piątek, 24 maja 2013

60.Mechaniczny Anioł-Cassandra Clare


Tytuł: Mechaniczny anioł
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 467
Seria: Diabelskie maszyny #1
Tytuł oryginału: The Clockwork Angel
Wydawnictwo: MAG

O serii Dary anioła na pewno słyszeli już wszyscy. Jedni pokochali, drudzy znienawidzili. Ja zdecydowanie zaliczam się do pierwszej grupy, gdyż pokochałam książki o Clary i Jace. Cassandra Clare jest przede wszystkim znana z debiutu Miasto kości i jej kontynuacji, ale napisała ona również inną trylogię, a mianowicie Prequel serii Dary anioła. Jak jej wyszło ? Czy autorka napisała na siłę kolejną książkę ? Czy może trylogia Diabelskie Maszyny to kolejny sukces ?

Akcja dzieję się w XIX-wiecznej Anglii, gdzie gówna bohaterka Tessa Gray przyjeżdża do Londynu do brata. Dziewczyna przebywając w Nowym Jorku dostaje list od swojego brata, który zaprasza ją do miejsca, gdzie aktualnie jest. Tessa bez zastanowienia pojawia się w Anglii, gdyż Nate jest jej jedyną rodziną. Ale niestety od początku nic się nie układa. Gdy dociera na miejsce, nie odbiera ją  ukochany brat, tylko Pani Black i Pani Dark zwane Mrocznymi Siostrami. Kobiety na polecenie Nate Grey'a mają odebrać Tessę, dziewczyna zgadza się z nimi pojechać. Jednak to był błąd.  Mroczne Siostry oszukały Tessę i na polecenie niejakiego Mistrza mają ją wyszkolić. Dziewczyna ma bowiem dar, o którym sama nie miała pojęcia, a który odkrywa po wielu tygodniach więzienia i tortur u Mrocznych Sióstr. Gdy Tessa jest już zrozpaczona, ratuje ją przepiękny młodzieniec William Harondale, który odnajduję ją podczas swojego własnego śledztwa. Niebieskooki brunet jest Nocnym Łowcą i ratuję ją z koszmarnego życia, w jakim znalazła się Tessa w Londynie. Dziewczyna zamieszkuje w Instytucie i tam razem z nowymi przyjaciółmi rozpoczyna poszukiwania brata oraz wiadomości o swoim pochodzeniu i darze. 

"Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami i z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi."

Cassandra Clare wykreowała wielu wspaniałych bohaterów. Tessa Gray jest bardzo mądrą dziewczyną. Lubi czytać książki i od samego początku przypadła mi do gustu. Mimo, że jest zagubiona, choć trudno się dziwić, to dziewczyna jest bardzo odważna i romantyczna. Poznajemy również wybawcę Tessy, a mianowicie Willa. Chłopak na pierwszy rzut oka jest wykreowany na podobieństwo Jace. Mam nadzieję, że autorka w dalszych częściach nie posunie się dalej, aby stworzyć kolejnego Jake Wyland'a. Tak jak się pewnie domyślacie, jest on chamski, żartobliwy i myśli tylko o sobie. Mi taki charakter nie przeszkadza  ale trochę to bez sensu, gdyby pani Clare stworzyła kopię Jakce, który jest jedyny w swoim rodzaju. Tessa poznaje tam również Jamesa, który jest parabatai Willa. Jednak chłopak jest całkowicie inny od swojego przyjaciela. Chłopak jest miły, sympatyczny i wesoły. Dodatkowo poznajemy Charlotte i Henry'ego Branwell, którzy choć młodego wieku prowadzą dom Nocnych Łowców w Londynie. Są oni niesamowitym małżeństwem i od razu ich polubiłam. Dodatkowo poznajemy Sophie i Thomasa oraz Jassamine, którzy również grają ważne role w książce. 

Po pięciu rewelacyjnych częściach serii Dary anioła i wielu, wielu pozytywnych opinii o trylogii Diabelskie maszyny, postawiłam dość wysoko poprzeczkę na Mechanicznego Anioła. Książka totalnie mnie oczarowała. Jest ona niesamowita, klimatyczna i cudowna. Uwielbiam styl Cassandry Clare i nawet nie wiem kiedy przeczytałam książkę. Żałuję tylko dwóch rzeczy: że nie zabrałam się o wiele szybciej za tę książkę i że nie kupiłam szybciej Mechanicznego Księcia, gdyż teraz będę musiała chwilę poczekaj, zanim przeczytam o dalszych losach Tessy. Autorka ma niesamowite pióro. Pisze ona lekko, a zarazem mądrze. Ma ona talent do pisania książek, ale wiadomo nie każdy taki styl lubi.

"Marzenia potrafią być niebezpieczną rzeczą."

Bardzo spodobał mi się pomysł, że autorka tym razem postanowiła umieścić Nocnych Łowców w dawnych czasach i w nowym, klimatycznym miejscu. Wcześniej był Nowy Jork, teraz Londyn. Cassandra Clare nie skupiła się na opicie tła, miejsc, ale jest wyczuwalny klimat XIX-wiecznej Anglii. Dodatkowo spodobał mi się sam pomysł. Mechaniczne maszyny-tego jeszcze nie było! Tytuł mówi sam za siebie. Nocni Łowcy, dawna Anglia, styl Cassandry Clare i nowy rewelacyjny pomysł dają nam tylko jedno. Rewelacyjną książkę przy której nie można się nudzić. Co do kontynuacji, to na pewno zabiorę się jak najszybciej. Nie wiem, co autorka wymyśli w Mechanicznym Księciu, ale po sześciu przeczytanych książkach wiem jedno, kolejna część trylogii będzie jeszcze lepsza !

