznaczenie. Pani Plichota i Wolf zapominały, że to tak na prawdę jeszcze dziecko, które nie wszystko jeszcze rozumie. Hmm przynajmniej ja to tak odebrałam. 

Dodatkowo przeczytałam gdzieś, że seria Oksa Pollock jest porównywalna do Harrego Pottera. Na prawdę??? Fakt, może i były małe podobieństwa, ale powiedziałabym, że autorki wzorowały się na książkach J.K.Rowling. Dla mnie seria Harry Potter to arcydzieło, a niestety o Oksie tego nie mogę powiedzieć.




Komu polecam książkę. Na pewno 11,12,13 czy 14 latkom. Jestem pewna, że powieść się wam spodoba. Jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Oksy Pollock. Ale ja raczej się z nimi nie zapoznam, chyba, że będzie ekranizacja.

Ocena: 2/10



Za możliwość przeczytania książki
dziękuje wydawnictwu Czarna Owca!



Książka bierze udział w wyzwaniu Czytajmy fantastykę





12 komentarzy:

  1. Nie miałam ochoty na tę książkę, nadal jej nie mam... A, i jak dla mnie to Pottera nikt nie przebije :D

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak piszesz, pewnie gdybym i ja była młodsza, ta książka by mnie zainteresowała, a tak to, pozostaje mi jedynie polecać ją młodszym koleżankom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko chciałabym przeczytać tę książkę i zobaczyć, czy mi się spodoba. Jak będę mieć okazję to sięgnę. : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł świetny, wykonanie nie bardzo. Jednak w młodszym wieku czytałam takie książki i gdybym była o kilka lat młodsza z pewnoscią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją za półce, więc wkrótce pewnie po nią sięgnę, ale że jestem nieco młodsza niż ty to może mi bardziej przypadnie do gustu ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mimo wszystko z chęcią zapoznam się z tą powieścią. Chociaż w wymienionej przez Ciebie grupie docelowej już daaaawwwwno się nie mieszczę :P No dobra, może nie aż tak daaaawwwwwno :D Ale ja jestem po prostu inna i mało pozytywne recenzje, tym bardziej skłaniają mnie aby wyrobić sobie zdanie o niektórych powieściach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją na swojej półce, jednak nigdy nie przeczytałam. Zastanawiałam się nawet nad przesłuchaniem audiobooka, jednak nie ma sensu tego robić, kiedy można przeczytać tom ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Do takich ksiazek mam wielka sympatie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę widziałam w bibliotece, ale wahałam się, czy wziąć, nadal pewna nie jestem, możliwe, że sobie odpuszczę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niee, raczej nie dla mnie, brzmi jakoś... banalnie ;)
    Teraz wszystko porównują do "Harry'ego Pottera", "Igrzysk śmierci", "Zmierzchu" czy, o zgrozo "50 twarzy Grey'a", byle się sprzedawało -,-

    OdpowiedzUsuń