poniedziałek, 4 lutego 2013

49.Niepokój-Maggie Stiefvater



Tytuł: Niepokój
Autor: Maggie Stiefvater
Liczba stron: 428
Seria: Wilkołaki z Mercy Falls
Tytuł oryginału: Linger
Wydawnictwo: Wilga


"Nie wiedziałam, że istnieje tyle różnych sposobów na to, by powiedzieć żegnaj."


Zbliża się wiosna. Sam jest człowiekiem, ale to z Grace zaczyna się dziać coś dziwnego. Ciągłe bóle głowy, wysoka gorączka i krew z nosa. Jeszcze gdyby tego było mało to pewnej nocy rodzice dziewczyny przyłapali Sama, że śpi w łóżku Grace i od tego momentu chcą ich rozdzielić. Ale ich związek kwitnie i nie wyobrażają już sobie życia bez siebie. Sam przyjmuje nowy obowiązek-musi opiekować się sforą. Na dodatek do sfory dołącza nowy wilk-Cole, który jest dość niepokojący, skrywa pewną tajemnice i zmieni on życie każdego z bohaterów. Co tym razem wydarzy się w miasteczku Mercy Falls ? Jak poradzą sobie bohaterowie? Czy Grace i Sam będą mogli ze sobą być?

W tej części narracja jest nieco inna niż w pierwszej. W Niepokoju mamy jej aż cztery. Sam, Grace, Isabel i Cole. Każdego z bohaterów polubiłam. Każdy jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Bardzo się ciesze, że autorka nie wyidealizowała głównych bohaterów tylko stworzyła ich przeciętnych i bardzo dobrze jej to wyszło. Dzięki temu nie da się ich nie lubić i można się z nimi utożsamić. Podział  na perspektywy jest bardzo fajny i nawet, że są aż cztery narracje nie utrudnia w niczym, a nawet możemy dowiedzieć się o wiele więcej. Niestety w każdym rozdziale zabrakło mi podanych stopni do których się już przyzwyczaiłam :(


"To naprawdę dziwne, czego miłość uczy człowieka o jego niedoskonałości"

Cały klimat podobał mi się bardziej w Drżeniu. Cały ten mróz, śnieg, zima panująca w książce była bardzo fajnym dodatkiem, który był na pewno ważny, a jeszcze, że ja czytałam książkę w taką samą pogodę dał jej dodatkowych plusów. Niestety w Niepokoju tego mi zabrakło, ale nie jest źle, gdyż autorka bardzo ciekawie opisała klimat jaki panuje w tajemniczym miasteczku Mercy Falls, ale to nie jest już to.

Niestety pierwsze słowa, które są w książce zdradzają całą akcję. Wiadomo, ja już po takim czasie wiedziałam mniej więcej co się wydarzy, ale osoby które czytały zaraz po premierze na pewno nie były z tego zadowolone. Nie wiem czy autorka zrobiła to celowo, czy tego nie przemyślała, ale mi ten pomysł się nie spodobał.

Na pewno nie jest to książka wyjątkowa. Jest ona dość prostą książką o wilkołakach, która jednak ma coś w sobie, że wielu ją uwielbia. Ja również do nich należę, ale znowu trochę się przeliczyłam. Znowu myślałam, że wydarzy się coś wielkiego, co mnie oczaruje, no ale niestety tak nie bylo. Jest to dość prosta książka, ale pani Stefvater napisała ją tak, że można się w tej powieści zakochać. 

W książce cała akcja trochę się zmienia. Niby jest to kontynuacja, ale mamy tu nowe kłopoty, nowe problemy, po prostu nowe rzeczy z jakimi bohaterowie muszą się zmierzyć. Na spokojnie można poczekać trochę z przeczytaniem dalszych losów, bo niczego się nie zapomni co byłoby ważne. Dlatego nie będę spieszyła się aż tak z kupnem trzeciej części trylogii, bo mam mnóstwo książek do czytania. Ale jednak chcę dowiedzieć się, co będzie dalej, więc jak będę miała okazję to ją kupię, albo jeśli ktoś posiada na wymianę, to piszcie :D

Polecam zapoznaniem się z trylogią, gdyż jest to na prawdę fajna powieść, którą warto przeczytać. Mi się ona bardzo spodobała i na pewno będą ją pamiętać długo, długo. Mi nie pozostanie nic innego, tylko w najbliższym czasie zapoznać się już z ostatnią częścią o wilkach z Mercy Falls

Ocena: 7/10


Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytajmy fantastykę.

16 komentarzy:

  1. Chętnie sięgnę, szczególnie, że mam już od dłuższego czasu w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą serię ^_^ Bardzo miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała seria ma piękne okładki. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam 1. część, potem 2. i w końcu ostatnią. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu zabrać się za tą trylogię, gdyż zbiera same pozytywne opinię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Spokojna i piękna opowieść o miłości... ah lubię ;) Niepokój właśnie mam na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam o niej podobne zdanie co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta seria jest świetna :) uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę do tego typu powieści zraził mnie "Zmierzch", ale ponieważ zawsze uważałam wilkołaki za fajniejsze od wampirów, kiedyś chyba w końcu sięgnę po tę trylogię : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie również druga część podobała się mniej od "Drżenia", jednak z ręką na sercu mówię Ci, że trzecia totalnie powala na kolana - zwłaszcza Cole. O ile nie mogłam przyzwyczaić się do niego w "Niepokoju", tak w "Ukojeniu" pokochałam go całą swoją duszą ;) Akcja również jest lepsza niż w poprzednich częściach ^^ Recenzja świetna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :D Co do Cole, to ja go już w tej części polubiłam, to w Ukojeniu pewnie będę go uwielbiać :D

      Usuń
  10. Dziękuję za podesłanie linku.
    Recenzja została dodana do wyzwania.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Drżenie" jeszcze przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie to najlepsza część z całej trylogii :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tym cyklem, ale mam nadzieję, że zrobię to jak najszybciej, bo recenzje tak kuszą!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też uwielbiam tę serię:) Teraz przede mną ostatnia część, szkoda, że to już koniec:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsyz tom strasznie mnie znudził. Mdłe, niedopracowane... A Grace wydawała mi się bardziej męska niż Sam. Nie mam zamiaru już zbliżać się do jakichkolwiek książek tej autorki:/

    OdpowiedzUsuń