wtorek, 24 stycznia 2012

5.Magia Avalonu-Aprilynne Pike


Tytuł:Magia Avalonu
Autor: Aprilynne Pike
Liczba stron: 297
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ocena: 7/10


Ostatnio pisałam wam o pierwszej części tej sagi "Skrzydła Laurel", dziś opisuję wam drugą część tej sagi.
Laurel  jedzie do Avalonu na wakacje, gdzie została wezwana do Akademii Avalońskiej z powodu nie właściwego poziomu umiejętności. Uczy tam się pilnie i systematycznie, poznaje matkę Tamaniego, pewną wróżkę o imieniu Katia i swoją byłą, najlepszą przyjaciółkę.

Po dwóch miesiącach nauki powraca do domu. Rodzice Laurel wiedzą o tym, że jest wróżką. Mama nie może zaakceptować tego, a ojciec wręcz przeciwnie.
W domu ćwiczy swoje umiejętności, robi eliksiry, które nie wychodzą jej za dobrze.
Ma przy sobie Dawida, który ją wspiera, spędzają razem każdą wolną chwilę.

Na jednej imprezie Laurel dostrzega, że Trolle obserwują ją. Ucieka z Dawidem  stamtąd, żeby  nikomu nic się nie stało. Trolle ich dorwały i chciały zabić, nie wyszli by  z tego cało, gdyby nie jedna kobieta-Klea, która poluje na trolle.

Mijają kolejne dni. Laurel wybiera się na święto Nowego Roku do Avalon, gdzie miło spędza czas z Tamanim. Wszystko było by w porządku, gdyby nie to, że chłopak ją pocałował i to na oczach jej ludzkiego chłopaka-Dawida.
Niełatwe życie Laurel robi się jeszcze trudniejsze- sprawy między nią a jej chłopakiem Dawidem komplikują się za sprawą Tamaniego.
Tego wieczoru Trolle porwały jej przyjaciółkę-Chelsea, a Laurel próbuję ją uratować.


Magia Avalonu była udaną kontynuacją pierwszej części i pewne jest, że sięgnę po kolejne części.

4 komentarze:

  1. Jeśli mi wpadnie w ręce w wolnej chwili chciałabym ją przeczytać, dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka :) Z resztą tak jak cała seria.
    http://ksiazki-alys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej serii, ale napewno to zmienię. Bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciagle się zastanawiam czy przeczytać tą serie czy nie i doszłam do wniosku że jeszcze w tym tygodniu kupię sobie pierwszą część

    OdpowiedzUsuń