piątek, 6 kwietnia 2012

14.Pocałunek anioła-Elizabeth Chandler


Tytuł: Pocałunek anioła
Autor: Elizabeth Chandler
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Czas czytania: 1 dzień



"-Zatrzymaj się, dlaczego się nie zatrzymujesz?-błagała-Tristanie stój!
Przednia szyba eksplodowała".

Tristan od samego początku wiedział, że Ivy jest wyjątkowa. Piękna i utalentowana dziewczyna ciągle przyciągała jego wzrok, lecz ona nie od razu zauważyła chłopaka. 
Połączyła ich pasja Tristiana, która była jednocześnie największym strachem dla Ivy.
Uczucie kwitło i oboje byli pewni, że jest to coś niesamowitego. 

Los jednak chciał inaczej. Wypadek na drodze, który spowodował śmierć Tristiana, a Ivy nie umiała się z tym pogodzić. Dziewczyna, która każdą swoją prośbę kierowała do aniołów, z dnia na dzień przestała wierzyć w nie. A właśnie po śmierci Tristan stał się jednym z nich.
Jeśli ktoś wierzy w anioły, widzi światełko w miejscu, w którym jest Tristan. Jedyną taką osobą, która wierzyła dalej w chłopaka jest Philip, brat Ivy, z którym Tristan miał bardzo dobry kontakt. Był jego przyjacielem, umiał rozbawić chłopaka, choć był od niego o wiele starszy.
Tristan nie może uwierzyć w to, co się stało. Odkrywa, że wypadek nie był przypadkowy i ktoś chciał, żeby zginął on, albo Ivy. 
W nowym życiu Tristana pomaga Lacey, aktorka, która zginęła dwa lata temu w katastrofie lotniczej. 

"Jesteśmy aniołami, złotko. Właśnie tak. Małymi niebiańskimi pomocnikami."

Styl pisania jest lekki i łatwy do zrozumienia. Jedyne zastrzeżenie to takie, że akcja toczy się bardzo szybko, za szybko. Moim zdaniem książka byłaby o wiele lepszy, gdyby autorka nie spieszyła się z tą akcją i skupiła się bardziej na teraźniejszości. I byłaby zdecydowanie ciekawsza i grubsza, bo ta jest stanowczo za cienka i czyta się ją za szybko.


Podsumowując autorka świetnie grała na emocjach czytelnika. Wprowadzała świetną atmosferę niepewności. Wielokrotnie miałam łzy w oczach. Zdecydowanie sięgnę po kolejną część, którą się już nie mogę doczekać.

Ocena: 6/10

A ja tym czasem zabieram się do czytania "Czerwień rubinu", a wam życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych! 


8 komentarzy:

  1. Jest na liście moich książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nabrałam na nią ochoty po przeczytaniu Twojej recenzji, więc bardzo możliwe, że wezmę się za nią tuż po świętach :)
    Wesołych i rodzinnych Świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach, żeby tylko trafiła w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z tą książką, ale zapowiada się bardzo ciekawie. Chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka nie dla mnie.
    Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na swojej liście, więc kiedyś tam przeczytam, ale niestety nie prędko :/
    A za życzenia dziękuję i wzajemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zupełnie nie dla mnie, raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś na pewno tę książkę przeczytam, ale jak na razie mam już co czytać. :)

    OdpowiedzUsuń