sobota, 1 grudnia 2012

44.Crescendo-Becca Fitzpatrick




Tytuł: Crescendo
Autor: Becca Fitzpatrick 
Liczba stron: 395
Seria: Szeptem #2
Wydawnictwo: Otwarte


Dwa lata temu Szeptem było wielkim hitem. Jest to debiutancka powieść Becci Fitzpatrick. Wszyscy czytelnicy zakochali się w książce o aniołach. Teraz przyszedł czas na kontynuację powieści Crescendo. Na początku Szeptem miało być jedną książką, ale autorka zdecydowała napisać dalsze losy bohaterki. Czy na siłę ? Nie do końca. Ale czy Crescendo jest godnym następcom bestselerowego Szeptem ?


Nora jest szczęśliwie zakochana w Patchu. Uważa, że wszystko jest już idealnie. Jednak (właśnie, zawsze musi być jakieś jednak, albo ale) nie wszystko się układa. Sprawy się komplikują i Nora nie ma już takiego zaufania do Patcha. Na dodatek bohaterka podejrzewa swojego ukochanego o zabójstwo swojego ojca. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, ale komu może już ufać...Została jej tylko Vee, ale czy to wystarczy? Czy Nora może wyjść cało jeżeli nie ma już przy sobie Anioła Stróża ?


"Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro."

W Szeptem Nora była bohaterką, którą można było polubić. Niestety w tej części strasznie mnie irytowała. W pewnych sytuacjach zachowywała się lekkomyślnie i po prostu głupio. Czasami miałam już ochotę ją walnąć i odstawić książkę na miejsce. Jedyne co mnie przy niej trzymało to to, że już za chwilę poczytam sobie o Patchu. Właśnie Patch, ach, niestety w tej części bardzo mi go brakowało. Szkoda, że występował tak mało, ale za to mamy kogoś innego. W tej części pojawia się nowy bohater-Scott. Niby też przystojny, arogancki i niegrzeczny chłopak. Niby podobny do Patcha, ale tak na prawdę jest zupełnie inny. 

Bardzo ucieszyło mnie to, że nie było trójkąta miłosnego, tak jak jest to w tradycyjnym schemacie. Można by pomyśleć, że z pojawieniem się nowego bohatera, pojawi się też nowa miłość Nory. Na szczęście tak nie jest ! Oczywiście zachodzą jakieś małe iskrzenia między tymi dwojga, ale nic więcej, Jest tylko miłość do Patcha, a nie również do Scotta. 

"-Nie mam skwaszonej miny.
-Owszem, masz. Właśnie w tej chwili.
-To jest zagniewana mina. Obudziłaś mnie o szóstej rano!"

Autorka świetnie buduje akcję. Czytałam tę książkę drugi raz, ale nie raz byłam zszokowana na nowo, co się wydarzyło w tej książce. Becca Fitzpatrick na prawdę umie zszokować czytelnika i to niejednokrotnie. Cała akcja toczy się bardzo dynamicznie i nie można się z tą książką nudzić. Bardzo spodobał mi się świat, jaki przedstawiła autorka. Niby nic nadzwyczajnego, niczym się nie różni, ale jednak ma w sobie jakiś urok. Cała książka jest pełna napięcia i jeszcze te zakończenie, które powala z nóg. Nie wiem jak ostatnim razem mogłam czekać aż rok, aby dowiedzieć się co się wydarzyło dalej. 

Język jest prosty i zrozumiały dla każdego. Autorka umie poruszyć czytelnika. Wywołuje w nim śmiech i smutek. Becca Fitzpatrick świetnie gra na emocjach czytelnika. Uwielbiam niektóre cytaty, które nie raz czytałam wielokrotnie. 

Okładka książki jest bardzo ładna. Jest tajemnicza i szarawa. Przedstawia nam Nore, a tło jakie jest wokół bohaterki, to chyba mają ukazać emocję Nory. 


"Jego seksowny uśmiech zwiastował kłopoty, ale uznałam, że nie wszystkie kłopoty są złe."

Zachęcam do zapoznania się z całym cyklem Szeptem, gdyż jest on genialny. Odpowiadając na powyższe pytanie, czy Crescendo jest godnym następcą Szeptem, to uważam, że Tak. Nie żałuje godzin spędzonych razem z Norą, mimo, że mnie irytowała. Cała seria jest boska, choć jeszcze jej nie skończyłam. Polecam ! 

Ocena: 9/10

13 komentarzy:

  1. Cała seria Szeptem jest magiczna :) Cudowna! :D Bardzo fajna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam właśnie Szeptem i bardzo mnie wciągnęło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna recenzja :) książka faktycznie jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  4. anioły uwielbiam, a cykl mi się marzy pod choinkę - zazdroszczę przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda ta część jak dla mnie jest nieco słabszym ogniwem sagi, to i tak ową sagę uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria wciąga maksymalnie, po prostu nie sposób się oderwać. Jednak po przeczytaniu nasunęło mi się na myśl pytanie, czy faktycznie jest taka genialna? Otóż moim zdaniem autorka wymyśliła bardzo fajną i ciekawą całość, aczkolwiek brakuje czegoś wyjątkowego. No i język czasami mnie dobijał, chociaż nie lubię pseudo naukowego języka, taki zupełnie prosty też mnie irytuje.
    Nie mniej jednak zgadzam się z Tobą, że książka jest warta przeczytania.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością kiedyś przeczytam. Okładka pierwszej części podobała mi się bardziej. Ufff... jak dobrze, że nie ma trójkąta miłosnego, ostatnio takie wątki strasznie mnie irytują, często sprawiają wrażenie wstawionych na siłę

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie ten tom okazał się jak na razie najsłabszym. Z dużo w nim podobieństw do "Zmierzchu" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham serię ,,Szeptem"! Każda część cyklu, wywarła na mnie ogromne wrażenie! Trudno mi było pogodzić się, że to już koniec przygód Nory i Patcha. Chwila, kiedy zamknęłam ,,Finale" była niezapomniana ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam całą serię;) Finale mam nadzieję, że będzie dane mi przeczytać - i to szybko:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę kiedyś przeczytać całą serię. ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko fragmenty pierwszej części i możliwe, że kiedyś sięgnę po całą serię, ale wolę inną tematykę : ) Mimo wszystko recenzja bardzo zachęcająca. Zapraszam do poczytania recenzji na moim blogu kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam na oku tę serię,Dziękuję za recenzję. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Trafiłam tu poprzez portal Lubimy czytać , także dodaję do obserwowanych i polecanych blogów. Będę tu zaglądała :)

    OdpowiedzUsuń