Na pewno jesteście ciekawi co do wątku romantycznego. A no jest, ale nie ma go za dużo. Autorka skupiła się bardziej na Tessie i jej darze, który jest bardzo ciekawy. Może ona przybierać postać kogokolwiek, ale nie o tym mowa :) Pani Clare dała nam jasno do rozumienia, że chciała, aby coś wydarzyło się między Tessą a Willem. Hmm, byłam za Willem, ale gdy poznałam Jamesa i jego serdeczność, to szczerze nie wiem czy jestem team Will czy team Jem. W serii Darach anioła nie mieliśmy takiego problemu. Od początku wiedzieliśmy, że Clary powinna być z Jake, a tu autorka jasno dała do zrozumienia, że w książce pojawi się trójkąt miłosny. No cóż, co kto woli, ale mi osobiście ten pomysł nie za bardzo się podoba, ale zobaczymy w kolejnych częściach. Może z pióra Cassandy Clare wyjdzie coś mądrego, a może to ja się mylę. 

"Równie wspaniale jest kochać, jak być kochanym. Miłości nie da się zmarnować."

To jak już tak narzekam, to jeszcze powiem coś o okładce. Oj tak! Bo nie można nic o niej nie wspomnieć. Nie wiem, co wydawnictwo ma, że nie może zrobić ładnej okładki do książek Cassandy Clare. No dobra, przy Mieście Zagubionych Dusz trochę się postarali, ale popatrzcie na amerykańskie okładki. Piękne !! A u nas?  Ble :( Coś okropnego. Podobno nawet sama autorka musiała interweniować, co do okładki polskiego wydania Mechanicznego anioła. To już chyba mówić samo za siebie. Mam nadzieję, że ostatnia część trylogii będzie wyglądać o wiele lepiej, bo druga część też jest taka sobie.
Czy polecam Mechanicznego anioła? Oczywiście. Może nie powiem, że seria jest lepsza od Darów anioła, gdyż przeczytałam dopiero pierwszą część, a tam pięć, z czego cztery pokochałam, ale cóż, wszystko może się zmienić przy czytaniu drugiej części Diabelskich Maszyn :D Cieszę się, że autorka nie stworzyła Prequel na siłę, tylko kolejną dobrą trylogię. Jeśli czytaliście serię Dary anioła i mocno uwielbiacie ją jak ja, to oczywiście sięgnijcie i po tą serię, gdyż na pewno się nie zawiedziecie ! 

Ocena: 10/10

Diabelskie Maszyny:
Mechaniczny anioł • Mechaniczny książę • Mechaniczna księżniczka 

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę 

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam zarówno "Dary Anioła" jak i "Diabelskie maszyny" :D Chociaż od ich czytania naprawdę długo się wzbraniałam, a teraz sama nie rozumiem dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede mną na razie "Dary Anioła":)
    Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Cassandry Clare! Jest to zdecydowanie moja ulubiona autorka. "Mechanicznego Anioła" czytałam, ale kolejnych części już nie.:)
    Btw. w jednym z cytatów "Zawsze trzeba być..." brakuje Ci m, popraw sobie.;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sięgaj szybko po kolejne części! Nie chcę Ci spojlerować, ale gdzieś tak od połowy Mechanicznej Księżniczki normalnie ryczałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta seria to dalsze plany. Wpierw chciałabym się zapoznać z "Darami anioła" :)
    recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wiem, co jest w tej seri, ze ja nie moge sie do niej przekonac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero zaczęłam serię "Dary Anioła" i jestem zachwycona! Jak tylko ją skończę, sięgnę i po tą. : )

    PS Obserwuję i zapraszam do mnie. : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu sięgnąć po tę serię, bo czytam same pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się czy tak zwani fani serii w ogóle czytali Twoją recenzję. Wybacz, ale się pomyliłaś.. W Darach Anioła był Jace, nie Jake. ;)
    Ja Mechanicznego Anioła dopiero zaczęłam czytać, więc nie mogę za wiele powiedzieć, ale wierzę Twojej recenzji, że jest ona tak samo dobra i nie została napisana na siłę. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Ja zawsze coś muszę przekręcić ^^

      Usuń
  10. To jedna z niewielu książek, gdzie polska okładka wypada gorzej od oryginału ;/ Nie czytałam jeszcze książek Cassandry Clare, ale muszę się za nie zabrać jak najszybciej ;)
    P.S. Czemu wszędzie w młodzieżówkach wpychają trójkąty miłosne? ;_;

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja książki tej autorki wprost wielbię i każda mi się podoba szalenie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta seria nie jest zła, ale zdecydowanie wolę "Dary Anioła"

    OdpowiedzUsuń
  13. Serię po prostu uwielbiam, cieszę się, że zdobywa nowych fanów :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam autorkę i wszystkie jej książki, a ta seria dla mnie jest tak samo dobra jak Dary Anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka chyba trochę nie w moim typie, ale podziwiam, że napisałaś taką dłuuugą recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dwie pierwsze części Darów Anioła za sobą, jak na razie mnie nie ciągnie, żeby sięgać po kolejne ale i ta serię mam na uwadze;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj, dzięki promocji "2 w cenie jednego" w empiku, weszłam w posiadanie pierwszej i drugiej części Diabelskich maszyn. Słyszałam o pierwszej, jak i drugiej części wiele pozytywnych opinii, więc jestem bardzo ciekawa całej trylogii, choć trzecia część się jeszcze nie pojawiła. A co do okładek: muszę się zgodzić, nie zachwycają, ale stojąc na półce grzbiet ładnie się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń