piątek, 22 marca 2013

55.Błękitnokrwiści-Melissa De La Cruz

Tytuł:Błękitnokrwiści
Autor: Melissa De La Crus
Liczba stron: 318
Seria: Błękitnokrwiści #1
Tytuł oryginału: Blue Bloods
Wydawnictwo: Jaguar

Na dzisiejszym rynku książkowym mamy mnóstwo książek do wyboru z różnych gatunków. Ja najbardziej lubię czytać książki paranormal i fantasy . Z tych gatunków mamy przeróżne książki, serie i różne pomysły. Możemy wybierać pomiędzy wampirami, elfami, wróżkami, wilkołakami, trollami, aniołami i innymi, przeróżnymi wymyślonymi postaciami. Mnie ostatnio coś wzięło na wampiry, a miałam pod ręką pierwszą część Błękitnokrwistych, to tak właśnie zaczęłam czytać tę książkę. Czy spotkanie było udane? O tym później.

Książka zaczyna się od momentu, gdy różni ludzie z tej samej szkoły idą na dwie imprezy, które są obok siebie, a dzieli je tylko palarnia. Niby normalny wieczór, można się pobawić, pośmiać, potańczyć. Niby wszystko gra, ale z klubu nie wraca jedna uczennic szkoły Duchesne. Została zamordowana, ale czy na pewno ? Została wysuszona, czyli cała krew została z niej zabrana. I właśnie te okoliczności zmuszają do otwarcia komitetu szybciej niż to było przepuszczalne. Ale to nie jest zwykły komitet. To komitet wampirów, ale uwaga, nie każdy może być wampirem. Zostają nimi tylko Ci, co mają wpływy na sprawy w Nowym Jorku i ich rodzinny. 

"Czerń to kolor nocy. Biel jest prawdziwym kolorem śmierci."


W książce występuje wiele bohaterów. Ale każdy rozdział jest poświęcony tylko trzem. Schuyler-dziewczyna, która nie zalicza się do fajnych. Ma paczkę, która składa się z trzech osób, ale jej to nie przeszkadza. Mieszka z babką, która każe mówić do siebie po imieniu i to właśnie dzięki niej trafia do komitetu. Mimi-panna popularna. Piękna, zdolna, bogata. Ma wszystko co chce. Od zakupów do chłopaków. Ma brata bliźniaka, Jacka, który jest do niej bardzo podobny, ale  bardzo się od niej różni. I zostaje Bliss-jedna z "przyjaciółek" Mimi, dzięki której jest popularna. Ale tak naprawdę to inna, świetna dziewczyna. Gdy poznaje Dylana pokazuje swoje prawdziwe ja. 

W tej książce znajdziemy nowy rodzaj wampirów, które żyją w Nowym Jorku. Te postacie żyją prawie jak ludzie. Chodzą na imprezy, zakupy, do szkoły i spotykają się ze znajomymi, ale jest jedna mała różnica. Muszą pożywiać się ludzką krwią, ale co ciekawe nie mogą zabić człowieka. I to oni, wybrani, sami decydują czy chcą odejść z tego świata, czy powrócić za kilkadziesiąt lat w nowym cyklu. Tu wampiry zostają stworzeni przez Boga, jako kara, a nie stworzeni przez innego wampira. 

Wampiry w książce według mnie są bardzo śmiesznie  przedstawione. Nawet ciekawy pomysł, gdyż komitet wampirów, które zostały wybrane to nawet ciekawy pomysł, ale gorzej z jakością. Nic się tu nie trzymało kupy. Tak na prawdę nic nie zostawało wyjaśnione, a akcja ciągnęła się dalej i dzięki czemu powstawały to nowsze pytania bez odpowiedzi. 


"Pewność siebie to klucz do wszystkiego."

Cała akcja ciągnęła się za szybko. Lubię, jak coś się dzieje, ale tu to nie było tak. Melissa de la Cruz przeskakiwała z kwiatka na kwiatek. Nowy rozdział-nowy bohater-nowe wydarzenia. A to co było wcześniej nie zostało wyjaśnione. Dodatkowo jeszcze bohaterowie zostali przestawieni nijak. Nie można się z żadnym utożsamić czy zżyć. Nawet polubiłam Bliss i Schuyler, ale zostały przedstawione tak, że pewnie za tydzień nie będę już pamiętać kto to taki i co to była za książka BłękitnokrwiściNiestety styl autorki nie polubiłam. Dużo osób odradzało mi książki Melissy De La Cruz, ale jak to ja, musiałam przekonać się na własnej skórze. I zawiodłam się i definitywnie  nigdy więcej nie przeczytam żadnej książki pani Cruz. 

Książka miała ciekawy pomysł, ale może gdyby ktoś inny to napisał, to wyszło by z tego coś ciekawszego. Nie wiem czy polecam czy nie, gdyż nawet w książce trafiały się momenty, że jednak byłam ciekawa co będzie dalej. A jeśli ktoś mocno, mocno chce przeczytać tę książkę, jak ja chciałam, to może i powinien, żeby przekonał się jaka ta książka jest. A może i komuś się spodoba? Decyzja należy do Was. Ja się zawiodłam i już nie sięgnę po żadne dzieło tej autorki, ale może ktoś lubi książki Melissy De La Cruz i będzie zachwycony Błękitnokrwistymi ? Kto wie.

Ocena: 3/10


Seria o Błękitnokrwistych:

1.Błękitnokrwiści
2.Maskarada
3.Objawienie
4.Dziedzictwo
5.Klucze do Repozytorium
6.Zabłąkany anioł. Krwawe walentynki
7.Zagubieni w czasie
8.Bramy raju


***
Książka bierze udział w wyzwaniu: Z półki, Czytajmy fantastykę.

10 komentarzy:

  1. Mam za sobą 4 części i bardzo lubię tę serię. Może po części ze względu na sentyment, bo zaczęłam ją czytać kilka lat temu, gdy byłam trochę mniej wymagająca co do wybieranej literatury. Z chęcią jednak doczytam kolejne tomy, bo jestem ciekawa, jak ta historia się zakończy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! moze jestem wredna, ale ciesze sie, ze jest kolejna negatywna recenzja tej ksiazki. Pomysl niby fajny, ale wcielenie w ksiazke mdłe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładki kuszą mnie do przeczytania, ale chyba sobie na razie odpuszczę tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niee, nie dość, że recenzja nie zachęca, to jeszcze znowu te wszędobylskie ostatnio wampiry ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna recenzja. Myślałam o przeczytaniu tej serii, ba! mam nawet jedną część na półce, ale teraz czuję się jeszcze bardziej do niej zniechęcona. :) Może to i dobrze. Istnieje mnóstwo książek, które są lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam podobne zdanie do tej książki, a właściwie była ona tak słaba, że nawet jej do połowy nie przeczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... mimo wszystko, z chęcią zapoznam się z serią, ale na pewno nie tak szybko :D Może kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam tylko pierwsze 3 tomy. Nie jest to arcydzieło (nawet nie specjalnie lubię Schuyler, a Bliss to już wgl.), ale mnie wciągnęło w sumie. Pewnie przez to, że chciałam wiedzieć jak to będzie między Jackiem i Schuyler. xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie do tej serii wg nie ciągnie, ale czytałam tej autorki Zapach spalonych kwiatów i bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń