sobota, 12 maja 2012

21.Kosogłos-Suzanne Collins




Tytuł: Kosogłos 
Autor: Suzzane Collins
Trylogia: Igrzyska śmierci #3
Liczba stron:369
Tytuł oryginału: Mockingjay
Wydawnictwo: Media Rodzina

Katniss przybywa do trzynastego dystryktu, po tym jak przeżyła Głodowe Igrzyska. Niestety nie ma z nią Peety, ponieważ został porwany przez Kapitol. Dwunasty dystryk już nie istnieje, dlatego wszyscy ci, którzy ocaleli, przybywają do podziemi trzynastego dystryktu. Katniss zgadza się zostać Kosogłosem, który jest symbolem rebelii. Jej rola ma polegać na pobudzenie innych dystryktów do walki.  W tej części Katniss musi poradzić sobie z prezydentem Snowem, rebeliantami ale również musi wybrać miedzy dwiema wielkimi miłościami. 

"Niektóre drogi trzeba pokonywać samodzielnie" 

Walka i wojna to dwa podobne słowa, ale znaczę co innego. W pierwszej i drugiej części mogliśmy użyć słowo walka do opisania książki. Walka o przetrwanie, pożywienie, życie, miłość, przyjaźń, natomiast w "Kosogłos" można opisać jako wojna, wojna z Kapitolem. Ostatnia część różni się od dwóch pozostałych części praktycznie wszystkim.

Zdecydowanie zabrakło wielkiej miłości Katniss i Peeta. Autorka zmieniła Peeta z chłopca z chlebem na chłopaka, który już nikomu nie ufa i chce zabić swoją ukochaną. Peeta jest zdecydowanie bohaterem, którego po prostu uwielbiam. 

"Więc kiedy szepcze:
-Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
Opowiadam:
-Prawda"

"W pierścieniu ognia" pojawiło się sporo nowych bohaterów co i w tej części mieli swój udział. Nie mogłam uwierzyć, że autorka potrafiła uśmiercić tyle wspaniałych bohaterów. Ale można było się spodziewać czegoś takiego, bo w końcu to ostatnia część, co mnie smuci.

Główni bohaterowie przeszli wielką przemianę. Katniss jest wykończona psychicznie jak i fizycznie. Jest teraz słaba i wykończona, choć tyle co ta dziewczyna przeszła to nie ma co się dziwić. To właśnie od niej wszystko zależy, jest wzorem do naśladowania dla innych, dlatego tak na prawdę nic dziwnego, że przeszła załamanie nerwowe. Gale nie jest już tym samym chłopakiem, co był w "Igrzyskach śmierci". Jest on teraz osobą, która może zrobić wszystko, żeby wygrać wojnę z Kapitolem, jest tak naprawdę maszyna do zabijania. Tak jak i wspominałam, również Peeta stał się innym człowiekiem. 

"Nie mogę uwierzyć, że tak naprawdę wyglądam na zewnątrz, choć w środku mam kompletne pobojowisko".

Akcja to wojna, która zabija i niszczy wszystko, dlatego w ten sposób ginie wiele niewinnych osób. W tej części ciągle towarzyszy nam ból, smutek i nienawiść. W "Kosogłosie" możemy przekonać się,  jaki świat jest brutalny i jak ludzie darzą siebie nienawiścią. 

Suzanne Collins dalej utrzymała bardzo wysoki poziom. Jestem w szoku, że można napisać aż tak bardzo dobre książki. Całą trylogię można określić słowem arcydzieło. Po prostu zakochałam się w tej twórczości i jest         mi bardzo smutno, że to już koniec mojego czytania o dalszych losach Katniss i Peeta. Choć bardzo powoli czytałam całą trylogię, bo delektowałam się każdą przygodą bohaterów, ale niestety nadchodzi ten moment, który kończy wszystko. Ale oczywiście nie raz przeczytam na nowo losy bohaterów. Na pewno przez długi czas, jak nie do końca życia, cała trylogia "Igrzysk śmierci" pozostanie bliska mojemu sercu i zdecydowanie wniosła wiele do mojego życia. Mam nadzieję, ze pani Collins napisze również jakąś świetną trylogię, bo jest po prostu mistrzem

Podsumują "Kosogłos" jest minimalnie gorszy od dwóch pierwszych części. Może dlatego, że zabrakło mi miłości Katniss i Peeta, ale również, że ta książka była zdecydowanie brutalna. Teraz nie pozostanie mi nic innego jak tylko czekać na ekranizację pozostałych dwóch części trylogii.


Ocena:10/10 !!!

12 komentarzy:

  1. Ja jestem dopiero w połowie drugiego tomu. Historia jest niesamowita a autorka wie jak zagrać na emocjach.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Juz dawno przeczytalam, jestem zachwycona ta trylogia:D
    dokladnie teraz czekac na ekranizacje kolejnych czesci:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja ukochana trylogia. Niestety "Kosogłos" był chyba najsłabszą częścią.. mimo wszystko i tak to najlepsza seria jaką czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie, to zawsze pierwsza część będzie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta część jest ewidentnie inna niż poprzednie i początkowo oceniłam ją niżej... Ale po krótkim namyśle doszłam do wniosku, że inna wcale nie znaczy gorsza i w sumie już nie wiem, czy nie uznaję jej za najlepszą xD Kobieta zmienną jest...

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna książka, rzeczywiście najsłabsza z serii, ale i tak świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie czytam;) Wpadnij do mnie.
    PS. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też trochę brakowało tej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamierzam to przeczytać jak tylko wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i znowu Igrzyska . Ja jednak chyba nie przeczytam . zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta trylogia to istne arcydzieło! A na ekranizacje również czekam, aby je z książkami porównać, bo, jeśli chodzi o pierwszą część, to film w porównaniu z powieścią mimo wszystko wypada raczej... marnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham całą serię. Pani Collins wprowadziła świetny klimat książki i genialną fabułę. Pozostaje mi już jedynie czekać na film! :)

    OdpowiedzUsuń