piątek, 28 września 2012

37.Zamieniona-Amanda Hocking


Tytuł: Zamieniona
Autor: Amanda Hocking
Liczba stron: 301
Seria: Trylogia Trylle
Tytuł oryginału: Switched
Wydawnictwo: Amber


Jak byś zareagował, gdyby się okazało, że twoja matka uważała cię za potwora i chciałaby cię zabić. Masz tajemnicze moce i możesz wpływać na ludzkie umysły. I po pewnym czasie okazuje się, że nie jesteś człowiekiem, tylko potworem, a twoja matka (która tak na prawdę nie jest twoją rodzoną matką) miała rację.


Wendy Neverly przeprowadza się ze starszym bratem i ciotką do kolejnego miasta i idzie do kolejnej szkoły. Jak zawsze, nie może się zaaklimatyzować i poznać nowych przyjaciół. Może to uraz po tym, jak jedenaście lat temu matka uważała ją za potwora i skoczyła na nią z nożem, a może to dlatego, że ma dar i może narzucać wolę każdemu człowiekowi. Dziewczyna wie, że to nie jest normalne i coraz bardziej jest przekonana, że jej matka miała rację. Chce zagłębić swoją wiedzę na temat, skąd pochodzi. Pewnej nocy na jej parapecie pojawia się chłopak, w którym Wendy powoli się zakochuje. Zna on wszystkie informację na temat tego, kim jest dziewczyna. Jest ona Tryllem, a na dodatek jest królewną Trylli. Ale aby dowiedzieć się czegoś więcej, dziewczyna musi opuścić swoich bliskich i wyjechać z chłopakiem do rodzinnego miasta. Czy Wendy zdecyduje się na taki krok? Czy zostawi bliskich na zawsze, aby się dowiedzieć kim jest? 

"Głupcowi wydaje się, że wie wszystko. Mędrzec wie, że nie wie nic."

Pierwszy raz spotkałam się z książką, gdzie głowni bohaterowie są Tryllami czyli trolami. Pewnie jak wszystkim, kojarzą mi się one ze brzydkimi, śmierdzącymi, niekształtnymi, brudnymi postaciami. Ale tu jest inaczej. Autorka postawiła na oryginalność i stworzyła Trylle, które są ładne, a na dodatek mają moce: kontrole nad żywiołami, poruszaniem przedmiotów bez dotykania, uzdrowicielenie, wpływanie na umysły itp. Jest to coś innego i na pewno oryginalnego, gdyż mam już dość czytania o wampirach bądź wilkołakach. 

Oczywiście jak w każdej schematycznej książce, jak ta, musi być motyw miłosny. I oczywiście jest. Wendy i tropiciel Finn. Choć ich zakochanie się w sobie było dziwne i tak na prawdę nie było napisane o tym jak Wendy zakochuje się w nim, raptownie czytam, a tu już go kocha i chce ciągle z nim przebywać. Na szczęście nie jest to główny motyw książki. Przede wszystkim jest nim poznawanie nowego życia Wendy, otoczenia, rodzinny i obowiązków.

Na pewno spodobało mi się to, że autorka opisała trochę życie Trylli. Ich umiejętności, bale, nauki. Dodatkowo dowiedzieliśmy się trochę o historii Trylli, oraz o ich sposobie życia. Tak na prawdę ta książka była dla mnie nowością, gdyż nie było tak, jak w każdej fantastycznej książce chłopak, dziewczyna, niebezpieczeństwo, ale jednak było coś więcej, co mnie bardzo ucieszyło.

Nie spodziewałam się czegoś wielkiego, wspaniałomyślnego i cudownego, ale dostałam to, co chciałam. Spełniła ona moje oczekiwania. Jestem na prawdę zadowolona, że przeczytałam tą książkę i już nie mogę się doczekać, aż zabiorę się za drugi tom. 

Książka jest pisana w narracji pierwszoosobowej z punktu widzenia oczywiście Wendy. Jest to typ bohaterki, którą się lubi od pierwszych stron. Akcja jest momentami przewidywalna, ale tak jak pisałam wcześniej, nie spodziewałam się cudu. 

Jeśli chodzi o okładkę książki, to powiem, że mi się podoba, jest bardzo ładna. Na okładce mamy napis, który informuje czytelnika, że trylogia Trylle jest sensację wydawniczą, jakiej nie było od sagi Stephanie Meyer czy J.K. Rowling. Szczerze mówiąc, jest to trochę przesadzone. Owszem, książka jest bardzo fajna i warto ją przeczytać, ale bez przesady, aby porównywać ją z wspaniałym Harrym Potterem, którego ubóstwiam.

Autorka samodzielnie wydała książkę poprzez e-booki, wiele czytelników pokochało książkę i wydawnictwa toczyły walkę o wydanie (hmm podobnie jak w Klątwie tygrysa-Collen Houck).
O trylogii pisano w wielu popularnych magazynach. Czy zasłużyła na taki sukces? Myślę, że tak. Książka ma w pewnym stopniu oryginalny pomysł, a liczba sprzedanych e-booków mówi sama za siebie.

Książkę oczywiście polecam, gdyż bardzo mi się spodobała. Ale trzeba ją czytać z dystansem i nie oczekiwać jakiegoś fenomenu. 

Ocena: 6/10

Trylogia Trylle:
1.Zamieniona
2.Rozdarta
3.Przywrócona

9 komentarzy:

  1. Raczej nie przeczytam, mimo, że motyw trolli może być ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem... Niby każdy zachwala, ale na razie sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej serii jakoś nigdy mnie nie ciągnęło, ale może kiedyś spróbuję;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chcę przeczytać tę książkę :] Mnie też okładki oczarowały i to właściwie dzięki nim chciałam na początku przeczytać tę pozycję, a później po przeczytaniu opisu moja ciekawość jeszcze wzrosła :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała;) Na szczęście kolejne części mam już na półce;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całą serię mam w planach, ale raczej w dość odległej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli natrafi mi się okazja, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jednak sobie ją odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń